skurcze

(21 wyników)
  • Mam ostatnio tak silne, ze muszę się ratować oddychaniem i czworkami! Zaczęło się już w sylwestra i trwa a teraz to dopiero 35 tydzień. Przy pierwszej ciąży już od 7 miesiąca brałam nospę bo jak lekarz dotknął wtedy brzucha w czasie skurczu to stwierdził, ze nie donoszę! przenosiłam trzy tygodnie! teraz nie biorę - ale się trochę boję żeby się nie rozkręcić, bo ciągle mam wrażenie, ze to już! Ale mija na szczęście! No i rozwarcie nie idzie, przynajmniej nie szło! jeszcze mam 3 eg...
  • nie myślcie, żem durna, że na forum takie pytanie. dziś jest mój 'termin'. od ok 17:30 coś jest na rzeczy, tzn bolesne skurcze (wcześniej bolesnych nie było zupełnie), od 20:30 zaczęłam zapisywać i są co 3-5 minut po ok 40 sek. To co mnie dziwi to to, żę są w miarę słabe - oglądam tv, piszę posta i żyję. Czy to może być fałszywy alarm? jak wlazłaam do wanny to brzuch mi stwardniał i nie puszczał, więc uciekłam. czop nie odszedł, wody też nie - co myślicie?
  • Mimo, ze mieszkam na tzw Wyspach dziele sie z Wami moimi przezyciami, wiem ze wiele problemow z porodem domowym zostalo mi oszczedzonych ze wzgldu na pozytywne nastawienie i odpowiednie zorganizowanie tego typu porodow przez system zdrowia. Mam nadzieje, ze w PL taki system zostanie niedlugo zorganizowany, czego zycze wszystkim forumowiczkom. Co do hypnobirthing (HB) musze powiedziec, ze sprawdzilam to na wlasnej osobie i metoda jest naprawde dobra. Od razu mowie, ze to byl t...
  • Witam, Jestem właśnie na finiszu trzeciej ciąży, zaplanowanej, przebiegającej prawidłowo, spokojnej. Pierwszy poród odbył się w szpitalu (w 35 tygodniu we śnie odeszły mi wody). Nie był przeżyciem traumatycznym, dobrze wspominam dużą pomoc mojego męża, rodziłam w wannie, potem na stołeczku porodowym. Niestety poród przyspieszany był masażem szyjki macicy, pamiętam że dostałam jakiś zastrzyk, nawet nie wiem jaki, no i w chwili największych skurczy musiałam się wdrapać na łóżko p...
  • pomału oswajam się ze swoją drugą ciążą, to dopiero paczatek ale żeby skrócić czas oczekiwania na pierwsze usg wizualizuję sobie piękny poród w domu;) mam wiele pytań, większość wiem - do położnej ale na ten moment może ktoś mi powie z własnego doświadczenia jak w praktyce oksytocyna wpływa na długość porodu? Mój pierwszy poród szpitalny był krótki. O 20.00 odeszły mi wody od razu zaczęła się akcja, o 21.00 byłam w szpitalu z 3 cm rozwarciem. Dostałam oksytocynę i po 2h mia...
  • Z porodu najmłodszej Tosi: O 5 rano obudził mnie skurcz. Twardy i z posmakiem bolesności. Podzieliwszy się tą radosną nowiną z mężem, spędziliśmy chwilę ciesząc się sobą, dzidziusiem i skurczem. Tyle że to było 2 dni przed terminem, a ja do tej pory rodziłam 14 dni po wyznaczonej dacie porodu i 10 dni po. Więc zaczęłam kombinować, co zrobić, żeby się upewnić, że to już: wzięłam odświeżający prysznic. Potem miła lektura i zabawa z psem.Oczywiście herbata z liści malin. Skurcze dal...
  • juz nawet nie domowy(choć to moje marzenie) swojego synka urodziłam 2 lata temu, miałam zrobioną cesarkę z powodu braku postępu porodu wyglądało to tak, ze w srode odszedł czop w czwartek zaczeło sie robic wilgotno-to wody zaczeły sie saczyc no wiec nie panikujac, pojechalismy na IP sprawdzic zy to wody-ale tak, a ze to byl 38tc to mnie zatrzymali nic sie nie działo, kilka skurczy przepowiadajacych, ale nieregularne i słabe i tak sobie chodzilam po szpitalu w piatek rano-brak rozwar...
  • Obserwując ilość mam, które dostają leki w ciąży od ginekologów i pamiętając doskonale własny przebieg ciąż i podejście do nich ginekologów zastanawiam się właśnie, czy dla ginów już nie tylko sam poród stał się patologią, ale i ciąża. Weźmy na ten przykład skurcze Braxtona- Hicksa- są to naturalne skurcze ciążowe przygotowujące macicę do porodu. Czy z ich powodu wiele kobiet nie dostaje No-spy, Duphastonu i innych leków na podtrzymanie? Nie zapomnę pewnej wizyty lekarskiej, g...
  • dziewczyny, szykujemy się z mężem do porodu domowego, ale ponieważ mieszkamy w bloku nurtuje nas może idiotyczna kwestia, ale jednak - czy ewentualny krzyk podczas porodu nie wywoła paniki sąsiadów z wezwaniem pomocy z zewnątrz? :) jak to było u was?
  • Miało być półdomowo, wyszedł poród szpitalny. Na szczęście nawet warunki na porodówce przypominającej przed południem ruchliwy włoski plac w centrum miasta (za parawanem sznur dziewczyn na ktg, jakieś amnioskopie, rozmowy z sąsiadującego pokoju socjalnego - marzyłam o cichym, przytulnym i odosobnionym schowku na szczotki) nie przeszkodziły w tym, żeby poszło szybko i całkowicie naturalnie. Obudziłam się o 3:30 ze skurczami. Nie dało się zasnąć, więc zaczęłam odliczać czas - były tak mniej wi...
  • Mam też do Was pytanie... Czy wiecie może, czy jest możliwość porodu naturalnego (nawet spróbowania) po dwóch cc? Pierwsze dziecko urodziłam w 2006 roku mając 18 lat (CC spowodowane zagrożeniem zamartwicy płodu, zielone wody, tętno dziecka malało przy skurczach), poród 11 dni po terminie, wywoływany oxy. Mimo tego, że na KTG rysowały się porządne skurcze, były bezbolesne, a rozwarcie tylko na 1,5cm. Krystian urodził się z wagą 3700g i mierzył 58cm.Drugie dziecko urodziłam w 2009 roku (21 lat)...
  • to wlasnie moj przypadek. Zaczelam rodzic 19.08. (dokladnie w terminie). Po dwoch godzinach lekkich skurczy, jak juz sie upewnilam ze sa regularne, zadzwonilam do naszej poloznej. Kazala dzwonic co godzine i informowac o postepach. Wykapalam sie, a skurcze zaczely byc coraz intensywniejsze. Potem zadzwonila polozna, ze przyjedzie pozniej, bo jej druga podopieczna tez zaczela rodzic - wlasnie odeszly jej wody. Ale skurcze, chociaz bolesne , dawaly sie jeszcze zniesc, wiec sie tym nie pr...
  • Szkoda, że nie mogłam napisać natychmiast, bo wszystko się zaciera mega szybko a jest co wspominać :) A było tak: Wstaliśmy wszyscy w piątek o 7.45, super wyspani, nawet ja, bo miałam tylko kilka przebudzeń w nocy, po których natychmiast zasypiałam. Zaraz potem zaczęły się jakieś małe, lekkie, totalnie nieregularne skurcze. Nie uważałam za konieczne wspominać o nich mojemu mężowi, żeby nie robić mu nadziei/ nie nakręcać. Zrobiliśmy natomiast plany na sobotę i niedzielę. Po czym...
  • Wszystko zaczęło się we środę 23 września. Aktywny dzień – spacer dookoła Malty, potem herbatka malinowa, schodzenie po schodach. Wieczorem byłam umówiona z moją położną na kontrolę sytuacji. Około 20 zameldowaliśmy się w szpitalu, położna mnie zbadała i okazało się, że z 3 cm rozwarcia jakie miałam do tej pory zrobiło się 4-5 cm. Decyzja, że powinnam pokazać się lekarzowi na izbie przyjęć i zasięgnąć jego porady co dalej. Pojechaliśmy spokojnie do domu, wzięłam prysznic, zapakowałam os...
  • Aby zrozumieć przebieg mojego porodu, muszę opisać co robiłam zanim on nastąpił. Była sobota 30.06.07, trzy dni po terminie, brzuch wysoko itd... Umyłam dwa okna, wyprasowałam górę prania, 3 godziny buszowałam po łódzkiej Galerii, jak zwykle w sobotę przepłynęłam 1200 m. na basenie i wykończona, w dobrym humorze wróciłam do domu. Marzyłam tylko o tym, aby wyciągnąć nogi. Była 22:00 i ...... się zaczęło. Bóle jak przed miesiączką co 5-6-7 min, częste wizyty w toalecie i przeświadc...
  • Nie wiem dlaczego, ale ta trzecia ciąża jest dla mnie wyjątkowo trudna, niby nic się nie dzieje złego, ale czuję się jak babcia, spojenie łonowe czuję jakby się rozjeżdżało w dwie strony:-) stopy bolą, skurcze co chwilę, robię kilka kroków i muszę usiąść:-) To dla mnie nowość, bo w poprzednich ciążach do ostatniego dnia jeździłam na rowerze, skakałam po lesie jak sarna a teraz czuję się bardzo niekomfortowo, zwłaszcza wieczorami:-( No i tak się zastanawiam, jak ja urodzę w tym domu z t...
  • i z tej okazji wklejam swój świeży opis porodu, który zrobiłam zaraz po, dla koleżanek z forum czerwcowego, dla Was planowałam napisać nieco obszerniejszy, ale niestety w końcu zabrakło mi czasu, ale ten jest całkiem śmiechowy:-) Dziewczyny jesteśmy tacy szczęśliwi, już za nami poród domowy:-) Było ciężko, oj bardzo, poród Tulipana to pikuś normalnie, ale opłacało się to przeżyć, teraz mogę chodzić w swoich pieleszach a Ignaś śpi w swoim łóżeczku:-) Ale słodki jest, taka kruszynka, ma...
  • euforia juz opadla, przezylam juz kryzys dnia trzeciego wie teraz z jakos takiej perspektywy moge chyba juz opisac moj porod domowy :) wieczorkiem 10ego lutego wplaczylismy sobie film, "sztuczna inteligencja" Adas-moj maz, oczywiscie nie doczekal konca i poszedl spac, ja wczulam sie oczywsicie w akcje i ogladalam do konca. gdzies kolo godziny jedenastej wieczorkiem zdecydowalam ze juz chyba pora spac. mialam juz wtedy lekkie skurcze, takie nawet dosc reguralne, ale ze juz wczesniej co...
  • Wieczorem jak zwykle około 9 położyłam dzieci spać i nic nie zapowiadało że to właśnie tej nocy zacznę rodzić. Skurcze przepowiadające miałam już od co najmniej miesiąca wiec nie brałam ich poważnie pod uwagę. Zaczęłam oglądać film, wypiłam mocną herbatkę z liści malin i przed jedenastą zadzwoniłam do lekarza (położnika)że być może będę go potrzebować, ale nie jestem pewna, bo mam leciutkie i bardzo nieregularne skurczyki. Film się skończył koło północy a u mnie się zaczęło. Skurcze był...
  • czesc kobitki :) a ja juz urodzilam :) opis pierwszy i bardzo krotki ale jeszcze musze do siebie dojsc po tych emocjach... nie do konca w domu ale co, jak i dlaczego opowiem w najblizszym czasie... urodzilam jako pazdziernikowa mama - termin mialam na 7.11... a w poniedzialek 29.10 o godzinie 12:00 zostalam mama malej Malgorzaty Anny waga 3250 dlugosc 54cm, caly porod trwal okolo 2,5 godziny (wszystkie etapy gdyby ktos pytal) a coreczka rodzila sie kiedy wyjezdzalam z windy na...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się