Dodaj do ulubionych

skurcze przepowiadające

24.02.08, 10:27
Mam ostatnio tak silne, ze muszę się ratować oddychaniem i
czworkami! Zaczęło się już w sylwestra i trwa a teraz to dopiero 35
tydzień. Przy pierwszej ciąży już od 7 miesiąca brałam nospę bo jak
lekarz dotknął wtedy brzucha w czasie skurczu to stwierdził, ze nie
donoszę! przenosiłam trzy tygodnie! teraz nie biorę - ale się trochę
boję żeby się nie rozkręcić, bo ciągle mam wrażenie, ze to już! Ale
mija na szczęście! No i rozwarcie nie idzie, przynajmniej nie szło!
jeszcze mam 3 egzaminy do pozdawania a potem dopiero rodzenie ;>wink
Tez miałyście silne przepowiadające?
Obserwuj wątek
    • silije.amj Re: skurcze przepowiadające 24.02.08, 10:55
      Raz i to w trzeciej ciąży zdarzyły mi sie takie, że myślałam że już tego dnia
      będę rodzić - ciągnęły się przez 4 godziny regularnie co 10 minut, wybrałam się
      na długi spacer z dziećmi, bo myślałam że się rozkręci, w czasie skurczu aż
      musiałam przystawać na tym spacerze, zadzwoniłam nawet do położnej, że coś się
      szykuje.
      A urodziłam dopiero 11 dni później!!! Ależ byłam zawiedziona...
      • jola-kropek Re: skurcze przepowiadające 24.02.08, 13:41
        tez tak mialam... polaczone z rozwolnieniem, wiec za kazdym razem myslalam ze to
        juz, a jak bylo juz to ciezko bylo mi uwierzyc ze to juz to! u gory jest fajny
        link do stronki jak samemu sprawdzic rozwarcie... mi sie bardzo przydal i nabyta
        "umiejetnosc" przekonala mnie danej nocy ze jednak rodze!!! smile
        • silije.amj Re: skurcze przepowiadające 24.02.08, 14:08
          A gdyby jeszcze tak ktoś przetłumaczył to o rozwarciu na język polski to w ogóle
          by była bajka wink
          • jola-kropek Re: skurcze przepowiadające 24.02.08, 15:09
            moze w weekend sie zabiore smile ten juz sie onczy niestety, ale w nastepny.
            obiecuje ze sie postaramsmile
      • lessing Re: skurcze przepowiadające 24.02.08, 16:02
        No też tak mam, raz na tydzień średnio, dochodze do 7, 5 min i
        koniec. Twoje 11 dni mnie troche niepokoi, bo my musimy jeszcze
        trochę dłużej pochodzić razem ;>
        Termin mam na 2 kwietnia!
        Ale faktycznie czytałam o samodzielnym sprawdzaniu rozwarcia szyjki,
        na toalecie najwygodniej podobno, chociaż dla mnie nie jest to
        proste, przyznam, ze względu na głebokie ustytułowanie tejże!
        Dzięki za wsparcie suspicious)
        • mammmcia Re: skurcze przepowiadające 02.03.08, 23:50
          U mnie chyba dość nietypowo było, bo urodziwszy trójkę dzieci w żadnej z ciąż nie odczułam nawet kawałka skurczu przepowiadającego. Gdy w pierwszej ciąży na 2 tyg. przed terminem poczułam skurcz, to myślałam, że to po zjedzeniu poprzedniego dnia michy truskawek. A półtorej godziny później byłam już na izbie przyjęć z 6-centymetrowym rozwarciem. Ale trzymam kciuki za dotrwanie do terminu!!!
          • jola-kropek Re: skurcze przepowiadające 03.03.08, 16:21
            mi sie wlasnie na kibelku najlepiej sprawdzalo... to ze szyjka jest
            u ciebie "nieosiagalna" znaczy ze porod jeszcze sie nie zaczal.
            pamietam ze w "ten" dzien szyjka byla bardzo nisko, praktyczne tuz
            przy samym ujsciu, dlatego wiedzialam ze odzse, bo bylo to cos
            innego. generalnie jak we wszystkim, nie ma na zaden "porodowy"
            temat jednozbaczne i jednej prawidlowej odpowiedzi. chodzi
            generalnie o zmany jakie zachodza i umiejetnosc ich auwazenia.
            • oldzinka Re: skurcze przepowiadające 17.03.08, 13:47
              Hej. Ja miałam skurcze od 7 miesiąca. Brzuch robił się twardy jak
              kamień. Lekarze zapisali nospę i też twierdzili, że mogę w każdej
              chwili urodzić. Nospy wzięłam 1 tabletkę przez całą ciążę. Urodziłam
              12 dni po terminie, a i tak jeszcze bym pochodziła, gdyby
              nadgorliwcy nie zaczęli wywoływać...
              Ja nie rozumiem czemu ogromna większość lekarzy traktuje skurcze
              przepowiadające jak wielkie zagrożenie dla ciąży. Przecież to czysta
              żywa fizjologia...
              • alexkieszek Re: skurcze przepowiadające 17.03.08, 15:50
                i u mnie skurcze były tragiczne.. przed świętami BN miałam kilka takich nocnych
                sesji, że na prawdę myślałam, że skończy się porodem... no-spa nie pomagała więc
                nie brałam... siedziałam w wannie i popijałam melise z miodem... urodziłam pod
                koniec 36 tygodnia...
                zresztą przed świętami miałam zupełnie płaską szyjkę ale gin stwierdził że
                dziecko już na pewno jest wystarczająco duże żeby się urodzić więc nie ma co...

                a zaczęły się te skórce w 33 tygodniu więc bardzo się cieszyłam, że dochodziłam
                te 3 tygodnie zwłaszcza, że nie chciałam rodzić jeszcze w starym roku...

                wanna i melisa działają cuda smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka