Mam ostatnio tak silne, ze muszę się ratować oddychaniem i
czworkami! Zaczęło się już w sylwestra i trwa a teraz to dopiero 35
tydzień. Przy pierwszej ciąży już od 7 miesiąca brałam nospę bo jak
lekarz dotknął wtedy brzucha w czasie skurczu to stwierdził, ze nie
donoszę! przenosiłam trzy tygodnie! teraz nie biorę - ale się trochę
boję żeby się nie rozkręcić, bo ciągle mam wrażenie, ze to już! Ale
mija na szczęście! No i rozwarcie nie idzie, przynajmniej nie szło!
jeszcze mam 3 egzaminy do pozdawania a potem dopiero rodzenie ;>
Tez miałyście silne przepowiadające?