Nie ma Drzonków szczęścia do dyrektorów :-(. Choma był pierwszym po Trybusie
(i moze jeszcze Muzgowej) dyrektorem, któremu dobro ośrodka leżało na sercu.
Był po prostu dobrym gospodarzem tego obiektu, starał się zaprowadzić porządek
i wypracował koncepcję wyprowadzenia tego ośrodka na prostą. Nie było
kolesiostwa, nie zostali zatrudnieni przyjaciele i znajomi królika, należało
się więc go pozbyć. Bo jeszcze nie daj Boże okazało by się, że można coś tutaj
osiągnąć. Niestety, jak zwykle k...