To było tak- moja Duśka raz i drugi przyprowadziła mi swoją koleżankę ze
wsi.Przemiły psiak. Trochę chudy, zapchlony i skołtuniony. Wyczesałam,
odkarmiłam, odpchliłam-suczka przebywałam u nas całe dnie- wieczorem
odprowadzałam ją do sąsiadów.Kiedy po raz kolejny usłyszałam, ze dostaje
lanie ( głównie za podbieranie kurom jajek) nie wytrzymaliśmy z mężem...Od
lipca sunia jest u nas- akurat miała cieczkę, więc dobrze się stało, bo
mogliśmy ją upilnować.Poprzedni właściciel zaaplikow...