Zawaliło się już dawno. A dziś nie widać tam nikogo, kto by coś robił.
Może jest już po remoncie a my o tym nie wiemy.
Ruch jest już puszczony w obie strony.
Więc może tak ma być na stałe?
W Polsce nie ma z niczym problemu. Dopiero jak na tory spadnie autobus pełen
ludzi to się ktoś ocknie.
Więc niech tu oderwie się drugi kawał betonu to ktoś poleci, a ktoś ruszy tyłek
do roboty. Czego sobie i nam wszystkim życzę