tak się zastanawiam. Przed chwilą dzwonił do mnie gostek ze sprawą, no
powiedzmy, mało pilną.
Kiedyś były takie niepisane reguły, że w sprawach pilnych lub b.pilnych można
było zadzwonić po 22.00
No, teraz chyba zostaje włączanie poczty głosowej lub wyłączanie telefonu...
Co sądzicie?