Jestem teoroczną absolwentką i odbyłam któregoś dnia nie miłą rozmowę
kwalifikacyjną w pewnej firmie(poszukiwali recepconistki). Zaraz na początku
mój przyszły pracodawca krzyknął: "Jak to się Pani ubrała???Jak na rozmowę do
pracy jako sekretarka w pustej i nic nie znaczącej firmie a nie jak do pracy
jako recepcjonistka w sportowym klubie!!!!" Popatrzałam na tego "miłego" Pana
i nie wiedziałam co powiedzieć?! Warto dodać że ubrałam spódnicę do kolan i
bluzeczkę bez żadnego dekoltu...