Trudne to chyba, skoro mówi się, że "takt to coś, dostrzegane wówczas gdy go
nie ma".
Zawsze z oburza mnie brak taktu.
Niedawno jednak, sam chyba zachowałem się tutaj nietaktownie.
Otworzyłem dla wielu niezrozumiały wątek, który był moją, gniewną reakcją na
nietaktowną, w moim odczuciu próbę prowadzenia z nami rozmowy.
Wyrzuty sumienia, są niekiedy jedyną konsekwencją jaką ponosimy za takie
zachowanie.
Jak reagować, gdy spotykamy się z nietaktem?
Jak unikać swoich zachowań, za kt...