Mój syn ma dziewczynę, z którą nas często odwiedza. No niby wszystko ok, ale ( może przesadzam) w trakcie odwiedzin czy to z okazji świat czy innych okoliczności, dziewczyna nie oferuje mi swojej pomocy np. przy podawaniu do stołu, bądź sprzątaniu. Nie mam córki, która mogła by mi pomóc. I tak to wygląda, że podając do stołu czy przygotowując posiłki pomaga mi syn a jego dziewczyna siedzi i patrzy. Na początku znajomości powiedziałam, że jeśli chce coś do picia to niech się nie krępuje i zr...