Czy ktoś wyleczył tasiemca balsamem lub Vernicadisem,a może coś
innego pomogło?Proszę o pomoc bo juz jestem u kresu wytrzymałości.
Cos niby zdycha,ale ile cierpienia mam to nawet nie chce
pisać.Ludzie biorą chemię i jest ok,a mi nawet Pyrantel
zaszkodził.Ból i zawroty głowy,źrenice jak spodki,pijana,biegunka i
kurcze brzucha okropne,zę bez kroplówki bym nie wytrzymała. Proszę o
rady,za wszystkie będe wdzięczna. pozdrawiam.