ubezpieczenie
(6 wyników)
-
Ja już od dawna nie mam.W jaki sposób to można zrobić.Dostęp do lekarzy
jest dla mnie zamknięty.Wprawdzie prawo mówi jasno że do psychiatry nie
potrzeba ubezpieczenia ale ZOZ-y bronią się przed takimi jak mogą.
W rzeczywistości jest to fikcja.Jak Wy jesteście ubezpieczeni?Ilu z Was ma
pracę?Pozdrawiam.
-
Wiecie co ,mam problem... moze sie orientujecie w tym.
bo mam 20 lat, musialam przerwac studia ze wzgledu
na nerwice lękowa, a wlasciwie teraz boje sie wychodzic z domu.
no i w zwiazku z przerwaniem studiow juz w tym roku nie mam ubezpieczenia...
wczesnij mialam rodzinna ksaizeczke zdrowia, ale widze ze ona obejmuje tylko
uczace sie osoby. No wiec sprawa jest taka ze NIE mam ubezpieczenia.
W ZUSie podobno mozna sie ubezpieczyc ale trzeba placic 200zl miesiecznie -
bezsensu,
co wiec m...
-
Jak dostać się na psychoterapię w ramach ubezpieczenia? Czy ktoś z was z niej
korzystał? Słyszałem, że tylko tam naprawdę leczą, a nie wyciągają pieniądze.
Jakie są plusy i minusy psychoterapii państwowej? W jakich ośrodkach w
Warszawie jest ona prowadzona?
-
Byłem u psychiatry i psychologa w szpitalu MSWiA w Warszawie, brałem Seroxat, Atarax i Sulpiryd, byłem dwukrotnie w szpitalu leczenia nerwic w Komorowie na terapii. Nie pracuję, nie uczę się, nie mam ubezpieczenia. Nie wiem już co ze sobą zrobić, do kogo się zwrócić, a do wariatkowa nie mam zamiaru iść. Co może mi jeszcze pomóc?
-
hej
straciłam ubezpieczenie zdrowotne i nie przyjmują już mnie do przychodni
psych. skończyła mi się nawet denna fluoksetyna, z mojej winy zresztą, bo
zjadłam całą paczkę naraz żeby się otruć i zasnąć - ale nic się nie stało.
nawet umrzeć już nie potrafię.
właśnie straciłam ostatnie środki do życia, nie mam rodziny ani przyjaciół,
którzy by mi pomogli - nagle wszyscy odwracają głowę i udają że nie słyszą że
ich nie ma, kiedy są mi potrzebni.
nie wiem co dalej robić. to ...
-
mam obawe, ze w pewnych okolicznosciach (jakis nagly, negatywny zwrot w moim
zyciu) nie wytrzymam i to zrobie. Jeszcze nigdy nie doswiadczylem czegos
naprawde bolesnego w zyciu a wiem, ze tak nie mozna przejsc zycia. Jestem
slaby psychicznie i chyba mam tzw. niedojrzala osobowosc (trudnosci z
funkcjonowaniem w spoleczenstwie, problemy w kontaktach z ludzmi, nigdy nie
mialem i nie mam przyjaciol). Mysle, ze zycie mnie po prostu przerasta. Mam
lat 30