Mam niedrożne jajowody i jedyną szansą jest in vitro niestety w chwili
obecnej nie stać nas na nie, a zegar tyka... Tak bardzo liczyłam ż nowy rząd
pomoze takim parom jak my ale niestety sie przeliczyłam. Musimy liczyć tylko
na siebie. Nawet nie dopuszczam myśli ze za pierwszym razem sie nie uda.
Dlaczego osoby takie jak my są traktowane jak te którym nie należy się żadane
refundowane leczenie, przeciez nie chciałam być chora i to nie jest moja winą.