Tak można by było to nazwać. Ponieważ teoria o samobójczych skłonnościach pilotów jest raczej mrzonką, śladów upragnionego spisku (i stojącego za nim zamachu) nie wykryto, a postawa niektórych jego członków jest daleka od normalnej można przypuszczać, że PiS ma problem. Od Rosji dostał bowiem figę. Figę z MAK-iem.