Mieszkam w kamienicy która opiekuje się zrzesznie wlascicieli i
zarzadcow domow...Kamienica jest w zlym stanie, balkony sypiace sie
wszytskim na glowe w jeszcze gorszym...
Ustne prosby o remont nic nie daly.Mieszkancy kamienicy wystosowali
wiec pismo, ze prosza o remont balkonow, bo zagrazaja mieszkancom i
przechodniom...w odpowiedzi....balkony nam usunieto.
i co teraz?niedosc ze dom zostal oszpecony to w dodatku cynicznie
pozbawiono nas jedynego luksusu jakim byly te balkony<...