Bogactwo z ropy, której Wenezuela jest piątym producentem w świecie, Chavez
wyjął spod kontroli banku centralnego i parlamentu. Rozdaje je na programy
socjalne, bezpłatną służbę zdrowia w dzielnicach biedoty, darmowe nauczanie
przez 20 tys. sprowadzonych z Kuby nauczycieli.
Język Chaveza odwołuje się do chrześcijaństwa. W centrum uwagi znajdują się
ludzie biedni. Biedni powinni być jednak cierpliwi, bogaci natomiast - stale
zdobywać się na gesty miłosierdzia i solidarności. "Nie je...