-
Bardzo miło się ogląda ale pokazuje Radom jako miasto... samochodów. :(
-
o Matko Boska ! CO ZA PIRAT!
Sam tam często jeżdżę ponad 100km/h i nie podzielam tej histerii co policja i autor tekstu. To jest dwujezdniowa droga ze znakomitą widocznością i kierowca ma tam bardzo dużo czasu na reakcję. Wystarczy popatrzeć na statystyki i widać że w tym miejscu nie ma wypadków z powodu przekroczenia prędkości. Po prostu policja nabija sobie statystyki.
-
[...]Pusty pojazd waży 22,5 tony[...]
I taki ciężar wytrzymają płyty na placu przed Urzędem Wojewódzkim?
-
Czy mógłby mi ktoś z redakcji wytłumaczyć co takiego strasznego i nielegalnego jest jeżeli chodzi o spychany samochód, który odmówił posłuszeństwa? Miał dalej stać na środku skrzyżowania i blokować ruch?
-
zgadzam sie z tym ze trzeba nauczyć podstowych zwrotów języka migowego, ale to co jest pokazane w filmiku to nie ma nic wspólnego z językiem migowym, lecz to jest język migany, i to jest podstawowa różnica miedzy PJM (migowy) a SJM (migany). Język migany nie spełnia wymogów by był językiem naturalnym, gdyż łączy jeden język i drugi jezyk, czyli jest wygodny dla słyszacych gdyż miga się na podstawie gramatyki polskiej, a tak nie można.
-
BUFON!!!
-
[b]OKIEM REKONSTRUKTORA[/b]
Miałem przyjemność prowadzić radomską grupę rekonstrukcji
historycznej, bardzo dobrze znaną wśród odtwórców wczesnego
średniowiecza. Obecnie zajmuję się rekonstrukcją 2 wojny światowej i
współczesnej armii niemieckiej oraz najemników w Iraku...
Uczestniczyłem w kilkudziesięciu imprezach historycznych, byłem
zapraszany na międzynarodowe imprezy do Skandynawii, Niemiec czy
Rosji...
...
Impreza p.Bednarczyka była amatorska, co innego działo się na "polu ...
-
Jak kamera w aucie złamała karierę radnego PiS
Maja Sałwacka2007-03-16, ostatnia aktualizacja 2007-03-16 12:30
Władysław Drozd, zielonogórski radny PiS, miał chrapkę na posadę dyrektora
Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Pracował tam jako egzaminator. O tym,
jak próbuje załatwić sobie posadę opowiedział przez komórkę znajomemu. Traf
chciał, że rozmawiał w służbowym samochodzie (bez zestawu głośnomówiącego), a
całą rozmowę nagrała zamontowana tam kamera. "Gazeta" dotarła do tego...