Cześć, dziewczyny!
Też jestem w ciąży. W 9 (chyba) tygodniu. Do mdłości już się przyzwyczaiłam,
i do tego, że śpię jak niedźwiedź zimą też, ale nic nie mogę poradzić na
zapachy!
Najgorszy jest pies. Pies, jak pies, ma swój zapaszek, tylko, że nikomu tak
to nie przeszkadza. Mi do pewngo czasu też nie. A teraz nie mogę znieść tego
smrodu. Są dnie, które spędzam w jedynym pokoju, który ma drzwi i chyłkiem z
zatkanym nosem przemykam się do łazienki czy kuchni.Oczywiście każde nabranie...