-
Hej dziewczynky, potrzebuję chyba porządnego kopa. Nie wiem co się ze mną dzieje. Ostatnio w pracy mam trochę kłopotów, ale już się normuje. Jednak stwierdziłam, że się chyba wypaliłam w tym co robię. Jestem jak robot, robię bo muszę tak mnie zaprogramowano. Praca nie sprawia mi już takiej satysfakcji, chyba zaczynam jej nie lubić. Może też wpływ ma atmosfera w pracy. To nie to co było jeszcze rok temu. Teraz każdy zajęty sobą, udaje że ma dużo pracy i na nic czasu. Co sie dzieje z tym świate...
-
jak myślicie, czy lokal dla matek/rodzin z dziećmi wypali? mamy mają czas porozmawiać, a animator zajmuje się dziećmi. znalazłby się lokal o dość duzym metrażu. Mogłyby tam być również akcesoria dziecięce, np. w komisie. Wiadomo, z dziećmi wieczorami rzadko ktoś wychodzi, więc wieczorem mogłoby to funkcjonować jako zwykły lokal.
-
Czy da się uratować ubrania (dokładniej ciemne koszulki) na których po
suszeniu w czasie bardzo słonecznej pogody zostały wypalone ślady , tak mniej
więcej od połowy w dół kolor jest wyblakły. Czy da się to jeszcze jakoś
naprawić? Będę wdzięczny za wszelkie rady .
-
Młody ma już 20 miesięcy. Siedzę na wychowawczym. Nie mam na nic siły mimo że nic nie robie....... Cały czas czekam na coś ale sama nie wiem na co. Codziennie to samo, byle do drzemki, byle do powrotu męża, byle do rana.......
Nie wiem co mi jest. Nie mam ochoty wyjść na spacer, ugotować, bawić się z synem. Nie mam ochoty na nic.
Depresja była po porodzie, brałam leki kilka miesięcy, od roku nie biore było ok.
Czy to powtórka? Czuje się inaczej, nawet płakać mi sie nie chce....
Może to k...
-
Czesc Kobitki
Postanowilam poprosic was o rade i wygadac sie bo nie mam już siły... znaczy sie mam ale jestem zmęczona.
Mam 31 lat synka 5,5 letniego i od poczatku kiedy sie urodził praktycznie wychowuje go sama. Maż pracowal jak syn sie urodzil jako kurier cale dnie go nie bylo, a przeprwadzilismy sie z dala od rodzinki do innej dzielnicy gdzie komunikacja miejsca to bite 60 min. Dziecko z problemami neurologicznymi, okulista, kariolog, rehabilitacja i ja sama z tym wszystki, czasem ...
-
hello
Kobitki czy któras z Was też ma tak jak ja tzn. czuje ze cos w zwiazku siewypalilo???
no niby dlugo ze soba nie jestesmy ( 3 lata) a ja juz czuje ze oprocz dzidzi nic nas nie laczy...
owszem gadamy na jakies tam blahe tematy tytpu jak maly co w pracy tip. ...
a jesli chodzi o lozku to tu na tym polu tez nie ekcesów :/
ja najchetniej od razu bym p[adal , nie lubie jak jestem wpolsnie a on robi podchody do mnie...
chyba cos z e mna nie tak....
-
Po siedmiu latach bycia mamą (a od roku podwójną) czuje, że już się wypaliłam
na tym stanowisku...Wciąż trzeba być w gotowości, starać się, dawać, dawać i
dawać...i niestety nie ma kiedy "naładować akumulatora". Przebywanie z
dziećmi przestało mi sprawiać radość, a od kilki dni patrzę na nie wręcz z
obrzydzeniem. Czy któraś z Was też tak miała? I jak sobie poradziłyście?
-
Dotychczasowy efekt burzy mózgów:
KFBK
rara avis
HasKama
Problem generalnie straszliwy, jak już co mi się podoba to jak to napiszę i przeczytam to już mniej :(
Nazwa musi być uniwersalna, dlatego nie podaję branży. Chciałabym żeby była łatwa do wymówienia, zapamiętania, nasuwała pozytywne skojarzenia, ale za chiny nic nie umiem wymyśleć. Najchętniej nazwałabym firmę Adidas :)
Czy macie sugestie, komentarze?
-
Niby wszystko fajnie zorganizowane, jedziemy do moich rodziców, mama wszystko przygotowała, ubrania poprasowane, w domu czysto, prezenty zapakowane itd., ale jakoś tak mi dziwnie. Stresuję się, że coś nie wypali, że prezenty będą nietrafione, ktoś zachoruje i trzeba będzie zostać w domu a tu nic u nas nie jest przygotowane (tylko u mamy), i takie różne typu: fochy bratowej, bezpieczeństwo dzieci. A Wy? Też tak macie???
-
Pracujecie w różnych firmach, biurach, sklepach itd.
Przychodzi Pan/Pani i ma w ofercie rewelacyjne, świeże bułeczki, z serem
żółtym, szyneczką i sałatą. Wszystko świeże, estetyczne, domowo robione (nie
maszynowe), w cenie 1,50.
Czy byście kupiły? Może nie codziennie, ale np. co drugi dzień?
Czy by Was kusiły?
Proszę o odpowiedzi normalne, nie szydercze.
Dziękuję.
-
Mam już dosyć tego wszystkiego!!!! Najbardziej chciałabym gdzieś zniknąć z
moją córeczką. Mam niby fajnego męża, ale na pomoc w czymkolwiek z jego strony
nie mogę już liczyć.Piszę "już" bo kiedyś chętnie we wszystkim mi pomagał, ale
od kiedy mamy dziecko jest coraz gorzej. I nie chodzi mi tu bynajmniej o
sprzątanie czy zabawę z dzieckiem, czego unika jak ognia. Przepraszam
codziennie wynosi śmieci jak wychodzi do pracy i stara się wieczorem kąpać
małą. Przeprowadzenie remontu, naprawa c...
-
Juz jestem...całkowicie...
Po prostu nie wiem o co w tym wszystkim chodzi...
To mój ostatni "polityczny" post, chyba przestane się przejmowac, tak jak
zreszta wiekszość.
Koalicja durni, niech ich szlaczek...
-
Jak myślicie emamy czy jest zapotrzebowanie na kameralne księgarnie
dla dzieci takie z duszą:-) gdzie można odpocząć,poczytać,napić się
pysznej kawy z pianką serwowanej na rózne sposoby i zjeść domowe
ciasto. Oczywiście w księgarni-czytelni jest kącik zabaw dla dzieci
i opiekunka,która czuwa nad maluchami.Czy otwieranie takiego miejsca
ma sens????
-
Mam jakąś pustkę w sobie. Co tu zrobić na dodanie energii
-
Rzadko piszę na forum, raczej czytam, co inni (inne) maja do powiedzenia,
ale dzisiaj już nie wyrobię. Chciałabym się dowiedzieć jak radzicie sobie z
poczuciem pustki i monotonii "mamy na wychowawczym"?
Mój synek ma prawie roczek, jest rozkoszny, ciekawy swiata, marudny w miarę,
ale potwornie absorbujący. Całe moje życie kręci się wokół niego. Mąż
kochający i oddany, ale wiecznie w pracy, a potem jeszce uczący się więc
wciąż nieobecny. Bardzo się staram dbać o wszystko o dom, obia...
-
Jako że na Was zawsze można liczyć, chciałabym zapytać, czy któraś z Was poddała się depilacji laserem? Czy to faktycznie jest skuteczne "na zawsze"? No i oczywiście ile taka przyjemność kosztuje, bo to też ważne
Pozdrówka
Basia