nie wiem, co takiego fajnego jest w jego kolekcjach, przeciez w tym nie da sie
wyjsc nawet na najbardziej odjechany melanz...
co to prjektowanie dla samej sztuki? bez sensu.
zreszta ten artykul jest troche za bardzo ckliwy, pani reporter zachowuje sie,
jakbysmy stracili co najmniej szymborska albo wajde :/