kombinat_norylsk
30.03.04, 00:50
W 1982 roku , administracja Reagana usunęła Irak Saddama Husseina z listy
państw wspierających terroryzm mimo tego, że dysponowała niezbitymi dowodami
winy. Do podjęcia decyzji doszło w chwili gdy Irak był na granicy przegrania
wojny z Iranem, rozpoczętej rok wcześniej, w sierpniu 1980 roku. W tym samym
czasie, zgodnie z treścią spisanych pod przysięgą zeznań Howarda Teichera
(1995), członka Rady Bezpieczeństwa Narodowego, prezydent Reagan wprowadził
Stany Zjednoczone bezpośrednio w sam środek tego konfliktu:
W czerwcu 1982, prezydent Reagan powziął decyzję że Stany Zjednoczone nie
mogą sobie pozwolić na przegraną Iraku w wojnie z Iranem. W związku z tym,
Stany Zjednoczone zobowiązane są użyć wszelkich środków koniecznych i
zgodnych z prawem by do tego nie dopuścić. Prezydent Reagan nadał swoim
słowom charakter formalny wydając Dyrektywę Decyzyjną Bezpieczeństwa
Narodowego (org. National Security Decision Directive - NSDD) w podobnym
brzmieniu jeszcze w 1982 roku. Mogę osobiście potwierdzić istnienie tej
dyrektywy ponieważ wspólnie z innym członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego,
Geoffem Kempem, tę dyrektywę spisaliśmy. Sama dyrektywa (NSDD) a także jej
numer identyfikacyjny są ściśle tajne.
Dyrektor CIA Casey był osobą bezpośrednio odpowiedzialną za zapewnianie
Irakowi wystarczających ilości broni, amunicji i środków transportu
potrzebnych do pewnego zwycięstwa w wojnie z Iranem. Realizując cele tajnej
Dyrektywy, Stany Zjednoczone aktywnie wspierały iracki wysiłek wojenny
miliardami dolarów w kredytach, danymi wywiadu wojskowego i doradcami ds.
strategii, oraz poprzez zapewnienie płynności w handlu bronią między Irakiem
a państwami trzecimi.
W grudniu 1983, Stany Zjednoczone pogłębiły stosunki z Irakiem, doprowadzając
do spotkania dyplomatów w Bagdadzie. Reprezentantem rządu amerykańskiego i
specjalnym wysłannikiem (special envoy) na Bliski Wschód był Donald Rumsfeld,
obecny sekretarz obrony w rządzie G.W. Busha, przewodzący frakcji jastrzębi,
dążącej do wojny z Irakiem A.D. 2003. Rumsfeld spotkał się z ministrem spraw
zagranicznych Iraku, Tarikiem Azizem, a także z samym prezydentem Husseinem,
któremu to dostarczył list od prezydenta Ronalda Reagana. Treść listu
pozostaje tajna, jednak notatki ze spotkania rzucają trochę światła na
przebieg spotkania.
Saddam wyraził swe wielkie zadowolenie z treści listu od prezydenta, a Taziz
cytował słowa Reagana że "wojna iracko-irańska może stanowić poważny problem
dla bezpieczeństwa i ekonomicznych interesów Stanów Zjednoczonych, ich
przyjaciół w regionie i reszty wolnego świata".
Howard Teicher zeznał że Rumsfeld przekazał także ofertę pomocy od Izraela:
Izraelczycy skontaktowali się z naszą stroną podczas spotkania w Jerozolimie,
w którym obaj z Donaldem Rumsfeldem uczestniczyliśmy. Minister Spraw
Zagranicznych Izraela, Icchak Shamir spytał Rumsfelda o możliwość pomocy ze
strony Stanów Zjednoczonych w dostarczeniu tajnej oferty pomocy dla Iraku.
Stany Zjednoczone zgodziły się. Razem z Rumsfeldem pojechaliśmy do Bagdadu
gdzie towarzyszyłem mu podczas spotkania z szefem irackiego MSZ, Tarikiem
Azizem. Gdy usłyszał od Rumsfelda o izraelskiej propozycji pomocy, nie chciał
nawet przekazać Saddamowi Husseinowi listu z treścią izraelskiej oferty
tłumacząc nam że Hussein z miejsca by go zastrzelił.
Dwanaście dni po spotkaniu, amerykańska decyzja o tym że Irakowi nie wolno
pozwolić przegrać wojny z Iranem - co wyrażone zostało w NSDD z 1982 roku -
trafiło na łamy Washington Post. Trzy miesiące później, pod koniec marca '84,
Rumsfeld wrócił do Bagdadu by ponownie spotkać się z Azizem. Do spotkania
doszło w tym samym dniu w którym ONZ doniosło o użyciu broni chemicznej przez
stronę iracką w wojnie z Iranem.
Nie odstraszyło to bynajmniej Stanów Zjednoczonych i 26 listopada 1984 roku
prezydent Reagan przyjął w Białym Domu Tarika Aziza w celu przywrócenia
kontaktów dyplomatycznych między dwoma państwami. Stosunki pogorszyły się
poważnie w 1967 roku, w skutek wojny arabsko-izraelskiej. Używanie broni
masowego rażenia raczej nie było tematem dyskusji, bo na pewno nie było to
dla Ameryki zaskoczeniem.
Stany Zjednoczone cały czas wspierały Irak oferując pomoc i doradców. New
York Times donosił w 2002 roku;
Pomimo tego że starsi członkowie reaganowskiej administracji publicznie
potępiali używanie przez Irak gazu musztardowego, sarinu gazu VX i innych
substancji toksycznych, wielu oficerów Armii amerykańskiej donosiło że
prezydent Reagan, wice-prezydent George Bush i doradcy ds. bezpieczeństwa nie
wycofywali poparcia dla ściśle tajnego programu w ramach którego ponad 60
oficerów DIA (Defense Inteligence Agency) dostarczało stronie irackiej
szczegółowe informacje dotyczące rozmieszczenia wojsk irańskich, bojowych
planów taktycznych, planów nalotów i oszacowania zniszczeń.
Jak gdyby samo dopuszczanie do używania przez Irak broni chemicznej i
biologicznej przeciwko Iranowi nie starczało, Stany Zjednoczone swą pomoc
jeszcze powiększyły.
W 1998 William Blum napisał:
Według raportu komisji senackiej z 1994 roku, prywatni dostawcy ze Stanów
Zjednoczonych, posiadający licencję amerykańskiego Departamentu Handlu (US
Department of Commerce), wyeksportowali między 1985 a 1989 całą gamę
zabójczych biochemicznych środków bojowych zapewniających w przypadku
bezpośredniego kontaktu długa i pełną cierpienia śmierć. Były to między
innymi:
- Bacillus Antracis (bakterie wąglika)
- Clostridium Botulinum (do produkcji toksyn botulinowych)
- Histoplasma Capsulatam (do produkcji wirusa niszczącego płuca, mózg, rdzeń
kręgowy i serce)
- Brucella Melitensis (doprowadza do gnicia większości organów wewnętrznych)
- Clostridum Perfringens (silnie toksyczna bakteria wywołująca przeciągłe
stany zapalne organizmu)
- Clostridium Tetani (wysoce toksyczna substancja)
Oprócz tego na liście eksportowej znalazły się jeszcze: Escherichia coli (E.
Coli), materiał genetyczny - DNA człowieka i różnych bakterii, oraz
kilkadziesiąt innych patogenów. "Ten materiał biologiczny był najwyższej
jakości i w pełni gotowy do dalszej reprodukcji", stwierdzał raport komisji
senackiej. "Dopiero po jakimś czasie ustalono że materiały znalezione i
wywiezione z Iraku przez oenzetowskich inspektorów były w istocie tymi samymi
materiałami które to do Iraku wyeksportowały Stany Zjednoczone".
Dalej, raport stwierdzał, że eksport z USA do Iraku zawierał w sobie
materiały służące do rozpoczęcia prac nad bronią chemiczną, plany instalacji
i urządzeń technicznych czy sprzęt do napełniania głowic.
Eksport trwał nieprzerwanie aż do 28 listopada 1989 roku, i to pomimo pełnej
świadomości faktu, że wojska irackie używają do walki z Irańczykami i Kurdami
broni chemicznej już od 1984 roku.
Fajnie jest uzbrajać kraj zamieszany w krwawa wojnę, ale nie ma to jak samemu
ubrudzić sobie ręce. Członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Howard Teicher,
zeznał że ten sposób myślenia bliski był zarówno prezydentowi Reaganowi jak i
jego zastępcy, wice-prezydentowi Bushowi. Wmieszali się oni w konflikt iracko-
irański bezpośrednio, samemu doradzając w kwestii prowadzenia wojny:
Na przykład, w 1986 roku, prezydent Reagan wysłał tajną wiadomość do Saddam
Husseina w której prosił by Irak przyśpieszył wojnę z powietrza i nasilił
bombardowania Iranu. Wiadomość ta dostarczona została prezydentowi Egiptu,
Mubarakowi, przez wice-prezydenta Busha by z kolei, już za pośrednictwem
Mubaraka dotrzeć do uszu Saddama Husseina. Podobne uwagi natury doradztwa
strategicznego docierały do prezydenta Husseina poprzez kontakty z wieloma
europejskimi i bliskowschodnimi głowami państw. Byłem autorem notatki dla
Busha z której korzystał podczas rozmowy z Mubarakiem w 1986, uczestniczyłem
także w wielu spotkaniach z europejskimi i bliskowschodnimi głowami państw,
podczas to których dyskutowano formy