30.03.04, 00:50
W 1982 roku , administracja Reagana usunęła Irak Saddama Husseina z listy
państw wspierających terroryzm mimo tego, że dysponowała niezbitymi dowodami
winy. Do podjęcia decyzji doszło w chwili gdy Irak był na granicy przegrania
wojny z Iranem, rozpoczętej rok wcześniej, w sierpniu 1980 roku. W tym samym
czasie, zgodnie z treścią spisanych pod przysięgą zeznań Howarda Teichera
(1995), członka Rady Bezpieczeństwa Narodowego, prezydent Reagan wprowadził
Stany Zjednoczone bezpośrednio w sam środek tego konfliktu:

W czerwcu 1982, prezydent Reagan powziął decyzję że Stany Zjednoczone nie
mogą sobie pozwolić na przegraną Iraku w wojnie z Iranem. W związku z tym,
Stany Zjednoczone zobowiązane są użyć wszelkich środków koniecznych i
zgodnych z prawem by do tego nie dopuścić. Prezydent Reagan nadał swoim
słowom charakter formalny wydając Dyrektywę Decyzyjną Bezpieczeństwa
Narodowego (org. National Security Decision Directive - NSDD) w podobnym
brzmieniu jeszcze w 1982 roku. Mogę osobiście potwierdzić istnienie tej
dyrektywy ponieważ wspólnie z innym członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego,
Geoffem Kempem, tę dyrektywę spisaliśmy. Sama dyrektywa (NSDD) a także jej
numer identyfikacyjny są ściśle tajne.

Dyrektor CIA Casey był osobą bezpośrednio odpowiedzialną za zapewnianie
Irakowi wystarczających ilości broni, amunicji i środków transportu
potrzebnych do pewnego zwycięstwa w wojnie z Iranem. Realizując cele tajnej
Dyrektywy, Stany Zjednoczone aktywnie wspierały iracki wysiłek wojenny
miliardami dolarów w kredytach, danymi wywiadu wojskowego i doradcami ds.
strategii, oraz poprzez zapewnienie płynności w handlu bronią między Irakiem
a państwami trzecimi.

W grudniu 1983, Stany Zjednoczone pogłębiły stosunki z Irakiem, doprowadzając
do spotkania dyplomatów w Bagdadzie. Reprezentantem rządu amerykańskiego i
specjalnym wysłannikiem (special envoy) na Bliski Wschód był Donald Rumsfeld,
obecny sekretarz obrony w rządzie G.W. Busha, przewodzący frakcji jastrzębi,
dążącej do wojny z Irakiem A.D. 2003. Rumsfeld spotkał się z ministrem spraw
zagranicznych Iraku, Tarikiem Azizem, a także z samym prezydentem Husseinem,
któremu to dostarczył list od prezydenta Ronalda Reagana. Treść listu
pozostaje tajna, jednak notatki ze spotkania rzucają trochę światła na
przebieg spotkania.

Saddam wyraził swe wielkie zadowolenie z treści listu od prezydenta, a Taziz
cytował słowa Reagana że "wojna iracko-irańska może stanowić poważny problem
dla bezpieczeństwa i ekonomicznych interesów Stanów Zjednoczonych, ich
przyjaciół w regionie i reszty wolnego świata".

Howard Teicher zeznał że Rumsfeld przekazał także ofertę pomocy od Izraela:

Izraelczycy skontaktowali się z naszą stroną podczas spotkania w Jerozolimie,
w którym obaj z Donaldem Rumsfeldem uczestniczyliśmy. Minister Spraw
Zagranicznych Izraela, Icchak Shamir spytał Rumsfelda o możliwość pomocy ze
strony Stanów Zjednoczonych w dostarczeniu tajnej oferty pomocy dla Iraku.
Stany Zjednoczone zgodziły się. Razem z Rumsfeldem pojechaliśmy do Bagdadu
gdzie towarzyszyłem mu podczas spotkania z szefem irackiego MSZ, Tarikiem
Azizem. Gdy usłyszał od Rumsfelda o izraelskiej propozycji pomocy, nie chciał
nawet przekazać Saddamowi Husseinowi listu z treścią izraelskiej oferty
tłumacząc nam że Hussein z miejsca by go zastrzelił.

Dwanaście dni po spotkaniu, amerykańska decyzja o tym że Irakowi nie wolno
pozwolić przegrać wojny z Iranem - co wyrażone zostało w NSDD z 1982 roku -
trafiło na łamy Washington Post. Trzy miesiące później, pod koniec marca '84,
Rumsfeld wrócił do Bagdadu by ponownie spotkać się z Azizem. Do spotkania
doszło w tym samym dniu w którym ONZ doniosło o użyciu broni chemicznej przez
stronę iracką w wojnie z Iranem.
Nie odstraszyło to bynajmniej Stanów Zjednoczonych i 26 listopada 1984 roku
prezydent Reagan przyjął w Białym Domu Tarika Aziza w celu przywrócenia
kontaktów dyplomatycznych między dwoma państwami. Stosunki pogorszyły się
poważnie w 1967 roku, w skutek wojny arabsko-izraelskiej. Używanie broni
masowego rażenia raczej nie było tematem dyskusji, bo na pewno nie było to
dla Ameryki zaskoczeniem.
Stany Zjednoczone cały czas wspierały Irak oferując pomoc i doradców. New
York Times donosił w 2002 roku;
Pomimo tego że starsi członkowie reaganowskiej administracji publicznie
potępiali używanie przez Irak gazu musztardowego, sarinu gazu VX i innych
substancji toksycznych, wielu oficerów Armii amerykańskiej donosiło że
prezydent Reagan, wice-prezydent George Bush i doradcy ds. bezpieczeństwa nie
wycofywali poparcia dla ściśle tajnego programu w ramach którego ponad 60
oficerów DIA (Defense Inteligence Agency) dostarczało stronie irackiej
szczegółowe informacje dotyczące rozmieszczenia wojsk irańskich, bojowych
planów taktycznych, planów nalotów i oszacowania zniszczeń.

Jak gdyby samo dopuszczanie do używania przez Irak broni chemicznej i
biologicznej przeciwko Iranowi nie starczało, Stany Zjednoczone swą pomoc
jeszcze powiększyły.
W 1998 William Blum napisał:

Według raportu komisji senackiej z 1994 roku, prywatni dostawcy ze Stanów
Zjednoczonych, posiadający licencję amerykańskiego Departamentu Handlu (US
Department of Commerce), wyeksportowali między 1985 a 1989 całą gamę
zabójczych biochemicznych środków bojowych zapewniających w przypadku
bezpośredniego kontaktu długa i pełną cierpienia śmierć. Były to między
innymi:
- Bacillus Antracis (bakterie wąglika)
- Clostridium Botulinum (do produkcji toksyn botulinowych)
- Histoplasma Capsulatam (do produkcji wirusa niszczącego płuca, mózg, rdzeń
kręgowy i serce)
- Brucella Melitensis (doprowadza do gnicia większości organów wewnętrznych)
- Clostridum Perfringens (silnie toksyczna bakteria wywołująca przeciągłe
stany zapalne organizmu)
- Clostridium Tetani (wysoce toksyczna substancja)

Oprócz tego na liście eksportowej znalazły się jeszcze: Escherichia coli (E.
Coli), materiał genetyczny - DNA człowieka i różnych bakterii, oraz
kilkadziesiąt innych patogenów. "Ten materiał biologiczny był najwyższej
jakości i w pełni gotowy do dalszej reprodukcji", stwierdzał raport komisji
senackiej. "Dopiero po jakimś czasie ustalono że materiały znalezione i
wywiezione z Iraku przez oenzetowskich inspektorów były w istocie tymi samymi
materiałami które to do Iraku wyeksportowały Stany Zjednoczone".

Dalej, raport stwierdzał, że eksport z USA do Iraku zawierał w sobie
materiały służące do rozpoczęcia prac nad bronią chemiczną, plany instalacji
i urządzeń technicznych czy sprzęt do napełniania głowic.

Eksport trwał nieprzerwanie aż do 28 listopada 1989 roku, i to pomimo pełnej
świadomości faktu, że wojska irackie używają do walki z Irańczykami i Kurdami
broni chemicznej już od 1984 roku.

Fajnie jest uzbrajać kraj zamieszany w krwawa wojnę, ale nie ma to jak samemu
ubrudzić sobie ręce. Członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Howard Teicher,
zeznał że ten sposób myślenia bliski był zarówno prezydentowi Reaganowi jak i
jego zastępcy, wice-prezydentowi Bushowi. Wmieszali się oni w konflikt iracko-
irański bezpośrednio, samemu doradzając w kwestii prowadzenia wojny:

Na przykład, w 1986 roku, prezydent Reagan wysłał tajną wiadomość do Saddam
Husseina w której prosił by Irak przyśpieszył wojnę z powietrza i nasilił
bombardowania Iranu. Wiadomość ta dostarczona została prezydentowi Egiptu,
Mubarakowi, przez wice-prezydenta Busha by z kolei, już za pośrednictwem
Mubaraka dotrzeć do uszu Saddama Husseina. Podobne uwagi natury doradztwa
strategicznego docierały do prezydenta Husseina poprzez kontakty z wieloma
europejskimi i bliskowschodnimi głowami państw. Byłem autorem notatki dla
Busha z której korzystał podczas rozmowy z Mubarakiem w 1986, uczestniczyłem
także w wielu spotkaniach z europejskimi i bliskowschodnimi głowami państw,
podczas to których dyskutowano formy
Obserwuj wątek
    • kombinat_norylsk Re: test 30.03.04, 00:52


      Na przykład, w 1986 roku, prezydent Reagan wysłał tajną wiadomość do Saddam
      Husseina w której prosił by Irak przyśpieszył wojnę z powietrza i nasilił
      bombardowania Iranu. Wiadomość ta dostarczona została prezydentowi Egiptu,
      Mubarakowi, przez wice-prezydenta Busha by z kolei, już za pośrednictwem
      Mubaraka dotrzeć do uszu Saddama Husseina. Podobne uwagi natury doradztwa
      strategicznego docierały do prezydenta Husseina poprzez kontakty z wieloma
      europejskimi i bliskowschodnimi głowami państw. Byłem autorem notatki dla Busha
      z której korzystał podczas rozmowy z Mubarakiem w 1986, uczestniczyłem także w
      wielu spotkaniach z europejskimi i bliskowschodnimi głowami państw, podczas to
      których dyskutowano formy doradztwa strategicznego dla Iraku.

      Większość broni i sprzętu którego Saddam Hussein nie otrzymałby bez pomocy USA
      szło przez państwa trzecie, jednak część Stany dostarczały bezpośrednio. Było
      to m.in. 100 helikopterów różnych typów (z których część, jak donosił Los
      Angeles Times, służyła do pacyfikowania Kurdów w 1988). William Blum przyznał,
      że "amerykańskie firmy sprzedały Irakowi podzespoły do budowy broni nuklearnej
      warte ponad 1 miliard dolarów, a także wiele typów rakiet, w tym niesławne typu
      Scud."

      Po tym jak ujawniono fakt zabijania Kurdów przy użyciu gazów bojowych, Senat
      USA jednogłośnie nakazał nałożenie sankcji na Irak i odcięcie kraju od
      amerykańskich technologii. Decyzja została zablokowana przez Biały Dom. Jak
      wynika do z odtajnionych dokumentów, główny nacisk z Białego Domu szedł na
      zabezpieczenie interesów ekonomicznych Stanów Zjednoczonych. Sankcje bowiem,
      zagroziłyby zerwaniem intratnych kontraktów 'po-zimnowojennej odbudowy" dla
      firm amerykańskich.

      Prawdą jest oczywiście, że większa część irackiej maszyny wojennej miała swój
      rodowód z krajów innych niż Stany Zjednoczone ale też pamiętać należy, że nie
      trafiłaby ona do Iraku bez wyraźnej zgody USA, a często także bezpośredniego
      zaangażowania. Znalazło to także wyraz w zeznaniach Teichera z 1995 roku:

      "Osobiście uczestniczyłem w spotkaniach podczas których dyrektor CIA Casey i
      jego zastępca Gates wskazywali na poszczególne typy uzbrojenia potrzebne
      stronie irackiej do skutecznego odpierania irańskich ataków (m.in. bomby
      rozpryskowe i pociski przeciwpancerne). W czasie gdy rozpoczynałem pracę w
      Radzie BN, tj. w początkach 1982 roku, dyrektor CIA Casey stał na stanowisku że
      bomby rozpryskowe stanowią idealny mnożnik siły uderzeniowej dla Irakijczyków
      zmuszonych do obrony przed 'ludzkimi falami' irańskiego wojska. Posiadam
      sporządzony własnoręcznie bardzo szczegółowy zapis wszystkich spotkań w ramach
      NSPG (National Security Planning Group).

      CIA, a zatem dyrektor Casey na równi ze swoim zastępcą Gatesem, wiedzieli,
      wyrażali zgodę i asystowali przy sprzedaży broni (nie amerykańskiej), amunicji
      i środków transportu dla Iraku.

      W 1989, George Bush został nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Jego
      polityka wobec Iraku, co specjalnie nie dziwi, pozostała analogiczna do tej
      jaką prowadził Ronald Reagan:

      Administracja Busha stała się szczególnym obiektem krytyki opinii publicznej
      gdy umacnianie stosunków między USA a Irakiem zaliczono do grupy podstawowych
      celów wyznaczonych sobie przez nowego prezydenta. Krytykę wywoływał głównie
      fakt braku racjonalnego uzasadnienia dla takiego postępowania: wojna iracko -
      irańska już się zakończyła. Tzw. 'transition paper' przygotowywany na potrzeby
      nowego prezydenta przedstawiał listę konfliktów charakteryzujących politykę USA
      wobec Iraku. Dokument ten zalecał przyznanie wysokiego priorytetu stosunkom
      amerykańsko-irackim, jako że potencjał Saddami Husseina kreował go na 'silnego
      gracza', niepokój budził jednak fakt posiadania przez Irak broni chemicznej a
      także ogromna liczba ofiar reżimu. Te 'negatywne czynniki' skontrastowano z
      rynkowa wartością Iraku i jego potencjałem partnera handlowego, a także z
      faktem że podzielał amerykańską chęć do obalenia władzy w Iranie. Dokument
      zalecał nowej administracji szybkie rozpoczęcie rozmów na wysokim szczeblu w
      celu dalszego rozwoju wzajemnych kontaktów handlowych.

      Sekretarz Stanu James Baker osobiście interweniował dbając o wzmacnianie
      kontaktów z Bagdadem. Dokument z przebiegu spotkania między Bakerem a
      podsekretarzem stanu w irackim MSZ, Nizarem Hamdoonem omawiał irackie
      zaangażowanie w rozwój programów badawczych nad bronią biologiczną i chemiczną
      a także dalszy rozwój programów rakiet balistycznych, i zalecał wzmocnienie
      relacji amerykańsko - irackich właśnie w tym zakresie. Hamdoon i Baker omawiali
      możliwość udzielenia Irakowi przez Stany Zjednoczone gwarancji na kredyty
      eksportowe z Eximbanku. Baker obiecał pomóc ale Departament Stanu rozwiał
      nadzieje Iraku: gwarancje kredytowe nie uzyskają koniecznego poparcia w
      Senacie, którego większość członków była wroga Irakowi (efekt stosowani broni
      chemicznej). W czerwcu, Baker w swoim liście do Sekretarza Stanu w
      Departamencie Rolnictwa Claytona Yeuttera, wnioskował o zwiększenie wartości
      programu CCC GSM-102 o miliard dolarów by rozwiązać problem grożący negatywnymi
      konsekwencjami zarówno polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych jaki i
      wartościom sum eksportowych w rolnictwie. W niedługi czas po tym, Departament
      Rolnictwa poinformował Narodową Radę Doradczą ds. Międzynarodowej Polityki
      Monetarnej i Finansowej (NAC), między-agencyjną grupę odpowiedzialną za
      wdrażanie i koordynację programów zakładających udział państw trzecich, że
      istnieje plan na rok 1990 zaoferowania Irakowi gwarancji na kredyty eksportowe
      w wysokości 1 miliarda dolarów.

      Gwarancje Eximbanku zostały przekazane przez gałąź Banca Nazionale del Lavoro w
      Atlancie, USA:

      Banca Nazionale del Lavoro, polegający częściowo na finansowanych przez
      amerykańskiego podatnika gwarancjach kredytowych, przelał do Iraku w latach
      1985-1989 ponad pięć miliardów dolarów. Część rządowo sygnowanych pożyczek
      miała trafić do irackiego sektora rolniczego, jednak posłużyły do zakupu
      środków o wiele silniejszych niż pszenica. Departament Rezerw Federalnych i
      Rolnictwa ostrzegały przed możliwym sprzeniewierzaniem funduszy na cele inne
      niż rolnicze, co okazało się być nad wyraz słuszne: Irak dzięki naszym
      pożyczkom zwiększył swój budżet na amunicję. Amerykański podatnik został w
      rezultacie tego obciążony długiem niespłaconych kredytów w wysokości dwóch
      miliardów dolarów.

      19 września, 2002, Sekretarz Obrony Donald Rumsfeld zeznawał przed Seante Armed
      Service Committee podczas dość pobieżnie przeprowadzonej debaty o planowanym
      ataku na Irak - ataku którego powodem stała się iracka broń chemiczna która od
      Stanów Zjednoczonych Saddam Hussein otrzymywał w latach '80, a także sam fakt
      jej wielokrotnego użycia na co Stany Zjednoczone wyrażały w danym okresie pełne
      przyzwolenie. Senator Robert Byrd z Wirginii Zachodniej odniósł się do artykułu
      z 23 września 2002 opisujący stosunki amerykańskie stosunki z reżimem Saddama
      Husseina w latach '80 poprosił Rumsfelda o wyjaśnienia w tej kwestii:

      Sen. BYRD: Dziękuje Panie Przewodniczący za poprowadzenie tej sesji
      przesłuchań. Panie Sekretarzu, czy zgodnie z pańską wiedzą Stany Zjednoczone
      pomogły Irakowi w zdobyciu elementów konstrukcyjnych potrzebnych do wytworzenia
      broni biologicznej podczas Wojny Iracko-Irańskiej? Czy nie jest tak w
      rzeczywistości, że musimy teraz rozpruwać to cośmy sami wcześniej uszyli?

      Sekr. RUMSFELD: Zdecydowanie nie. Nie według mojej wiedzy. Nie posiadam
      informacji świadczących jakoby amerykańskie przedsiębiorstwa lub sam rząd
      Stanów Zjednoczonych był uwikłany w prace rozwojowe nad iracką bronią
      chemiczną, biologiczną lub nuklearną.

      Sen. BYRD: Panie Sekretarzu, pozwoli pan że przytoczę tu treść artykułu
      Newsweeka z dnia 23 września 2002. Czytam wybrane fragmenty jako że nasz czas
      jest ograniczony. "Niektórzy oficjele z rządu Reagana wi
      • kombinat_norylsk Re: test 30.03.04, 00:54


        Sen. BYRD: Panie Sekretarzu, pozwoli pan że przytoczę tu treść artykułu
        Newsweeka z dnia 23 września 2002. Czytam wybrane fragmenty jako że nasz czas
        jest ograniczony. "Niektórzy oficjele z rządu Reagana widzieli w Saddamie
        Husseinie drugiego Anwara Sadata, zdolnego do uczynić z Iraku nowoczesne
        świeckie państwo, dokładnie takie jakim Sadat uczynił Egipt nim zginął w
        zamachu w 1981. Wpierw jednak trzeba było Saddama uratować. Wojnę przeciw
        Iranowi do 1982 roku Irak przegrywał, jego armia nie była wstanie odeprzeć
        napierających wojsk nieprzyjaciela. Waszyngton zdecydował się wyciągnąć pomocną
        dłoń. Po wizycie Rumsfelda w Bagdadzie w 1983, amerykański wywiad zaczął
        dostarczać irackiemu dyktatorowi zdjęcia satelitarne wskazujące rozkład pozycji
        wojsk irańskich. Oficjalne dokumenty sugerują pomoc USA przy dostawie czołgów i
        innego rodzaju sprzętu w formie umów barterowych (amerykańskie czołgi do
        Egiptu, egipskie do Bagdadu). Po krytyce i pod naciskiem kilku sceptyków z
        Pentagonu, reaganowska administracja zdecydowała się umożliwić Irakowi zakup
        szerokiego wachlarza wyposażenia i materiałów - podwójnego przeznaczenia -
        bezpośrednio u dostawców amerykańskich. Zgodnie z tajnymi dokumentami
        Departamentu Handlu dotyczącymi kontroli eksportu w których posiadaniu znalazł
        się Newsweek, lista zakupów zawierała w pełni skomputeryzowaną bazę danych dla
        Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Iraku, dzięki której śledzić można było
        aktywność przeciwników politycznych; helikoptery transportowe dla rządu; kamery
        telewizyjne dla celów inwigilacji; wyposażenie do analiz chemicznych dla
        irackiej Komisji Badań Jądrowych (IAEC), oraz, co jest najbardziej niepokojące,
        wiele dostaw zasobników z bakteriami /grzybniami /organizmami jednokomórkowymi.
        Według byłych urzędników, kultury bakterii dostarczane Irakowi służyły do
        produkcji broni biologicznej, w tym wąglika. Departament Stanu zatwierdził
        dostawę półtora miliona dawek atropiny przeciw skutkom użycia broni chemicznej.
        Pentagon zablokował jednak tą sprzedaż. Ustalono także, że helikoptery
        dostarczone Irakowi posłużyły do ataków chemicznych na Kurdów. Nie było także
        wątpliwości co do tego, że Irak stosuje broń chemiczną wobec wojsk irańskich -
        pokazywały to w kolorze amerykańskie satelity. Gdy Saddam zbombardował w 1988
        osiedla Kurdyjskie pociskami z głowicami pełnymi gazu musztardowego, sarinu,
        tabunu i gazu VX, reaganowska administracja o atak oskarżyła Iran, by dopiero
        pod silną presją Demokratów w Kongresie wskazali prawdziwego winowajcę.
        Oficjalna nota protestacyjna rządu USA miała charakter wyłącznie symboliczny.
        Ludzie Saddama zupełnie się nią nie przejęli. Kaseta z zapisem rozmowy kuzyna
        Saddama, Alego Hassana al.-Majid, znanego też jako Chemik, z kolegą oficerem o
        zagazowywaniu Kurdów: 'Kto ma coś powiedzieć?' pyta się Ali, 'Społeczność
        międzynarodowa?' - 'Pieprzyć ich' wykrzyknik. Koniec cytatu.

        No właśnie, czy to wszystko może być prawdą? Już wtedy wiedzieliśmy że Saddam
        jest niebezpiecznym człowiekiem. Rozumiem że nie pełnił pan w owym czasie
        żadnej funkcji publicznej, ale był pan oddelegowany przez prezydenta Reagana do
        Iraku by porozmawiać o konieczności poprawy stosunków między Irakiem a Stanami
        Zjednoczonymi. Pozwoli pan zatem że spytam ponownie: Czy zgodnie z pańską
        wiedzą, Stany Zjednoczone umożliwiły Irakowi dostęp do części konstrukcyjnych
        potrzebnych do uruchomienia produkcji broni biologicznych podczas Wojny Iracko-
        Irańskiej? Czy nie jest tak w rzeczywistości, że musimy teraz rozpruwać to
        cośmy sami wcześniej uszyli? Washington Post w dzisiejszym wydaniu (19 września
        2002) podał że Stany Zjednoczone rezygnują z kroków mających wzmocnić
        skuteczność Konwencji o Broni Biologicznej. Pozwoli pan zatem że spytam po raz
        trzeci: Czy zgodnie z pańską wiedzą, Stany Zjednoczone umożliwiły Irakowi
        dostęp do części konstrukcyjnych potrzebnych do uruchomienia produkcji broni
        biologicznych podczas Wojny Iracko-Irańskiej? Czy nie jest tak w
        rzeczywistości, że musimy teraz rozpruwać to cośmy sami wcześniej uszyli.

        Sek. RUMSFELD: Nie miałem jeszcze możliwości przeczytania przytaczanego przez
        pana artykułu. Ja, jak pan to wskazywał, ja byłem poproszony przez prezydenta
        Reagana i w końcu '83 roku i początku '84 służyłem jako specjalny wysłannik na
        Bliski Wschód po tym jak 241 marines zginęło w Bejrucie. Do moich obowiązków
        należała wizyta w Bagdadzie podczas której spotkałem się z panem Tarikiem
        Azizem jak i z Saddamem Husseinem, oraz spędziłem trochę czasu na dyskusji o
        toczonej przez Irak wojnie z Iranem. W owym czasie najpilniejsza była dla nas
        kwestia syryjska, rola Syrii w Libanie i rola Libanu na Bliskim Wschodzie oraz
        problem ataków terrorystycznych. Jako zwykły obywatel, doradzałem tylko przez
        okres kilku miesięcy. Nie słyszałem o niczym z rzeczy o których pan czytał. Nie
        posiadam wiedzy na ten temat i szczerze w to wątpię.

        Być może powinien przeczytać tzw. Raport Reigla, opublikowany przez Senate
        Committee on Banking, Housing and Urban Affairs, napisany przez senatorów
        Reigla i D'Amato w 1994. W przejrzysty sposób ukazuje on metody i zakres
        sprzedaży Irakowi komponentów broni chemicznej i biologicznej. Na pewno
        odświeżyłoby mu to pamięć.

        Po zakończeniu ośmioletniej wojny z Iranem, Irak był wspomagany gospodarczo
        przez stany Zjednoczone aż do 1990 roku. Dopiero gdy 2 sierpnia Irak najechał
        Kuwejt, zaczęła się wojna w Zatoce. O ile Irakijczycy nie zniszczyli zupełnie
        swojego arsenału, by go następnie własnymi siłami odbudować, walczyli oni z
        armią USA bronią którą sama Ameryka pomogła zdobyć lub dostarczyła
        własnoręcznie. 27 lutego 1991 Stany Zjednoczone ogłosiły wyzwolenie Kuwejtu i
        powrót do władzy Emira Kuwejtu, Szejka Jaber Al-Ahmad Al-Sabah.

    • Gość: ug Re: test IP: *.aster.pl 30.03.04, 02:58
      gu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka