Gość: t
IP: *.promax.media.pl
06.11.17, 22:20
Do tego dochodzi jeszcze kwestia zadłużenia oraz emisja walut bez pokrycia. Zadłużenie rośnie na poziomie prywatnym, korporacyjnym i publicznym. Byłoby niemożliwe do obsłużenia już obecnie, gdyby nie niskie stopy procentowe sztucznie utrzymywane poprzez skup aktywów. Ten dokonywany jest przez banki centralne za świeżo wyemitowane, pozbawione pokrycia waluty.
Dojdzie nie tyle do sprzężenia, co do finansowej apokalipsy.
Czy politycy w tym momencie są jeszcze w stanie cokolwiek zrobić? Czy pozostaje nam tylko bierne obserwowanie tej katastrofy?
Nawis zadłużenia jest tak wysoki, że bez jego anulowania, czyli bankructwa, reformy są nieskuteczne. Pozostaje tylko gra na czas.
innpoland.pl/138463,banki-i-panstwa-pelnia-funkcje-pasozytnicza-w-cigu-2-lat-nadejdzie-kryzs-ktory-ogoloci-polakow-z-pieniedzy