tomek.400
09.06.25, 06:12
W odróżnieniu od wyborów prezydenckich, których się sfałszować nie da ze względu na uśredniającą końcowy wynik liczbę obwodów wyborczych, to już takie samorządowe jak najbardziej. Przecież tam w każdym obwodzie trwa wyścig o 200 czy 500 głosów decydujących o zwycięstwie danego kandydata.
>>>W odróżnieniu od wyborów prezydenckich, których się sfałszować nie da... <<<
Nikt poza "Silnymi razem" nie wierzy, że starszy pan z Żoliborza zdecydowałby się – i byłby w tym władny i skuteczny – zorganizować zarządzaną odgórnie ogólnopolską sieć zawodowych fałszerzy wyborczych.
Argumentowanie o potencjalnej możliwości spisku wyborczego urąga podstawowym zasadom zdrowego rozsądku. Urąga ludzkiej inteligencji.