Gość: aaa
IP: *.acn.waw.pl
27.08.03, 00:48
Dzień z życia Józefa Z.
Minęła północ. Józef Z. z wypiekami na twarzy kontynuuje swoją walkę z MAŁYMI
LUDZIKAMI o cofniętych czółkach. Jego amunicją są posty. Choć noc wokół
ciemna, strzela w tempie karabinu maszynowego:
26-08-2003 01:29
26-08-2003 01:44
26-08-2003 01:53
26-08-2003 01:55
26-08-2003 01:59
26-08-2003 02:01
26-08-2003 02:03
26-08-2003 02:21
Nawet Józef Z. musi w końcu udać się na spoczynek, zostawiając Forum w rękach
tego motłochu. Ale sen Józefa Z. jest czujny. I krótki. Już po siedmiu
godzinach zrywa się gotów do walki z odpadami:
26-08-2003 09:24
26-08-2003 09:25
26-08-2003 09:35
26-08-2003 09:36
26-08-2003 09:51
Mimo, że Józef Z. jest człowiekiem twardym i zaprawionym w bojach, ze swoją
fizjologią walki nie wygra. Mała przerwa na siusiu.
26-08-2003 10:15
Rozsądek mówi Józefowi Z., że gdy zemrze z głodu, Żydzi na Forum będą
tryumfować. Dlatego szybko robi sobie kilka kanapek z jakimś starym serem,
któe w pośpiechu przełyka, pędząc do komputera.
26-08-2003 10:39
26-08-2003 10:47
26-08-2003 10:51
26-08-2003 10:52
26-08-2003 11:00
26-08-2003 11:06
26-08-2003 11:15
26-08-2003 11:23
26-08-2003 11:34
26-08-2003 11:37
26-08-2003 11:46
26-08-2003 11:48
26-08-2003 11:50
26-08-2003 11:51
26-08-2003 11:54
26-08-2003 11:57
26-08-2003 12:01
26-08-2003 12:03
26-08-2003 12:05
26-08-2003 12:05
26-08-2003 12:06
26-08-2003 12:13
Tak, to była piękna seria postów. Ale już czas pomysleć o obiedzie. Żona
dawno już Józefa Z. porzuciła. No cóż, zwykła rzecz - różnica poglądów. Józef
uważał, że jest Żydówką spiskującą przeciwko niemu, a ona wysyłała go do
lekarza. Jego ! Okaz zdrowia fizycznego i moralnego !
W przerwach między obieraniem przygotowywaniem zupy z proszku a otwieraniem
puszki ze śledziem po kaszubsku na drugie danie Józef Z. znajduje chwile, aby
przyłożyć temu bydłu na Forum:
26-08-2003 12:29
26-08-2003 13:01
25-08-2003 13:27
Zupa z proszku wyszła trochę zbty wodnista. Na drugi raz trzeba będzie dawać
mniej wody. Za to śledzie - wysmieite. Dużo lepsze od Mielonki turystycznej.
Szkoda, że tak trudno upolować takie przeteminowane śledziki. A teraz już
Józef Z. może spokojnie wrócić do realizacji swej misji dziejowej:
26-08-2003 14:13
26-08-2003 14:20
26-08-2003 14:24
26-08-2003 14:30
26-08-2003 14:34
26-08-2003 14:39
26-08-2003 14:50
26-08-2003 15:00
Chyba jednak te śledzie były jednak ZBYT stare... Mała przerwa techniczna w
walce.
26-08-2003 15:49
Kolejna przerwa techniczna...
26-08-2003 16:54
I jeszcze jedna... Uff. Chyba już wszystko...
26-08-2003 17:36
26-08-2003 17:40
26-08-2003 17:44
26-08-2003 17:46
26-08-2003 17:51
26-08-2003 17:54
Na ból brzuch Józef Z. uznaje jedynie ziele mrocznika pospolitego zebrane o
świcie. Szybkie zaparzenie szklanki ziółek i spowrotem do komputera:
26-08-2003 18:17
26-08-2003 18:26
26-08-2003 18:33
26-08-2003 18:34
26-08-2003 18:36
26-08-2003 18:39
26-08-2003 18:50
26-08-2003 18:54
26-08-2003 19:00
26-08-2003 19:06
26-08-2003 19:11
26-08-2003 19:14
26-08-2003 19:16
26-08-2003 19:19
26-08-2003 19:25
26-08-2003 19:27
26-08-2003 19:32
Józef zwykle o tej porze przygotowuje kolację. Dziś - kleik z otrębami.
Jednak w rtrakcie gotowania kleiku wpada mu do głowy wspaniała roposta, po
której ta Perła padnie jak przecinek, więc:
26-08-2003 20:10
Kleik już gotowy. Józef chciałby już usiąść przy klawiaturze, ale gorące
gluty posiłku zbyt absorbują jego uwagę... No, nareszcie. Pudełko po
biszkoptach używane przez Józefa Z. jako talerz już jest puste i mozna znów
poświęcić się walce o Wolną Polskę:
26-08-2003 20:44
26-08-2003 20:49
26-08-2003 20:54
26-08-2003 20:59
26-08-2003 21:01
Jednak takiego tempa nawet Józef Z. nie jest w stanie wytrzymać. Głowa
Józefowi bezładnie opada na klawiaturę... Budzi się z krzykiem. Śniła mu śię
wielka perła, która go goniła, chcąc go zmiażdżyć. W odwecie:
26-08-2003 21:58
26-08-2003 21:59
26-08-2003 22:02
Chwila zamyślenia, jakby to było wspaniale, gdybi nie te Żydy... No to na
pohybel:
26-08-2003 22:31
Ale Józej Z. już się rozmarzył. Widzi oczami wyobraźni tramwaje, kawiarnie,
kina, teatry, sklepy. A na wszystkich tabliczki: Nür für Polen. Ten widok
mobilizuje go do dalszej walki ze światowym żydostwem:
26-08-2003 23:22
26-08-2003 23:27
26-08-2003 23:30
26-08-2003 23:42
26-08-2003 23:49
26-08-2003 23:51
Północ. Noc wokoło. Prawie wszyscy już śpią. Ale nie Józef Z. Józef Z.
heroicznie walczy, aby Polska była Polską. Z kawalerki Józefa Z. aż doświtu
bedzie dobiegał klekot zużytej klawiatury...