Dodaj do ulubionych

Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;)

07.03.06, 22:20
Hej:)

Zainspirowana watkiem o tym jaki kurs wybrac chcialam sie zapytac co wam
sprawia najwieksza trudnosc w jezyku niemieckim. Jakie bledy najczesciej
popelniacie?

Zaczne od siebie:

- myle rodzajniki, to chyba najwieksza zmora kazdego obcokrajowca w Niemczech
i chyba nikt nie jest w stanie nauczyc sie ich perfekcyjnie...

- przyimki to jest dla mnie koszmar i to chyba w kazdym jezyku, bo wszedzie
jest inaczej, jakos tak nielogicznie... (bo logicznie to jest po polsku;))
Niby coraz wiecej wchodzi mi do glowy, ale wciaz popelniam bledy.

- podczas odmieniania rzeczownika w liczbie mnogiej w Dativ prawie zawsze mam
watpliwosci czy na koncu rzeczownika trzeba dac to -n czy mi sie tylko
wydaje:) Raz na jakis czas sprawdze to sobie w ksiazce, przez tydzien nie mam
watpliwosci, a potem znowu...

- w Konjunktiv II zapominam w ogole, ze niektore czasowniki lacza sie z sein
(tutaj wäre), najchetniej dawalabym zawsze hätte... a jeszcze lepiej würde.

- z uporem maniaka uzywam czasownika "platzen" (pekac, eksplodowac) jako
"umiescic"

- czasowniki zwrotne... czasami zdarzy mi sie powiedziec "mir" zamiast "mich"
i odwrotnie



....a wy, jak najczesciej kaleczycie jezyk niemiecki? :)
Obserwuj wątek
    • dzibutek Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 07.03.06, 22:38
      caysee napisała:


      > - podczas odmieniania rzeczownika w liczbie mnogiej w Dativ prawie zawsze mam
      > watpliwosci czy na koncu rzeczownika trzeba dac to -n czy mi sie tylko
      > wydaje:) Raz na jakis czas sprawdze to sobie w ksiazce, przez tydzien nie mam
      > watpliwosci, a potem znowu...

      Jesli chodzi o ta kwestie, to mozesz spokojnie zalozyc, ze rzeczownik w
      l.mnogiej w Dativ ma sie zawsze konczyc na -n. Jesli nie ma -n,tak sam z siebie
      (np. die Frauen, den Frauen) to po prostu dodaj. Wyjatkiem sa tylko takie slowa
      miedzynarodowe, ktorych l. mnoga tworzy sie przez dodanie -s (np.Kinos)

      Jesli chodzi o moje bledy, to oczywiscie stare dobre rodzajniki, no i rekcja
      tez sie klania...

      Pozdrawiam :)
      • annajustyna Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 07.03.06, 22:48
        A ja pewnie popelniam wszystkie mozliwe (od czasu do czasu), ale najbardziej
        mnie cieszy, ze Niemcy nie rozpoznaja mojego akcentu (tzn. oczywiscie slysza, ze
        nie jestem urodzona w Niemczech, ale z powodu melodii optuja zazwyczaj za Wielka
        Brytania, czasem Francja, ale nie za krajami slowianskimi, choc to pewnie tez
        zalezy od dnia). Pozdriawam!
        • mamaszymcia Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 08.03.06, 11:44
          A co to taki wstyd akcent slowianski?
          • annajustyna Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 08.03.06, 11:54
            Nie (pomijajac estetyke, bo zawsze podoba sie, to co nie nasze;), to jest to
            pewne osiagniecie (taki troche gwalt na wlasnej naturze). Przeciez latwiej po
            prostu mowic wg zasad wlasnej narodowej wymowy... A poza tym szczerze
            powiedziawszy, ja na przyklad mam problemy ze zrozumieniem ludzi wymawiajacych ö
            jako e, ü jako i (Niemcy maja jeszcze wieksze, wiem, bo pracowalam z takim
            panem, ktory bywal po prostu niezrozumialy)...
    • ewa553 Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 07.03.06, 23:05
      najtrudniej jest w chwilach stressu. Wtedy stara sie kazdy mowic poprawnie, a
      tu nic z tego nie wychodzi. Mnie sie zdarzylo jak bylam juz 5 lat w Niemczech i
      mowilam - wprawdzie z akcentem - ale raczej poprawnie po niemiecku, ze zostalam
      napadnieta. W zdenerwowaniu zadzwonilam na policje i tak strasznie bylam
      zdenerwowana, ze policjant zapytal czy jest w poblizu ktos, kto mowi po
      niemiecku:(((((( Wiele, wiele lat minelo od tego czasu, a ja zapomniec nie moge
      tego wstydu.
      • mami27 Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 08.03.06, 16:09
        Cześć,
        nie kaleczę na szczęscie boleśnie niemieckiego. Nawet nie mam pozwolenia tego
        robić, bo sama uczę tutaj w VHS niemieckiego. Oczywiście zdarzaja mi się
        zadraśnięcia tylko nie chodzi u mnie absolutnie o gramatykę chociaż czasami nie
        znam rodzjnika od rzadkich rzeczowników. Jeżeli mam problem to raczej w
        słownictwie, nie znam przecież całego. Więc może się zdarzyć, że sprawdzam w
        słowniku jakieś medyczne słówko np. Myom.
        Nie przejmujcie się błędami bo Niemcy też robią błędy np. moja teściowa mówi
        zawsze. Ich gehe nach Aldi/Plus. Albo mylą w pisowni dass (że) i das (to) co
        dla nas jest banalne.
        Pozdrawiam . A wiecie jak jest wogóle po niemiecku: kaleczyć język?
        Ewa
        • ewa553 gebrochen sprechen, Pani Nauczycielko:)))) ntxt 08.03.06, 17:02

          • annajustyna Re: gebrochen sprechen, Pani Nauczycielko:)))) nt 08.03.06, 17:13
            A propos gebrochenes Deutsch - broken English etc. Dla mnie "lamanie mowic"
            oznaczalo zawsze, ze ktos po prostu duka i ma problemy ze zbudowaniem prostego
            zdania. Dopiero w Niemczech "odkrylam", ze nawet minimalna roznica w wymowie to
            dla wielu Niemcow wlasnie lamaniec;))). Pocieszam sie, ze dla tych Niemcow,
            ktorzy sami nie mowia w zadnym innym jezyku... Pozdrawiam serdecznie.
            • michalina1974 a pomyslcie sobie, ze niemcy mowia po polsku... 08.03.06, 17:42
              ciekawa jestem wynikow konwersacji z takim delikwentem :-)
              czasem jak mam jakies trudnosci to sobie wyobrazam jakby to bylo gdyby ten co
              siedzi przede mna mial nagle opowiadac dokladnie to co ja w moim jezyku i od
              razu troche mi lepiej.
              co do kaleczenia, za cholere nie moge dobrze wymowic slow zaczynajacych sie na
              er-, np: Erdbeere, Ernte, erklären u.s.w. :-)


              -----------------------------------------------------
              Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
              • ewa553 Re: a pomyslcie sobie, ze niemcy mowia po polsku. 08.03.06, 18:11
                a potraficie naprawde prawidlowo wymowic imie Inge? Ja mam z tym ciagle jeszcze
                problemy i tak zostanie juz: jestem tu 31 lat:))))
            • caysee Re: gebrochen sprechen, Pani Nauczycielko:)))) nt 08.03.06, 18:15
              > dla wielu Niemcow wlasnie lamaniec;))). Pocieszam sie, ze dla tych Niemcow,
              > ktorzy sami nie mowia w zadnym innym jezyku...

              No wlasnie, jak sie samemu nie przebrnelo przez ta droge nauki obcego jezyka, to
              ciezko zrozumiec, ze to nie jest takie proste. Ja czesto mam wrazenie, ze ludzie
              ktorzy albo nie znaja obcego jezyka albo znaja jakis bardzo slabo uwazaja ze po
              pierwsze latwo sie obcego jezyka nauczyc, a po drugie jak slysza oni ze ktos
              mowi bez wiekszych przerw na namyslanie sie to uwazaja, ze mowi on bardzo
              dobrze. Juz wiele razy sie z tym spotkalam, ze ludzie nie znajacy danego jezyka,
              a slyszac osobe na poziomie powiedzmy B1 uwazali, ze mowi ona naprawde dobrze.
        • ich11 ich gehe nach... 08.03.06, 17:10
          przyjęte w Kumpel-Antek-Dialekt w Ruhrgebiet.
          Ich gehe nach meine Tante usw. Musiałem bardzo uważać, ale syn nie przyswoił
          sobie tego na szczęście!
          • annajustyna Re: ich gehe nach... 08.03.06, 17:14
            Przyklad z ciocia bardzo ciekawy... kojarzy mi sie z ciotka Julia i starymi
            koronkami;))).
        • stary91 Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 08.03.06, 17:19
          Pozdrawiam . A wiecie jak jest wogóle po niemiecku: kaleczyć język?
          > Ewa
          --------------------------------------------------------------------
          radebrechen
    • michalina1974 Grunt to sie nie przejmowac tylko mowic.. 08.03.06, 18:18

      • michalina1974 Re: Grunt to sie nie przejmowac tylko mowic.. 08.03.06, 18:19
        ...oczywiscie latwo powiedziec, bo przeciez od razu chcialoby sie mowic
        poprawnie, ale niestety tak sie nie da.
        pozdrawiam :-)

        -----------------------------------------------------
        Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
    • a0017 Hering 09.03.06, 19:33
      Czy potraficie poprawnie wymówić "Hering"?? To dla mnie najtrudniejsze słowo...
      • ggigus a co ci sprawia trudnosc? 09.03.06, 19:35

        • mami27 Re: a co ci sprawia trudnosc? 09.03.06, 21:15
          Stary91> braaaaaaawo za radebrechen:)))))
          ewa
          • stary91 Re: a co ci sprawia trudnosc? 09.03.06, 23:07
            mami27 napisała:

            > Stary91> braaaaaaawo za radebrechen:)))))
            > ewa
            -------------------------------------------------------
            Dziekuje - "ewo" :-)))
            (ale chwal mnie raczej za moja polszczyzne. Niemiecki jezyk juz "uzywalem"
            siedzac w brzuszku mamusi...)
      • caysee Re: Hering 09.03.06, 22:21
        Dla mnie Hering to nic trudnego.

        Za to nichts wymawiam jako nix bo mi poprawnie trudno :) Probuje sie odzwyczaic,
        ale ciezko mi idzie.
        • annajustyna Re: Hering 09.03.06, 22:23
          Pamietam, jak sie meczylam z kistchig:))). Teraz wymawiam z latwoscia, ale
          wczesniej zawsze sie zacinalam;))).
          • ich11 bo to się nazywa kitschig! ;)) 09.03.06, 22:43
            a ja tam nie kaleczę! powiedziałem, jak piercing, to nie liżę! ;)))
            • annajustyna Re: bo to się nazywa kitschig! ;)) 10.03.06, 11:32
              ich, literowke moglbys darowac;))).
        • ich11 vom nix kommt nix, nadejdą czasy, to będzie nix 09.03.06, 22:44
          richtig!
          • dede1 Re: vom nix kommt nix, nadejdą czasy, to będzie n 10.03.06, 10:01
            Ja klasycznie: rodzajniki - zawsze sie jakis "nowy" przypaleta. Z wymowa raczej
            problemow ogolnych nie mialam i nie mama, poza Ö, ktorego czasami nie dosc
            wyraznie slychac - moj maz mi zwrocil uwage - madrala. No i generalnie od czasu
            do czasu zdarzy sie jakas mniejsza lub wieksza wpadka. Wciaz sie ucze, a moja
            poprzeczka bardzo wysoko jest.
            Poprzeczka mojego meza w nauce polskiego jest natomiast bardzo nisko i efektem
            sa takie twory jak: "ja mam zapomnialem" - wiadomo jaka gramatyka sie kierowal
            w tym momencie. Kiedys wracajac do Polski zauwazylismy na obrzezach drogi tzw
            tirowki. Jechala z nami moja mama. A maz szczesliwy do niej: Anka, ogladac!
            pani kurwa. Mama na to: Nie wolno tak mowic! (oczywiscie w zartach). A maz: No
            dlaczego? Pani kurwa jest do pracy! (chodzilo mu, ze w pracy). No i...polski na
            poziomie 0,5, a dyskutuje zawziecie gdzie sie da i kiedy sie da. A inni
            wlaczenie ze mna sie martwia, ze jakos tam niemiecki kalecza....
            Iza
            • annajustyna Re: vom nix kommt nix, nadejdą czasy, to będzie n 10.03.06, 11:33
              Moj byly facet Niemiec myslal, ze szafa znaczy owca:)))).
            • isiaschatz Do Dede 14.03.06, 17:32
              Hej, fajnie, ze Twoj maz juz sobie nawet w miare radzi z polskim:)
              Jak sie uczyl? Dlugo to trwa/lo??;)
              Ja mojego tez staram se uczyc, ale czasu brakuje... Strasze go, ze z naszymi
              dziecmi bede mowic tylko po polsku, wiec on sie musi nauczyc do tego czasu
              hehe:D Ale widze, ze wylapuje duzo z rozmow w Polsce, gorzej z mowieniem...

              Pozdrawiam!
              • dede1 Re: Do Isiaschatz 15.03.06, 14:27
                Oj Isia, z tym moim mezem to jest, jesli chodzi o nauke polskiego, mala
                tragedia. On ma straszne zrywy jak jestesmy w Polsce. Nie wystarcza mu jednak
                dosc motywacji, aby np przerobic do konca kupiona 3 lata temu ksiazke do nauki
                polskiego. On by chyba chcial, zeby ta umiejetnosc jakos tak sama na niego
                splynela..W lipcu swietujemy 5 rocznice slubu, to sporo czasu jesli sie ktos
                jezyka rzeczywiscie uczy. Dlatego biorac pod uwage jego niesystematycznosc -
                jest niezle, ale moglobyc duzo lepiej. Duzym plusem jest to, ze jak zacznie cos
                po polsku mowic, to poprawia sie czlowiekowi najgorszy humor, nie da rady sie
                nie usmiechac (lub smiac na calego).
                Iza
                • misiucha1 Re: Do Isiaschatz 15.03.06, 14:52
                  dede doskonale cie popieram ,moj jak mowi najgorszy humor sie poprawia.pozd.
                • isiaschatz Re: Do Isiaschatz 15.03.06, 20:10
                  :))))
                  Usmiac sie mozna, to fakt. Moj maz ma z polskim niedlugo do czynienia. Ja
                  najczesciej wyklinam po polsku (to oczywiscie on najszybciej zalapal:D) i
                  czasem sobie tez pogadam po polsku, mimo ze on nie wszystko rozumie. Smiac mi
                  sie chce, jak mowie do naszego psa "moje slicznosci malutkie", bo moj maz
                  przerobil to sobie na "śliczko-ślaczko":D:D:D:D
                  A jego kurs juz lezy sobie i kurzy sie juz od roku...
                  Pozdrawiam:)
            • kurtho Re: vom nix kommt nix, nadejdą czasy, to będzie n 14.03.06, 23:10
              dede1 napisała:
              > Kiedys wracajac do Polski zauwazylismy na obrzezach drogi tzw tirowki...

              Kiedys na polskiej granicy moj syn spytal nas: co znaczy znak drogowy z
              napisem: "Uwaga piesi" dosyc juz zmeczona zona wytlumaczyla mu, ze pewnie
              celnicy trzymaja tuzaj psy, na ktore nalezy uwazac :-)
      • j23.nadaje koncówka NG 14.03.06, 21:23
        "laNGe" "huNGer" a nie przereklamowane umlauty
        • j23.nadaje Re: koncówka NG 14.03.06, 21:24
          > "laNGe" "huNGer" a nie przereklamowane umlauty
          no to moze nie najlepsze przyklady koncówek ... :)
        • caysee Re: koncówka NG 15.03.06, 07:47
          No to z wymowy to ja dodam jeszcze poprawna wymowe: wurde i würde oraz RRRR w
          bardzo wielu wyrazach :) No nie umiem tak jak oni powiedziec:)
    • j23.nadaje Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 14.03.06, 21:35
      "isch koomen aus Pollen isch suchen arbeite isch putzfrauen und koochen sogar
      salat und waschmaschine seehr guut und jährlich"
      • isiaschatz Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 14.03.06, 22:19
        Hahaha, dobre, dobre:D:D:D
    • ewa553 NG 15.03.06, 08:53
      wlasnie, to jest przeciez "moja" INGE, ktorej po 30 latach w Niemczech nie
      potrafie wymowic tak, jak rodowici Niemcy:))))
      • kokoszanel Re: polski w niemieckim wykonaniu 25.03.06, 19:12
        hihi, po nauczeniu sie "zupa pomidorOWA" i "zupa ogorkOWA" uslyszalam w aucie:
        -poprosze guma KAŁOWA-!!! :))))))))))
    • ewa553 Re: Jak kaleczycie jezyk niemiecki ;) 25.03.06, 20:28
      a moj maz mowil: pierwszens, drugiens:))))))
    • ewa553 jak kalecze jezyk polski:)))) 26.03.06, 14:34
      pierwszy raz zlapalam sie dzis na tak idiotycznym bledzie! Ro zmawialam z kims
      z Polski przez tel. i powiedzialam, ze w ubieglym tygodniu bylam tam i tam
      jeden dzien. Dopiero zdziwienie rozmowczyni ze tak rzadko uswiadomilo mi, ze
      chcialam powiedziec ze bylam codziennie, a codziennie po niemiecku....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka