ania04011
08.09.10, 15:43
Jesteśmy po pierwszej wizycie u dr Tomaszewskiej, pani dr miła, sympatyczna, ale .....wyszlam z gabinetu z mieszanymi uczuciami. Wahadełko "powiedziało", że syn ma alergię na mleko, gluten i ma pasożyty. Na nasze badanie z Felixa potwierdzające brak robaków (tylko obecność candidy) pani dr nawet nie spojrzała, powiedziała tylko, że robaki nie zawsze wychodzą w badaniach, tylko wahadełko mówi prawdę. Otrzymaliśmy pyrantelum, macmiror, nystatynę, pau darco, micloflor, dppiv, opium. A co do badań w USA zaproponowali nam dofinansowanie w fundacji Polsat. Czy badania np. z Instytutu Matki i Dziecka w W-wie są mniej wiarygodne od badań w USA? Napiszcie proszę o swoich odczuciach po wizytach u tej pani dr, czy jej specyfiki pomagają Waszym Dzieciom? Czy jest to tylko wyciąganie pieniedzy od nas rodziców chcących pomóc naszym Dzieciom?