pia_2011
07.01.11, 10:30
Jestem mamą ośmiolatka z ZA w diagnozie postawionej rok temu..Dosyć łagodna postać, ale do tego dochodzi nadpobudliwość, która czasem sprawia więcej trudności.. Mój A. chodzi do drugiej klasy zwykłej rejonowej szkoły, z nauką sobie radzi – ma świetną pamięć czytać nauczył się dawno temu, nic nie wskazuje, aby był zagrożony dysleksją, czy dysortografią. Problemem jest oczywiście zachowanie w szkole :wulgaryzmy , które powoli zwalczamy, bieganie podczas przerwy, czasem niezbyt stosowne odpowiedzi, wygłupy, zdarza się odmowa udziału w pracy grupowej, czy grze, brak elastyczności. Jest dużo lepiej niż w zeszłym roku – kiedy to nie pracował na lekcjach, nie siedział w ławce, bił się po głowie, uderzał głową o stolik, powtarzał, że nikt go nie lubi., do tego stereotypie, natręctwa. Ostatni rok, to były terapie: TUS , IS , Tomatis no i ciągłe pochwały z mojej strony za każdy drobiazg. Błysk w oku dziecka po usłyszeniu miłego słowa czy zobaczeniu podziwu na mojej twarzy – bezcenny widok…
Nie wiem, czy poprawa jest wynikiem terapii, czy tego, że przyzwyczaił się do szkoły, ma kolegę, i pozbył się stresu, ale cały czas łudzę się, że tego pierwszego i że zwalczymy , albo przynajmniej oswoimy symptomy ZA i za parę lat wyjdziemy całkowicie na prostą. Wiem, że większość z Was odpowie, że to nie jest możliwe, ale mimo wszystko jestem optymistką.
Forum podczytuję od dawna, zwłaszcza w chwilach trudnych, a było ich wiele. Dzięki forum wiem, że nie jestem sama, i że moje wyjątkowe dziecko nie jest aż tak wyjątkowe.