Dodaj do ulubionych

help bo wariuję

17.02.11, 19:32
Moja mała ma 2 lata i 3 m-ce.
Od chwili jej urodzenia obserwuję ją uważnie pod kątem cech autystycznych.
Rozwój ruchowy super - 7 tygodni przekręcanie na boczki, ok. 3 m-ce obroty na plecy i na brzuch, 6,5 m-ca raczkowanie, zaraz potem podciąganie się do stania, chodzenie 10,5 m-ca.
Równowaga super- bez przewracania, wpadania na przedmioty (chyba że chora to wtedy się zdarza), brak nadwrażliwości słuchowej, dotykowej itp. Podskakuje, tańczy, wchodzi i schodzi po schodach od daaawna (nawet raczkowała po schodach), wspina się gdzie się da.
Gada jak szalona. Pierwsze słowa gdy miała 8 m-cy (ał ał ma psa, ki ki na kota). Zdaniami zaczęła mówić jak miała dokładnie rok i 3 m-ce. Pierwsze zdania dwuwyrazowe 1 lutego a po miesiącu prowadziła normalne konwersacje z babcią z która siedziała jak ja byłam w pracy np: "Patrz jaki ładny domek".
Kontakt wzrokowy normalny, lubi towarzystwo, kokietuje odwiedzających nas mężczyzn ;)
Poszła do żłobka jak miała rok i 10 m-cy. Nie płakała. Żłobek uwielbia, chodzi do niego z radością, mówi z kim się bawiła, karze sobie opowiadać bajki o niej i jej koleżance.
Uwielbia książki (mamy z 400 dziecięcych książek). Pokazuje co gdzie, jest na obrazkach i co się na nich dzieje (np. tu jest wiosna, dziewczynka podlewa kwiatki). Słucha uważnie długich bajek typu Franklin. Zna wszystkie podstawowe kolory, nauczyła się w tydzień jak miała 20 m-cy, liczy do 10, przelicza przedmioty bezbłędnie jak się ją o to poprosi, zna kilka liter (samogłoski) bo mamy książeczki Cieszyńskiej i sobie czytujemy.
Odgrywa role. Bawi się że jest pieskiem, krową, dzidzią albo moją mamą a ja mam być córeczką. Bawi się zabawkami (to dla mnie nowość bo starszy nie bawił się nigdy). Lubi bawić się z kuzynką 10 letnią, buja w bujaczku kilkumiesięcznego kuzyna.
Chodzi nadal w pieluchach ale i my parcia na odpieluchowanie nie mamy i można powiedzieć że w tym temacie zaniedbana jest. Powie gdzie co się robi ale wali dalej w pieluchy.

Niby fajnie. Co mnie niepokoi. Układa przedmioty na kupkę albo w szeregu. Dziś przeszła samą siebie. Ze dwie godziny zdejmowała z półek książki, przeglądała i układała. Jak podchodziłam to nie chciała się bawić, gdy pytałam co jest na obrazkach ładnie opowiadała.
Schizuję. Dla mnie to takie autystyczne jest :(
Powiedzcie szczerze stuknąć się w głowę, czy pokazać ją specjalistom.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: help bo wariuję 17.02.11, 20:01
      marika012 napisała:
      > Moja mała ma 2 lata i 3 m-ce.
      > Od chwili jej urodzenia obserwuję ją uważnie pod kątem cech autystycznych.
      Powiedzcie szczerze stuknąć się w głowę, czy pokazać ją specjalistom.

      Koniecznie pokazac specjalistom. Sibei, nie dziecko. Faktycznie masz schize. KAZDE dziecko ma prawo lubic szeregowac rzeczy, czy np nie patrzec w oczy, ale jedno drzewo to nie las, wszystko, co wymienials zaprzecza autyzmowi u malej, a skoro ty ja uwaznei od urodzenia obserwujesz w tym kierunku, to wybacz, naprawde masz jakas fobie, schize czy nie wiem, co jeszcze i musisz cos z tym zrobic, inaczej zatrujesz zycie i sobie i dziecku.
      • marika012 Re: help bo wariuję 17.02.11, 21:12
        No przecież wiem, że mam schizę. To tak wyjątkowo po tej akcji z książkami. Jak mi się pogorszy to udam się ze sobą do specjalisty :D
        Dzięki, bardzo mnie uspokoiłaś :)
        • monisia900 Re: help bo wariuję 17.02.11, 22:01
          ja tez uwazam, ze to twoja schiza:)
          ale i rozumiem, bo ja core tez co chwila ogladam i oceniam pod wzgledem autyzmu. wiem ze mam na tym punkcie fiola, ale to silniejsze ode mnie.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: help bo wariuję 18.02.11, 07:22
      Rozumiem, bo też mojego 15-miesięczniaka oglądam z każdej strony.
      Ale przyłączam się do chórku - schizujesz.
      Kiedyś jedna z mam dwójki z autyzmem napisała mi tu, że autyzmu u drugiego dziecka nie da się przegapić.
      Poza tym niemal każdy dwulatek jest w jakimś niedużym stopniu autystyczny.
      Problem zaczyna sie dopiero jak zaburzenie leci po całości - we wszystkich kluczowych dziedzinach i jest nasilony tak, ze utrudnia rozwój i normalne funkcjonowanie.
      • kitusza Re: help bo wariuję 18.02.11, 10:14
        stuknij się w głowę... Przeczytałam Twój post dokładnie,Twoje dziecko rozwija się wspaniale! Czytając to poczułam niesmak,serio:)na tym forum są rodzice,którzy martwią się,bo widzą problem a Ty się go doszukujesz... Poczułam też ból,bo o moje dziecko musiałam walczyć praktycznie od urodzenia dużo problemów)jak niejedna mama z reszta... A Ty piszesz o zdrowym i szczęśliwym dziecku i szukasz w nim cech od urodzenia... Ciesz się,masz zdrowe i pogodne Dzieciątko:) pozdrawiam!
        • marika012 Re: help bo wariuję 18.02.11, 11:21
          Szukam po doświadczeniach ze starszym.
          On też rozwijał się "super". Och i ach jaki mądry, jaki śliczny, jaki zasób słów!!! Na tle kuzynki starszej o ponad półtora roku był genialny! Zaślepiona nie widziałam że społecznie nie jest OK. Do pewnego wieku jeszcze jakoś jego zachowania dało się wytłumaczyć (za mądry, zabawki są dla niego za banalne-bo nie bawi się NICZYM itd itd). I w pewnym momencie przejrzałam na oczy. A mój syn stracił minimum 3 lata podczas których można było coś zrobić żeby ten rozwój społeczny jakoś szedł do przodu. I teraz ma 8 lat. Zero kolegów, nawet ma problem żeby "cześć" odpowiedzieć. Zupełnie nie rozumie reguł zabaw, nie wie PO CO dzieci się bawią. Ech mogłabym długo o jego problemach. A wyżej wspomniana kuzynka to dusza towarzystwa, liderka, bystra, wesoła. Jakie życie jest dziwne...
          To chyba normalne, że dmucham na zimne i obserwuje to moje młodsze. Naprawdę się wczoraj mocno zaniepokoiłam. Już się w głowę stuknęłam :) Ale i tak pewnie jeszcze wiele wody upłynie zanim uwierzę że mam zdrowe dziecko.
    • madix1 Re: help bo wariuję 18.02.11, 10:24
      Opisałaś pięknie rozwijające się dziecko. Sama przecież piszesz - "super".
      I skoro sama podsuwawsz rozwiązanie - stuknij się w głowę:)
      • klafuti Re: help bo wariuję 18.02.11, 20:21
        jeśli szczerze i serio się zamartwiasz to współczuję,ale podobnie jak dziewczyny sądzę,że to schizujesz :) kiedyś uczyłam się do egzaminu z psychopatlogii i uwierzcie, ale po takiej lekturze i nauce, mogłam sobie przypisać kilka zaburzeń osobowości. więc może odetchnij i poukładaj córcią "ciągi ksiązkowe" :)) nic Wam nie jest :) i nie będzie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka