marika012
27.02.11, 22:04
A raczej syna ;)
Próbowaliśmy młodego od lat nauczyć jeździć na łyżwach. Tylko mu nie szło i chęci nie miał. Po wielkich namowach ze 4 razy w sezonie trafiał na lodowisko. Rok temu wcale.
Od lat chodził na tych łyżwach a pojechać nie umiał. No i kurcze w tym tygodniu się nauczył :) Śmiga aż miło i jeszcze sam się upomina żeby na lodowisko iść.
Mała rzecz a radochy mam co niemiara :D