mama_gromadki 27.12.11, 12:29 Jedna z forumek mi zaproponowała ten tytuł wątku. Proszę o informacje gdzie na śląsku można zdiagnozować moją córkę i gdzie terapia. Podejrzewam zespół aspergera. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gemmavera Re: Śląsk diagnoza/terapia 27.12.11, 13:34 Napisałam Ci w poprzednim wątku - nie wiem, czy zwróciłaś uwagę. Linkuję na wszelki wypadek: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,131838758,131845348,Re_Od_czego_zaczac_podejrzewam_zespol_aspergera.html Odpowiedz Link
mama_gromadki Re: Śląsk diagnoza/terapia 27.12.11, 13:39 Ach tak, dziękuję ślicznie. Powiedz mi jeszcze, bo ja byłam z małą właśnie w tym Kompasie w Będzinie i to tam mam kontrolę w lutym, czy mam tam zostać i zdać się tylko na tą poradnię czy też dodatkowo jechać do Opola? Jutro idę do PPP . Odpowiedz Link
gemmavera Re: Śląsk diagnoza/terapia 27.12.11, 18:12 mama_gromadki napisała: > Powiedz mi jeszcze, bo ja byłam z małą właśnie w tym Kompasie w Będzinie i to t > am mam kontrolę w lutym, czy mam tam zostać i zdać się tylko na tą poradnię czy > też dodatkowo jechać do Opola? Jutro idę do PPP . Nie mogę Ci mówić, co masz robić. :) O Kompasie wiem, bo swego czasu nasza pani psycholog ze specjalistycznej poradni psych.-ped. (w Katowicach na Sokolskiej) zasugerowała mi, żebym do Kompasu dzwoniła i zapytała o trening umiejętności społecznych dla mojego dziecka. Ponieważ mam do tej psycholog zaufanie, mniemam, że Kompas jest niezły. Ale pewności nie mam, ostatecznie nigdy tam nie byłam, bo znalazłam Prodeste. W Prodeste masz diagnozę robioną przez zespół - i to jest wielka zaleta diagnozy robionej w tej akurat poradni. Dojazd jest niezły - ja z Katowic (100 km) jadę maksymalnie półtorej godziny, poza tym łatwo tam trafić. Powiedz mi, jak psychiatra uzasadniła to, że macie do niej przyjść dopiero za 3 miesiące? Odpowiedz Link
mama_gromadki Re: Śląsk diagnoza/terapia 27.12.11, 20:16 Pani psychiatra zasugerowała nam przedszkole. W wywiadzie mówiłam jej że ubiegałam się o miejsce dla małej by miała kontakt z rówieśnikami, ale nie dostała się podczas rekrutacji(mało miejsc). Podejrzewa że zachowanie córki może być takie bo; 1 Jestem ciągle sama z nią i starszymi dziećmi( mąż pracuje z dala od domu, jest tylko w weekendy) 2 Dziadkowie mieszkają 70km od nas, pracują i widzimy się okazjonalnie 3 Ze względu na alergię na zwierzęta praktycznie do nikogo nie chodzimy z wizytą( wszędzie są jakieś zwierzaki) 4 Nigdy nie miałam możliwości by ktoś oprócz mnie zajmował się małą, pomijając najstarszą córkę 23lat która i tak mieszka z nami. Więc wobec tego wszystkiego pani psychiatra napisała mi zaświadczenie, w którym pisze cyt:"Dziecko było konsultowane w tutejszej Poradni z powodu problemów emocjonalno-lękowych na podłożu problematyki separacyjnej. Z powodu stanu psychicznego, w celach terapeutycznych wskazane jest skierowanie dziecka do przedszkola." Przypomnę, byłam tam z powodu tej kratki wentylacyjnej, na co pani powiedziała że prawdopodobnie sami małą nakręciliśmy na ten lęk, tym że zakleiliśmy kratkę obrazkiem a później zrobiliśmy remont tych pomieszczeń. Że daliśmy jej sygnał że ma rację w swych lękach . Mała ma pochodzić do przedszkola i po tych trzech miesiącach mamy się zjawić i opowiedzieć jak to znosi. Przedszkola nie mamy nadal. Chodzimy na jedną godzinę tygodniowo i widzę że mała odbiega zachowaniem od grupy. Na co nauczycielki twierdzą że to normalne, bo jest nowa, lub za bardzo ze mną zżyta. Nie chcę się nakręcać ale widzę że jest inna niż pozostała trójka którą odchowałam. Odpowiedz Link
gemmavera Re: Śląsk diagnoza/terapia 27.12.11, 22:05 No ale co psychiatra powiedziała na silne przywiązanie do rytuałów i stereotypowe zachowania Twojej córki? (czytałam na emamie, jak pisałaś o tym) Kurczę, mnie się zdaje, że u trzyipółlatki to nie jest norma. U dwulatka jeszcze można by poobserwować, ale starsze dzieci z reguły nie oczekują już, że świat i ludzie będą działać zawsze wg takich samych schematów. Co do lęków: moja córka kiedyś panicznie bała się wody lecącej z kranu. Zaczęło się od tego, że zabrakło wody i z kranu zamiast wody popłynęły bulgoczące dźwięki. Córka się wystraszyła i potem już bała się kranów. Pomogła rada pewnej pani psycholog, która doradziła mi, żebym dziecku wyjaśniła "na rozum", skąd się wzięły bulgoty i co oznaczały. Wyrysowałam (rysowanie jest konieczne, dzieci z ZA o wiele lepiej wtedy przyswajają te tłumaczone treści) dziecku schemat wodociągów, rur biegnących ze zbiornika do mieszkań, :) no i wyjaśniłam, że kiedy nie było wody, zamiast niej popłynęło powietrze. I to naprawdę pomogło - nie od razu, wiadomo, ale takie racjonalne wyjaśnienie pomogło córce oswoić lęk, a w końcu się go pozbyć. Tyle że miała wtedy jakieś 5 lata. Piszę o tym, bo może u Was coś podobnego zadziała - wiem, jak takie z pozoru niewinne lęki mogą być uciążliwe. Może u Was zadziała coś podobnego - nie wiem, z klocków zbudować dom i albo narysować i wyjaśnić dziecku, że np. na piecu gotuje się coś średnio ładnie pachnącego i dlatego są potrzebne kratki, żeby to wywietrzyć (o możliwości zatrucia gazem bym nie wspominała ;)). Nie wiem, na poczekaniu teraz wymyślam - ale może takie tłumaczenie jakoś Twojej córce pomoże poradzić sobie z tym lękiem. Odpowiedz Link
mama_gromadki Re: Śląsk diagnoza/terapia 27.12.11, 22:33 No właśnie na tej wizycie to mało powiedziałam, odpowiadałam tylko na zadawane pytania. Wtedy nie wiedziałam nic o autyzmie a tym bardziej o ZA. Pytania dotyczyły zabawy w domu, reakcji jak zostaje sama w pokoju, łazience itp. Czy ma problemy z jedzeniem, to zapamiętałam najbardziej bo wtedy myślałam że pani p pyta o apetyt, a mała jest pulchna i je dobrze więc tak jej odpowiedziałam. Później w domu poczytałam o autyzmie i o jedzeniu, no mała je raczej te same rzeczy. Jak braknie parówek w domu to jest histeria, trzeba szybko biec po nie. Teraz mam zawsze zapas. Nie powiedziałam o tym soczku i wodzie, ani o budzeniu się w nocy( akurat wtedy od tygodnia około spała ładnie)więc to pominęłam a mała nadal się budzi. To że lubi swoją kołdrę i poduszkę i jeździ z nią do dziadków pani p uznała że może to być zwykłe przyzwyczajenie. Wizyta zaczęła się od tego że wzięła małą za rączkę gdy ja jeszcze byłam przy recepcji a mała spacerowała z babcią po korytarzu. Weszła z nią do pokoju i po 5min wyszły. Mała została z babcią, oczywiście płacząc za mną, ja w tym czasie rozmawiałam z panią psychiatrą. Powiedziała mi że po krótkim kontakcie z małą podejrzewa autyzm i z opowieści babci( babcia się z nią zna) ale podejrzewa także że mała jest taka bo nie ma ciągłego kontaktu z rówieśnikami, dziadkami, ciotkami i nie chodzi do przedszkola. Tak że, ja w sumie o tych rytuałach do końca nie powiedziałam, ja nie wiem czemu, z obawy że powie mi że nauczyłam dziecko dziadostwa?... Tak słyszę od wielu osób z mojego otoczenia i dziadków. Nie wiem. Myślę tylko że na tą chwilę jestem bardziej przygotowana do rozmowy. Odpowiedz Link
mama_gromadki Re: Śląsk diagnoza/terapia 28.12.11, 11:37 Byłam dzisiaj w PPP. Pierwsze wrażenie bardzo dobre. Opowiedziałam o tym wszystkim co napisałam tutaj i na emamie. Pani psycholog była bardzo miła, po rozmowie ze mną bawiła się się małą. Mała musiała wykonać zadania z klockami, dopasować elementy. Wszystko jej się udawało, pod koniec tych zajęć, gdy stopień trudności był już wyższy, mała pomrukując wykonała go dobrze ale na ostatnie nie miała już ochoty. Powiedziała że jest zmęczona, oparła się na krześle dostawionym do biurka i protestowała, na prośbę pani by dokończyła zaczęła się rzucać na krześle, drapać oparcie, wić się i płakać. Wtedy pani zrezygnowała ale umówiła się z nią że kiedyś muszą dokończyć. Pani psycholog powiedziała mi że z mojego opisu dziecka są to niepokojące zachowania, ale tutaj ich nie zaobserwowała. Powiedziała że mała jest bardzo komunikatywna i to dobrze rokuje. Powiedziała również że zachowania mojej córki to zespół ale nie określiła jaki, mówiąc że jeszcze nie wie. Kolejne spotkanie mamy 2 stycznia. Zaproponowała mi wizytę u innego psychiatry ze względu na to że ta obecna zna się z moją teściową i może sugerować się tym co słyszy od teściowej. Że będzie jej potrzebna opinia psychiatry i wystosuje takie skierowanie do niego. Na koniec powiedziała mi że chciałaby bym wyszła z gabinetu i przestała siebie obwiniać za zachowanie córki ( wspomniałam że teściowa mi to zarzuca) Pozdrawiam serecznie Odpowiedz Link
mama_gromadki Re: Śląsk diagnoza/terapia 28.12.11, 11:39 Oczywiście bawiła się z małą a nie małą:) Mąż ciągle coś do mnie mówi i popełniłam błędy. Odpowiedz Link
iskierka43 Re: Śląsk diagnoza/terapia 30.12.11, 23:46 Kurcze,jak tak czytam co piszesz o lękach córki....mój syn ma 5,5 roku i też jest zalękniony ( boi się np.żaby z kreskówki, na sam dzwięk melodii wiodącej dostaje histerii,boi się iśc sam do wc w domu,boi się sam zasypiać - muszę się z nim połozyć). Byłam z nim w domu do 3 roku życia,potem poszedł do przedszkola.I z tego,co wiem w przedszkolu sam je,chodzi do wc a jak mnie nie ma w domu,zasypia sam.Ma problemy z koncentracją i kilka innych.Diagnoza: nieharmonijny rozwój,wiotkość,nadaktywność ruchowa - jesteśmy w toku terapii.Czy u trzylatka można zdiagnozować ZA? Nam mówiono,że jest to trudne,zalecano obserwację i nadal nie ma pewności.Ja sama pamietam,że byłam bardzo zalęknionym dzieckiem,lęk tkwi we mnie do dziś.Z tego,co mówi neurolog ( chodzimy do dr Surmacz z Tychów),dopiero w szkole tak naprawdę okaże się,czy moje dziecko ma problem typu ADHD,ZA czy też po prostu dojrzało.tak było z córka mojej koleżanki,którą diagnozowano i podejrzewano o tego typu przypadłości a teraz jako 10 letnia dziewczynka jest zupełnie zdrowa i nie ma problemów w szkole. Pamiętam jaki mój syn był w kontaktach z innymi dziećmi.Jest jedynakiem,póznym dzieckiem,w rodzinie praktycznie nie ma rówieśników.Na początku w przedszkolu stał z boku,nie brał udziału w grach i zabawach,bawił się sam.Teraz to się zmieniło.Jest indywidualistą ale potrafi się bawić w grupie,nie odbiega zachowaniem od innych dzieci.Stał się bardziej otwarty,pewny siebie,ma kolegów. Może powinnaś zaprzyjaźnić się na początek,zanim córka pójdzie do przedszkola,z kimś,kto ma dziecko w wieku Twojego.Ja tak robię.Zapraszam mamy z kolegami syna z przedszkola do nas,organizuję mu przyjęcia urodzinowe na które sam zaprasza kogo chce.Zanim córka znajdzie sobie koleżanki sama,spróbuj jej kogos"podsunąć".Może to być np.znajome dziecko z piaskownicy z którym lubi się bawić.Jest to moetoda prób i błędów,ale warto sprpobować. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
a-nie Re: Śląsk diagnoza/terapia 24.10.12, 08:40 Witam serdecznie Moja córeczka ma 6 lat i ZA.terapia nie przynosi efektów a z nami terapeuta nie rozmawia prawie wcale.Bardzo proszę o podanie jakichś dobrych i sprawdzonych terapeutów od ZA na śląsku.Muszę jej pomóc.Widzę że tak się męczy.Chodzi do publicznej szkoły do zerówki.Błagam o jakieś namiary.Będę bardzo wdzięczna. Odpowiedz Link
agatazeslaska Re: Śląsk diagnoza/terapia 24.10.12, 12:33 Iwona Garcarz -Gliwice -polecam. tel. 698851751 Odpowiedz Link
mamakacperka11 Re: Śląsk diagnoza/terapia 24.10.12, 14:27 Mamo_gromadki jesteś z Wodzisławia Śląskiego,napisz proszę jak mogę się z Tobą skontaktować. Odpowiedz Link
mama_gromadki Re: Śląsk diagnoza/terapia 08.11.12, 09:06 mamakacperka11 Tak jestem z Wodzisławia. Napisz na priv :) Pozdrawiam Odpowiedz Link
mamakacperka11 Re: Śląsk diagnoza/terapia 08.11.12, 10:23 Napisałam,zobacz proszę czy dotarło. Odpowiedz Link
78kasia78 Re: Śląsk diagnoza/terapia 25.10.12, 11:28 Witam, jestem mamą chłopca z podejrzeniem ZA. My chodzimy do ośrodka persevere w Katowicach na Kościuszki (niestety prywatnie), mamy tam zajęcia z pedagogiem, można zrobić też diagnozę. Na NFZ to chodzimy na Ułańską w Katowicach. Odpowiedz Link
a-nie Re: Śląsk diagnoza/terapia 25.10.12, 12:03 Moja córeczka ma pobieżnie zdiagnozowane ZA w Kompasie.A terapia w Częstochowie na Sobieskiego też na NFZ,ale jak pisałam wcale nie jest pomocna.Bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam Odpowiedz Link
ameliawaw Re: Śląsk diagnoza/terapia 28.10.12, 20:28 A kogo polecacie lub odradzacie w Cz-wie ? Chodzę na Sobieskiego ,ale nie widzę zaangażowania. (raz na 3 tyg) i na WWR na Legionów, ale tam Pani stosuje trzymanie za rączkiok 15 min jak dziecko nie słucha. Pozdrawiam, Odpowiedz Link
oliwinka Re: Śląsk diagnoza/terapia 31.10.12, 22:17 www.psouu-mikolow.pl/owi/o_nas tu chodziła moja córcia i chwalę sobie ten ośrodek Odpowiedz Link