myszewa
18.02.12, 09:26
no byl taki wątek na 100 procent ale za nic nie mogę go odnaleźć. Chcialabym osobiście by nie spadl tym razem gdzieś w zapomnienie, ale nie tylko ode mnie to zależy. Wczoraj maly mnie rozbawil i spowodowal, że duma we mnie wstąpila. Siedzimy w kuchni, mlody konczy śniadanie, ja robię kawę. W pewnym momencie syn odzywa się:
- pomóż mi
ja: - ok, ale co mam zrobić?
syn: wyjść
ja, zdziwiona: wyjść?
syn, popychając w stronę drzwi ze zniecierpliwieniem: tak, wyjść!
ok, wychodzę, ale z ciekawości staję za drzwiami i podglądam przez szparę co się będzie dzialo... A moje dziecko bierze stolek, przystawia do mebli, wspina się, otwiera szafkę, wyciąga słoik z maslem orzechowym i zaczyna wyjadać łapą :) no i czy to nie jest TEORIA UMYSŁU? Nie cudowne to jest? Może to i kombinowanie na poziomie dwulatka, ale jestem bardziej z tego dumna niż z naszych postępów w czytaniu i chcialam się tym ze wszystkimi podzielić :)