mamakacperka11
03.11.12, 13:49
Piszę kolejnego posta z prośbą o radę.
Syn zdiagnozowany u psychiatry dz.(M.Maj): CZR,autyzm wczesnodziecięcy, oglądany przez dr B.Kazek (Persevere) i bardzo nieprzyjemnego lekarza Piaseckiego (GOAR Gliwice)
Obecnie po 1 konsultacji w rodzimej Placówce P-P
19 listopada kolejna wizyta,najprawdopodobniej ostatnia z zaśw. o wczesnym wspom. rozwoju.
Dr Kazek bardzo rzeczowa doktor zaleciła rozpoczęcie terapii met.krakowską, dr Piasecki-behawioralną.
Syn miał miesięczną przerwę i wraca do żłobka.
Integruje się tam całkiem dobrze, panie (nie informowałam o moich przypuszczeniach-teraz już potwierdzonych dot.autyzmu)nie mają nic do zarzucenia, ładnie je,lubi się gonić z dziećmi, bawi się, nawet pokazuje gdzie ma swój ręcznik.
Proszę podpowiedzcie co robić.
Ma kandydoze,teraz przez 2 tyg Fluokonazol,wcześniej nystatyna nie dała efektu.
Dyrektor żłobka zastosuje dietę o którą prosiłam-BC,BM,BG
Czy mam Go tam zostawić,nie wiem czy nie szkodzi mu chodzenie do publicznej placówki, nie integracyjnej.
Dość często chorował,ale zakładam,że większość dzieci tak ma.
Nie wiem czy dobrze robie,syn nie mówi,nie wiem czy on np. nie zamknie się w sobie w tak dużej grupie dzieci,a może to dobrze?
Może nauczy się czegoś od zdrowych dzieci?
Czasami jak zaprowadzałam Go to był bunt,nie chciał iść,ale panie mówiły mi,że to trwa najwyżej 5 min później przechodzi.
Druga sprawa nie wiem jaką metodę terapii wybrać?
Może jakaś mama na forum ma namiary na terapeute z moich okolic?(Wodzisław Śl)
Lepsza terapia w domu czy w ośrodku?
Nie wiem jak zacząć, proszę doradźcie.