drop.s18
05.09.13, 11:24
Witam, jestem mamą 3,5 letniego Jasia. Moje pierwsze pytanie gdzie można znaleść informacje, a może Wy macie, co to tak naprawdę jest i czym różni się od ZA, bo nie mogę nic na ten temat odszukać oprócz tego, ze coś takiego istnieje.
zacznę od początku Janek urodził się w 37 t.c. przez cc z powodu położenia posladkowego, małowodzia i spadku tętna i hipotrofii, dostał 10 pkt. w zasadzie nie karmiłam go piersią, bo miałam bardzo mało pokarmu. ostatni miesiąc ciąży brałam fenoterol, isoptin i no-spę.
ładnie jadł, szybko nadrobił braki wagowe.
w 2. m.ż trafił do szpitala po szczepieniu- bardzo wysoka gorączka, która ustąpiła po dobie. badania krwi, usg itd wszystko w normie. Jak miał 9 m-cy znowu pobyt w szpitalu z powodu wysokiej gorączki- okazało sie, że 3-dniówka. potem kolejny pobyt w szpitalu- alergia na leki
w 5 tyg, zaczął się przewracać z brzucha na plecy- co mnie bardzo zdziwiło, więc zgłosiłam to pediatrze i lekarzowi przy okazji pobytu w szpitalu- zostało to olane(((
zabrałam synka do fizjoterapeuty i zostało zdiagnozowane wzmożone napięcie mięśniowe- dużo ćwiczyliśmy i po około 2 mies było już ok. reszta rozwoju fizycznego o czasie, szybko zaczął sam chodzić- 11 m-cy.
jak miał około 2 lat postanowiłam posłać go klubu malucha 2x w tyg na 3 godz- była zima, mało dzieci na dworze, Pani tam stwierdziła, że Janek ma cechy dziecka autystycznego i żebyśmy poszli do psychologa, prawie nic nie mówił.
Zaczeliśmy od badania słuchu- wyszło ok, wizyta u psychologa- państwowo, Pani stwierdziła, że jest po prostu rozpuszczony i po wprowadzeniu zaleceń , jego zachowanie bardzo się poprawiło... wysłała nas do logopedy, która po pół godzinnej wizycie odesłała nas do psychiatry. Udało nam się w miarę szybko umówić (niestety dla Synapsisu był już za stary)))). pierwsza wizyta trwała około 1,5 godz, Janek całą przespał, więc umówiliśmy się na spotkanie w sali SI po tygodniu- jakieś 20-30 min. trzecia wizyta była po około 2-3 miesiącach i Pani dr dała nam właśnie taką diagnozę: słaby, ulotny kontakt wzrokowy, wybiórczość w jedzeniu, krnąbrność, zab. mowy, stereotypie. Teraz już wiem, że chyba nie dokładnie tak powinna wyglądać diagnoza, nie było badania neurologicznego, zabaw z dzieckiem????. od ponad pół roku chodzimy na terapię wczesnego wspomagania- SI, logopeda, Sherborne, pedagog. Janek gada jak najęty i buzia mu się nie zamyka, z czego się bardzo cieszymy, rozpoznaje kształty, kolory, uczymy się liczyć, rozpoznaje emocje innych ludzi, potrafi uderzyć, ale tylko jak ktoś mu pierwszy zajdzie za skórę. Właśnie zaczął chodzić do przedszkola i jak na razie bez problemów...
Czy powinniśmy zrobić jeszcze jedną diagnozę ponieważ mam trochę wątpliwości co do tempa isposobu w jaki została przeprowadzona? dodam, że ostatnio krucho u nas z kasą i wolałabym na NFZ- możecie kogoś polecić? p.s. na październik mamy wyznaczoną wizytę u neurologa- zobaczymy co powie.
Będę wdzięczna za podpowiedzi