weronikamik
09.12.16, 10:47
Mam w rodzinie dziecko autystyczne, zaburzone chyba dość mocno, to znaczy tak sadze bo na placu zabaw inne mamy zauważają, ze coś jest nie tak, gryzie inne dzieci, przydusza, nic nie mówi a ma 3 lata. Rodzicie chyba nie mogą się pogodzić z diagnoza bo do dziś nikt nie wie co z dzieckiem na pewno jest bo rodzicie nic nie mówią.
Do tej pory dziecko było z opiekunka/ babcia w domu, rodzice pracują po 10 godzin. Babcia zawsze dokarmiała dziecko w swoje dni i jakoś tak funkcjonowało. Teraz babcia musiała zrezygnować i dziecko jest tylko z opiekunka. Opiekunka chyba nie przykłada się do pracy bo dziecko jest blade, schudło, ma złe wyniki krwi. Rodzice wpadli na pomysł posłania dziecka do przedszkola. I stad moje pytanie - czy jak dziecko ma prawdopodobnie regres i nic nie je, to one będą je karmiły, dokarmiały, w trakcie zabawy dawały jakieś przekąski zeby dziecko jednak coś zjadło.? Czy to zły pomysł posłać takie dziecko do przedszkola na tyle godzin.? DIecko ma straszna wybiórczości pokarmowa, je z 4-5 produktów, gdy tymczasem jeszcze miesiąc jadło z 10-15.