Dodaj do ulubionych

Mój synek

14.12.16, 15:04
Witajcie, podczytuje Was trochę i postanowiłam się przywitać, bo problem ZA może dotyczyć także nas. Mój synek ma 5 lat, do przedszkola poszedł jako 3 latek. W domu był zawsze dominujący, więc obawiałam się, że i w przedszkolu taki będzie, a tu zonk, w przedszkolu zamknięty, wycofany, nie odzywal się do pan. Polecenia wykonywał ale odstawal od dzieci. Manualnie słabo, problemy z ubieraniem, jedzeniem, pracami plastycznymi. Opiekunki po jakimś czasie powiedziały nam żeby iść do logopedy, bo się nie odzywa do nich. Ponieważ w domu to gadula, poszliśmy do psychologa behawiorysty. Ona przebadala syna i stwierdziła że nie ma żadnych zaburzeń, że ona prędzej powie że coś jest nie tak niż uspokoi. Stwierdziła że synek źle się czuje w przedszkolu, przez Panie bo nie mają podejścia a on jest nadwrazliwy emocjonalnie, osobowość introwertyka. Zanieslismy zalecenia do przedszkola i było ok. Po pewnym czasie kiedy sytuacja się dużo nie poprawiala postanowiliśmy przebadać syna w Ppp. Stwierdzili brak pewności suebie, wycofywanie się jak czegoś nie umie zrobić, nadwrażliwość emocjonalną. Zalatwilam mu wwr. No i na ostatnich zajęciach pani psycholog zasugerowała nam bardzo subtelne ZA. No i to tytułem wstępu. Nie robiłam diagnozy, nie jest mi potrzebna bo synek ma SI, Tus, terapie ręki. Moja przyjaciółka psycholog uważa, że syn ZA nie ma. Zna go dość dobrze. No ale jakieś problemy jednak są...
Obserwuj wątek
    • eliska7 Re: Mój synek 14.12.16, 15:19
      Dodam jeszcze, że niepokojący jest kontakt z dziećmi, a bardzo denerwujące schematy. Jak sobie coś ubzdura, ułoży sobie scenariusz to musi być jak on chce. Trzeba użyć naprawdę mocnych argumentów, żeby mu to wybić z głowy. Na plus jest to, że mowa noramlnie, nie gada bzdur. Jest w znanym sobie środowisku wesoły, kontaktowy, z dziećmi lubi się bawić, ale z wybranymi i najlepiej jeden na jeden. Staje w obronie ulubionego kolegi. Żartuje. Jest empatyczny, patrzy jak ktoś reaguje na jego zachowanie. Np młodszy brat cioteczny (autysta) czymś się bawi a on chce wziąć to sięga po przedmiot i patrzy na reakcję brata. Ogólnie na pierwszy rzut oka nie widać po nim zaburzeń, jednak ma kilka cech ZA.
      • agata_abbott Re: Mój synek 14.12.16, 20:15
        Eliska: to może dziwnie zabrzmi, ale diagnoza (orzeczenie o KS) w takim przypadku nie zmieni funkcjonowania syna, ale mogłaby dać mu dodatkową pomoc w postaci asystenta. Kogoś, kto będzie wspierał syna w grupie, pomagał mu w sytuacjach stresowych.
        • eliska7 Re: Mój synek 14.12.16, 20:45
          Agata on w,przedszkolu funkcjonuje już super. Jednak chodzi już 3 rok, nie potrzebuje asystenta. Jeśli wystąpią trudności w szkole zrobię diagnozę i postaram się o KS i asystenta, jeśli wyjdzie ZA. Obawiam się właśnie szkoły. Znowu nowe otoczenie, koledzy, nauczyciele. Syn długo wchodzi w grupę. Teraz uczęszcza ns zajęcia piłki nożnej, stosuje się tam do zasad, także mam nadzieję, że i w szkole sobie poradzi. No ale wiadomo to wszystko wyjdzie w praniu.
          • holina Re: Mój synek 14.12.16, 22:40
            Jak bym czytała o swoim dziecku :-) obecnie ma niespełna 7 lat.
            Mój nie miał nigdy żadnych fiksacji, przyzwyczajeń czy schematów, za to słaby kontakt wzrokowy i gadanie od czapy ( niestety nadal nam towarzyszą ). Niby coś tam pasuje do ZA, ale też sporo tez wyklucza. Praktycznie diagnozę mamy od 3,5r teoretycznie jej nie używamy. Mój też był mega wycofany, w zasadzie bawił się wyłącznie z jednym chłopcem, inne dzieci mogły nie istnieć. Jak kolega zachorował to synek często bawił się sam w kącie. Wówczas dostał diagnozę. Rok później było już troszkę lepiej. Na tą chwilę społecznie nie jest źle. Bawi się z dziećmi, ma kilku ulubionych kolegów, nie ma z nim problemów wychowawczych, stosuje się do zasad, chętnie chodzi do szkoły. Ale, nadal słaby kontakt wzrokowy, problemy ze skupieniem, dziwne czasem teksty. Ogólnie jest dość dziecinny jak na swój wiek. Do tego naiwny, idealny materiał do manipulowania przez te sprytmiejsze dzieci. Panie w szkole nie zgłaszają problemów, nie sugerują ze ,, coś może być na rzeczy ,, dlatego na razie diagnoza jest w szufladzie :-) jedyna uwaga dotyczy właśnie skupienia, a raczej jego braku i to, że momentami się zamyśla, jakby się wyłączał.
            Tez uważam, że wszystko wyjdzie w praniu. U nas jeśli okaże się, że młodemu potrzebne jest wsparcie np asystenta to natychmiast załatwiamy KS czy co tam trzeba, ale na razie nie ma takiej potrzeby. W szkole ma różne dodatkowe zajęcia, wiec myślę że orzeczenie tu nie wiele by zmieniło. Bo i tak szkoła mu nie zapewni więcej niż ma teraz.
            Obserwuj, bądź czujna, ale też uważam, że nie ma co tak od razu lecieć i disgnozowac. Tym bardziej, że Twój synek ma różne zajęcia, pomimo braku diagnozy, co świadczy o tym, że nie chowacie problemów pod dywan bądź co gorsza nie popieracie stwierdzenia, ze ,, wyrośnie ,, tylko działacie.
            • koraba30 Re: Mój synek 15.12.16, 17:09
              A orzeczenie ks jesli jest to przysluguje jakis asystent czy trzrba sie dodatkowo ubiegac i prosic w poradni zeby takiego przydzielili dziecku..
              • eliska7 Re: Mój synek 16.12.16, 08:47
                Holina widzę, że nasi synowie mają sporo wspólnego :-) Mój też jest dziecinny i łatwo się daje wkręcić chłopakom w przedszkolu, wszystko bierze do siebie. Wydaję mi się czasem, że jest na pograniczu NT i ZA. Wydaję mi się, że teoris umysłu u niego jest ok (przyklad brata, któremu chce wziąć zabawkę, ale patrzy na reakcję, jak tamten się skrzywi, to cofa rękę). Niestety są takie cechy, które przemawiają za ZA np przejmuje sie pierdolami, dziecinnosc i ten brak elastycznosci. Tak sobie myślę, że skoro sobie radzi w przedszkolu to nie ma sensu narazie robić diagnozy. Jeśli w szkole coś będzie nie tak, to pewnie, że mu wszystko zalatwie, żeby mu było jak najłatwiej. Koraba ja nie mam pojęcia jak się załatwia asystenta, ale może dziewczyny coś podpowiedzą.
                • holina Re: Mój synek 16.12.16, 09:51
                  Sama diagnoza to tylko papier, który nie zmieni dziecka. Mi ten papier pomógł uzyskać WWR, dzięki czemu synek miał 8h terapii w prywatnym ośrodku za które nie musiałam płacić. Obecnie korzystamy z usług pewnej fundacji, dzięki której syn ma między innymi w ramach orzeczenia Biofeedback i zajęcia z psychologiem. Zastanawiamy się jeszcze nad TUS-em, ale na chwilę obecną nie mamy gdzie wcisnąć, ponieważ syn chodzi jeszcze na zajęcia sportowe, oraz na basen, a w związku z tym, że są to zajęcia grupowe, to można je spokojnie traktować jako TUS. Obecnie dysponujemy wolnym jedynie w piątek, ale ten dzień mamy przeznaczony na spotkania towarzyskie :-) syn tego dnia może zaprosić kolegów, bądź może sam iść do kolegi, a my z innymi mamami pijemy kawkę i plotkujemy :-) Strasznie lubi te piątki, a ja nie chcę mu odbierać tej radości, tym bardziej że teraz w tygodniu jest tak niewiele czasu, żeby mógł pobawić się z kolegą po szkole.
                  Mój jeśli chodzi o naiwność mógłby zając pierwsze miejsce, i to jest kolejny powód do niepokoju. :-( teraz kiedy dzieci są jeszcze małe, to aż tak się nie martwię, ale obawiam się tego co będzie za rok za dwa. Muszę go jakoś nauczyć, żeby się ,, bronił ,, ale nie wiem kompletnie od czego zacząć. Boję się, żeby nie był takim kozłem ofiarnym, przez tą swoją naiwność, łatwowierność. Z tym przejmowaniem się pierdołami też bywa różnie. Ogólnie funkcjonuje dobrze, ale .......... I te ,, ale ,, mogą właśnie być wynikiem a) ZA b) taki typ c) deficyt uwagi, na to też jest diagnoza.
                  Terapeuci syna kręcą głową. Oczywiście widać, że ten brak skupienia, deficyt uwagi gdzieś mu tam towarzyszą, to absolutnie wykluczają ZA. Ale ja widzę różnicę pomiędzy synem, a jego kolegami. Wiem, wiem dzieci się nie porównuje, z tym że moja intuicja mówi mi, że jednak jest coś na rzeczy, pomimo zapewnień, że wszystko jest OK.
                  No zobaczymy, jeśli to faktycznie asperger, to będę się modlić, że młody zawsze funkcjonował tak jak teraz. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka