Dodaj do ulubionych

Dziecko Tyran

28.07.05, 11:47
Szukam kontaktu z rodzicami dzieci "chorych na władzę".
Moj 9 letni syn to mały tyran,egoista,bierny, uczuciowo obojetny i
maksymalnie nastawiony na branie. W szkole, na koloni nie potrafi pracować
według przyjętych reguł. Jest izolowany przez dzieci i nie potrafi wyciągać
wniosków ze swojego zachowania: nie łączy faktu wykluczenia z grupy ze swoim
wrednym zachowaniem wobec innych ale obwinia wszystkich o swoje cierpienie.
Od roku pracujemy z psychologiem ,pedagogiem i psychiatrą ale chyba nie
osiagamy postępów. Bo na ostatniej kolonii pojawiła sie u niego agresja
fizyczna wobec innych dzieci.
Tyle czytam o przemocy rodziców, ale czy to mozliwe by dziecko było tyranem,
oboje z męzem nie mamy praktycznie własnego zycia , do momenty zasniecia syna
musimy byc zwarci i gotowi w 100%. Ta presja nas wykancza. Wczoraj wrocilismy
z odwiedzin na koloni i .....
dzieci wystawily bagaze naszego syna na korytarz bo nie chca z nim mieszkac w
pokoju.Rodzice zlozyli skargę do organizatora z żądaniem usuniecia go z
grupy. To juz druga taka kolonia.
Dziecko ma wykluczone ADHD,w szkole jest najlepszym uczniem( mistrz
matematyczny, szachowy) ale ma 1 z zachowania. Od wszystkich wymaga
posluszenstwa a wrecz poddanstwa. Kary, nagrody, rozmowy ,wsparcie
pozytywne,motywowanie nie pomaga CZUJEMY SIE OSACZENI - czy ktos moze nam
pomoc. On ma dopier 9 lat a uwaza sie za wszechmocnego i gotowego do
rzadzenia. Jestesmy normalnymi rodzicami nie rozpieszczamy go ,ale
jednoczesnie nie stosujemy chlodnego wychowu, nigdy nie karalismy go
fizycznie czy stosujac odtracenie, rozmawiamy tlumaczymy, pokazujemy swiat,
ale on jest na to totalnie gluchy.Czasami myslimy ze jest nienormalny - bo
nieslyszy nas, nie patrzy w oczy, izoluje sie i ma taki dziwny martwy
wyraz twarzy, nie inicjuje czulosci a wrecz jej nie lubi.

CZy ktos moze nam cos podpowiedziec, od wrzesnia dziecko ma brac leki - ale
co bedzie jak je odstawi. Czy on moze miec AS- widze wiele podobienstw, a
moze chce widziec - bo boje sie diagnozy ze nasz syn jest zwyklym
psychopatą . Jestesmy ze Szczecina.


Obserwuj wątek
    • halina.kantor Re: Dziecko Tyran 28.07.05, 20:11
      Przepraszam, że tak z grubej rury, ale sądzę, że to Ty nie akceptujesz swojego
      dziecka i dziecko to czuje, stąd jego zachowanie, a agresją reaguje na
      odrzucenie, prawdopodobnie nie jest akceptowane przez większość otaczających go
      dorosłych i nie czuje w nikim oparcia. Przykro mi tak pisać, ale z Twojego postu
      zionie prawie nienawiść do dziecka.
      • haritka Re: Dziecko Tyran 29.07.05, 08:17
        Droga Halino !
        Zapewne masz częsciowo rację, ale to co czuję to nie jest nienawiść do
        dziecka. Faktycznie nie akceptuję jego zachowania, ale nie jego jako osoby.
        W tej chwili czuję tylko smutek i zmartwienie, czemu moje dziecko tak sie
        zachowuje, czemu jest uwięzione w balonie paradoksu: chce wszystkich sobie
        podporzadkować na wszystkie informacje odpowiada : wiem ,umiem,to nudne a
        za chwilę nie potrafi zapiąć guzików w koszuli i nie wie jak używać noża
        przy objedzie i zaczyna walić głową w ścianę.
        Przyzwyczailiśmy się z mężem, ze wiekszość ludzi uważa że syn z tego wyrośnie
        a my czepiamy się. Moje koleżanki z pracy tez mówiły tak jak Ty , że
        przesadzamy, że się zablokowaliśmy itd. Jednak gdy nasz Rysik pojechał z ich
        synami na kolonię, były pierwsze, które żądały by go zabrać ( dzieci nie spały
        w nocy dyżurowały na zmiany, by pilnować by nasz syn nie skakał z szafy
        na nich, gdy spią).
        Dla naszego Rysika nie istnieje coś takiego jak: czekanie na swoją kolej, jak
        uczucia czy potrzeby innych ludzi.
        Gdy Mały zrobi komuś przykrość to zawsze jest to wina ofiary i zawsze
        słyszymy słowa -"zasłużył sobie na to".
        Ireno piszę tylko o negatywach syna , ale w tej zależy nam tylko na tym by to
        się nie utrwaliło jako wzorzec.Ze bycie niegrzecznym jest prostsze i daje
        szybszy efekt, niz bycie grzecznym i tworczym.
        Mysle ze zbyt szybko mnie ocenilas i nie zrozumialas ze szukam pomocy dla
        dziecka a nie dla siebie. Czy ty myslisz ze sama czuje sie dobrze z tym
        wszystkim, ze ciagle szukam bledu jaki popelnilismy.Na poczatku stosowalismy
        system wzmocnien pozytywnych razem z nauczycielka co w efekcie doprowadzilo
        do jeszcze wiekszej agresji wobec innych.
        " No jak to przeciez pani powiedziala ze jestem swietnym chlopcem to chyba
        mam racje ze mu przylalem bo on jest glupi i nie umie czytac".
        Mysle ze fachowcy z ktorymi pracujemy - wiedzieliby ze to nasza wina i
        skierowaliby nas na terapie dla rodzicow a nie dziecko na zajecia z tzw
        budowania wiezi i utrzymywania jej. Wspolpracuje z pedagogiem szkolnym,
        psychologiem z poradni, psychiatra oraz Paniami ze swietlicy
        socjoterapeutycznej.
        Napisalam na forum pytanie- by lepiej sobie radzic z uczuciami, ktore teraz
        mam.Dziecko jest na wakacjach a ja czuje ze lapie sie na tym ze w domu jest
        fajnie, ze boje sie tych chwil kiedy Rysik przyjedzie do domu.

        Na koniec powiem ze mamy jeszcze drugiego 19- letniego syna, ktory takze jest
        zmeczony ta sytuacja i uwaza ze dom stoi w tej chwili na glowie i liczy sie
        tylko Rysik.

        IRENKO - nasz syn potrafi z nienacka podejść do obcej osoby i napluć jej w
        twarz , na zajeciach na basenie - potrafi publicznie z gory nasikac na
        kapiace sie dzieci i jeszcze byc z tego dumnym- " Ale Jazda, przecież nie
        będe tego pił"- stwierdził po fakcie. w monecie gdy dzieci pokazuja go
        palcem bo cos zbroil on wypina piers i normalnie sie tym napawa.
        Czy nie mam prawa bac sie tego , w sytuacji gdy w domu nie ma agresji, nie
        klocimy sie z mezem i po tylu latach nadal sie bardzo kochamy, nie uzywamy
        wulgaryzmow i nie jestesmy tzw" niedzielnymi rodzicami",rozmawiamy, spedzamy
        wspolne wieczory: gramy w scrable, karty, w domu sa zwierzeta
        ,ktore kochamy i pokazujemy dzieciom jak dbac o naszych mniejszych braci -
        nasz syn jest taki inny ?


        Jesli ktos zna inna metode postepowania z dzieckiem " chorym na wladze"
        niz tzw. przytrzymywanie a odpowiednia do stosowania w codziennym zyciu
        prosze o kontakt.

        Polecam ksiazke Jirina Prekop "Mały tyran" W-wa 1993 Wyd.Santorski
        • halina.kantor Re: Dziecko Tyran 29.07.05, 09:16
          Spotkałam się już z takimi dziećmi, i wiem, że trudno się z nimi pracuje, ale
          jednak uważam, żecoś nie jest w porządku, chyba, że to naprawdę początek choroby
          psychicznej, ale jak pomóc niestety nie wiem, może poszukaj porady innych
          specjalistów, a jak wiesz jakie masdz dziecko, to np postaraj się mu znaleźć
          inną formę wypoczynku, nie kjolonie, na których zazwyczaj jest nudno, może
          harcerstwo pomogło by mu w ocenieniu siebie i innych, w harcerstwie jakoś
          łatwiej podporządkować się zasadom, które są jasne i konsekwentnie
          przestrzegane, może brakuje w waszym domu konsekwencji proponuję zajrzeć do
          książki "Kiedy pozwolic ? Kiedy zabronic ?"-dzieciom od 2 do 16 lat.Robert
          MacKENZIE , jest to rewelacyjny poradnik, który uczy rodziców konsekwencji, ja
          mam w domu 2 ADHDowców i ta książka bardzo pomaga mi w pracy z nimi.
          Zaglądaj też na forum rodziców dzieci z ADHD, może to Ci pomoże, pomimo tego, że
          psychiatra wykluczył ADHD, jednak stosowanie zasad wychowawczych jakie stosuje
          się do dzieci z ADHD robi dużo dobrego. portal.adhd.org.pl/phpbb/
          • haritka Re: Dziecko Tyran 29.07.05, 10:47
            :)
            To że coś jest nie tak czuję od momentu, gdy syn skończył 6 lat.
            Wtedy nastąpiła duża zmiana osobowości a w domu ani w rodzinie i
            otoczeniu nie wydarzyło się co mogłoby zachwiać jego poczuciem bezpieczeństwa.

            Wtedy zdarzyła się sytuacja, którą przypomniałam sobie.
            Byliśmy całą rodziną nad morzem na plaży, mąż poszedł z Rysikiem do toalety
            i po 30 minutach wrócił sa przerażony , zziajany i krzyczał ze Rysik
            zaginął. Prawie godzine biegalismy po okolicy jak szaleni , krzyczac ,
            wołajać syna - dziecko zaginęło. Ludzie którzy nam pomagali mieli juz
            dzwonic po policje do najblizszej miejscowosci a nasz starszy syn poszedl do
            domku.
            Po chwili mamy telefon od starszego ze maly spokojnie siedzi sobie w domku i
            czyta komiks.
            Na nasze pytanie czemu to zrobił i jak wyszedł sobie z WC- powiedział - " No
            wyszłem z łazienki za jakimś Panem i schowałem sie za jego plecami przed tatą
            a ponieważ nie chciałem być już na plaży - poszłem do domku, bo wiedziałem
            ze potem przyjdziecie" Na nasze stwierdzenie, że się bardzo martwiliśmy itp
            odpowiedział - no i co przecież jestem mądry i nic mi się nie stało.

            Halinko on wcale o nas nie pomyslał, był zupełnie obojętny na nasz stan.
            Jak tak się cofałam w pamięci to znalazlam kilka podobnych sytuacji, które
            wtedy tłumaczyłam tym , że to jest dziecko z cyklu " mały stary".

            Najgorsze zaczęło się w pierwszej klasie podstawówki, po pierszym takim
            ostrym zachowaniu Rysika poszłam do przedszkola do Pań dowiedzieć się, czy
            nie było podobnych zachowań. A i owszem było tego mnóstwo tylko Panie nic nie
            mowiły bo Rysik to takie dorosłe dziecko - elokwentne czasami lekko
            przemądrzałe a jak się mu ustąpiło to był nawet miły( np. jako 5 latek
            prowadził zajęcia z grupą maluchów). Twierdziły wręcz, że on się nudzi w
            przedszkolu i w szkole napewno się poprawi, bo tam nie będzie nudno.
            W szkole dwa tygodnie bylo dobrze a po 3 misiacach wylądowaliśmy na
            badaniach w poradni z pytaniem - czy można dać ucznia do wyzszej klasy.
            Rysik czytał prawie płynnie tekst drukowany gdy miał 4 lata, jako 6 latek
            wykonywał bezbłędnie operacje matematyczne w zakresie 1000.

            Więc wychowawczyni wnioskowała o 2 klasę. Pedagog zaopiniował negatywnie:
            nieharmonijny rozwój osobowości, ujawniający wyrażną dominację sfery
            intelektualnej przy jednoczesnym braku dojrzałości -odpowiedniej dla wieku w
            sferze emocjonalnej.
            Z obserwacji zachowań : mało podporządkowany,za wszelką cenę chce postawić na
            swoim, zmienny: raz niecierpliwy za chwilę powolny o niskim dynamizmie.
            Pewny siebie,momentami bezkrytyczny ze skłonnością do skrajnego egoizmu,
            demonstracyjnie mówi że się nudzi i domaga się ciągłego zainteresowania
            własną osobą. Na polecenie wykonania zadania odpowiada:" wiem", " umiem
            to", " to proste" a mimo to wypowiedzi tego typu towarzyszą zadaniom
            nieprawidłowo wykonanym. Dziecko dużo energi poświęca na pozorowanie pracy.
            Dziecko ma tendencję do przeceniania swoich możliwości i obwiniania innych
            za niepowodzenia. Mało odporny na niepowodzenia .........Posiada bogaty
            zasób słów i wypowiada się zdaniami rozwiniętymi na poziomie 11 latka.
            Przecietna zdolnośc myślenia logicznego i zdolność do ujmowania
            związków przyczynowo-skutkowych......................

            Halinko wiem ze w to trudno uwierzyć, ale nasz syn wierzy w to ze jest
            predysponowany do rzeczy wielkich, ze jest wyjątkowy itd. Psycholog szokuje
            jego wizerunek własnej osoby . Kiedyś na odchodne powiedziala mu " Rysik
            masz fajnych rodzicow "a on na to Wiem, Wiem - jestem wspaniały. On wcale
            nie sluchał jej tylko wyłapał słowo fajnych i automatycznie powiązał je z
            sobą. Na pytanie co jest wazne dla niego na swiecie, co jest wazne dla
            naszej rodziny, co laczy rodzine itd - odpowiada JA.

            To nas przeraża ten brak przywiązania do kogokolwiek - te odruchy i zachowania
            nie wynikaja zupełnie z rytuałów i zachowań naszej rodziny. To jest dla nas
            zupełnie obcy sposób współistnienia w domu. Ze starszym synem mamy swietny
            kontakt teraz gdy juz jest praktycznie dorosly - nasz uklad jest 100%
            partnerski, czasami polecimy sobie do kina i po sklepach a i przytulanie
            mniejszej mamy ( ja 167 a on 188 nie nalezy do rzadkosci).
            Stad nasze wielkie zmartwienie, czy faktycznie nie jest to jakis problem
            organizmu i poczatek choroby psychicznej.

            Harcerstwo to dobry pomysł-po konsultacji z wychowawcami z ostatniej koloni
            od nowego roku postaramy sie zapisać go do jakiejs drużyny . Sama prawie 19
            lat byłam w harcerstwie i mam wiele cudownych wspomnień z tamtych lat,
            a co do koloni to te co wybieramy wspólnie z pschychologiem az puchna od
            atrakcji i o 20 dzieci padaja ze zmeczenia a on do 1 w nocy jest na
            maksymalnych obrotach. A o 6 budzi wychowawcow i krzyczy wstawac jestem
            glodny. :)))

            Halinko przeczytam polecaną literaturę i ciagle mam nadzieję ze spotkam
            kogoś kto poradził sobie z tyranią własnego dziecka szybciej niż przez pobyt
            w ośrodku.
            W domu pracujemy wedlug ustalonych harmonogramow i instrukcji tak jak
            ADHD, komunikujemy sie w sposob prosty i jasny . Rysik podpisuje zobowiazania
            o systemie nagradzania i karania ( oczywiscie to wszystko zgodnie z
            programem z poradni ) ale przez rok nie dotrzymal zadnego zobowiazania
            najtrudniejsze bylo " Zobowiazuje sie ze przez 3 dni nie bede wymyslal
            niestworzonych histori dotyczacych mnie a jesli juz bede mial taka
            potrzebe to uprzedze sluchacza ze to wymyslanki. Jesli nie dotrzymam danego
            slowa przez nastepne 3 dni bede mowil tylko prawde." Jakies takie zobowiazanie
            podpisal w poradni - co w efekcie mialo go skierowac na osiaganie korzysci
            przez mowienie prawdy. Nic z tego nie wyszlo.... My pracujemy jak
            z dzieckiem z ADHD plus jak z dzieckiem " chorym na wladze".

            Halinko , jak cos, to czekam na jeszcze jestesmy glodni wiedzy :)))
            • halina.kantor Re: Dziecko Tyran 29.07.05, 11:08
              Pobyt w ośrodku jest chyba najgorszym wyjściem z sytuacji, ale to co dzieje się
              z Waszym dzieckiem to nie będzie na pewno AS, i sądzę, że może to być ADHD plus
              jeszcze inne rzeczy, spróbujcie skonsultować dziecko wu innego psychiatry i u
              dobrego neurologa, wcale nie dziwię się, że jesteście zaniepokojeni.
      • fanta10 Re: Dziecko Tyran 15.09.05, 02:17
        Droga Halino wejdź na aspergen.republika.pl (choroba Zespół Aspergera) a
        zmienisz zdania. Tez nic nie wiedziałam o tej chorobie, dopóki nie zaczęły się
        moje problemy z 2letnią córką. Pozdrawiam Iwona
    • roseanne Re: Dziecko Tyran 29.07.05, 15:10
      przyznam ze nie spotkalam sie jeszcze z takim opisem zachowan dziecka
      po pierwszym poscie pomyslalam o Za, ale drugi rozwial watpliwosci, bo to
      jednak zupewlnie inny typ psychiki
      niestety nie umiem niczego doradzic, poza konsultacjami ze specjalistami od
      zdrowia psychicznego
      • haritka Re: Dziecko Tyran 02.08.05, 12:43
        Mimo wszystko Kochane Kobiety , dziekuję za to forum. Wiem że najważniejsza
        jest teraz diagnoza, bo tylko to pozwoli nam działać bez szkody.
    • filalafi Re: Dziecko Tyran 12.08.05, 18:06
      Witam Cię serdecznie.Rozumiem twoje problemy i troskę o przyszłosc własnego
      dziecka.Moge powiedzieć,że przeszłam przez to samo.Dlatego rozumiem to w jakiej
      tonacji i z jakimi obawami piszesz.ja mam synka,który cierpi na SPD.Jestem
      także,ze Szczecina.Nasze dziecko ma 10 lat.syn został poprawnie zdiagnozowany
      na poczatku zeszłego szkolnego roku.Do tego czasu przechodzilismy
      piekło.Myslę,że poniewaz mieszkamy w tym samym mieście warto było by sie
      spotkać.Ja bardzo chetnie pomoge rada i wsparciem.Możemy wybrać jakas
      kawiarenke w Galaxy i porozmawiać sobie.Jezeli możesz i chcesz to podaj swój
      numer telefonu.Ja oddzwonię.w tej chwili niechce wdawac sie w
      detale.Pozdrawiam.Ania.
    • frida28 Re: Dziecko Tyran 28.08.05, 16:27
      Kochana! Czytając Twój list poryczałam się jak dziecko...Mam takiego samego
      synalka. W domu piekło - mało powiedziane, nie przestrzega zadnych zasad żadnych
      reguł robi wyłącznie to na co ma ochote, nigdy nie traktowany jak ósmy cud
      swiata - zachowuje się jakby nim był, wymyśla na mnie i na męża niestworzone
      historie, zeby zabłysnąć czymś na zewnątrz, każdy obcy jest ważnieszy niż my, od
      czterech miesięcy nie korzysta w ogóle z WC twierdząc, że woli robić pod siebie,
      bo mu się nie chce iść do ubikacji. Tysiące historii do opowiedzenia, jeśli
      chcesz proszę o kontakt może wspólnie coś zaradzimy, bo jak na razie każdy
      stara się wyszukiwać naszych błędów wychowawczych, złych postaw rodzicielskich i
      tym podobnych pierdół i nikt naprawdę nie wierzy, że jest tak, jak
      jest...ściskam Cię mocno, jeśli chcesz daj znać, czekam...
    • roseanne opposite defience 30.08.05, 14:25
      musze jeszcze sprawdzic pisownie, bo nie jestem pewna
      ale spotkalam nareszcie w literaturze fragmenty o takim zachowaniu
      nie jest to to samo co ADHD , nie jest to ZA, ale moze wspolistniec z tymi
      diagnozami
      podobnie jak choroba afektywna dwubiegunowa
    • roseanne pomocny link, ang 30.08.05, 21:25
      www.klis.com/chandler/pamphlet/oddcd/oddcdpamphlet.htm
    • haritka Re: Dziecko Tyran 01.09.05, 08:12
      Juz jestem, bylismy na urlopie.
      Kontakt do mnie: sroka@srokadesign.pl

      Chetnie pogadam z rodzicami,ktorym nikt nie wierzy i uwaza ze zle wychowali
      dziecko.

      ania
      • moj_blog Re: Dziecko Tyran 26.09.05, 16:08
        Dopiero dziś to znalazłam.
        Haritko, witaj w klubie.
        Dziecko-tyran jako Małe. A potem Asperger Syndrome. ON taki był jak mały. Teraz
        jest lepiej. udało mi się zwalczyć, cięzką harówą, pewne rzeczy. jeszcze nie
        wszystko, ale większość. Dziś już nie postrzegam negatywnie stwierdzenia H.
        Aspergera "autystyczny psychopata". Dziś się zgadzam. Ale trzeba WALCZYĆ. Da
        się, bo widze efekty.

        Zatem ja bym jednak poszła w kierunku ZA. Wykluczyć stanowczo albo potwierdzić.
        Zapraszam do siebie:
        www.inside.blox.pl - kategoria FindingTheKey
        www.pierwszakg.blox.pl
        oraz artykuł w dzisiejszym newsweeku
        Myślę, zę mamy ze sobą wiele wspólnego.
        Pozdrawiam
        100_krotka@orange.pl

        Dorota
    • fanta10 Re: Dziecko Tyran 15.09.05, 02:28
      Dla mnie to ewidentne objawy AS. mam ten problem z 2letnią córeczką i po
      przeczytaniu artykułu Inny świat ze strony www.asperger.republika.pl wiem jak
      postępować. Szkoda, że nie zdiagnozowałaś u syna tego jak był mały. Z
      pozdowieniami Iwona.
      • gemmavera Re: Dziecko Tyran 15.09.05, 11:46
        fanta10 napisała:

        > mam ten problem z 2letnią córeczką

        Przepraszam, ale porównywanie tego typu zachowań u dwulatka a u dziewięciolatka
        nie ma chyba sensu... Dwulatek ma jeszcze prawo być egocentrykiem, robić
        wszystko na przekór, nie respektować zasad życia w grupie i nie nawiązywać
        kontaktów z dziećmi. To zupełna norma, kolejny etap w rozwoju - dwuletnie
        dziecko po prostu zauważa, że jest kimś odrębnym i próbuje, w jakim zakresie
        może o sobie decydować (oraz na jakie ustępstwa rodzice są skłonni pójść).
        Rodzice są po to, żeby go, mówiąc może niezbyt trafnie, utemperować. W każdym
        razie w nieznośnym dwulatku (a póki co o innych objawach ewentualnej choroby
        nie napisałaś) nie ma według mnie nic dziwnego.
        Dziewięciolatek natomiast to zupełnie inna para kaloszy. I o ile rozumiem
        niepokój Haritki, o tyle zupełnie nie rozumiem Twojego (podkreślam znów, że nie
        napisałaś nic więcej o córce).

        > Szkoda, że nie zdiagnozowałaś u syna tego jak był mały. Z
        > pozdowieniami Iwona.

        Przecież Haritka napisała, że niepokoić się zaczęła dopiero około 6 roku życia
        syna - wczesniej nie widziała zatem sensu diagnozowania.
        Iwona, według mnie wcale nie jest oczywiste, że to ZA. I sądzę, że po
        przeczytaniu kilku artykułów ze strony Rose (skądinąd świetnej :)) trudno
        stawiać diagnozę z taką pewnością, z jaką Ty to czynisz.
        Pozdrawiam :)
        gemma
    • haritka Re: Dziecko Tyran 15.09.05, 14:55
      Kochane
      Jesteśmy własnie po spotkaniu z psychiatrą ( jest takze pediatra) i po
      letniej serii badan hormonalnych oraz specjalistycznych krwi ( na
      zawartosc pierwiastkow itp), ekg,eeg, mierzeniu cisnienia w okreslonych porach
      doby - jest dla nas nadzieja , ze zachowanie Rysika wynika z czegos tam
      metabolicznego. Po pierwszej wizycie zmienilismy drastycznie diete na bardzo
      lekkostrawna, ograniczylismy cukry i KOBIETY sa juz widoczne efeky. Powtarzamy
      jeszcze badania u endokrynologa by wszystko bylo w 100% pewne i mam
      nadzieje ze bedzie dobrze.

      Nie wiedzialam ze dieta i wady przetwarzania metabolicznego moga az tak
      wplywac na zachowanie.
      Zreszta czy wiemy czym jest faszerowana zywnosc, moze jakis konserwant
      wywoluje agresje?
      DIETA rzadzi !!!!!!!!!!

      Pozdrawiam wszystkie mamy szukajace slonca dla swoich dzieci.
      • gemmavera Re: Dziecko Tyran 15.09.05, 17:43
        Haritka, bardzo się cieszę i gratuluję Wam. :)
        Uściski :)
        gem
      • roseanne diety 15.09.05, 18:24
        ja to po swojej corce wiem, ADHD niby, ale zanim byla zdiagnozowana widzialam co
        sie z nia dzieje po nietkroych potrawach, napojach,

        najgorsze dla niej,moim zdaniem, sa sztuczne barwniki i nadmiar cukru

        im bardziej "siermiezne"potrawy, przygotowaywane calkowicie od podstaw z dobrych
        produktow tym lepsze rezultaty



        Haritko, bardzo sie ciesze, ze u Was drgnelo ku lepszemu
      • anetaa proszę napisz coś o diecie,nt 16.09.05, 21:58
        • haritka Dieta 19.09.05, 11:33
          Na razie nie otrzymalismy konkretnych zalecen dietetycznych bo powtarzamy
          jeszcze badania hormonalne.

          Na razie mamy prowadzic dziennik obserwacji - zpaisywac co dziecko zjadlo i
          jak sie potem zachowywalo- tak na luzie bez gr,godzin itd.

          Napewno mamy ograniczyc tzw zywnosc wysoko przetworzona, cukry , napoje
          sztuczne, chleb ten dmuchany i produkty nabialowe wysoko homogenizowane i
          przetworzone czyli Danon praktycznie odpada ( a nasz Rysik zajadal sie
          wszelkiej masci serkami).Chipsy i inne puste kalorie kategorycznie eliminujemy.

          Lekarz powiedzial ze jesli dziecko lubi serki to najlepiej jak wrocimy do
          starych sposob i twarogow z mleka zsiadlego ,owocow miodu itd.( czyli
          siermiezne sposoby najlepsze)
          Warzywa, warzywa, warzywa,ziarna, potrawy do gryzienia a nie do
          natychmiastowego połykania , domowa cytrynada- cytryna z miodem do picia
          itd.
          Siermiezna prosta kuchnia sprawdza sie idealnie - domowe zupy i to co
          znamy z dziecinstwa.

          Na razie jemy tzw plony dzialkowe: fasolke na rozne sposoby, kalafiorki,
          salatki, surowki i mieso indycze , maly zakochal sie w polencie z kaszy
          kukurydzianej z sosami pomidorowymi ( a musi zlikwidowac niedobór potasu)

          Jak bede wiedziala cos wiecej to oczywiscie napisze.
          Moze przesadzam ale dziecko autentycznie jest mniej pobudzone a mimo to
          wrazliwsze na uczuciowe bodzce otoczenia i przez to szybciej reaguje na to
          co mowimy.

          Dzis Rysik poszedl do nowej szkoly i mam nadzieje ze mamy szanse na NOWA
          jakos zycia rodzinnego.

          Pozdrawiam
          Ps. Kiedys poszukujac informacji przeczytalam ksiazke NEUROTYCZNA OSOBOWOŚĆ
          NASZYCH CZASÓW Horney Karen i tam autorka pisze ze w krajach biednych i
          malouprzemyslowionych praktycznie nie ma takich problemow z dziecmi jak w
          pozostalych rejonach - tam nadal matki gotuja tradycyjnie i oszczednie ( a i
          czasami sa glodne) i dzieci towarzysza im w pracach domowych ( same tez
          duzo robia ) i chyba K.Horney miala racje mowiac DAJAC DZIECIOM MNIEJ -
          DAJEMY IM WIECEJ. A ksiazka jest chyba z poczatku lat 80 tych.!!!!
          • roseanne no tak 19.09.05, 15:49
            dlatego moze teraz taki wielki bum na zywnosc jak najbardziej naturalna,
            organiczna i od podstaw gotowana

            znajomym czasami w glowie sie nie miescilo ,ze chce mi sie gotowac kasze,
            zaczynac ciasto z maki z pelnego przemialu itd.. - a przeciez w polskich
            rodzinach taka jest po prostu tradycja gotowania, bo wiadomo ,kazdy kiedys
            oszcedzac musial, plony od rodziny z gospodarstwem itd


            tekst o dietach wklejalam tez niedawno na swoja stronke, mozna wejsc przez
            watek nowosci na stronie
    • wadera3 Re: Dziecko Tyran 16.09.05, 14:33
      haritka napisała:

      > Od roku pracujemy z psychologiem ,pedagogiem i psychiatrą ale chyba nie
      > osiagamy postępów.

      a osiem lat czekaliście na cud?
      mam wrażenie,że w którymś momencie swojego postu się gubisz
      • roseanne kika uwag 16.09.05, 16:03
        biorac pod uwage terminy wizyt, na jakie trzeba czekac i mozliwosc wykoania
        przeroznych badan na etapie przed otrzymaniem diagnozy co do rodzaju zaburzenia
        to wcale juz tak horendalnie nie wyglada
        zazwyczaj bywa tak, ze jesli dziecko zachowujace sie inaczej jest dzieckiem
        pierwszym w rodzinie to skad mlodzi rodzice moga wiedziec ze zachowanie nie jest
        odpowiednie
        czesto pediatrzy machaja reka na watpliwosci rodzicow lub mowia wprost, ze
        sobie cos wymyslaja niepotrzebna - mnie to spotkalo w PL kilkakrotnie

        jesli to konkretne dziecko jest jedynakiem - nie mamy mozliwosci porownania
        predkosci rozwoju

        najczesciej pierwsze niepokojaoce sygnaly otrzymujemy dopiero w momencie, gdy
        dziecko wlaczane jest w grupe rowiesnicza - przedszkole, szkola
        doswiadczony pedagog roznice wylapie, im wczesniej tym lepiej, tym wieksze
        szanse na wprowadzenie terapii
        • gemmavera Re: kika uwag 16.09.05, 20:24
          Zgadzam się z Rose, sama zaniepokoiłam się tak poważnie dopiero jak moja córka
          (ktora jest pierwszym dzieckiem) poszła do przedszkola. Wcześniej nieraz
          słyszałam, że "widać taka jej uroda", "to taki typ" itp. - i sama w to
          wierzyłam.
          A poza tym autorka postu wyraźnie napisała, że przez 6 lat w zachowaniu syna
          nie było niczego, co by ją niepokoiło - więc nie czekała wcale 8 lat. :)
    • malowanka Re: Dziecko Tyran 11.10.05, 23:02
      Witam, bardzo się cieszę, że szukając psychologa nalazłam to forum.
      Moja córka ma większość opisanych objawów, i widze, że jeszcze w przedszkolu
      była nieśmiałym dzieckiem ale teraz jest coraz gorzej. Nie mam próśb i gróźb by
      wyegzekwować zasady ustaone w domu. Od początku roku szkolengo dostała 3 uwagi.
      Jej wychowawczyni była dziś tak zachrypnięta i poddenerwowana, że wyszła po
      lekcjach by osobiście porozmawiać.Przeczytałam książkę "mały tyran" i większość
      objawów pasuje. Poradźcie, gdzie najpierw do psychologa czy psychiatry? Czy są
      psychiatrzy od dzieci? A może ktoś ma godne polecenia namiary na osobę która
      może nam pomóc? Jesteśmy z Piaseczna. Mam nadzieję, że jeszcze można ją
      wyleczyć, bo na razie gdy pisuje rodzinę to siebie widzi jako rybę a nie jako
      lwa. A może "tylko" potrzebuje więcej uwagi? Sama choruję na Chad.
      pozdrawiam
      • roseanne Re: Dziecko Tyran 12.10.05, 01:28
        zajrzyj w bloga na kolumne po lewejstronie, tam jest kilka adresow
        • malowanka Re: Dziecko Tyran 12.10.05, 14:27
          dzieki, juz spisałam i podzwonię

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka