Dodaj do ulubionych

diagnoza=autyzm

28.10.06, 13:32
Byłam w ośrodku z moim synkiem i postawili mu diagnozę ze jest autystą,ja jak
czytam teraz o autyzmie to stwierdzam że oprócz opóźniania mowy to jakoś nie
moge znaleźć więcej cech dziecka autystycznego w moim synku.Chciałabym to
skonsultowac jeszcze z jakąs poradnią.Może macie namiary na dobrą
poradnię,niezależnie gdzie w Polsce.POza tym oprócz tego że stwierdzili
autyzm jakoś nie wykazują pomocy dla nas,nie mam co liczyć na terapię bo brak
jest terapeutek,logopedę sama załatwiłam w tym roku i od 2 lat chodze na
zajęcia Weroniki Sherboun.To jest to co robie sama żeby rozwinąc lepiej mowę
u mojego dziecka...Napiszcie prosze gdzie najlepiej zdiagnozowac synka
Obserwuj wątek
    • aska176 Re: diagnoza=autyzm 28.10.06, 16:47
      Napisz z jakiego miasta jesteś i w jakim wieku jest dziecko.
      • magdalenkaaa78 Re: diagnoza=autyzm 28.10.06, 19:40
        A co Ci napisali w rozpoznaniu? Ze na podstawie jakich zachowań stwierdzili
        autyzm?
        • zyt Re: diagnoza=autyzm 31.10.06, 09:40
          Jestem świeżo po diagnozie a rozpoznanie ma przyjśc pocztą więc nie mam pojęcia
          co napisali ,myślę że do środy dojdzie.Jesteśmy ze Starogardu Gd.
          Szczerze mówiąc to jest mi obojętne gdzie zdiagnozuje synka byleby ten ośrodek
          był najlepszy
          • magdalenkaaa78 Re: diagnoza=autyzm 31.10.06, 09:56
            Dla mnie taka diagnoza jest... Mam mieszane uczucia. Wysyłając diagnozę pocztą
            zamykają Ci drogę do zadawania pytań.
    • magdalenkaaa78 Re: diagnoza=autyzm 31.10.06, 10:03
      Znam dwa miejsca , z tym, ze w Warszawie. Jedno to Poradnia Autyzmu Dziecka w
      Instytucie Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego w Warszawie ( dzieci do lat
      trzech czekają około 2 miesięcy - w kazdym razie my tak czekaliśmy, dzieci
      zapisane na diagnozę po trzecich urodzinach niestety nawet do pół roku ) Są to
      4 wizyty ( mnie udało się w 3 , jako że nie jestem z warszawy ) Pierwsza to
      wywiad z rodzicami ( udalo mi się - wywiad był tego samego dnia co pierwsza
      wizyta Kubusia ) druga i trzecia to obserwacja dziecka ( swobodna aktywność
      dziecka ktorą pstychiatra podpatruje przez lustro weneckie i dziecko +
      psychiatra ) na czwartej przekazanie wyniku. Jesli są wątpliwości obserwują
      dziecko trzeci raz. Skład: psychiatra i psycholog. Możesz liczyć na diagnozę na
      poziomie i odpowiedzi na wszystkie pytania.
      drugi to osławione synapsis. Czeka się długo ( podobnie jak wyzej,
      pierwszeństwo mają dzieci poniżej 3 roku życia ) My czekaliśmy 8 miesięcy, ale
      wiem, że są przypadki, gdy czeka się ponad rok. Jedna wizyta to wywiad, druga
      to obserwacja dziecka ( psycholog i psychiatra ) i od razu wynik.
      Obie diagnozy są prowadzone w ramach umowy z NFZ czyli za darmo.
      Natomiast nie polecam Scolara i tej wersji będę się trzymac.
      • gemmavera Re: Do Magdalenki :) 31.10.06, 10:38
        Sorry za prywatę - ale mam pytanie. Jak to w końcu z tymi Waszymi diagnozami
        było? Czy dobrze pamiętam, że w Scolarze powiedzieli, że to autyzm, a inne
        poradnie tego nie potwierdziły albo miały wątpliwości? Czy było na odwrót?
        pozdrawiam :)
        gemma
        • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 31.10.06, 11:43
          Diagnozę o autyzmie mam ze Scolara ( dla jasności: nie z powodu takiej diagnozy
          go nie polecam, tylko za brak sprzętu, brak kultury, kiepskie terminy 0 jesli
          brać pod uwagę koszt diagnozy, oraz kompletną niekompetencję psychiatry, ktora
          powiedziala, że moje dziecko nigdy nie będzie mowić)
          Kuba był potem diagnozowany przez dr Kozielec w Instytucie Psychiatrii,
          diagnozowała go też psychiatra z naszego szpitala wojewódzkiego, jest pod
          kontrolą PPP , ma diagnozę SI z Helenowa ( brak zaburzeń SI ) nikt więcej nie
          potwierdził autyzmu, jest diagnozowany ze wskazaniem na zaburzenia mowy.
          Czekamy teraz na diagnozę z Synapsis ( 24 listopada ) ale ponieważ u nas jest o
          niebo lepiej niż w lutym, gdy diagnozę dostałam ze Scolara, to mam nadzieję, ze
          nie zdiagnozują mu autyzmu... Chociaż.... ja mam wrażenie, że on nie jest
          takim "zwykłym" dzieckiem. No i mowa... nie wiem, czy to mowa na poziomie
          dwulatka ( a ma 3, 5 ) chociaż mówi coraz więcej ( okropnie zniekształca ) i
          zaczyna bardzo powoli mówić zdania. Pytam go , ile masz lat? a on: mam tsi i
          pół. A jak masz na imię? Jesiem Ku-ba :) A - linia melodyczna i funkcja
          impresywna mowy zachowana.
          • ao2003 Re: Do Magdalenki :) 31.10.06, 13:41
            Jestem zszokowana tą poradnią (?) coraz bardziej...
            Dlaczego ktoś jeszcze z TEGO korzysta???
            Za Tyle pieniędzy oferują , beznadziejna sale i sprzęt do zabawy ,obserwacje i
            skopanie tyłka na dowidzenia
            Nie bedzie mówić ?????????( chodzi mi teraz o przypadek Magdalenki)
            Kto im daje do tego prawo ..Bóg?!?!
            Jako ze ja jestem z Warszawy i w tamtym czasie nie korzystałam z internetu tez
            bylismy w scolarze ( z synapsis oddzwonili dokładnie po 14 miesiącach!!)
            Sala do zabawy ciemna brzydka , zabawki mega nieatrakcyjne , jak tylko tam
            weszłam pomyslałam sobie "kto by tu chciał sie bawić"
            kasy nie maja na lepszy sprzęt? a co robia za ta z diagnoz?
            pierszy dzien obserwacji- z moim dzieckiem próbowała sie bawić pani wogóle nie
            nadajaca sie do pracy z dzieckiem , taka zołza ;-)mały ją mówiąc kolokwialnie
            olewał z góry
            Panie miały miny niekiepskie więc wiedziałam co mysla
            Natomiast drugi dzien , była młoda super dziewczyna wesoła gadatliwa , chcąca;-)
            mały szalał ,bawił sie, chciał jeszcze ;-)
            Trudny orzech do zgryzienia
            ale pani z dnia pierwszego była wazniejsza , bo jakas głowna dyrektorka czy
            cos;-)
            a ze jej nie polubił i z nia sie nie bawił to znaczy ze coś musi byc z nim nie
            tak
            ona to wie!!! to nie było normalne! że niby wszyscy ją kochają....?
            jest chory , bedzie chory , wszystko do du... , nic z niego nie bedzie , z
            takich dzieci nigdy nic nie ma, nie bedzie mówił nie bedzie nas kochał ,
            potrzebował itd itp
            Wyszłam zaryczana z gabinetu, smarkałam w chusteczke i mało nie zemdlałam po
            takich nowinach a pani jak gdyby nigdy nic mowi "nalezy sie tyle i tyle" ja
            prawie wysypujac wszystko z torebki daje pieniądze , a ona ze nie ma wydac może
            pojde rozmienic!?!?!?
            Przyznaje że trochę sie wtedy uniosłam ale jakbym wyszła rozmienić to bym nie
            wróciła , bo przez pierwszych kilka dni nie wiedziałam jak sie nazywam
            dzieki owej pani..
            zaznacze że wiedziałam ze z moim dzieckiem jest niedobrze ( bo mówił duzo i
            przestał wogóle) więc spodziwałam sie "tej" okrutnej nazwy

            Ja nie spodziewałam sie tylko takiego potraktowania przez osoby teoretycznie
            znajacych ludzka dusze...
            zero poszanowania cierpienia i mocny kop w du..
            a zeby sobie nie myslała głupia matka ze to sie leczy czy nie daj boze
            wyleczy ..!
            jak mówia ze nie będzie mówił to NIE BEDZIE
            jak mówią ze bedzie osioł to BĘDZIE !!!
            600 zł się należy...
            • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 31.10.06, 14:33
              Dlaczego? To proste. Bo to poradnia, gdzie najszybciej dostaniesz diagnozę. Na
              swojej stronie rekalmują się naprawdę imponujaco ( swoją drogą jeszcze
              ostatnio - nie wiem, jak teraz - mieli napisane, ze diagnzuje u nich Kozielec! )

              Panie z Kubą wcale nie próbowały się bawić, przycupnęły w kącie i coś notowały,
              nic nie chciały powiedzieć, co myślą. A nie, przepraszam - wyciągnęły bańki
              mydlane i wtedy to była pełnia szczęścia.
              Diagnoza...a raczej jej przekazanie...koszmar. Pani zaczęła opowiadać o
              zaburzeniach rozwoju - klasyfikacja, ogolny zarys. Ale ja to wiedzialam i
              probowalam przerwać ten monolog. Po co mi wiedzia teoretyczna? Zapytałam: czy
              to autyzm? A ona: My uważamy że tak. Rozryczałam się, bo nie brałam tego
              absolutnie pod uwagę. Pytam, czym konkretnie ten autyzm u niego się objawia. I
              doczekałam się... wyrecytowanej regułki typu: stereotypowe zabawy. Ale nie
              doczekałam się odpowiedzi, jak u niego ta stereotypowa zabawa dokładnie wyglada
              a raczej czym się ten deficyt u niego objawia. Zapytałam też, czy on będzie
              mówił. A ona, że wydaje się niepodatny na terapię ( na jaka terapię?? ) i że
              nie będzie mówił. pamiętam,ze ryczałam przed budynkiem, poszło mi pol paczki
              fajek, chociaż generalnie nie pale. Poległam po słowach mojej mamy ( była przy
              przekazaniu diagnozy ), ktora powiedziała: "Najgorsze, ze nigdy nie będzie nasz
              kochał" zalecenia też do bani, bo wymienili w proponowanych wszystkie możliwe
              terapie a nie pod kątem potrzeb synka. nic konkretnego nie dowiedzialam się o
              jego dobrych stronach, nic w zasadzie o złych....
              3 miesiące później bylismy w Instytucie. Po pierwszej wizycie psychiatra
              przyszła do nas, powiedzieć, co myśli tak na gorąco. Juz wtedy mi powiedziala,
              ze to nie autyzm, że dzieci z autyzmem "nie bawią się tak, nie sięgają, nie
              reagują tak na polecenia a jesli juz to z opóźnieniem, nie powtarzają tak jak
              Kuba, a jeśli już , to z opóźnieniem"
              Tam też marne zabawki, ale sala jasna, dziecko obserwują zza lustra weneckiego,
              wiec nie ma takiej presji, no i one miały czas odpowiedzieć na wszystkie moje
              pytania!
              Jeszcze a propos scolara: wydobyłam z babki tyle, ze pierszego dnia ( gdy bwaił
              się bankami ) uważały, ze to nie autyzm. Drugiego był nie w humorze, nie
              nakarmil misia ( chociaż w domu to robił i było to na kasecie ) nawet wieży z
              kolcków nie chciał zbudować, no po prostu nie podchodź do mnie i już. I uznały,
              ze to autyzm. za to jestem pewna, że nie obejrzały kasety.
              • ao2003 Re: Do Magdalenki :) 31.10.06, 15:33
                magdalenkaaa78 napisała:

                > Dlaczego? To proste. Bo to poradnia, gdzie najszybciej dostaniesz diagnozę.


                co nagle to po diable;-)

                a tak, na marginesie ...
                po co idziesz do synapsis?
                masz dwie diagnozy na plus i na minus;-)
                nic nowego nie usłyszysz
                tabletki na rozwój mowy nie rozdają;-)
                ja tam powiedziałam niech się wypchaja (po 14 mies,);-))
                znowu będa sie gapić , oceniac , wypytywać
                a nóż znajdzie sie kolejna taktowna pani;-)
                patentu na "jedynie słuszne terapie " nie maja
                więc co? po co?

                • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 31.10.06, 15:39
                  Idę, skoro już się zapisałam...Poza tym w tym momencie będę miała dwie takie
                  same, to już założę, że dwie się nie mylą. Obiecałam sobie, ze jak mi sie na
                  wywiadzie nie spodoba, to nie idę później z Kuba i tyle.
            • zyt Re: Do Magdalenki :) 31.10.06, 15:04
              Oj dziewczyny jak dobrze że napisałyście bo ja właśnie tego Scolara znalazłam w
              necie i juz chciałam się umówić.Mój synek ma 5 lat lada dzień skończy na
              pierwszej wizycie bylismy w maju -2 godz. w salce 2na2 gdzie mój dzieciak
              piekielnie sie nudził z racji tego że nie miał tam co robic .Dopiero na
              spotkaniu z psycholog ( tez 2 godziny) trochę sie rozlużnił.Pani dr zadawała
              mi pytania "czy Kamil bawił sie kułeczkiem od samochodu?" no wiecie kułeczkiem
              pewniue każde dziecko się bawi bo ono sie kręciwięc warto je ruszyć ale żeby
              bawił się w jakiś natrętny sposób,nigdy czegoś niepokojącego nie zauważyłam -na
              co pani dr skwitowała ze pewnie nie pamiętam.Stąd tez chcę potwierdzenia jej
              diagnozy.Moj synek od maja do teraz juz mówi całymi zdaniami potrafi logicznie
              myśleć sam wykonuje wiele czynności w książeczkach.Razem z innymi dziećmi
              przerabia w przedszkolu "moje 5 lat". I trochę trudno mi uwieżyc w tę diagnoze
              dlatego szukam potwierdzenia jeżeli tak będzie to trudno jakoś to wszyscy
              przezyjemy.Ale on uwielbia kontakty z innymi dziećmi i dorosłymi a pani dr
              twierdziła że miejsce gdzie jest dużo ludzi go zniszczy że będzie sie tam żle
              czuł .Sama jestem ciekawa co napisała w tej diagnozie,czy idzie sie odwołac od
              diagnozy ,jak to jest kiedy ma się np 2 rózne która jest ważna ? Ta która nam
              się bardziej podoba?
              • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 31.10.06, 15:17
                Ja diagnozuję trzeci raz ;/ Chociaż sama nie wiem, po co, bo w zasadzie ta
                diagnoza nic juz nie zmieni.
                A propos zaludnionych miejsc: Kuba dostał się do integracyjnego przedszkola, co
                do ktorego nie byłam przekonana. Pracujaca tam terapeutka powiedziała, że on
                musi koniecznie iść do nuch, bo w masowym "będzie nieszczęśliwy" Ta... jest
                nieszczęśliwy...ryczy, gdy po niego przychodzę :) Jak rano idziemy to daje
                buzi, mówi : ko-am ( kocham ) i leci!
                • zyt Re: Do Magdalenki :) 01.11.06, 10:49
                  Wiecie,mnie się wydaje że ci lekarze powtarzają tylko zdania zaczytane z
                  ksiązki a każde dziecko jest inne.Wdaje mi się ze w każdej szkole kiedyś było
                  dziecko które się rozwijało wolniej i na pewno nie było diagnozowane,mieli
                  możliwośc skończenia tylko zwodowej szkoły albo i nie.Teraz jak wiemy i się
                  pracuje z dziećmi mają one większa szansę na normalne zycie i pracę.
                  Podejrzewam że tez będę Kamila diagnozować wiele razy.Znam dziewczynkę która
                  miała autyzm dziecięcy i bardzo trudno jej było wprowadzic sie w życie.W wieku
                  10 lat cofnęli jej diagnozę bo uznali że doskonale radzi sobie w życiu .Więc
                  zawsze jest nadzieja ze jak bedziemy dużo pracowac to uda nam się:)
                  • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 01.11.06, 18:22
                    Dla mnie ta diagnoza jest o tyle ważna, że jesli zdiagnozują autyzm, to będzie
                    znak, że on się nie rozwija tak dobrze, jak mnie się wydaje. Ze się łudzę i że
                    czegoś nie dostrzegam.
                    • gemmavera Re: Do Magdalenki :) 01.11.06, 19:57
                      Dzięki Magda za odpowiedź dotyczącą tych rozbieżności w diagnozach.
                      Jeżeli nawet u Twojego syna zdiagnozują autyzm, to wcale nie musi oznaczać, że
                      jedynie Ci się wydaje, że on się dobrze rozwija. Dziecko z autyzmem (zwłaszcza
                      jeśli to jest autyzm w niewielkim natężeniu) przecież także się rozwija,
                      oczywiście inaczej od innych, ale jednak ciągle idzie do przodu.
                      Moja córka np. rozwija się niemal świetnie - problemy widać tylko w kilku
                      sferach. Ale na pierwszy rzut oka nikt by jej nie podejrzewał, że ma zaburzenia
                      rozwoju. A przecież diagnoz mamy już kilka - wszystkie mniej więcej takie same:
                      ZA, ewentualnie HFA.
                      • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 01.11.06, 21:22
                        No własnie, to "inaczej od innych" Ja mam wrażenie, że on rozwija
                        się "normalnie" On zaczyna mówić i jedyne, co mnie niepokoi, to właśnie brak
                        pewnych rzeczy związanych z mową i rozumieniem. Wiem, że dużo rozumie. Ale...
                        jak widzę dziecko w jego wieku, idące z kimś dorosłym i co rusz pytające: a
                        gdzie, a po co, a dlaczego? To widzę tę przepaść. Ja mu mówię, że gdzies tam
                        pojdziemy , coś zrobimy...a on nic. Chociaż z drugiej strony... Jak mowię,
                        Kuba, idziemy się kąpać? To albo odpowiada: nie! albo mówi: ku ku ( ja tak do
                        niego mowiłam kompu kompu i leci po wanienkę) Jak obiecałam, że pójdziemy
                        obejrzeć zwierzątka, zaciagnął mnie do zoologicznego. Jak obiecałam mambę, to z
                        okrzykiem maba leciał do sklepu.
                        Teraz "gotuje" Przyciagnął sobie swoją kuchenkę, misiek siedzi i jest karmiony,
                        daje mu z talerzyka, dolewa, doklada, zmienia naczynia:) Wziłą patelnię i takie
                        plastykowe naczynko z napisem mleko, udaje, że smaży i dolewa z tego aczynka
                        mówiąc ; meko :)
                        U nas tez tych zaburzeń nikt w zasadzie nie widzi. Ja się pytałam pań w
                        przedszkolu, czy on odstaje od dzieci pod jakimś wzgledem, mówią, że nie i że
                        się czepiam. Bawi się z dziecmi, i podobno nie jest jedynym niegadułkiem w
                        grupie. Widzę, że każdego dnia pojawia się jakieś nowe słowo - potwornie
                        zniekszatlcone, ale jest już po polskiemu a nie po Kubusiowemu :)
                        Możesz mi powiedzieć co to jest HFA?
                        • aska176 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 06:53
                          HFA-to autyzm wysokofunkcjonujący.
                          • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 08:11
                            Zawsze myślałam, że to nazwa raczej potoczna i obiegowa, jako że nie spotkałam
                            się z taką jednostką chorobową. A co jest wyznacznikiem różnicy między HFA a
                            autyzmem?
                            • aska176 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 08:59
                              Nie ma takiego wyznacznika,poniewaz w Polsce nie diagnozują HFA (na papierze),
                              niezależnie od ilości zaburzeń i sposobu funkcjonowania, to wszystko dla nich
                              zamyka sie w słowie "autyzm".
                              HFA z tego co wiem diagnozuja za granicą(ale nie pamietam dokładnie gdzie.
                              Uważam też,że to bardzo niedobrze,powinni wprowadzić taką jednostkę,to napewno
                              ułatwiloby życie rodziców i dzieci.
                              • gemmavera Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 10:49
                                Zgadza się - na żadnym papierku nie mam napisane "autyzm wysokofunkcjonujący",
                                a jedynie "autyzm wczesnodziecięcy". I to faktycznie nie jest dobre, taki brak
                                rozgraniczenia, bo niejeden np. terapeuta widząc "autyzm" wyobraża sobie kogoś
                                w typie Rain Mana. Tymczasem spotyka moją Zuzę i jest tak zdziwiony, że często
                                kwestionuje diagnozę.
                                Ale Zuzka jest zdecydowanie bardziej w typie łagodnego ZA niż HFA.
                                Tyle że raczej widać, że ona odstaje od rówieśników - tzn. widzą to fachowcy i
                                widzę to ja. Nie jest to tak wyraźne, jak jeszcze rok czy dwa lata temu, ale
                                ciągle jest. Widać to głównie w kontaktach w rówieśnikami i na szeroko
                                rozumianym "polu komunikacji".

                                Aha, moja ZUzka też nigdy nie zadawała pytań, chociaż mowę miałą rozwiniętą
                                zupełnie dobrze. Tzn. pytała czasem "co to", ale do momentu skończenia mniej
                                więcej 4,5 roku nigdy nie usłyszałam z jej ust pytań typu "dlaczego?". Teraz to
                                się zmieniło, ale ciągle przyjmuje świat takim, jaki jest i nie pyta zbyt
                                często.

                                Może u Twojego Kuby to jest po prostu zaburzenie mowy? No bo skoro nawiązuje
                                poprawne (wg przedszkolanek) relacje z dziećmi, nie ma zaburzeń SI...
                                • gemmavera Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 10:52
                                  Aha, o ile pamiętam, autyzm "zwyczajny" od HFA różni się przede wszystkim
                                  rozwojem mowy. Dzieci z HFA posługują się mową - zaczynają mówić później od
                                  rówieśników, ale w końcu mówią (nie zawsze jednak w celu komunikowania się z
                                  otoczeniem). I mają IQ w normie.
                                  • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 11:00
                                    To będę jechała do Synapsis z myślą, że Kubie to zdiagnozują. Kuba mówi coraz
                                    więcej, choć niewyraźnie - ale mowa u niego służy komunikacji :)
                                    Gdzieś wyczytałam, że jeśli dziecko mówi cokolwiek, to lekarze są skłonni
                                    raczej zdiagnozować ZA niż autyzm. Poza tym "czysty" autyzm nie wyklucza IQ w
                                    normie.
                                    • gemmavera Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 12:23
                                      magdalenkaaa78 napisała:

                                      > To będę jechała do Synapsis z myślą, że Kubie to zdiagnozują. Kuba mówi
                                      coraz
                                      > więcej, choć niewyraźnie - ale mowa u niego służy komunikacji :)
                                      > Gdzieś wyczytałam, że jeśli dziecko mówi cokolwiek, to lekarze są skłonni
                                      > raczej zdiagnozować ZA niż autyzm

                                      Z tym "cokolwiek" to się nie zgadzam - dziecko może np. powtarzać treść reklam
                                      z tv albo zasłyszane rozmowy. Czyli mówi, ale niekoniecznie z chęci kontaktu z
                                      innymi ludźmi.

                                      A ten "czysty" autyzm z wysokim IQ to moim zdaniem jest właśnie autyzm
                                      wysokofunkcjonujący, tylko określenia tego używa się "nieoficjalnie", bo jak
                                      już napisała Aska176, u nas nie traktuje się HFA jako osobnej jednostki
                                      chorobowej. Wyodrębniony jest właśnie tylko ZA.
                                      Ale dziecko ze zdiagnozowanym autyzmem, ktore mówi i ma IQ w normie, to według
                                      mnie jest właśnie dziecko z autyzmem wysokofunkcjonującym. Co oznacza, że
                                      biorąc pod uwagę całe spektrum, jest przy tej granicy nazwijmy to bliższej
                                      normie.
                                      • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 12:36
                                        Zastanawiam się zatem dlaczego to nie jest w tym momencie ZA tylko autyzm
                                        wysokofunkcjonujący? Dlaczeto Ty tego używasz niezamiennie? Bo z tego dla mnie
                                        wynika ze to jedno i to samo ;/ ( Mnie trzeba lopatologicznie, najlepiej na
                                        przykladach, moze z obrazkami? ;P)
                                        • gemmavera Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 12:49
                                          Hehe, Magda, no właśnie w tym sęk, że to jest kwestia sporna, czy mozna używać
                                          tych nazw zamiennie, czy jednak nie. Niektórzy twierdzą, że można, ale mam
                                          wrażenie, że prawdziwi :) fachowcy raczej sądzą, że to nie jest to samo
                                          zaburzenie.
                                          Czym natomiast różni się ZA od HFA, to tak do końca sama załapać nie mogę. ;)
                                          Zerknij tu:
                                          www.autyzm.info/index.php/topic,584.0.html
                                          ze szczególnym uwzględnieniem ;) tego linku:
                                          www.psycholog.alleluja.pl/tekst.php?numer=464
                                          Może coś Ci to rozjaśni. :)
                                          • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 12:55
                                            Pierwszy link mi nie dziala : nie istnieje albo nie mam do niego dostępu (
                                            chociaż jestem zalogowana ) w drugim pada jedno ważne jak dla mnie zdanie: w
                                            zespole Aspergera mamy do czynienia z wyraźną przewagą sfery werbalnej nad
                                            percepcyjno-ruchową, zaś w autyzmie o wysokim poziomie funkcjonowania -
                                            odwrotnie.
                                            Dzięki za wyjasnienia :)
                                            • aska176 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 13:16
                                              Poza tym u HfA nie występuje spontaniczna chęć nawiązywania kontaktów i
                                              zainteresowanie kontaktem z rowieśnikami(na zasadzie jestem z wami,ale trochę z
                                              boku),natomiast u ZA,jest wyrażna chęć nawiązywania kontaktów,z tym,że są one
                                              niedojrzałe społecznie i niekiedy niezrozumiałe lub dziwne dla rówieśników.
                                              • klara02 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 13:50
                                                sledze ten watek i coraz bardziej sie utwierdzam w przekonaniu, ze gdyby
                                                lekarze i psychologowie, byli tak dociekliwi jak my w szukaniu rozwiaznia
                                                problemow naszych pociech, to diagnozy moze by byly trfniejsze. Ja tez naleze
                                                do mam, ktore dostaly dwie zaprzeczajace sobie diagnozy. Wiem, ze cos jest nie
                                                tak z moim 4 latkiem. Przede wszystkim brak mowy, brak pokazywania paluszkiem,
                                                ze zrozumieniem roznie, nie raz jest ok, a nie raz mam mieszane uczucia czy wie
                                                co do niego mowie. Ale z drugiej strony jest bardzo kontaktowy, lubi dzieci,
                                                bawi sie z nimi, chodzi do przedszkola i co najwazniejsze jest bardzo
                                                uczuciowy. Ma obecnie braciszka 2 miesiecznego, ktorego caluje, przytula i jak
                                                malenstwo placze, to on tez zaczyna ( tlumacze mu ze nic mu nie jest ze jest
                                                tylko glodny, to sie uspakaja) I co mam myslec!? Autyzm, nie autyzm, co ?
                                                Oczywiscie dalej probuje zdjagnozowac mojego syna, tyle za mieszkam poza krajem
                                                i mam tu z tym problem. Pozdrawiam
                                                • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 14:10
                                                  O, mam dokladnie to samo. Mam w domu epmatyczną przylepę, która bawi się z
                                                  dziećmi :) I głowę pełną wątpliwości ;/
                                                  • ao2003 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 16:55
                                                    Magdalenko co do Twojego Kuby , to moje zdanie jest takie (pamiętając Twoje
                                                    stare posty: pisałas o stymulacjach , złości krzykach na ulicy , brak mowy
                                                    rozumienia mowy , a nie miał 2 latek tylko więcej , więc normą(?) to nie było...
                                                    Wiec autyzm pewnie był ale może sobie poszedł? ;-)
                                                    a tak serio , to po prostu wychodzicie na prostą;-))))
                                                    wierze ze autyzm jest uleczalny(zaleczalny?) jakoś tam ..., mniej , bardziej
                                                    Kuba pewnie dał rade, ma jeszcze czas , nadrobi , sama widzisz ze goni
                                                    rówieśników

                                                    aa z tego co ja słyszałam autyzm od ZA rózni sie rozwojem mowy
                                                    dzieci pózno mowiące po 4 rż w procesie terapii wyrehabilitowane ładnie więc
                                                    uspołecznone itp , maja diagnozowany co najwyzej autyzm wysokofunkcjonujacy
                                                    Byłoby ZA w wypadku gdyby mowa pojawiła sie w normie .



                                                  • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 17:14
                                                    Moja żaba stymulowała się ( ? ) Bardzo krotko i rzadko - krecił się w kołko jak
                                                    poszedł do żłobka.
                                                    Co do krzyków na ulicy to znam masę zupełnie zdrowych dzieci, ktore kladą się
                                                    na glebie i nie chcą wstać. Ta... Miał jakieś 2 i pól roku :) O tym problemie
                                                    już dawno zapomnieliśmy, minął sam. I wiesz, myślę, że ta histeria na ulicy (
                                                    ktora zresztą nie była czesta ) nie miała nic wspólnego z autyzmem.
                                                    Nie wierzę, że autyzm mija sam. Nie wierzę, że mija. A my oprocz typowo
                                                    logopedycznej pracy nie mamy zadnej terapii.
                                                    Nie wiem, czy nadrobi, czasem mam wrażenie, że do konca będzie do mniw mówił
                                                    zniekształconymi wyrazami ;/
                                                  • ao2003 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 17:40
                                                    Odnosze wrazenie że się bronisz przed TYM słowem
                                                    (... może niesłusznie?)
                                                    okey ty znasz lepiej swoje dziecko
                                                    ja tylko;-) mam dobra pamięc i kojarze ze i tu i na emamie bodajze pisałas o
                                                    płaczu , szeregach,autobusach, darciu papieru(?)no nie bede przeciez
                                                    przeszukiwac wyszukiwarki ;-)
                                                    jesli o tym wszystkim juz zapomniałas to extra
                                                    nie krzyczy nie płacze , nie uklada rzadków tez extra
                                                    no kurcze przecież nie napisałam tego w złej wierze....

                                                    tez nie wierze że autyzm ot tak sobie mija (chociaż?)

                                                    ale czuje , myslę... ze jak zauwazyłas jego inność to swiadomie ,
                                                    nieswiadomie , podświadomie postepowałas z nim czy mowiłas do niego inaczej niz
                                                    wcześniej
                                                    zaczęłas czytać , dowiadywac sie i wprowadzac jeśli nie dokładnie jakąs tam
                                                    terapię to elementy w zabawie np.

                                                    moze to wystarczyło
                                                  • magdalenkaaa78 Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 19:16
                                                    Owszem, mój syn przepada za autobusami. Natomast nigdy nie pisałam o darciu
                                                    papieru ( chyba mnie z kimś mylisz )
                                                    Nie, o niczym nie zapomnialam w tym sensie, że wymazałam z pamięci.
                                                    Oczywiście, że się bronię przed autyzem, chyab każda z nas broni się rękami i
                                                    nogami :) jak już tak dobrze pamietasz, to pamiętaj też, że większość rzeczy
                                                    miała miejsce na poczatku tego roku. Pisałam też, że kilka osób, znających się
                                                    na dzieciach ( psychiatra w CZD, psycholog dziecięcy ) uważało, że to jest
                                                    rekacja dziecka, ktore było nadmiernie związane z mamą i ktore nagle musiało
                                                    pójść na cały etat do żłobka. ( Zresztą pisałam o tym na opóźnieniach mowy, nie
                                                    ma sensu przytaczać wszystkiego. )
                                                    Ale.... nie chowam głowy w piasek, nie twierdze, że nie mamy problemu, że jest
                                                    super. Wręcz przeciwnie - wciąż szukam, wciąż się zastanawiam, jedziemy na
                                                    diagnozę. Ze boję się, ze zdiagnozują mu autyzm to oczwiste, zawsze boimy się
                                                    takich egzaminów i zastanawiamy się, czy wynik jest słuszny.
                                                    Wiesz, myślę, że z dziećmi z głebokim uposledzeniem jest o tyle "łatwiej" że
                                                    nie mamy problemu z ich diagnozą. Inaczej jest z takimi jak Kuba dziećmi z
                                                    pogranicza.
                                                    Wiem, że nie piszesz w zlej wierze:) Ale ponieważ poczulam się... jak ktoś, kto
                                                    chowa się przed problemem to piszę, co myślę :)
                                                    Wiesz, wydaje mi się, że u nas najlepszą formą terapii był paradoksalnie
                                                    przedszkole - nie ukrywam, że wg mnie tam zachowywał się przynajmniej dziwnie
                                                    przez pierwszy okres. Pamiętam, jak opiekunka mi powiedziała: proszę pani, my
                                                    wiemy, że jest inny. Jednak już ostatniego dnia w złobku poszłam ją zapytac,
                                                    jak ocenia Kubę. Ona nie pamietała, że tak powiedziała ( chociaż ja nie
                                                    ukrywałam diagnozy ze Scolara pzed paniami ) W każdym razie uwazała, że on
                                                    wszystko nadrobił. ( No, oprócz mowy, niestety )
                                                    Poza tym wydaje mi się, ze u nas te rzeczy typu wyrywanie się i zwiewanie czy
                                                    kładzenie się na podłogę minęły ot tak, po prostu, z wiekiem. ukladania w rzedy
                                                    nie ma - fakt. za to uklada tory ( i tylko je ) do kolejki kolorami. Klockami
                                                    buduje jak leci.
                                                    Podsumowując: nie wiem, czy to autyzm czy nie, jako że znam dzieci, ktore mi
                                                    nijak pod tę przypadłośc nie podpadają a autyzm mają zdiagnozowany ( może
                                                    dlatego, że to, co stoi w kryteriach diagnostycznych nie do końca zgadza się z
                                                    kryteriamii naprawdę przyjętymi). Bać się boję - boję się, że nie będzie
                                                    mowił ;/ Ale idę w kierunku autyzmu, szukam , nie odpuszczam - a więc świadomie
                                                    czy nieświadomie biorę taką możliwość pod uwagę.
                                                  • zyt Re: Do Magdalenki :) 02.11.06, 21:18
                                                    To ja wam powiem że w mojej rodzinie generalnie chłopcy mają ajkieś
                                                    dolegliwości .Zaczęłysmy z mama dokładnie analizować ui tak mojej siostry syn
                                                    ma ADHD z zespołem Touretta,a mój kuzyn chyb nie mówił do 6 roku zycia on nawet
                                                    nie chciał próbowac mówic a że jego rodzice jakos nie bardzo się nim zajmowali
                                                    to poprostu dzieciak sobie zył tak z boku rodziny, do tego to co pamietam to
                                                    kołysał się ciągle i mało z nami sie bawił.Teraz jest dorosłym normalnym
                                                    męzczyzną i doskonale sobie w życiu radzi.A mojej siostry syn ma 15 lat i
                                                    właśnie następuje poprawa u niego ,chyba jego układ nerwowy też dojrzał.Więc ja
                                                    wierzą w uleczalnośc chorób może nie do końca ale zawsze choc troszkę.KIedys
                                                    dzieci nie były diagnozowane,mówiło się że to niuk i tyle a teraz jest tyle
                                                    określeń na autyzm że my same się gubimy co jest co i niektóre cechy nam pasują
                                                    do naszego dziecka a niektóre nie.i co to ma być autyzm czy nie autyzm

                                                    Nie wiem dlaczego nie dostałam jeszcze diagnozy z ośrodka nie mam pojęcia co
                                                    tam napisali jakiego radzaju to jest autyzm skoro mój syn go ma.
                                                    Ja widze opóźnienie mowy ale ostatni tydzien przyniósł nam jakis duzy skok
                                                    werbalny-Kamil zaskakuje mnie zdaniami które buduje i róznorodnościa
                                                    wyrazów .No poprostu coś ruszyło.

                                                    Każdy ma nadzieje, a ja przed słowem autyzm bronię się jak diabli bo porostu
                                                    się tego boje i wiem że mnie to przerasta.

    • nildro-hen działania przeciw wykluczeniu społecznemu 29.11.06, 09:37
      Witam, jestem stażystką w ośrodku, który zajmuje się osobami z autyzmem -
      Ośrodek Integracji Społecznej Stowarzyszenie Terapeutów. Nasza organizacja
      wzięła udział w konkursie o dotację na
      działania przeciwko wykluczeniu społecznemu zorganizowanego przez Kompanię
      Piwowarską. Po selekcji formalnej i merytorycznej dotarliśmy do finału. Konkurs
      nosi nazwę WARTO BYĆ ZA.
      Informacje o konkursie znajdują się na bilbordach, w ogłoszeniach w prasie i
      reklamach TV oraz na stronie WWW.warto.eu.
      Z 19 finałowych wniosków zostanie wyłonionych 9, które otrzymają dotację.Teraz
      decyduje już ilość głosów oddanych na organizację. Konkurs trwa tylko do 3.
      grudnia, czyli do końca tego tygodnia.

      Żeby zagłosować na nasz projekt można:
      . Wejść na stronę WWW.warto.eu , odnaleźć nasz projekt
      (kategoria 100 000, nr 15) i klikając oddać głos

      . Wysłać SMS o treści Warto.15 na numer 7138 (koszt brutto 1,22 zł)

      . Poszukać kuponów w prasie i wysłać na podany tam adres

      Kliknięcie na stronie nic nie kosztuje:)
      Tak wygląda finał tego konkursu, stąd nasza prośba o pomoc.
      Dziękujemy w imieniu Podopiecznych
      Programu Pomocy Osobom z Autyzmem i Ich Rodzinom

      Stowarzyszenie Terapeutów


      p.s.:przepraszam za off-topic, ale wklejam gdzie się da znaleźć szczególnie
      zainteresowanych tematem:) pomóżcie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka