20.10.08, 20:02
Mam 15 letniego syna- diagnoza: zespół Aspergera, proszę o namiary
na psychiatrę, albo psychologa , który pomoże a nie zaszkodzi
najlepiej z rejonu Kielc, może być też Kraków- psycholog z poradnii
międzyszkolnej stwierdziła, że albo ja albo syn trafimy do szpitala
dla psychicznie chorych i mamy radzić sobie sami.
Obserwuj wątek
    • brolek Re: Do kogo? 21.10.08, 21:56
      Kielce:
      - lekarz psychiatra Agata Horecka-Lewitowicz, ul. Paderewskiego 48,
      tel. 0 606 643 763,
      - lekarz psychiatra Aleksandra Olawska-Szymańska, pracuje na
      oddziale psychiatrii dziecięcej w Wojewódzkim Specjalistycznym
      Zespole Opieki Neuropsychiatrycznej w Kielcach (Grunwaldzka 47) i w
      poradni dla osób z autyzmem KTA, ul Mieszka I 79,
      Obie panie zajmują się autyzmem i pewnie zaburzeniami ze spektrum
      też, nie wiem tylko czy zajmują się też młodzieżą.
      W Poradni Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży przy WSZON-ie
      pracuje świetny psycholog - pani Anna Majcher - też nie wiem na ile
      zajmuje się młodzieżą.
      Stanowczo nie polecam psychologa z poradni na Niskiej, p. Mazur,
      chociaż może ją krzywdzę, ale mojemu dziecku nie pomogła...
      Nie mam też najlepszego zdania o Kieleckiej Poradni Psychologiczno -
      Pedagogicznej. Jeśli w Kielcach ktoś Ci pomoże, to któraś z tych
      osób. Jeśli nie, to chyba musisz szukać w Warszawie lub w Krakowie.
      A gdzie diagnozowałaś syna, może tam?
      • arodnap Re: Do kogo? 22.10.08, 19:37
        Dziękuję za odpowiedź- już zaczynałam wątpić w to, że ktoś napisze.
        Pierwszy raz diagnozowałam w miejscowości Kup koło Opola
        (prywatnie), a później w Krakowie (w ramach funduszu). W Krakowie
        mielismy wyznaczoną wizytę za 3 miesiące ale traf chciał, że dziecko
        zachorowało- prosiliśmy o zmaianę terminu- nie doczekaliśmy sie. A
        co do Kup tam zaproponowali nam terapię - pełen zakres , ale
        niestety odległość jest za duża, po tylu godzinach jazdy syn nie
        nadawałby się do niczego. Inna sprawa to to, że on nie chciałby
        uczestniczyć - tak mówi , w zajęciach grupowych. Kiedyś przez 3 lata
        jeździliśmy do psychologa na rozmowy- takie coś mu odpowiadało,
        jeździł chętnie.Jutro zadzwonię pod podane numery, może wreszczie
        coś zaczniemy robić. Dzięki bardzo jeszcze raz i pozdrawiam.
    • malgosia403 Re: Do kogo? 22.10.08, 09:34
      Rany Boskie,a cóż to za człowiek ta kobieta.Kochana,toż to ja również powinnam
      trafic do takiego szpitala.Łukasz ma prawie 18 lat i uwierz mi ,jest to
      najgorszy okres w życiu naszych dzieci-po prostu dojrzewanie+świadomośc tej ich
      inności-to inteligentne dzieciaki.
      Musisz byc tak wyrozumiała i cierpliwa,ze nieraz zatracisz swoje zycie...Ja z
      moim synem egzystujemy jako jedna osoba-po prostu żyje jego życiem.Może to
      przejdzie,ta agresja,zmiany nastrojów-przecież jak był młodszy był wspaniałym
      MALUTKIM ASPERGERKIEM.
      • arodnap Re: Do kogo? 22.10.08, 19:52
        Nie pocieszyłaś mnie, myślałam, że najgorszy jest teraz. Szkoła -
        ostatnia klasa gimnazjum i wybór co dalej. Zobaczymy czy zda bo
        obraził sie na nauczycieli, bo zapowiadają spraqwdziany a potem ich
        nie robia, albo na odwrót... Ja też żyję jego życiem- ale wariuję-
        boje się o jego przyszłość- ludzie są tacy jacy są - większość nie
        toleruje inności i pomimo, że każdy jest w środku egoistą to nie
        cierpi tych którzy są egoistami na zewnątrz.
        • malgosia403 Re: Do kogo? 23.10.08, 11:15
          Słuchaj,nie wolno popadac w dołek.Ty myslisz,że ja nie myślę o przyszłości
          Łukasza? Przecież to super inteligentny chłopak.Z jego zainteresowaniami
          znalazłby sobie na pewno jakieś zajęcie-jego obsesją jest
          meteorologia,astronomia i uwielbia robic zdjęcia,ale to jest samo piękno,nie
          tylko zwykłe zdjecia....świat widziany oczami ASPI...No cóż z tego,on tak bardzo
          boi się ludzi,że nikomu tego nie pokazuje,tylko ja dostępuję tego zaszczytu
          oglądania :-)))....Wiesz,ja już teraz nawet nie myślę co dalej,po prostu w
          naszym wypadku nie ma co rozważac,bo nic z tego nie wychodzi-żyję z dnia na
          dzien..codziennie rano patrzę w jakim jest humorze i czy pójdzie do
          szkoły....Jego uśmiech jest moim uśmiechem,jego radośc z dnia udziela się i
          mnie...takie to jest nasze życie-ale mimo wszystko jestem szczęśliwa-PO PROSTU
          POGODZIŁAM SIĘ ZE WSZYSTKIM,radzę Ci zrobic to samo.Odrzuc ambicję na bok-liczy
          się dziecko....
          • arodnap Re: Do kogo? 24.10.08, 22:11
            Odrzuc ambicję na bok-liczy
            > się dziecko.... powinnam powtarzać to sobie każdego dnia, masz na
            pewno rację - może nie dokońca pogodziłam się, że to jest to zespół
            ąspergera. Ja też każdego dnia patrzę w jakim humorze jest Jakub,
            ale ze strachem bo najczęściej jest wściekły... nie pamiętam kiedy
            ostatnio się z nim śmiałam, teraz im jest starszy tym nasz kontakt
            gorszy, kiedyś uczestniczyłam w jego zajęciach ... teraz już nie ,
            on nie chce. Ma swój świat, do którego coraz trudniej jest mi wejść-
            a może jutro drzwi się zamkną... Dlatego szukam pomocy, może ktoś
            wie jak zdobyć , albo dorobić 'klucz'. Pozdrawiam i dziękuję.
            • nulka71 Re: Do kogo? 25.10.08, 11:52
              Arodnap, mój syn też ma 15 lat i też jest w ostatniej klasie gimnazjum. Pisałam Ci o nim w mailu :) okres w którym się izolował chyba mamy za sobą i dużo pomogła nam szkoła. Oczywiście też było obrżanie się na nauczycieli, kiepskie dni w szkole. Doskonałym rozwiązaniem okazało się zaświadczenie o niepełnosprawniści i indywidualny tok nauczania połączony z kilkoma lekcjami w tygodniu z klasą. Po za tym w tym roku po raz pierwszy pojechał na kolonie, aby poczuł się odpowiedzialny pojechała z nim młodsza o 6 lat siostra. Te kolonie to był strzał w 10 :) KOlonie fakultatywne, Mała była na plastycznych a Młody na komputerowych. Nie powiem dość droga impreza to była, ale opłaciło się. Poznał nowych ludzi o podobnych zainteresowaniach, okazało się, że nie on jeden jest inny. Firma która organizuje te kolonie zatrudnia bardzo dobrą, doświadczoną kadrę. Dzięki jednemu z wychowawców, nauczycielowi z liceum dostał zaproszenie do programów UE. Najpierw było zaproszenie do Gdańska na tygodniowe warsztaty, tam poznał jeszcze innych kolegów i koleżanki, pierwotnie miał sam nocować w pokoju, bo lubi być sam, po 2 dniach okazało się, że poprosił o łóżko polowe i wprowadził się do pokoju innych chłopców ( wow ) Dwa dni temu pojechał z tą grupą na Krym, kurczaczki, nawet nie pomachał mi na dowidzenia. Ale się śmiał, naprawdę, i sam inicjował rozmowę, pozwalał poklepywać się po plecach, miałam ochotę płakać z radości.
              Chodzimy do psychiatry, ale raczej kontrolnie i po recepty na LUCETAM.
              Dużo pomaga mi szkoła, która nie tłumi jego zainteresowań, tylko pomaga je rozwijać, jedna z dyrektorek sama wyszukuje różnego rodzaju kursy informatyczne, ciekawe spotkania i bez problemów zwalnia go z lekcji, obecnie zaproponowała, aby prowadził korepetycje z informatyki, a szkoła udostępni pracownię komputerową.
              Ogólnie wreszcie, chyba udało mi się otworzyć okno na świat dla mojego syna :)
              • arodnap Re: Do kogo? 25.10.08, 13:18
                My też mamy zaświadczenie o niepełnosprawności , szkoła oczywiście
                też wie, ale nikt nie patrzy na zalecenia, które tam są napisane. W
                pierwszej klasie byłam stałym bywalcem, rozmawiałam z nauczycielami -
                ale to jak 'grochem o ścianę' nie pomogło, a wg Jakuba zaszkodziło-
                zabronił mi kontaktów z gronem 'pseudo pedagogów'. Na obozie
                integracyjnym był-porażka- on jest jak kot: własne ścieżki,
                niezależność itd. Napisz mi proszę cos o tym LUCYTALU. W czwartek
                dzwoniłam do psychiatry, którego namiary dostałam w e-mailu, ale
                skierowała mnie do terapeuty- bo ona prowadzi leczenie
                farmakologiczne a takie nie jest konieczne.Twoja opwieść brzmi jak
                bajka- daje mi nadzieję, że może coś uda nam się zrobić. Nie wiem
                tylko od czego zacząć. Pozdrawiam.
              • arodnap Re: Do kogo? 25.10.08, 13:23
                Przepraszam że nie odpisałam na e-maila, ale sprawdzam pocztę
                każdego dnia i przed chwilą też sprawdzałam i nie mam listu od
                Ciebie.
                • nulka71 Re: Do kogo? 26.10.08, 01:05
                  Mój numer GG 2493512, zazwyczaj jestem na niewidocznym :) Może źle wysłałam list, ja czasami tak mam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka