alicja513
24.12.08, 00:20
U mojego dziecka (8 lat) jest podejrzenie aspergera. Ostatecznie o wizycie u
neurologa i psychologa zadecydowały skargi wychowawczyni w szkole (wszystko
wybuchło w I klasie), że dziecko jest nadruchliwe, nie wykonuje poleceń, jest
niesprawne fizycznie. Wcześniej ja też zwracałam uwagę, że dziecko było
znacznie bardziej ruchliwe i gadatliwe od innych dzieci - pomyślałam o ADHD,
ale nie przyszedłby mi do głowy autyzm. Jako niemowlę, od urodzenia synek był
bardzo płaczliwy (praktycznie nie mogłam od niego odejść) i niespokojne (wózek
nie mógł stanąć, bo zaraz się wybudzał; wybudzały go też nawet niegłośne
dźwięki). Teraz ciągle zastanawiam się nad przyczyną i przychodzi mi tylko
jedno - poród. Poród był ciężki, zamiast zrobić cesarkę, wyciskano dziecko na
siłę naciskając z całej siły łokciem na mój brzuch (chwyt Kristellera),
dostałam też w czasie porodu zwiększone dawki dolarganu. Sama z porodu wyszłam
w potwornym stanie - pół roku nie mogłam wrócić do normy i pozrastać się.
Dziwiło mnie, że dziecko ok, ale to tylko na pozór. Efekty ujawniły się z
opóźnieniem. Teraz wiem, że poród i to jak się zaraz potem zachowywało dziecko
nie było normalne, bo mam porównanie z drugim dzieckiem - urodzonym cesarką.
Rodzeństwo, ale teraz wyraźnie widzę różnice. Jestem ciekawa,jak wyglądały
wasze porody?