Dodaj do ulubionych

Asperger a poród

24.12.08, 00:20
U mojego dziecka (8 lat) jest podejrzenie aspergera. Ostatecznie o wizycie u
neurologa i psychologa zadecydowały skargi wychowawczyni w szkole (wszystko
wybuchło w I klasie), że dziecko jest nadruchliwe, nie wykonuje poleceń, jest
niesprawne fizycznie. Wcześniej ja też zwracałam uwagę, że dziecko było
znacznie bardziej ruchliwe i gadatliwe od innych dzieci - pomyślałam o ADHD,
ale nie przyszedłby mi do głowy autyzm. Jako niemowlę, od urodzenia synek był
bardzo płaczliwy (praktycznie nie mogłam od niego odejść) i niespokojne (wózek
nie mógł stanąć, bo zaraz się wybudzał; wybudzały go też nawet niegłośne
dźwięki). Teraz ciągle zastanawiam się nad przyczyną i przychodzi mi tylko
jedno - poród. Poród był ciężki, zamiast zrobić cesarkę, wyciskano dziecko na
siłę naciskając z całej siły łokciem na mój brzuch (chwyt Kristellera),
dostałam też w czasie porodu zwiększone dawki dolarganu. Sama z porodu wyszłam
w potwornym stanie - pół roku nie mogłam wrócić do normy i pozrastać się.
Dziwiło mnie, że dziecko ok, ale to tylko na pozór. Efekty ujawniły się z
opóźnieniem. Teraz wiem, że poród i to jak się zaraz potem zachowywało dziecko
nie było normalne, bo mam porównanie z drugim dzieckiem - urodzonym cesarką.
Rodzeństwo, ale teraz wyraźnie widzę różnice. Jestem ciekawa,jak wyglądały
wasze porody?
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Asperger a poród 24.12.08, 19:27
      Moja córka urodzila się z wielkimi z figurami , niedotlenienie , vacuum i
      jest zdrowa.
      Z Juniorem ledwo zdążyłam na salę porodową , poród prosty , szybki i
      bezproblemowy a ma ZA ...
      • joanna9920 Re: Asperger a poród 25.12.08, 08:56
        mój pierwszy Aspi był wypychany,były komplikacje poporodowe i wszystko zwalano
        na ciężki poród.drugi natomiast bez problemów dość szybko się urodził i tez ma
        ZA.nie ma reguły
    • katerina8 Re: Asperger a poród 26.12.08, 10:24
      Zacznę od tego, że przebieg mojej ciąży był niespokojny.
      Ostatnia faza porodu zdecydowanie przedłużona, ale urodziłam całkiem
      samodzielnie, tzn. bez użycia jakichkolwiek narzędzi czy też
      wypychania dziecka na siłę.
      Syn urodził się bardzo wiotki, wręcz lejący się przez ręce, w II
      dniu zauważyłam drżenie dolnych i górnych kończyn i nienaturalne
      odrzucanie główki do tyłu. To, że moje dziecko zdecydowanie różni
      się od dzieci 2 innych matek, przebywających ze mną na sali,
      wyraźnie widziałam. Ale nikt z lekarzy nie odebrał tych objawów jako
      alarmujących. Cóż, owoce ich niefachowości konsumujemy z synem do
      dzisiaj.
      Ze spaniem dziecka i jego płaczliwością miałam dokładnie to samo.
      Jedyną "zaletą" kilometrowego jeżdżenia z wózkiem po ścieżkach
      osiedlowych była smukła sylwetka i równa opalenizna :-).
      • katerina8 Re: Asperger a poród 26.12.08, 10:38
        Z poporodowych komplikacji pominęłam wyraźne wgniecenie główki
        dziecka po lewej stronie.
      • alicja513 Re: Asperger a poród 26.12.08, 15:02
        Ja nigdy nie mogłam zrozumieć, że wózki innych matek mogą stać, a dziecko śpi. U
        mnie jak na chwilę stanął, to zaraz był płacz. Mam żal i to wielki do lekarzy.
        Udawali, że wszystko ok, tylko jakoś odwracali wzrok i spuszczali głowy na
        wizytach. Prawdy o moim stanie dowiedziałam się dopiero od lekarza spoza tego
        szpitala, nie mógł wyjść z "podziwu" jak można było w moim przypadku nie zrobić
        cesarki, widać lepiej było im wyciskać dziecko łokciem. Ale lekarz wypowiedział
        się tylko na mój temat - nie widział dziecka. I podobnie u nas - skutki tego
        porodu przełykamy teraz wszyscy.
        • jan.kran Re: Asperger a poród 26.12.08, 15:16
          Nie ma reguł.
          Moja córcia od urodzenia była bardzo aktywna. Spała do pierwszego roku życia
          góra cztery godziny w kawałku.
          Mój aspie od urodzenia był spokojnym dzieckiem.
          Po jeździe bez trzymanki jaką mi zaprezentowała Młoda cieszyłam się że mam takie
          spokojne dziecko ... Małego synka.
          Po urodzeniu w szpitalu leżał cicho przy mnie a ja czytałam smaczną grubą
          książke i byłam zadowolona że mam takie grzeczne dziecko.
          Kilka lat życia spędził w kojcu , miał swój kocyk , zabawki , swój świat.
          Kiedy Młoda próbowała wejść do kojca reagował agresją.
          Dziś dokładnie wiem że to były zachowania autystyczne ale wtedy nikt mi nie
          pomógł , nie wytłumaczył.
          Teraz nadrabiamy lata zaniedbania i niewiedzy ... jest dobrze choć ciężko.
          Kran
          • katerina8 Re: Asperger a poród 26.12.08, 17:55
            Widzisz Kran, jak wynika z Twojego opisu, u syna zaraz po urodzeniu
            nie występowały widoczne objawy uszkodzeń neurologicznych. Natomiast
            u mojego syna one były widoczne, dziecko potrzebowało
            natychmiastowej rehabilitacji i wnikliwej obserwacji. Często po
            wprowadzeniu wczesnej interwencji w rozwoju dziecka następują
            korzystne zmiany, które można zauważyć już do ukończenia 1 roku
            życia.
            Nie twierdzę ze 100% pewnośćią, że gdyby mój syn taką rehabilitację
            otrzymał, dziś byłby całkowicie zdrowym dzieciakiem, lecz na pewno
            byłby w o wiele lepszej formie niż ta, którą prezentuje teraz.
            • jan.kran Re: Asperger a poród 27.12.08, 00:52
              Mój syn w wieku czterech lat miał diagnozę która ewidentnie wskazywała na ZA.
              Zaburzenia percepcji , opóźnienie psychoruchowe , wiotkość mięśni.
              Ale wtedy , wiele lat temu nikt za wiele o Aspergerze nie słyszał ...
              Czesto myślę co by było gdybym wtedy miała taką wiedzę jaką mam dzis Ergoterapia
              i logopedia Mu troche pomogły ale trzeba było ciagnąć to dalej , niestet z
              róznych wzgledów nie było to możliwe.
              Położyłam na tym patyk , żyję dniem dzisiejszym i jutrzejszym mojego syna,
              powracanie do tego co było nieczego nie zmieni.
              Mój ex ma 54 i ZA niezdiagnozowane które zniszczyło jego zycie i zaważylo na
              moim i moich dzieci ...

              Kran
              • jan.kran Re: Asperger a poród 27.12.08, 00:54
                Dodam ze syn zostal zdiagnozowany dwa lata temu w wieku 17 lat a w rok
                pożniej ta diagnoza zostala potwierdzona przez kolejnego psychologa.
                K.
                • katerina8 Re: Asperger a poród 27.12.08, 10:47
                  Kran, gdyby moje dziecko było tak spokojne jak Twoje, też miałabym
                  wielkie klapki na oczach. No bo co tu narzekać - dziecko ładnie śpi,
                  bawi się, potrafi zająć się sobą, po prostu marzenie...
                  U nas było zupełnie odwrotnie : ciągły płacz, miotanie się, potem
                  nagła niechęć do prawidłowego odżywiania się dosłownie z dnia na
                  dzień, na tle tego wszystkiego widać było bezradność nie tylko moją,
                  ale też dziecka. Syn strasznie cierpiał, nie umial sobie poradzić z
                  tym co się z nim działo, każdego dnia całym swoim zachowaniem
                  wołał :"POMÓŻCIE!!!"
                  I przy tak natężonych objawach zaburzenia został zdiagnozowany
                  dopiero przed ukończeniem 5 roku życia, obecnie za miesiąc i kilka
                  dni skończy lat 11.
                  • mamamisiasia Re: Asperger a poród 28.12.08, 21:13
                    u mnie nie bylo zadnej akcji porodowej. Sporo po terminie, w pewnym momencie
                    tetno spadlo na chwile i lekarz od razu zdecydowal sie na cesarke. Po porodzie
                    synek mial znieksztalcenie ulozeniowe glowy (wrocilo do normi po kilku
                    miesiacach) i wysuniety jezyk. I byl wiotki, ale dopiero teraz to widze jak mam
                    porownanie z drugim dzieckiem. Byl jak marzenie. Kazdy, kto do nas zagladal
                    dziwil sie, ze dziecka nie ma, bo wcale nie plakal. Caly czas usmiechniety. Z
                    tym, ze nie mial problemow z nawiazaniem konktaktu. Nawet wydaje mi sie, ze byl
                    bardziej "kumaty" od rowiesnikow, bez przerwy czyms zainteresowany, do
                    wszystkiego raczki wyciagal. Jak mial roczek umial pokazac ze dwa kolory,
                    doskonale orientowal sie w otoczeniu, wszystko pokazywal o co sie poprosilo.
                    Mial okropna alergie, ale udalo mi sie ustalic na co, ale mleka nie moze pic do
                    dzisiaj. Jazdy sie zaczely po 2 roku. Zaczela wychodzic nadwrazliwosc, brak
                    mowy, histerie, coraz bardziej byl do tylu ruchowo w stosunku do rowiesnikow. W
                    przedszkolu wyraznie wyroznial sie zachowaniem, panie podejrzewaly chyba autyzm,
                    bo dziecko siedzialo caly dzien w samochodzie. Okazalo sie ze ma zaburzenia SI i
                    przez to boi sie rowiesnikow. Teraz po 2 latach rehabilitacji prawie juz dogania
                    rowiesnikow. Ale sa problemy z zachowaniem. U nas jest to spadek po rodzinie.
                    Chociaz na szczescie sa to bardzo zdolni ludzie, niektorzy bardzo dobrze
                    funkcjonuja w spoleczenstwie.
    • gemmavera Re: Asperger a poród 28.12.08, 23:52
      U mnie ciążą podtrzymywana od 24. tygodnia (fenoterol). Poród niby siłami
      natury, ale dziecko wypchnięte przez lekarkę. 10 punktów Apgar i przy wypisie ze
      szpitala oprócz wysypki nie było żadnych problemów zdrowotnych.
      Jako noworodek i niemowlę Zuza była bardzo niespokojna - ciągle płakała, miała
      bóle brzuszka (trwały bardzo długo, o wiele dłużej niż zwykłe kolki). Uwielbiała
      bujanie i w zasadzie to był jedyny pewny sposób na uśpienie jej. Spała fatalnie,
      przez pierwsze 2 - 3 lata życia nie przespała ani jednej nocy bez przerwy.

      Ale w pewnym momencie - miała wtedy około roku i nauczyła się siedzieć (tak
      późno!) - jakby się wyciszyła. Zaczęła się chętnie bawić zabawkami, układać
      klocki itd. i tak oto z płaczliwego niemowlęcia stała się spokojnym maluchem,
      którego mi wszyscy zazdrościli (taka spokojna, tak długo potrafi się bawić i
      zająć sama sobą). Ze spaniem ciągle były jazdy, ale w dzień - anioł nie dziecko. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka