02.10.03, 21:07
Witajcie!
Czy ktoś z szanownych czytelników Forum mógłby mi przesłać drogą
elektroniczną zadania z turniejów w Łowiczu, Głogowie i Łodzi. Względy
zawodowe zatrzymały mnie w domu i nie pozwoliły na start.
Pozdrawiam Tomek
Obserwuj wątek
    • immelman Re: PROŚBA 02.10.03, 23:23
      Proszę o to samo z Łodzi. Z góry dziękuję.
    • jfalek Re: PROŚBA 03.10.03, 00:03
      cherrywt napisał:

      > Witajcie!
      > Czy ktoś z szanownych czytelników Forum mógłby mi przesłać drogą
      > elektroniczną zadania z turniejów w Łowiczu, Głogowie i Łodzi. Względy
      > zawodowe zatrzymały mnie w domu i nie pozwoliły na start.
      > Pozdrawiam Tomek


      Witajcie.
      A mnie z kolei żadne względy nie trzymały w domu, ale i tak mnie tam niebyło.
      Ale gdyby tak komuś się chciało posłać mi to samo droga elektroniczną (przy
      okazji), to będę bardzo wdzięczny. Może wreszcie zobaczę o co tu chodzi.
      I może krótko, o zasadach; czasy, itp.
      Pozdrawiam
      Jędrzej
    • anika19 Re: PROŚBA 03.10.03, 01:12
      Witam wszystkich na Forum i mam taką uwagę: skoro jest coraz więcej chętnych(ja
      również dołączam do tej gromadki), to może warto by zadania te umieścić np.w
      jakimś osobnym wątku, tak aby były dostępne dla szerszego grona? A może jest to
      jakaś ściśle chroniona tajemnica ;)? Pozdrawiam.
      • totet Re: PROŚBA 03.10.03, 08:57
        Jestem jak najbardziej za możliwie najszerszą popularyzacją turniejów, jednak Reptar próbował już wyjaśnić po części w innym wątku, dlaczego zadania turniejowe nie są publikowane choćby powszechnie w Internecie. Większość z nich po prostu ukazuje się w terminie późniejszym w szaradziarskich periodykach i cóż, najpierw wypadałoby dojść do kompromisu z redakcjami. Na razie istnieje przyzwolenie na wykorzystywanie zadań już przyjętych do druku w turniejowych zestawach. Czasem nowe zadania po turnieju trafiają do redakcyjnych tek.
        Inna sprawa, że nie posiadam tych zestawów w wersji elektronicznej, więc pomóc mogą tu tylko organizatorzy poszczególnych turniejów. Nie wiem, czy zestaw z Łowicza w ogóle w takiej postaci istnieje. Co do Głogowa - wywołuję do tablicy kolegę uhuhu.
    • uhuhu Re: PROŚBA 03.10.03, 09:27
      To znaczy trochę jest tak, jak pisze totet, ale nie do końca. Trochę nie fair
      wobec "Rozrywki" byłoby zamieścić na jakiejś stronie zadania z turniejów mając
      świadomość, że 99% tych zadań jest w redakcyjnych teczkach z zapasami. Jednakże
      trzeba zauważyć, że sporo osób widziało już te zadania... na turnieju,
      otrzymało je do domów itd.

      Mam kilka(naście? muszę sprawdzić) czystych zestawów z Mistrzostw Głogowa.
      Kolega cherrywt dostanie jeden ode mnie na którymś z turniejów (może
      na "Gigancie" - będziesz, Tomku?). Innym mógłbym ewentualnie również podrzucić
      przy okazji jakiegoś turnieju, ale dajcie wcześniej znać, że będziecie i że
      chcecie. Mogę ewenutalnie podesłać drogą pocztową - wówczas dajcie znać na
      mejla uhuhu@gazeta.pl - ale to aż do wyczerpania zapasów :)


      • cherrywt Re: PROŚBA 03.10.03, 15:48
        Leszku! Wielkie dzięki, na Gigancie rzecz jasna będę i cieszę się podwójnie.
        Pozdrawiam Tomek
    • chucky77 Czy tak musi być? 03.10.03, 13:09
      > totet napisał

      > Większość z nich po prostu ukazuje się w terminie późniejszym w
      > szaradziarskich periodykach i cóż, najpierw wypadałoby dojść do kompromisu z
      > redakcjami. Na razie istnieje przyzwolenie na wykorzystywanie zadań już
      > przyjętych do druku w turniejowych zestawach. Czasem nowe zadania po
      > turnieju trafiają do redakcyjnych tek.

      No i leżą sobie w tych tekach miesiącami i także może latami, mają tych
      zapasów niektórych typów zadań zapewne na lata. I tak sobie 'cykają' każdemu po
      trochu.
      To dyktat z ich strony, mam tu na myśli wyłącznie rozliczenia, autor-redakcja.
      Co drukują, komu, i ile zadań, to ich sprawa bo to ich pismo.
      Tu trudno o kompromis, bo i tak redakcyjne będzie na wierzchu, redakcja bierze
      zadanie i trzyma go 'wieki'. Autor z reguły, godzi na warunki redakcji, bo i
      tak nie ma alternatywy dla niego. Redakcja blokuje tym samym zapoznanie się z
      zadaniem innym na pewien czas.
      Czy wszyscy muszą zaraz bywać na turniejach. Czytając posty, można się doczytać
      że mimo wszystko jest to grupa bardzo nieliczna. Pojęcie względne, raz tylko
      bodajże doczytałem się o 60 osobach na turnieju. Czy naprawdę ktoś myśli że
      tylko tylu jest ludzi co czytają to forum, i nawet się nie włączają mimo
      zachęty reptara z wątku 'dla niepiszących'. Ja wierzę że czyta to forum o wiele
      więcej osób. A to na takiej samej zasadzie że czytam kilka innych, i nie mam
      przecież obowiązku zaraz robić wpisy aby napędzać licznik.
      Dla takich 'jednowpisowców' dość łatwo przewidzieć co napiszą.
      To forum czytają ludzie którzy nie byli na turniejach i nie będą, ale jest ich
      o wiele więcej niż turniejowiczów.
      To może chociaż redakcje będą pisać przy zadaniu że jest to zadanie turniejowe
      miejsce, data). Chyba jedna linijka txt. im nie zepsuje pisma. Musztarda po
      obiedzie. A zresztą choćby i było już publikowane wcześniej, to co. Nagroda
      specjalna by tam komuś przepadła, nawet gdyby tylko to zadanie było premiowane
      specjalną nagrodą. Najwyżej redakcja dostanie kilkadziesiąt listów więcej z
      rozwiązaniami od tych co liczą na wygraną. A niech tam sobie ludzie wysyłają
      dodatkowe listy z rozwiązaniami. To nic zdrożnego. Ja tu nie widzę żadnej
      tajemnicy.

      A co na to Federacja Szaradziarska, czy ona coś robi w tej sprawie. A federacja
      klubów Szaradziarskich, czy nie stać tych organizacji na stronę www i tam to
      umieszczać. To nie musi kosztować dużo.
      A może nie ma tych organizacji. Prywatne osoby i kluby mają swoje strony www i
      chwała im za to. A Te organizacje do czego służą w końcu. Czy ‘napisanie‘
      strony www to taki problem, jest tu zapewne sporo informatyków. Domen
      bezpłatnych też, może by się jakaś znalazła.
      Scrabliści są tu lepsi. Czy wymienione organizacje bronią w jakiś sposób
      interesów autorów, czy każdy dba o swoje.
      Czy to jest problem nie do przeskoczenia. Niedługo będzie się rozwiązywać
      zadania szaradziarskie w telewizorze być może przy pomocy pilota w następnej
      już bliskiej nowej generacji TV, a tu nic.
      -------------------------------

      uhuhu napisał

      > Trochę nie fair wobec "Rozrywki" byłoby zamieścić na jakiejś stronie zadania
      > z turniejów mając świadomość, że 99% tych zadań jest w redakcyjnych teczkach
      > z zapasami. Jednakże trzeba zauważyć, że sporo osób widziało już te zadania
      na turnieju, otrzymało je do domów itd.<

      Przepraszam. „Sporo”, ile to jest sporo? Czytając posty o turniejach, odnoszę
      wrażenie że 20-60 osób jak na kraj blisko 40 milionowy to różnie można to
      tłumaczyć. A także biorąc wielkość nakładu najpopularniejszych pism
      szaradziarskich w stosunku do turniejowiczów.

      I znowu te "zapasy". To redakcje "uprawiają zapasy" z autorami, i zawsze są
      wygrane.
      "Nie fair" wobec "Rozrywki". Ale można to i odwrócić, kto tu jest nie fair.
      Czy to "Rozrywka" była organizatorem turniejów tu wymienianych. Zapewne nie.
      Przedstawiciel redakcji może jakiś i tam był któryś. I co z tego. Chodził sobie
      w czapeczce z napisem "Rozrywka", jak gdzieś tu doczytałem w jednym z postów.
      To jego rola tylko do tego się ograniczała.
      Redakcja też nie jest fair wobec autorów, bo z tego co wiem, bierze "towar"
      (zadania), trzyma w teczkach ile jej się podoba, a płaci zapewne po
      wydrukowaniu.
      Powinny to traktować jako zadanie zamówione, zaakceptowane, kupione, zapłacone.
      Zwykła transakcja handlowa. Inaczej to tkzw odłożona płatność w czasie,
      może "Ad calendas Graecas"
      Autorzy z reguły się godzą, bo muszą.
      Strony są nierówne, jedna jest silna i dyktuje warunki.
      Może czas na to popatrzeć inaczej. To monopol. Rozrywka i inne redakcje
      szaradziarskie dyktują warunki i autorzy nie są równoprawną stroną dla nich.

      W końcu ile jest tych zadań średnio na turnieju, 3-6, więcej?
      Czy to aż tak ważne, aby redakcje blokowały je na "wieki". Sami autorzy do
      czasu ich publikacji (Bóg wie kiedy), ułożą kilkanaście innych im w zamian.
      W końcu za takie zadanie nie placą aż takiego majątku aby to blokować na dłużej.

      Ponadto, pomijając problem zadań turniejowych stan jest taki. Redakcja bierze
      zadanie od autora, trzyma go w zapasach, różnie to bywa jak długo. A może autor
      miałby szanse to wydrukować w innym czasopiśmie, chociaż rynek wydawniczy tego
      rodzaju czasopism jest "krótki". To jest właśnie 'nie fair" z strony redakcji.

      Temat poruszony jest być może dla niektórych prowokacyjny. Ale czy na pewno.
      Mam tu na myśli wywołanie dyskusji na temat, "zależności, redakcje-autorzy
      zadań". A także co na to obie federacje.
      Odnoszę wrażenie, że tu jakby „świat szaradziarski” w zależnościach redakcja-
      autor zadań” był z ‘do tyłu’

      Dzięki uhuhu za ofertę, „Mogę ewentualnie podesłać drogą pocztową”, ale to nie
      jest wyjście dobre.
      Wystarczy 100 listów i dopłacisz do ‘interesu’, a przecież nie chodzi o to.

      Pozdrawiam
      • zb.wo Re: Czy tak musi być? 03.10.03, 15:46
        chucky77 napisał:

        > I znowu te "zapasy". To redakcje "uprawiają zapasy" z autorami, i zawsze są
        > wygrane.
        > "Nie fair" wobec "Rozrywki". Ale można to i odwrócić, kto tu jest nie fair.
        > Czy to "Rozrywka" była organizatorem turniejów tu wymienianych. Zapewne nie.
        > Przedstawiciel redakcji może jakiś i tam był któryś. I co z tego. Chodził
        > sobie w czapeczce z napisem "Rozrywka", jak gdzieś tu doczytałem w jednym z
        > postów. To jego rola tylko do tego się ograniczała.
        > Redakcja też nie jest fair wobec autorów, bo z tego co wiem, bierze "towar"
        > (zadania), trzyma w teczkach ile jej się podoba, a płaci zapewne po
        > wydrukowaniu.
        > Powinny to traktować jako zadanie zamówione, zaakceptowane, kupione,
        > zapłacone.
        > Zwykła transakcja handlowa. Inaczej to tkzw odłożona płatność w czasie,
        > może "Ad calendas Graecas"
        > Autorzy z reguły się godzą, bo muszą.

        Muszą, bo zapewne liczą jednak na honorarium :). "Rozrywka" (inni pewnie także)
        wymaga by zadania u nich publikowane nie ukazywały się wcześniej w innym
        miejscu. Turnieje są tu pewnym "kontrolowanym" wyjątkiem. Może nie jedynym, nie
        znam szczegółów. Zawsze istnieje możliwość, że zadania pokazane szerokiej
        publiczności zostaną potem odrzucone z zapasów przeznaczonych do publikacji. W
        efekcie autorzy straciliby szansę na to honorarium, no więc kto wtedy ma podjąć
        decyzję o upowszechnianiu tych zadań w sieci? Czy można dokonać takiej
        publikacji wbrew regulaminowi takiej np. "Rozrywki"?

        Pozdrawiam
      • jw1969 Re: Czy tak musi być? 06.10.03, 07:52
        Ciekawe rzeczy chucky77 napisał. Może rzeczywiście szaradziści-autorzy powinni
        się zjednoczyć i stworzyć jakiś związek zawodowy, który broniłby ich praw?
        Oczywiście mozna trochę rozumieć redakcję czasopisma szaradziarskiego,
        zasypywana nawałem propozycji, na ogół nie są to zadania zamówione, a nie na
        wszystko jest jednakowe zapotrzebowanie. Na przykład "Malowane liczbami" idzie
        od razu do druku, a inne rzeczy musa trochę poczekać. Czasem to "trochę" trwa
        parę lat... I niestety, czasem ciekawe, może nieco trudniejsze zadania
        przegrywają z szaradziaską konfekcją, której sporo na łamach, a na którą
        najwyraźniej jest zapotrzebowanie.

        W sprawie publikacji zadań turniejowych, chcoiałbym przypomnieć, że zdarzało
        się "Rozrywce" publikować jako oddzielne wydawnictwo zestaw z finału Mistrzostw
        Polski.
        Rozumiem tych, którzy chcieliby ocenić swój potencjał, mierząc
        się "korespondencyjnie" z uczestnikami turnieju, zaręczam jednak, ze to nie
        jest to samo. Rozwiązywanie w domu, w komfortowych warunkach, rózni się
        znacznie od tego, z czym mammy do czynienia na turnieju. Dodam jeszcze, ze
        jakże często uczestnik turnieju ma za sobą długą podróż, ywa, ze całonocną.
      • jw1969 Re: Czy tak musi być? 13.10.03, 11:47
        Pytania Chucky'ego pozostaja na razie bez odpowiedzi. Czy rzeczywiście autorzy
        muszą czekać nieraz latami na publikację swoich zadań? W każdym razie, jeśli
        się na to godzą, to nie ze względu na honorarium. Raczej chodzi o pewien
        prestiż, z jakim wiąże się wydrukowanie zadania, a przede wszystkim chyba o to,
        że w ten sposób dotrą do najszerszego grona rozwiązujących. Publikacja zadań
        turniejowych w Internecie tego nie zastąpi, przynajmniej na razie, choć grono
        jego użytkowników ciągle się poszerza.
        A informacja, że jakieś zadanie znalazło się w turniejowym zestawie, mogłaby
        sie rzeczywiście pojawiać, zresztą, czasami się zdarza, zwykle wtedy, gdy
        zdanie pojawia się obok omówienia wyników turnieju.
    • reptar Re: PROŚBA 03.10.03, 21:19
      Jak się zbiorę w przyszłym tygodniu, to zamieszczę w necie zestaw
      z zeszłorocznych Mistrzostw Krakowa. Wydaje mi się, że co miało pójść do druku,
      to już poszło.

      Ale jakbym się nie zebrał, to mnie nie poganiajcie. Trzeba to będzie odszukać i
      obrobić, tak od ręki to mi się nie uda.
      • reptar Ubiegłoroczny zestaw z Mistrzostw Krakowa 06.10.03, 10:23
        Ubiegłoroczny zestaw z Mistrzostw Krakowa jest już wrzucony do Internetu. Na
        razie tylko tak: republika.pl/reptar/mk2002/ , ale już da się ściągnąć
        (prawym przyciskiem myszki na link i "Zapisz element docelowy jako...").
        To jest osiem plików w formacie GIF, wypuszczonych na 300dpi, a więc wyraźnych;
        wszystkie razem ważą ok. 3,5MB.

        Przepraszam za kilka przypadków, gdzie wyraz się dzieli nie tak jak trzeba
        (inna maszyna, czcionki nie chciały się słuchać). W wielu miejscach poprawiłem,
        ale ciągle gdzieś jakieś nowe stwierdzam i nie mam już siły z nimi walczyć.

        Przypominam też miejsce, w którym znajdziecie wyniki tamtego turnieju, czas
        jego trwania i takie tam: republika.pl/reptar/Agora/kr128f.htm

        • cherrywt Re: Ubiegłoroczny zestaw z Mistrzostw Krakowa 06.10.03, 19:59
          Dzięki Reptar! Solidna firma z Ciebie. Pójdźcie inni reptarowym tropem:)))
          Pozdrawiam.
        • jfalek Re: Ubiegłoroczny zestaw z Mistrzostw Krakowa 07.10.03, 12:08
          Wielkie Dzięki.

          Ładne te zadanka. Szeroki wachlarz. Sądzę że jest z czego wybierać. Nikt nie
          powinien narzekać. Z przewagą diagramowych, a jeśli wierszowane to formy
          krótsze, ale rozumiem to turniej, i czas przeznaczony na rozwiązywanie jest
          ograniczony. A z szarad i szerokiego ich zestawu też można by coś wykroić, a są
          tam przecież także niezłe formy tych zadań.
          Piszesz o zestawie 30 zadań. Rozumiem że to każdy z uczestników dostaje taki
          zestaw i sam decyduje co rozwiązuje.
          Czas mamy podany 90 minut.
          Tylko co z tą punktacją. Czy cyfra w "kółku" oznacza punktację zadania. A co
          wtedy gdy tych "kółek" z punktacją przy zadaniu np. "Takie same diagramy"
          widzę trzy "kółka" np 5, 3, 1, str 10, to wtedy od czego zależy przyznanie
          punktów.
          Lub str. 7 zadanie "Ułóż sam" w "kółkach" 4, 2.
          O co tu chodzi

          Czy zadanie zaczęte, a niedokończone idzie do punktacji jakiejkolwiek, czy jest
          oceniane, lub punktów "zero".

          Wiem doskonale, że rozwiązywanie w domu to nie to samo co na takim turnieju i w
          dodatku często po całonocnej podróży, jak napisał jeden z forumowiczów. Nie
          chodzi mi nawet że mam zamiar zaraz włączyć stoper i złapać się z tym "za
          bary", na pewno nie. Ale ja lubię wiedzieć i dlatego pytam. Podobno, "Kto
          pyta...", i dlatego liczę na dalsze objaśnienia reptara.
          Chociaż i nie wykluczam tego, że kiedyś zrobię sobie sam taki test, dla własnej
          satysfakcji.
          A może będzie to tak.
          "To leniwi mają wielką ochotę, aby coś zrobić."
          autor: VAUVENARGUES Luc de Clapiers.

          Pozdrawiam
          Jędrzej
          • reptar Re: punktacja stopniowana (między innymi) 07.10.03, 12:53
            Zacznę od tego, że z proporcjami to bywa bardzo różnie - decyzja o obfitości
            czy nieobfitości rebusów, drobnych form wierszowanych czy zadań logicznych
            pozostaje w gestii organizatora. Zresztą nie ma tu żadnych wzorców ani zgodności
            zdań, podobnie jak w przypadku opinii na temat tego, czy bardziej powinna się
            liczyć wiedza, szybkość czy iskra boża do przestawiania liter. Na szczęście mamy
            też dzisiaj mnogość organizatorów, więc na jednym turnieju trafisz na więcej
            tego, co ci leży, a na innym na mniej. Ja na przykład szczególnie upodobałem
            sobie Łódź, bo mogę liczyć na stosunkowo dużą porcję zadań logicznych i śladową
            obecność rebusów.

            A teraz o punktacji - zazwyczaj jest tak, że kilka liczb oznacza tzw. punktację
            stopniowaną. Liczy się wtedy tak, że za rozwiązanie kompletne przyznaje się tę
            największą liczbę, brak jednego wyrazu to już ta druga liczba tylko, brak dwóch
            wyrazów to ta trzecia - itd., aż się te liczby skończą. Czasem jest ich aż
            cztery - przy jolkach, przymrużkach i bardzo dużych zadaniach, czasem tylko
            dwie albo tylko jedna. Jeśli są dwie, to za brak dwóch wyrazów w diagramie jest
            już zero. Błędy liczy się bardzo rygorystycznie, tzn. literówka jest karana z
            całą surowośćią prawa - napiszesz "zółw" zamiast "żółw" i już liczy się to jak
            brak wyrazu. Taka pomyłka na skrzyżowaniu kosztuje brak dwóch wyrazów.

            Czasem są zadania, w których trudno tę zasadę tak prosto przenieść, bo jak ma
            być brak jednego wyrazu w bliźniakach albo w białej krzyżówce? Takie szczególne
            przypadki organizator omawia zazwyczaj we wstępnym przemówieniu.

            I jeszcze czasem jest tak, że w jednym kółku jest na przykład 5, a w drugim nie
            1, ale +1 (z plusem). Takie coś informuje, że za kompletne rozwiązanie zadania
            jest 5 punktów, ale jest też coś dodatkowego, na przykład w rozwiązaniu wychodzi
            jakiś wyraz, ale oprócz tego ma też anagram, który można podać dodatkowo i za
            to jest to +1 p. Albo rozwiązaniem jest tytuł książki, a "+1" dostaje się
            ekstra za podanie autora.

            To są oczywiście zasady najczęściej stosowane, ale w przypadku konkretnego
            turnieju organizator może zdecydować o innym sposobie oceniania. Może na
            przykład przyznawać punkt za każdy wyraz - jak na toruńskim Gigancie i chyba
            na gdańskim "Tylko z jolką". Albo jeszcze jakoś inaczej.
            • jfalek Re: punktacja stopniowana (między innymi) 07.10.03, 13:50
              reptar napisał:

              > Zacznę od tego, że z proporcjami to bywa bardzo różnie - decyzja o obfitości
              > czy nieobfitości rebusów, drobnych form wierszowanych czy zadań logicznych
              > pozostaje w gestii organizatora. Zresztą nie ma tu żadnych wzorców ani
              > zgodności zdań, podobnie jak w przypadku opinii na temat tego, czy bardziej
              > powinna się liczyć wiedza, szybkość czy iskra boża do przestawiania liter.
              > Na szczęście mamy też dzisiaj mnogość organizatorów, więc na jednym turnieju
              > trafisz na więcej tego, co ci leży, a na innym na mniej. Ja na przykład
              > szczególnie upodobałem sobie Łódź, bo mogę liczyć na stosunkowo dużą porcję
              > zadań logicznych i śladową obecność rebusów.

              Tak, zdawałem sobie sprawę że różnorodność zadań zależy od turnieju i
              organizatora. To logiczne. A co do rebusów, to zresztą nie przepadam za nimi,
              chyba że mnie coś "wkurzy" i muszę. Ale generalnie za nimi nie tęsknię.
              Częste tam (nad)używanie przez autorów jednak nazw łacińskich. Nazwa łacińska
              to podpowiedź, ale kto ja zna na dziś, Może i coś wiemy o tym, ale czy o tą
              chodzi. ;-)
              Wiem, można tą nazwę z łatwością znaleźć w odpowiednim słowniku z indeksem, ale
              go przecież na turnieju "rozwiązywaczy" nie mamy pod reką. Nie o to tam chodzi.

              O punktacji też wiemy już chyba sporo, więc Ci co pytali o to, łącznie ze mną
              chyba są zadowoleni.
              Dzięki

              Jędrzej



              • reptar Re: punktacja stopniowana (między innymi) 09.10.03, 09:50
                jfalek napisał:

                > A co do rebusów, [ciach]
                > Częste tam (nad)używanie przez autorów jednak nazw łacińskich. Nazwa łacińska
                > to podpowiedź, ale kto ja zna na dziś, Może i coś wiemy o tym, ale czy o tą
                > chodzi. ;-)



                Słusznie krytykujesz to, że rozwiązującemu każe się coś zgadywać na podstawie
                łacińskiej nazwy. W tym jednak przypadku (anagram rysunkowy z zestawu Mistrzostw
                Krakowa 2002, str. 2) wcale - wbrew pozorom - nie chodziło o znajomość
                łacińskich nazw. To było podchwytliwe. Nazwę jednego ptaka trzeba było odgadnąć
                na podstawie wyglądu, bo jest dość charakterystyczny, a ptak wcale nie mało
                znany. W przypadku drugiego - trzeba było tylko tę łacińską nazwę przeczytać (!)
                i skojarzyć, bo jej drugi człon jest niemal taki sam jak nazwa polska.

                Z tego co pamiętam, to chyba nikt nie rozwiązał tego zadania   ;-)
                • jfalek Re: punktacja stopniowana (między innymi) 09.10.03, 10:37
                  reptar napisał:

                  > jfalek napisał:
                  >
                  > > A co do rebusów, [ciach]
                  > > Częste tam (nad)używanie przez autorów jednak nazw łacińskich. Nazwa łaciń
                  > ska
                  > > to podpowiedź, ale kto ja zna na dziś, Może i coś wiemy o tym, ale czy o t
                  > ą
                  > > chodzi. ;-)
                  >
                  >
                  >
                  > Słusznie krytykujesz to, że rozwiązującemu każe się coś zgadywać na podstawie
                  > łacińskiej nazwy. W tym jednak przypadku (anagram rysunkowy z zestawu
                  Mistrzost
                  > w
                  > Krakowa 2002, str. 2) wcale - wbrew pozorom - nie chodziło o znajomość
                  > łacińskich nazw. To było podchwytliwe. Nazwę jednego ptaka trzeba było
                  odgadnąć
                  >
                  > na podstawie wyglądu, bo jest dość charakterystyczny, a ptak wcale nie mało
                  > znany. W przypadku drugiego - trzeba było tylko tę łacińską nazwę przeczytać
                  (!
                  > )
                  > i skojarzyć, bo jej drugi człon jest niemal taki sam jak nazwa polska.
                  >
                  > Z tego co pamiętam, to chyba nikt nie rozwiązał tego zadania   ;-)

                  Nie reptarze, to nie krytyka z mojej strony, nie miałem takich intencji. Ja
                  jestem za bardzo szeroką gamą różniastych zadań, i nie wykluczam i łaciny,
                  także i w innych typach zadań. Niech każdy wybiera co lubi.
                  Było z czego wybierać.
                  Prawdę mówiąc nawet specjalnie się temu rebusowi nie przyjrzałem, bo 'rzuciłem'
                  tylko okiem i to tylko pierwsze skojarzenie.
                  Określenie "(nad)użuwanie" tutaj nie ma w moim odczuciu krytyki, to z mojej
                  strony taka pierwsza uwaga skojarzeniowa. Jak trzeba to niech autorzy zadań
                  używają tej łaciny ile wlezie. Kto lubi to rozwiązywać to się za to weźmie, i
                  tyle.
                  A z Twojej informacji wynika jednak że jednak chętnych na to zadanie było mało,
                  lub uczestnicy uznali że czas zajęty na 'skojarzenia' rebusowe jest zbyt cenny
                  i zajęli się czymś innym.
                  Może takie zadanka lepiej jednak na 'powolutku', w domciu, ze smakiem.
                  Co ja sądzę o rebusach, już pisałem. Tu jesteśmy troche chyba zgodni, czytając
                  to co pisałeś o Łodzi.
                  Dobrze że są i takie zadania.

                  Jędrzej
                  • zb.wo Słówko o rebusach 09.10.03, 20:28
                    A ja lubię rozwiązywać rebusy... ;-)
                    Bardzo sobie cenię te zadania, które umożliwiają rozwiązywanie "od tyłu"
                    pozwalając domyślić się w ten sposób członów, których nie mogę odgadnąć wprost.
                    Reptar kiedyś pisał o bezsensie treści rozwiązania niektórych rebusów. Jeśli
                    mają to być rebusy turniejowe to niezbędną sprawą wydaje się w przypadku
                    trudniejszych członów ustawianie bardzo wysoko poprzeczki dla treści
                    rozwiązania rebusu.
                    • jw1969 Co w zestawie 10.10.03, 09:27
                      Ja uważam, że w zestawie turniejowym powinno być wszystkiego po trochu. I
                      rebusy, i drobne formy literackie, i szarady, i zadania logiczne, i urozmaicone
                      krzyżówki. Częśto zdarza się zachwianie proporcji, na przykład duża ilość zadań
                      wymagających anagramowania, szczególnie rebusów anagramowych i anagramów
                      rysunkowych, co automatycznie preferuje tych, którzy sprawnie anagramują. A
                      turniej - jeśli to nie jest turniej specjalistyczny typu "Tylko z jolką"
                      czy "Gigant" - powinien sprawdzać wszelkie umiejętności szaradziarskie.
                      • totet Zestaw warszawski 16.10.03, 08:53
                        W najnowszym numerze R (21) znalazły się zadania, które rozwiązywali także uczestnicy Mistrzostw Warszawy. Są to: przymrużka nr 5, plus-minus nr 14,diakrostych nr 20, wirówka nr 27, geograficzne skojarzenia nr 34, finka nr 38, metamorfoza nr 49, szarada nr 54, dedukcyjna nr 56, ciągówka-szyfr nr 57, konsonantka nr 63, szkotka nr 66, kreskówka nr 67, jolka nr 74.
                        Piszę z pamięci (nie mam zestawu przy sobie), więc spróbuję to jeszcze do jutra zweryfikować.
                        Pozdrawiam
                        Two T
    • reptar Brodnicki wspominek 16.10.03, 09:44
      Raz było tak w Brodnicy... ale zacznę od tego, że "Rozrywka" zawsze jak gdzieś
      przyjeżdża na jakiś turniej, a jest właśnie pod koniec miesiąca albo zbliża się
      ten dzień, kiedy ma wyjść dwutygodnik, to zazwyczaj ma ze sobą trochę takich
      cieplutkich numerów, co to już są wydrukowane, a jeszcze nie ma ich w kioskach.
      No i właśnie raz tak przyjechali do Brodnicy i nic. Nie wyciągają.

      Wyciągnęli po turnieju. Okazało się, że tamten numer "Rozrywki" zawierał niemało
      zadań z turnieju. Był to, o ile się nie mylę, numer 12 (1115) z 17 czerwca 2001.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka