Sens Duszy
Czy wykorzystując mózg podejmujemy samodzielne decyzje dotyczące naszego życia? To jest iluzja. Coraz większe grono naukowców wierzy, że postępujemy według naszego wewnętrznego scenariusza. Ale kto go napisał? I jak można go odczytać?
Kto postępuje zgodnie z wewnętrznym głosem, rozwija w sobie silę i pewność siebie.
Każdemu zdarzyło się już powiedzieć: nie wiem dlaczego – ale po prostu musiałem tak postąpić...! Najczęściej spotykamy się wówczas z niezrozumieniem a w najlepszym wypadku reakcją jest niedowierzające kiwanie głową.
Co się z tobą dzieje, nie znam cię z tej strony – takie słowa usłyszy ktoś kto robi rzeczy niespodziewane i nieplanowane.
Na przykład rezygnacja z propozycji pracy i decyzja o podjęciu nauki w kierunku który już od zawsze był wymarzonym; albo nagła rezygnacja tuż przed wyjazdem na długo planowany i zarezerwowany urlop tylko po to, żeby pojechać gdzieś indziej; albo nie pojawienie się na własnym ślubie.
Takie reakcje niemal zawsze poprzedza to samo: w podświadomości przewija się coś na podobieństwo taśmy, która przekazuje, że właśnie chcemy popełnić błąd, obrać w życiu fałszywy kierunek. Jednocześnie podpowiada, jak powinno się postąpić. Nie wiadomo dlaczego, po prostu to się czuje: muszę tak postąpić, to wygląda na właściwe i czuje się przy tym dobrze.
To co przyjaciół, krewnych, porzucone narzeczone szokuje, dla innych jest absolutnie normalne: »kto słyszy głos duszy, powinien uważnie słuchać« doradza na przykład amerykańska psycholog, spirytualna uzdrowicielka i autorka bestsellerów Diane Cooper. Hawajski psychiatra Wayne Dyer, także specjalizujący się w badaniu duszy, dodaje: »silne uczucie, że jest się w jakiejś sprawie pewnym, pojawia się wówczas, kiedy manifestuje się dusza«. Autor i psycholog z Hamburga Michael Mary stwierdza: »Każdy człowiek ma wewnętrzny scenariusz«. Właśnie on motywuje ludzi do działań które są dla ich otoczenia niespodzianką, zaskakują a niejednokrotnie i ranią.
Nasza dusza kieruje się pewną ideą życia – i chce osiagnąć abyśmy odpowiednio postępowali
Od czasów antycznych myśliciele zastanawiają się, czy naprawdę sami decydujemy o swoim losie, czy też znajdujemy się pod wpływem obcych sił. Istnieje wiele teorii, ideologii, wiele kierunków wiary dotyczących tego problemu. Do niedawna, była to czysta spekulacja, w międzyczasie nowoczesne metody badania mózgu nadały tym dyskusjom zupełnie nową dynamikę.
Słowem przewodnim jest „Mind Time”. Tak nazwał te zagadkowe pól sekundy amerykański fizjolog Benjamin Libet(1916-2007) na którą natknął się podczas eksperymentów w roku 1979. Dokładnie trwa to 0.4 sekundy w którym to czasie impulsy z mózgu są przekazywane do świadomości i przyjmowane jako świadome decyzje. „Rozkaz” do wykonania jakiegoś działania zostaje wydany, jeszcze zanim jesteśmy tego świadomi. Kiedy formułujemy zamiar wykonania czegoś, jego wykonanie jest już w toku.
To odkrycie uderzyło niemal jak piorun w debatę o wolnej woli człowieka, ponieważ Libet wyciągnął następujące wnioski: »świadome JA, nie jest odpowiedzialne za to co robi nasz mózg, również wówczas nie, jeśli mózg naszemu JA odpowiednie iluzje sugeruje«. To niesamowite wyobrażenie: decyzje o działaniu są podejmowane przez nieznaną siłę, zanim docierają do naszej świadomości. Kolejne eksperymenty prowadzone do zbadania istoty tego problemu, dały podobne wyniki, częściowo nawet z „Mind Time” do ośmiu sekund jak twierdził brytyjski neurofizjolog profesor Patrick Haggard w roku 1999.
Czy nasze myślenie i działanie jest sterowane przez impulsy nadrzędne?
Jeśli tak: co to za impulsy i skąd się biorą? Ruediger Schache, niemiecki autor książek i badacz świadomości, uważa że jest to jasne: »to nasza dusza która podąża do określonego celu i wysyła przy tym pojedyncze sygnały do JA tego w którym właśnie żyje. Praktyczny rozsądek, najczęściej nie potrafi z tym nic począć, ale w każdym człowieku istnieje wewnętrzny scenariusz, który sprawia, że pewne życiowe cele ukazuje jako warte wysiłku«.
Samsara to indyjskie określenie na cykl dusza-reinkarnacja. W kręgu życia świnia symbolizuje - niewiedzę, wąż - nienawiść, kogut - chciwość
Scenariusz duszy? W wielu częściach świata takie wyobrażenie jest oczywistością: indyjska nauka o odradzaniu duszy, »Samsara« bazuje na tym; buddyjsko-hinduskie wyobrażenie karmy, to także nieustanne powroty duszy; już grecki matematyk Pitagoras(570-510p.n.e.) był przekonany o wędrówce dusz.
Także dla nowożytnych naukowców nie jest to wykluczone: Carl Gustav Jung(1875-1961) twórca fizjologii analitycznej: »potrafię sobie wyobrazić, że narodzę się ponownie, ponieważ jeszcze nie wypełniłem zadań które zostały mi powierzone«. A niemiecki filozof Friedrich Nitsche(1844-1900) żądał: »żyj tak, jakbyś mógł żyć raz jeszcze. W każdym przypadku będziesz żył ponownie, stan energii wymaga wiecznego powrotu... «.
Nitsche nie mógł wówczas nic wiedzieć o wyobrażeniach dzisiejszej fizyki kwantowej, ale wygląda na to że przewidywał. Biofizyk Christian Hellwig: »duchowe właściwości jak: myśli, wola, świadomość i odczucia dokładnie odpowiadają charakterystyce tych wyjątkowo zagadkowych i dziwnych zjawisk w świecie kwantów«.
Fizyka kwantowa, świat niewyobrażalnie »małych«, czy jest on »ojczyzną« duszy? Profesor Hans-Peter Dürr, były kierownik na wydziale fizyki w instytucie Maxa Plancka w Monachium, jest przekonany: »istnieje uniwersalny kod kwantów, w którym powiązana jest cała materia. Kod ten, od Wielkiego Wybuchu, rozciąga się na cały wszechświat w którym wszystko ze wszystkim jest powiązane. Niezależnie od tego w jakim sensie mówi się o duszy, wg mnie istnieje ona nadal w jakiejś formie nawet jeśli człowiek zmarł. Po tej stronie to w gruncie rzeczy tylko szlaka, tylko dotykalne. Po tamtej stronie jest wszystko pozostałe, wszystko obejmująca rzeczywistość, w której „tutaj” jest umiejscowione. W związku z tym nasze obecne życie także otoczone jest poprzez zaświaty«.
Obraz świata uniwersalnie oplecionego siecią życia, który można odnaleźć w niemal wszystkich opierających się na naturze, religiach ludów pierwotnych, odgrywa coraz większą rolę podczas obserwacji nowoczesnej fizyki. Fizyk i dyrektor Biomedical Engeneering Laboratories w Mannheim, profesor Markolf Niemz: »Już od Einsteina wiemy, że odległości przestrzenne i czasowe są relatywne i zależne od tego jak szybko się poruszam. Przy ruchu z prędkością światła, każda odległość kurczy się do zera. Wraz ze śmiercią ciała, nasza dusza dostaje przyspieszenia do prędkości światła i w stanie podobnym do światła przechodzi na drugą stronę. Wieczność naprawdę istnieje – w świetle«.
Ale czy ta wieczna dusza, ma naprawdę jakiś plan, wciąż na nowo szuka sobie nosiciela tzn. człowieka tylko po to żeby kontynuować własny plan, jak to było już w najstarszych mitach a także jest we współczesnej ezoteryce? Twórca fizyki kwantowej Max Planck(1858-1947) odbierając nagrodę Nobla w 1918 roku powiedział: »Właściwie materia nie istnieje. Wszystko powstaje poprzez moc, która powoduje drgania cząstek atomów i trzyma je razem. Poza tą mocą musimy przyjąć istnienie świadomego, inteligentnego rozumu. To jest podstawa całej materii«. Czy miał na myśli duszę?