Dodaj do ulubionych

Ulubieńcy...

13.03.11, 10:49
Park Narodowy Everglades (ENP) na Florydzie powstał dla ochrony delikatnego ekosystemu tamtejszych lasów namorzynowych. (....) Niestety, prócz gatunków lokalnych w parku trafiają się czasem i intruzi, zaburzając jego naturalną równowagę. Jednym z najbardziej uciążliwych gatunków jest pochodzący z Azji południowo wschodniej pyton tygrysi, który może osiągać ponad sześć metrów i szybo się rozmnaża. Odpowiedzialnością za ich inwazję biolodzy z parku obciążają rynek handlu egzotycznymi zwierzętami oraz nieuważnych lub znudzonych właścicieli, którzy zwracają swoim pupilom wolność.

U nas dzieje się to samo, przecież w każdym roku pojawia się informacja o zwierzęciu, które nie powinno być znajdowane w Polsce, a jednak jest i stanowi zagrożenie....ostatnio - krokodyl, co prawda martwy, ale gdyby to było lato, to pewnie jakiś czas by przeżył...Wyobrażacie sobie takie spotkanie? W wodzie piranie, przy brzegu krokodyl, w polu puma....Ludzka niefrasobliwość, by nie rzec głupota, jest jednak niewyobrażalna, a pomysły na zwierzątka domowe - zaskakujące. Ja muszę przyznać, że pomysł trzymania w mieszkaniu krokodyla wydaje mi się ...hmmm....oryginalny....pewnie o tę oryginalność chodzi smile.
Córka mojej koleżanki dostała kiedyś w prezencie urodzinowym od kolegi z klasy (nieoczekiwanie!) pająka ptasznika. Wrażenie bylo potężne, ale pająk został jednak zwrócony ofiarodawcy....Co się z nim później stalo? nie wiem...
Obserwuj wątek
    • czarek_777 Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 10:58
      W polskich wodach spotykane są piranie, węże egzotyczne też a ostatnio znaleziono /chyba na Mazurach/ zdechłego aczkolwiek sporych rozmiarów aligatora !!! polecam do oglądania programy w stacji Nat Geo Wild.
      • 1zorro-bis Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 11:34
        ja mialem kumpla w Wiedniu ,
        ktory hodowal krokodyla od malego.....Jak spalem u niego to to bydle w 1970 roku mialo troche pnad metr dlugosci. Skonczylo sie tak, ze w 1985 roku jego dzieciak stracil dlon a on zone, ktora sie z nim rozwiodla....big_grin
        Czy krokodyla dalej ma to nie wiem bo nie mam z nim od 10 lat kontaktu...Jakby kto pytal.big_grin
        • czarek_777 Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 13:05
          Ciekawe czy krokodyle też cierpią na trąd big_grin skoro dziesięć lat nie masz z nim kontaktu Zorro to wiadomo. Został opietruszony przez bydlę big_grin big_grin
    • m.maska Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 15:49
      Przypominam sobie, jak we wrzesniu bylam we Wroclawiu i tuz niedaleko, na jednej z sasiednich ulic kobieta otwarla pokrywe muszli klozetowej a tam lezala pieknie zwinieta anakonda...
      A gdyby tak wpasc do toalety w nocy, nie zapalajac swiatla i nie sprawdzajac uprzednio zawartosci - jakby sie to moglo skonczyc?

      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dwumetrowa-anakonda-wypelzla-z-muszli-klozetowej,wid,12681999,wiadomosc.html?ticaid=1bf08
      • czarek_777 Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 16:28
        O tym co piszesz opowiadał mi kuzyn z Wrocławia. Mówił mi też, że na działce koło swojego domu zobaczył kiedyś psa na trzech nogach. I co dziwnego, czwartą łapę /oderwaną albo odciętą/ trzymał w pysku i skamlał !!! odwiózł go do weterynarza i nie wie co dalej.
    • maja-z-podworka Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 16:57
      Mam znajomego, który hodował legwana. Jego Mama nawet się do gada przyzwyczaiła...polubiła - często siadywał jej na ramieniu, a próbował też wdrapać się na głowę...w końcu uciął ją w palec tak, że potrzebne były trzy operacje a i tak palec pozostał usztywniony.
      Jakoś do hodowli gadów nie mam przekonania (choć my mamy żółwia, ale to coś innego - żółwik jest słodki smile i niegroźny).
      Pies też może ugryźć, ale nigdy nie robi tego bez powodu. I pies to przyjaciel (zastrzegam się, że nie znam bliżej kotów - dlatego o nich się nie wypowiadam, pewnie też nawiązuje się z nimi bliski kontakt). A krokodyl?
      • czarek_777 Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 18:25
        Od kilku lat mam królika /z rasy baranków francuskich/ i wiem, pewien go jestem że mnie kocha po swojego a jego też po swojemu smile bywa że gdy na noc drzwi do pokoju nie zamknę to wpadnie cwaniaczek, wskoczy do nas na kanapę podejdzie i liżę mnie po twarzy smile prosi o pieszczoty obwieś big_grin strasznie jest kochany a przecież to tylko króliczek i podobno głupie one są sad ja tak nie sądzę. Nawet się uczę od niego.
      • m.maska Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 18:35
        Majeczko, ale slyszalam ze szczury sa ponoc szalenie sympatyczne i madre a wlasciciele wezy zachwalali takze zalety ponoc bardzo przyjemnej w dotyku skory...
        Koty... no sa mile, zabawne i nadzwyczaj samodzielne - pies, mialam kiedys i... no mam takie sobie uczulenie wink nie znosze miec tlustych rak - na plazy nigdy sama nie smarowalam sie, chyba ze to robilam przed wyjsciem na plaze a przedtem moglam zmyc tluszcz z dloni, psy maja zawsze tlusta siersc i tego nie dotykam... koty nie...siersc kocia jest zawsze czysta...hm wylizana wink
        • maja-z-podworka Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 20:28

          Jak...Tłustą???!!! O czym Ty mówisz?
          Szczury - wykluczam z powodu ogonów i ogólnego wyglądu oraz fatalnej reputacji. Myszy - podobnie.
          Króliczki na pewno są miłe, i budzą moją sympatię dodatkowo z powodu "Wodnikowego Wzgórza', ale żyją krótko, a ja.....miałam dwa pieski - nie chcę tego przeżywać co chwilę.
          O kotach trudno mi się wypowiadać, bo ich nie znam - wydaje się, że są dość niezależne. Pies....to jest milość w stanie czystym. Bezgraniczna i bezwarunkowa....
          • czarek_777 Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 21:03
            Króliki nie żyją tak krótko Maju smile np królik Yorka żył 14 lat a mój już pięć i ma się dobrze smile kiedyś Kobra pisała mi o swoim psie który zdechł przeżywszy ponad dziesięć lat. Strasznie to przeżywała i nawet podała mi adres cmentarza gdzie został pochowany. Pocieszałem Ją ale tylko mnie ochrzaniała żebym się nie wysilał bo nic to nie da. Wszyscy kiedyś odejdziemy. Do krainy wiecznej szczęśliwości potocznie zwanej smile

            https://emotikona.pl/emotikony/pic/rybak.gif
            • maja-z-podworka Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 21:55
              To dobrze - cieszę się, że króliki żyją dłużej, ja słyszałam o kilku latach.

              Kobra miala rację - na nic zdadzą się pocieszania jak się traci kogś bliskiego. Moje pieski miały jeden 16, drugi 12 lat. Więcej nie chcę.

              Dobranoc Wszystkim smile
              • m.maska Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 22:30
                Dobranoc Majeczko smile
          • m.maska Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 22:01
            no nie wiem Majeczko, ilekroc poglaskalam jakiegos psa, to moja dlon byla jakas taka nie swieza...
            Sama mialam dlugie lata dwa psy... jeden to bylo potezne ciele - owczarek podhalanski i nawet po kapieli, kiedy ta welna juz wyschla, to ta siersc nigdy nie byla taka jak kocia. Nie znam sie na tym, ale ponoc one cos tam wydzielaja, co natluszcza te siersc - to jest cos ochronnego... laik jestem w tych sprawach wink
            Kroliczki, chomiczki - nie ma na to mojej zgody - zyja zbyt krotko...czlowiek sie przywiazuje a potem...sad wystarczy, ze ludzie, ktorych znamy i kochamy odchodza i nic nie mozna na to poradzic - to ja juz nie chce sobie dokladac trosk o bezbronne zwierze, zdane calkowicie na laske i nielaske czlowieka.
            • maja-z-podworka Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 22:19
              No pewnie, że nie była taka jak sierść kota!!! TO NIE BYŁ KOT! Ale tłusta? Przesadzilaś. smile
              A poza tym...jakąś wadę przecież może mieć. smile
              "Well, nobody's perfect."
            • czarek_777 Re: Ulubieńcy... 13.03.11, 22:23
              Takiego wielkiego psa to w życiu bym nie chciał chować ani mieć. Kiedyś dorwała mnie wataha bezpańskich nad Wisłą, mało mnie nie zeżarli a jednego zabiłem smile później byłem szczepiony przeciw wściekliźnie big_grin wolę już swojego kochanego Puchatka który też nieraz mnie użre big_grin dobrej nocy Maju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka