Dodaj do ulubionych

Puk, puk :) Można? /nt

      • zzaqq Re: Puk, puk :) Można? /nt 16.03.09, 11:08
        vargtimmen napisał:

        >
        > Kolejny moderator - hipokryta!
        > Oni wszyscy tacy.
        >
        > Cześć :)

        Zajrzałem do ustawień. Nawet hummera żeście dodali - dzięki, ale konto zniknie 3
        maja 2009 Roku, jako nie używane od 6 miesięcy.

        Mnie nigdy nie ciągnęła moderacja. Pocieszę się nią troszeczkę (uprawnieniami) i
        złoże nożyce :) Lepiej się czyta bez tych dodatkowych fajerwerków.
        • vargtimmen Re: Puk, puk :) Można? /nt 16.03.09, 11:14
          zzaqq napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > >
          > > Kolejny moderator - hipokryta!
          > > Oni wszyscy tacy.
          > >
          > > Cześć :)
          >
          > Zajrzałem do ustawień. Nawet hummera żeście dodali - dzięki, ale konto zniknie
          > 3
          > maja 2009 Roku, jako nie używane od 6 miesięcy.
          >


          Primo: żadne "żeście". O ile wiem, to Tawerna, we własnej osobie (lokalu?).

          Secundo: o ile wiem, to z tymi znikającymi automatycznie kontami, to nie tak
          łatwo i szybko, jak Ci się wydaje.


          > Mnie nigdy nie ciągnęła moderacja. Pocieszę się nią troszeczkę (uprawnieniami)
          > i
          > złoże nożyce :) Lepiej się czyta bez tych dodatkowych fajerwerków.

          Ale jaka to próba charakteru! Nie mów, że nie dasz rady ;)


          Kwadrydurka mnie nauczyła, jak się ich pozbyć wizualnie, gdy zawadzają. Trzeba
          włączyć javascript i kliknąć na czerwone strzałeczki.
          • zzaqq Re: Puk, puk :) Można? /nt 16.03.09, 11:33
            vargtimmen napisał:

            > Primo: żadne "żeście". O ile wiem, to Tawerna, we własnej osobie (lokalu?).

            A co z nazwą Konoba - bardzo ją lubię.

            > Secundo: o ile wiem, to z tymi znikającymi automatycznie kontami, to nie tak
            > łatwo i szybko, jak Ci się wydaje.
            >
            >
            > > Mnie nigdy nie ciągnęła moderacja. Pocieszę się nią troszeczkę (uprawnien
            > iami)
            > > i
            > > złoże nożyce :) Lepiej się czyta bez tych dodatkowych fajerwerków.
            >
            > Ale jaka to próba charakteru! Nie mów, że nie dasz rady ;)

            Dać radę bym dał ale nie muszę sobie tego udowadniać. Co do hummera, miło, że go
            pamiętacie. To był bardzo wredny nick. :) Zapraszano go na pewne fora, a potem
            go usuwano :)

            > Kwadrydurka mnie nauczyła, jak się ich pozbyć wizualnie, gdy zawadzają. Trzeba
            > włączyć javascript i kliknąć na czerwone strzałeczki.

            Dzięki ale wystarczy mi moderacja zawodowa. Jestem bardzo wrednym recenzentem,
            tyle że uczciwym. Dlatego nawet jeśli praca jakaś jest recenzowana przez kilku
            recenzentów i ja napiszę odmienną od nich recenzję zgadnij kogo słucha Edytor :)
            • vargtimmen Re: Puk, puk :) Można? /nt 16.03.09, 11:38
              zzaqq napisał:

              > vargtimmen napisał:
              >
              > > Primo: żadne "żeście". O ile wiem, to Tawerna, we własnej osobie (lokalu?
              > ).
              >
              > A co z nazwą Konoba - bardzo ją lubię.
              >

              Nie znam tego słowa.

              > >
              > > Ale jaka to próba charakteru! Nie mów, że nie dasz rady ;)
              >
              > Dać radę bym dał ale nie muszę sobie tego udowadniać.
              > Co do hummera, miło, że go pamiętacie. To był bardzo wredny
              > nick. :) Zapraszano go na pewne fora, a potem go usuwano :)
              >

              Nic mi o tym nie wiadomo.


              > > Kwadrydurka mnie nauczyła, jak się ich pozbyć wizualnie, gdy zawadzają. T
              > rzeba
              > > włączyć javascript i kliknąć na czerwone strzałeczki.
              >
              > Dzięki ale wystarczy mi moderacja zawodowa. Jestem bardzo wrednym recenzentem,
              > tyle że uczciwym. Dlatego nawet jeśli praca jakaś jest recenzowana przez kilku
              > recenzentów i ja napiszę odmienną od nich recenzję zgadnij kogo słucha Edytor :)


              Na pewno Ciebie, bo pewnie Ci się chce i się przykładasz.
              Masz zacięcie społecznikowskie ;)
              • zzaqq Re: Puk, puk :) Można? /nt 16.03.09, 12:06
                vargtimmen napisał:

                > > A co z nazwą Konoba - bardzo ją lubię.
                > >
                >
                > Nie znam tego słowa.

                Bo to jugosłowiańskie słowo :)
                tiny.pl/bp91
                Bardzo miło takie miejsca wspominam. Mają swój klimat.

                > > >
                > > > Ale jaka to próba charakteru! Nie mów, że nie dasz rady ;)
                > >
                > > Dać radę bym dał ale nie muszę sobie tego udowadniać.
                > > Co do hummera, miło, że go pamiętacie. To był bardzo wredny
                > > nick. :) Zapraszano go na pewne fora, a potem go usuwano :)
                > >
                >
                > Nic mi o tym nie wiadomo.

                Gdybyśmy wiedzieli o sobie wszystko, nudno by było jak w starym małżeństwie.

                > > > Kwadrydurka mnie nauczyła, jak się ich pozbyć wizualnie, gdy zawadz
                > ają. T
                > > rzeba
                > > > włączyć javascript i kliknąć na czerwone strzałeczki.
                > >
                > > Dzięki ale wystarczy mi moderacja zawodowa. Jestem bardzo wrednym recenze
                > ntem,
                > > tyle że uczciwym. Dlatego nawet jeśli praca jakaś jest recenzowana przez
                > kilku
                > > recenzentów i ja napiszę odmienną od nich recenzję zgadnij kogo słucha Ed
                > ytor :)
                >
                >
                > Na pewno Ciebie, bo pewnie Ci się chce i się przykładasz.
                > Masz zacięcie społecznikowskie ;)

                Nie wiem czy jestem społecznikiem. Ogólnie staram się tak żyć by albo coś robić raz a dobrze, albo nie robić wcale. Tu nie jestem wstanie ocenić wpisów pod względem merytorycznym, więc złożyłem narzędzia :)
                • vargtimmen Re: Puk, puk :) Można? /nt 16.03.09, 12:18
                  zzaqq napisał:

                  > > Nie znam tego słowa.
                  >
                  > Bo to jugosłowiańskie słowo :)
                  > Bardzo miło takie miejsca wspominam. Mają swój klimat.
                  >

                  Dzięki za link! Mnie się podoba, jak jest.


                  > > > >
                  > > > > Ale jaka to próba charakteru! Nie mów, że nie dasz rady ;)
                  > > >
                  > > > Dać radę bym dał ale nie muszę sobie tego udowadniać.
                  > > > Co do hummera, miło, że go pamiętacie. To był bardzo wredny
                  > > > nick. :) Zapraszano go na pewne fora, a potem go usuwano :)
                  > > >
                  > >
                  > > Nic mi o tym nie wiadomo.
                  >
                  > Gdybyśmy wiedzieli o sobie wszystko, nudno by było jak w starym małżeństwie.
                  >

                  Hłe, hłe, chyba raczej jak w nudnym małżeństwie?



                  > > Na pewno Ciebie, bo pewnie Ci się chce i się przykładasz.
                  > > Masz zacięcie społecznikowskie ;)
                  >
                  > Nie wiem czy jestem społecznikiem. Ogólnie staram się tak żyć
                  > by albo coś robić raz a dobrze, albo nie robić wcale.

                  Tylko pogratulować!


                  > Tu nie jestem wstanie ocenić wpisów pod wz
                  > ględem merytorycznym, więc złożyłem narzędzia :)


                  Kolejny spryciarz, poza wszystkim, to chcesz mieć wolne ręce, nieprawdaż? ;)
                  • sclavus Re: Puk, puk :) Można? /nt 16.03.09, 12:42
                    ... i ja tego nie rozumiem...
                    Mam narzędzia - ale czy one mi przeszkadzają???
                    Skarżyć się na kwadraciki?
                    Miałem forum, ale ciąłem tylko siebie(!) a innych - na wyraźną
                    prośbę! :) - wyłącznie!
                    (ci "inni", też mieli nożyce - wszyscy.... no, prawie wszyscy...)
                    :)
                    • zzaqq Czy te narzędzia są Ci do czegoś potrzebne? 16.03.09, 12:51
                      sclavus napisał:

                      > ... i ja tego nie rozumiem...
                      > Mam narzędzia - ale czy one mi przeszkadzają???
                      > Skarżyć się na kwadraciki?
                      > Miałem forum, ale ciąłem tylko siebie(!) a innych - na wyraźną
                      > prośbę! :) - wyłącznie!
                      > (ci "inni", też mieli nożyce - wszyscy.... no, prawie wszyscy...)
                      > :)

                      Jeśli nie, to łatwiej bez nich żyć niż z nimi. Pomyśl jakie problemy mięliby
                      krawcy jakby nam ogony nie zanikły :)
                      • gat45 Re: Czy te narzędzia są Ci do czegoś potrzebne? 16.03.09, 12:57
                        Zupełnie nie o to chodzi. Nie o same narzędzia ani nawet o czyniony
                        z nich użytek

                        Sam pomysł, żeby wszyscy mieli w łapce nożyczki był piękny w swoim
                        duchu egalitaryzmu. No i od razu okazał się utopią.

                        Ciekawa jestem, co kierowało tymi, którzy te nożyce z większym lub
                        mniejszym obrzydzeniem odrzucili już na starcie. To samo, czy każdy
                        miał jakiś inny powód ? Ale chyba się nie dowiem. Trudno.
                        • zzaqq Ja np. jestem skażony Siwą :) 16.03.09, 13:01
                          gat45 napisała:

                          > Zupełnie nie o to chodzi. Nie o same narzędzia ani nawet o czyniony
                          > z nich użytek
                          >
                          > Sam pomysł, żeby wszyscy mieli w łapce nożyczki był piękny w swoim
                          > duchu egalitaryzmu. No i od razu okazał się utopią.
                          >
                          > Ciekawa jestem, co kierowało tymi, którzy te nożyce z większym lub
                          > mniejszym obrzydzeniem odrzucili już na starcie. To samo, czy każdy
                          > miał jakiś inny powód ? Ale chyba się nie dowiem. Trudno.

                          Jednocześnie bardzo ufam ludziom. A skoro im ufam po co mi nożyce?
                            • zzaqq Można być np w stanie o odmiennej świadomości 16.03.09, 13:21
                              sclavus napisał:

                              > Przepraszam, że pytam...
                              > A co ma wspólnego skażenie Siwą z nierobieniem użytku z narzędzi??
                              > ... bardzo trudno nie zgodzić się z gat45... i z pierwszą częścią i
                              > z drugą - jej wypowiedzi... :)

                              I zrobić komuś przykrość. Bawią mnie rzeczy, które innych mogą smucić, smucą
                              mnie rzeczy, które innych mogą bawić.

                              Swego czasu miałem uprawnienia moderatora na forum, prywatnym Asienki32. To nie
                              dla mnie. Jestem zdania, że ludzie mają prawo pisać nawet najgłupsze rzeczy i
                              nie powinno się tego kasować, bo nic tak nie uczy odpowiedzialności jak widok
                              swojej głupiej wypowiedzi.
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=90727529&v=2&s=0
                              :)

                              Moralizatorem też nie jestem, bo moje życie mogłoby wywołać u niejednej osoby
                              stan przedzawałowy :) Trudno więc bym jako taki był strażnikiem moralności.

                              Reasumując nożyce są mi zbyteczne.
                                • zzaqq Ale po co mi nożyce skoro mam świadomość :) 16.03.09, 16:44
                                  sclavus napisał:

                                  > Nic nie zmieni faktu, że te "nożyce" mogą sobie leżeć na półce -
                                  > twojej półce, albo w szufladzie - twojej ciągle...
                                  > Kiedyś, dawno, wszyscy nosili rewolwery w olstrach... wielu tylko
                                  > nosiło!
                                  > I nie przeszkadzało im to... :)

                                  Że Ty masz nożyce :)
                                    • zzaqq Są ludzie odpowiedzialni :) 16.03.09, 17:52
                                      sclavus napisał:

                                      > No mam... ani o nie nie prosiłem, ani jakoś inaczej nie zabiegałem -
                                      > tak mi wynika, że to z założenia tego forum wynika...
                                      > Nie przeszkadzają mi!
                                      > A przydać się mogą... :)
                                      > (szeptem, na uszko - już się przydały)
                                      > :)

                                      I są ludzie zwariowani. Ja się niestety do tych drugich zaliczam. A poza tym są
                                      ludzie, którzy jak znajdą nawet coś takiego bezwłaścicielowego jak pieniądze w
                                      gotówce na ulicy - rezygnują z tego choć przecież o to nie zabiegali. :)
                          • gat45 Re: Czy te narzędzia są Ci do czegoś potrzebne? 16.03.09, 13:16
                            pozarski napisał:

                            > gat45 napisala:
                            > > Ciekawa jestem, co kierowało tymi, którzy te nożyce z większym
                            lub
                            > > mniejszym obrzydzeniem odrzucili już na starcie. To samo, czy
                            każdy
                            > > miał jakiś inny powód ? Ale chyba się nie dowiem. Trudno.
                            >
                            > Jak zwykle, w sprawach innych - mylisz sie.
                            >

                            :)))))))))

                            Nic nie rozumiem. W jakich "innych" ? Dlaczego "zawsze", skąd
                            wiesz ? I jak można sie mylić, kiedy człowiek rozważa alternatywę,
                            ba, dopuszcza nawet wiecej rozwiązań niż dwa i na dodatek nie daje
                            na nie odpowiedzi, tylko pokornie z własną niewiedzą się godzi ?

                            • pozarski Re: Czy te narzędzia są Ci do czegoś potrzebne? 16.03.09, 13:22
                              W sprawach innych(znaczy nie twoich a innych). Napisalas,ze chyba nie
                              dowiesz sie. Dodalas "trudno",wiec zalozylas,ze z jakichs powodow,
                              nikt cie nie bedzzie chcial wyedukowac w sprawie powodow,dla ktorych
                              oddal nozyczki. Poniewaz zrobilem to,zanim ty napisalas swoj post,
                              wiec dlatego napisalem swoj.;)
                        • ave.duce Czy te narzędzia są Ci do czegoś potrzebne? Nie. 16.03.09, 13:19
                          gat45 napisała:

                          >
                          > Ciekawa jestem, co kierowało tymi, którzy te nożyce z większym lub
                          > mniejszym obrzydzeniem odrzucili już na starcie. To samo, czy każdy
                          > miał jakiś inny powód ? Ale chyba się nie dowiem. Trudno.

                          Nie chcę wchodzić na forum i domyślać się (ewentualnie): kto, kogo, za co > do niczego mi niepotrzebna wiedza, że jakiś post został wycięty. Natychmiast bym pewnie rzucała się go przywracać. Lenistwo przez mnie przemawia - przyjmiesz takie wytłumaczenie za
                          wystarczające? ;)

                          ps. nie czuję się "współwłaścicielką" tego forum > nie zakładałam go. Jestem odpowiedzialna za swoje posty, niczyje inne.

                          Pozdrawiam.
                          • gat45 Re: Czy te narzędzia są Ci do czegoś potrzebne? N 16.03.09, 13:22
                            ave.duce napisała:

                            > gat45 napisała:
                            >

                            >
                            > Nie chcę wchodzić na forum i domyślać się (ewentualnie): kto,
                            kogo, za co >
                            > do niczego mi niepotrzebna wiedza, że jakiś post został wycięty.
                            Natychmiast b
                            > ym pewnie rzucała się go przywracać. Lenistwo przez mnie
                            przemawia - przyjmiesz
                            > takie wytłumaczenie za
                            > wystarczające? ;)
                            >

                            Jak najbardziej, Szanowna Pani ! I nawet rozumiem, co Pani pisze
                            (rzadkość, bo spora część forumowych "pisarzy" pozostaje dla mnie
                            hermetyczna)

                            Dziękuję i - vale, Ave ! (czyli po polsku pukico, przez u zwykłe)
      • zzaqq Wiem jak Cię denerwuję :) 16.03.09, 12:54
        gat45 napisała:

        > oddawanie nożyc ? Nie wystarczy nie wycinać ?
        >
        > Przepraszam, że taki prostaczek ze mnie, ale mnie to wystarczy.

        że ciężko Ci mnie pojąć. A to bardzo proste. Zaakceptuj mnie takim jakim jestem.
        • gat45 Mylisz się :))) Naprawdę mnie nie denerwujesz 16.03.09, 13:01

          >
          > że ciężko Ci mnie pojąć. A to bardzo proste. Zaakceptuj mnie takim
          jakim jestem
          > .

          No, może kilka razy Ci się to zdarzyło, ale ciężkoś na to pracował.
          W każdym razie nie jest to stan chroniczny.

          A co do tekstu powyżej : musiałabym Cię świetnie znać, żeby
          wiedzieć, jaki jesteś. Ta formułka o akceptacji ex definitione jest
          zarezerwowana dla bardzo bliskich ludzi, a i to nie ze wszystkimi
          sie udaje.
          • zzaqq Był taki wątek na FKK :) 16.03.09, 13:05
            gat45 napisała:

            > A co do tekstu powyżej : musiałabym Cię świetnie znać, żeby
            > wiedzieć, jaki jesteś. Ta formułka o akceptacji ex definitione jest
            > zarezerwowana dla bardzo bliskich ludzi, a i to nie ze wszystkimi
            > sie udaje.

            Wenecja Północy.
            Może warto się zastanowić nad spotkaniem we Wrocławiu?

            Wszystkich serdecznie zapraszam.
            • gat45 Re: Był taki wątek na FKK :) 16.03.09, 13:20
              zzaqq napisał:

              >
              > Wenecja Północy.
              > Może warto się zastanowić nad spotkaniem we Wrocławiu?
              >
              > Wszystkich serdecznie zapraszam.

              Był taki wątek. owszem. Pokazałam zdjęcia mojej malutkiej mieścinki
              pociętej kanałami, a Ty mnie zapytałeś, czy w imię honoru
              Sarkozy'ego zbombardowałabym Paryż. Dostarczyłeś mi gratis i bez
              uszczerbku na zdrowiu wrażeń, jakie się zwykle odczuwa dopiero po
              wprowadzeniu do organizmu większej ilości gradusów. :))))))))))
              • zzaqq Wiesz, chodziło przecież o historię 16.03.09, 13:40
                gat45 napisała:

                > zzaqq napisał:
                >
                > >
                > > Wenecja Północy.
                > > Może warto się zastanowić nad spotkaniem we Wrocławiu?
                > >
                > > Wszystkich serdecznie zapraszam.
                >
                > Był taki wątek. owszem. Pokazałam zdjęcia mojej malutkiej mieścinki
                > pociętej kanałami, a Ty mnie zapytałeś, czy w imię honoru
                > Sarkozy'ego zbombardowałabym Paryż. Dostarczyłeś mi gratis i bez
                > uszczerbku na zdrowiu wrażeń, jakie się zwykle odczuwa dopiero po
                > wprowadzeniu do organizmu większej ilości gradusów. :))))))))))

                Tą o jakiej nauczają na uniwersytetach a nie w IPN.
                Wrocław miał tego pecha, że był ukochanym miastem Niemców. Wpadli więc na pomysł, którego nie potrafię zrozumieć, zniszczenia tego miasta w takim stopniu w jakim się tylko da. Wypalono całe dzielnice do zera bo temu rozsądnemu narodowi nie mogło się pomieścić w głowie, że przegrali wojnę.

                Zdobywanie Wrocławia przez Rosjan wyglądało kuriozalnie. Obtoczyli miasto i patrzyli jak Niemcy sami je niszczą.
                CytatNa kapitulację nie chciał czekać gaulaiter Karl Hanke, który jeszcze w styczniu 1945 r. mówił o Breslau: „Rosjanie nigdy go nie zdobędą. Prędzej go spalę”

                Klęska też dotknęła też dawnych Breslauerów. Ci którzy nie zginęli w mieście zginęli w nalotach dywanowych w Dreźnie.

                II wojny światowej nie przeżyło, skromnie licząc, około 80% mieszkańców tego milionowego przed wojną miasta!!!

                CytatZe wspomnień Piotra Bannerta: „Ponieważ w niedzielę 6 maja 1945 r. na naszym odcinku ustały działania wojenne, odważylismy się wychylić ostrożnie z ukrycia. Po przeciwnej stronie także ukazały się głowy. Nie pamiętam, kto zrobił pierwszy krok, bo nagle równocześnie stanęlismy na środku ulicy - my i ci z naprzeciwka. My piętnastolatki, ostatnia nadzieja Niemiec, oni - niewiele starsi. Patrzyliśmy na siebie tak jak to czynią młodzi w tym wieku; wymieniliśmy papierosy marki >>Attika<< na ich papierosy, oszacowaliśmy obopólnie wiszące u boku granaty... Jeszcze tego nie rozumieliśmy, ale czuliśmy, że nie ma żadnego powodu, byśmy się wzajemnie pozabijali. Mój przeciwnik przedstawił się jako 17 - letni student z Winnicy. Naturalnie ręce musiały pomóc w porozumieniu, bo kto z nas słyszał kiedkolwiek jakieś rosyjskie słowo?”.

                CytatZ listu radzieckiego zołnierza Aleksadra Fiedotowa do matki z 9 maja 1945 r.:
                „Mateńko Kochana, Walu i Ludo,
                Pozdrawia Was wasz Sasza, żywy, zdrów i szczęśliwy. Zdobyliśmy to wielkie miasto – Breslau, który teraz nazywa się Wrocław. Wojna też się skończyła. W nocy nikt nie spał. Wszycy strzelali na wiwat, aż dziw, że nikt przy tym nie zginął. (...) Może to śmieszne Mamo, ale to o czym najbardziej marzyłem w czasie ostatnich miesięcy – to cisza. Cisza bez jazgotu kaemów i wybuchów pocisków. Cisza bez bojowych komend i jęku rannych. Nasz starszyzna wrócił już ze szpitala i znów rządzi w kompanii. Wczoraj dostałem od niego na cały dzień przepustkę. Inni w takiej sytuacji chodzą za „trofiejami“, polują na lornetki, zegarki, rowery i... nie da się ukryć, na coś do wypicia. A ja poszedłem nad płynącą tu rzekę i przez dwie godziny gapiłem się na wodę. Wieczorem zaś, po raz pierwszy w życiu, słyszałem jak w krzakach śpiewają słowiki. Nie zmogła ich nawet wojna.
                Czekaj mnie Mamo. Teraz już na pewno niedługo wrócę. I nigdy więcej Mateńko nie będziesz się już martwić.
                Twój Sasza“.


                wroclawzwyboru.blox.pl/2008/05/Ostatni-dzien-Festung-Breslau.html
                To naprawdę cud, że miasto to odżyło.
      • pozarski Re: Czy to nie jest aby pusty gest, to demonstrac 16.03.09, 13:02
        Nie jest pusty,bo jakbys nie krecila i wiercila sie, potem juz nie
        mozesz nic z tym fantem zrobic. Wszystko zalezy od stosunku do
        sprawy. Ty uwazasz,ze wystarczy nie uzywac,a ja uwazam,ze od samego
        poczatku,tzn danie nozyc wszystkim, to jest glupi pomysl.Nozyce moga
        byc symboliczne tez tylko i wylacznie w reku wlasciciela. Wtedy
        wiesz,kto jest odpowiedzialnym redaktorem pisma.;)
        • taziuta O co chodzi z nożycami w rękach każdego ;) 16.03.09, 18:36
          pozarski napisał:

          > ... Nozyce moga
          > byc symboliczne tez tylko i wylacznie w reku wlasciciela. Wtedy
          > wiesz,kto jest odpowiedzialnym redaktorem pisma.;)

          Główna zaleta pomysłu z nożycami w rękach każdego forumowicza polega
          na tym, że nie ma sensu wycinania żadnego postu, bo i tak jest on
          dla wszystkich widoczny. Innymi słowy, jest to ostateczny koniec
          cenzury... :)
          • zzaqq Pani Ania zrobiła kiedyś piekiełko 16.03.09, 18:51
            taziuta napisał:

            > pozarski napisał:
            >
            > > ... Nozyce moga
            > > byc symboliczne tez tylko i wylacznie w reku wlasciciela. Wtedy
            > > wiesz,kto jest odpowiedzialnym redaktorem pisma.;)
            >
            > Główna zaleta pomysłu z nożycami w rękach każdego forumowicza polega
            > na tym, że nie ma sensu wycinania żadnego postu, bo i tak jest on
            > dla wszystkich widoczny. Innymi słowy, jest to ostateczny koniec
            > cenzury... :)

            Dała każdemu narzędzia cenzorskie na Aquanecie. To nie jest dobry pomysł, tym
            bardziej, że przypomina wzorowanie się na pomysłach Siwej.
      • zzaqq Nie znałem ale już znam :) 16.03.09, 16:25
        ave.duce napisała:

        > www.samre.info/menu.html
        > :p

        Jest coś w tej krainie magicznego, to dlatego też Niemcy dostali małpiego
        rozumu. Czesi tu zburzyli się przeciw Papieżowi, a ja w czasie powodzi nawet nie
        czułem, że od sypania i noszenia worów po około 12 godzinach (bez rękawic) nie
        mam już linii papilarnych, obejrzałem ręce dopiero jak spostrzegłem, że na
        workach zostawiam ślady krwi :)
          • zzaqq Pewnie :) 16.03.09, 16:40
            ave.duce napisała:

            > Trafiłam przypadkiem i pomyslałam o Tobie :)
            >
            > ps. jak troche sie pgarne z robotą > zadam Ci pytanie n/t Twojego miasta, a
            > raczej jego mieszkańców. Mogę?

            Jak nie będę znał odpowiedzi to nie odpowiem. :)
              • zzaqq Nie mam pojęcia :( 16.03.09, 22:29
                ave.duce napisała:

                > Czym mógłbyś wytłumaczyć fakt, że we Wrocławiu na manifę przychodzi tak mało lu
                > dzi?
                >
                > :p

                Na Pomarańczową Alternatywę chodziło więcej - też chodziłem :)
                pl.wikipedia.org/wiki/Pomara%C5%84czowa_Alternatywa
                pomaranczowa-alternatywa.republika.pl/
                portalwiedzy.onet.pl/94800,,,,pomaranczowa_alternatywa,haslo.html
                Widać postulaty zostały spełnione :)

                CytatW wypowiedziach publicznych Fydrych tak m.in. komentował działalność swoją i swoich przyjaciół:

                * Ludziom na Zachodzie więcej powie o sytuacji w Polsce informacja o tym, że zamknięto mnie w areszcie za rozdawanie kobietom podpasek, niż czytanie książek i artykułów pisanych przez innych opozycjonistów
                * Jak można traktować poważnie funkcjonariusza, który zadaje ci pytanie: "Dlaczego uczestniczy pan w nielegalnym zgromadzeniu krasnoludków?"
                * W Polsce tylko w trzech miejscach człowiek może czuć się wolny: w kościele, ale tylko w modlitwie; w więzieniu, ale nie wszyscy mogą znaleźć się w więzieniu; na ulicy: ulice dają najwięcej wolności.


                Może za poważne to wszystko jest teraz? Albo to już było pokolenie temu? :)

                Cytat
                Najbardziej znane akcje Pomarańczowej Alternatywy to:

                PRECZ Z U-PAŁAMI

                * Tuby, czyli zadymianie miasta (1 kwietnia 1986);
                * Święto Garnków (1 kwietnia 1987);
                * Krasnoludki na Świdnickiej (1 czerwca 1987);
                * Precz z U-Pałami (lipiec 1987);
                * Czyn Antywojenny (1 września 1987);
                * Papier Toaletowy - tzw. pierwsze rozdanie (1 października 1987);
                * Dzień Milicjanta (7 października 1987);
                * Dzień Terrorysty czyli Al Fatah (11 października 1987);
                * Dzień Wojska czyli Manewry Melon w majonezie (12 października 1987);
                * Kto się boi Papieru Toaletowego? - tzw. drugie rozdanie (15 października 1987);
                * Wigilia Rewolucji Październikowej (6 listopada 1987); (1000 uczestników)
                * Referendum na Świdnickiej (27 listopada 1987); (1500 uczestników)
                * Dzień Mikołaja (6 grudnia 1987); (2000 uczestników)
                * Karnawał RIO-botniczy (16 lutego 1988); (5000 uczestników)
                * Dzień Tajniaka (1 marca 1988);
                * Dzień Kobiet (8 marca 1988); zakończony aresztowaniem Majora Waldemara Fydrycha "w trybie doraźnym" na 2 miesiące bezwzględnego aresztu.
                * Dzień Wiosny (21 marca 1988); (10.000 uczestników)
                * Proces Majora (29 marca 1988); - proces odwoławczy, po którym uniewinniono i wypuszczono Majora
                * Dzień Służby Zdrowia (7 kwietnia 1988);
                * Dzień Zwycięstwa (9 maja 1988); Otwarcie wystawy P.A. w podziemiach i wokół kościoła św. Marcina
                * Rewolucja Krasnoludków (1 czerwca 1988); (15.000 uczestników)
                * Powitanie na Świdnickiej (19 czerwca 1988);
                * Bratnia Pomoc wiecznie żywa (19 sierpnia 1988) (pod Śnieżką przy granicy polsko-czeskiej, dwa dni przed 20 rocznicą interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji);
                * Mieszkanko na Świdnickiej (21 października 1988);
                * Rewolucja Październikowa (7 listopada 1988);
                * Wigilia wielkiej rocznicy (12 grudnia 1988);
                * Karnawał czyli Śledzik na Świdnickiej (7 lutego 1989);
                * Pogrzeb Stalina albo Pogrzeb Sobie Sam (21 marca 1989)
                * FSO, czyli Festiwal Sztuki Obecnej (1 czerwca 1989) zakończony koncertem zespołów: Kormorany, Big Cyc i Kult;
                * Karnawał Żebraczy (12 lutego 1990); (5000 uczestników)
                * Pogrzeb Krasnoludków (1 czerwca 1990);
      • zzaqq I po UFO :( 16.03.09, 18:07
        ave.duce napisała:

        > www.samre.info/menu.html
        > :p

        Chyba się napiję piwa :(
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6388545,Katastrofa_budowlana_na_Sniezce.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka