Dodaj do ulubionych

baju, baju

27.03.11, 10:14
Jak zwykle, tuż po wiosennym przesileniu, postanowił Chłystek odwiedzić swojego starego przyjaciela Półpałka-Zapałka. Właściwie chciał się nieco rozerwać, a coroczne palenie Papa-Jagi było ku temu doskonalą okazją. Oczywiście Papa-Jaga nie była postacią realną, pojawiła się przed wiekami, w bajkach opowiadanych narybkowi Rodziny Wodników i przetrwała jako symbol ciemnych, zimowych nocy. Od tego czasu, w pierwszy poniedziałek po rozpoczęciu kalendarzowej wiosny, palono jej domniemaną, z najbardziej sękatych gałęzi uczynioną podobiznę. I pomimo, że jak samo imię wskazywało, była to postać o cechach obojnaka, to jednak przybierano ją na tę okazję w kolorową spódnicę, a wiecznie zielone bluszcze doskonale udawały rozpuszczone, długie włosy. Jak zwykle, palenie Papa-Jagi odbywało się w samym środku Kamień-Hejdża, dziwacznej, okrągłej areny, tak starej, że jej budowniczych nie pamiętała nawet najstarsza prababka emerytowanych wiedźm, co zresztą nikogo nie dziwiło, gdyż od paru już wieków cierpiała na postępującą wielkimi krokami demencję. Podążył więc Chłystek do miejsca tego wyjątkowego wydarzenia, a nie zawsze była to droga łatwa, ponieważ prowadziła szlakiem przybagiennym, pełnym zwodniczego echa z Zaprzeszłości i cieni niedokończonych zjaw. Tym razem jednak przyświecały mu przedwcześnie przebudzone, świętojańskie robaczki, a wesoły trzask pękających w ogniu szyszek wskazywał mu dokładny kierunek. Szybko znalazł się na miejscu i niezauważony przystanął nieco z boku. W samym środku Kręgu palił się wielki stos skwierczącego żywicą chrustu, a obok, podparta drągami, stała Papa-Jaga, olbrzymia i sękata, jej bluszczowe włosy spływały aż do ziemi. Na jednym z bardziej płaskich głazów rozsiedli się członkowie Rodziny Wodników i wytrzepując listki moczarki kanadyjskiej ze skołtunionych czupryn stroili jednocześnie swoje wierzbowe fujarki. Ich smętne popiskiwanie mieszało się z gwarem często-gęsto zgromadzonych gości. Między przedpotopowymi, rozsypującymi się niemal w proch kamieniami pomykały na swych miotłach emerytowane wiedźmy, wielogłowe jaszczury udawały strusie i prężyły w kierunku ogniska tylko jedną szyję, smoczkodany łaziły drobnymi kroczkami tu i tam, ciurgotki leśne kwiliły z przejęciem wśród traw, stare satyry bezczelnie rozglądały się za szamankami-młódkami, a rzadkie już w tych okolicach skrzaty żuły gumę i dmuchały z niej balony, co niezwykle bawiło Julenkę. Pod szczytowym kamieniem siedział po turecku Półpałek-Zapałek i w momentach zamyślenia lewitował sobie co nieco i mamrotał mantry nie z tego świata. Chłystek posunął się ku przyjacielowi i przepędziwszy niecierpliwym ruchem ręki natrętną, niczym komar, wiedźmę, potrząsnął go za ramię, spojrzał w jego szeroko rozwarte, jakby przymglone oczy. I w tym samym momencie ujrzał w nich wszystkie wymyślone i prawdziwe legendy tej okolicy, te zupełnie proste, życiowe i te zapierające dech w piersiach, zaczarowane, spełnione w spadających gwiazdach.
Zaraz potem zapłonęła Papa-Jaga, a chóralna pieśń bajek i baśni uświadomiła Chłystkowi, że nawet w erze internetu, są jeszcze na świecie ludzie, którzy potrafią je usłyszeć
Obserwuj wątek
    • czarek_777 Re: baju, baju 27.03.11, 11:47
      Doskonała opowieść smile dla mnie jako żywo z tego świata i siebie w niej widzę big_grin big_grin pzdr.
      • al-szamanka Re: baju, baju 27.03.11, 11:50
        A jako kto, wg Ciebie, w niej występujesz?
        • czarek_777 Re: baju, baju 27.03.11, 11:55
          Nie powiem - przecież i tak wiesz big_grin big_grin big_grin
          • al-szamanka Re: baju, baju 27.03.11, 12:02
            Nie wiem, dlatego pytam, a przeciez nie podejrzewam, abyś był Półpałkiem-Zapałkiem, bowiem jest to prawdziwy akrobata - potrafi spędzić sjestę poobiednią zawieszony nogą na konarze przed swoją dziuplą. Ja w tej powiastce w ogóle się nie odnajduję, no chyba że w szamance....ale nie młódce wink
            Zresztą kto wie, co miał Krystek na myśli. To pozerant big_grin
            • czarek_777 Re: baju, baju 27.03.11, 12:10
              Krystek to pozerant ale jakoś dziwnym trafem Jego opowieści 'ocierają' się o rzeczywistość big_grin a zawisnąć to ja też potrafię i nie tylko na konarze przed dziuplą big_grin big_grin ps. Myślę że On nas wszystkich opisał AL. Ale czy trafnie ? tego nie ocenię smile
              • al-szamanka Re: baju, baju 27.03.11, 12:15
                Eeeetam, co Ty gadasz, Czarek, nie sadzę, żeby Krystkowi chciało się NAS opisywać. Ot, bajdurzy on jak zwykle, bez ładu i składu.
                • czarek_777 Re: baju, baju 27.03.11, 12:25
                  A dlaczego chciałoby Mu się nie chcieć AL smile albo Go nie doceniasz - albo bajasz big_grin 'Zaraz potem zapłonęła Papa-Jaga, a chóralna pieśń bajek i baśni uświadomiła Chłystkowi, że nawet w erze internetu, są jeszcze na świecie ludzie, którzy potrafią je usłyszeć'. Papa Jaga to na pewno nie ja - najwyżej ten drugi big_grin big_grin jest dużo pewnych analogii w tej opowieści ale....ja trochę wolno kumam smile
                  • al-szamanka Re: baju, baju 27.03.11, 12:33
                    To ja jeszcze wolniej kumam, bo nawet nie wiem o jakim drugim Ty mówisz. O wielogłowym jaszczurze może?
                    • czarek_777 Re: baju, baju 27.03.11, 12:37
                      Kiedyś napisałem ,że we mnie jest dwóch - jednogłowych big_grin dobrze kumasz AL big_grin big_grin
    • krystek.fabuloso Re: baju, baju 27.03.11, 12:35
      Zapewniam, że tekst mój nie ma najmniejszego związku z osobami realnymi, ani nawet z tymi, którzy za takowych się poczuwają.
      • al-szamanka Re: baju, baju 27.03.11, 12:37
        Ha, wiedziałam, stąd to...baju, baju big_grin
        • czarek_777 Re: baju, baju 27.03.11, 12:45
          A co ja poradzę na swoją bujną wyobraźnie no co big_grin
          • al-szamanka Re: baju, baju 27.03.11, 12:47
            Może trzeba się postarać, aby ją troszkę poskromić, co?
            • czarek_777 Re: baju, baju 27.03.11, 12:53
              Może smile ale Ty swoją też masz i to jaką - opowieści o Julence o tym świadczą smile
              • 1zorro-bis Re: baju, baju 27.03.11, 13:53
                i jestes w raju....big_grin
                • al-szamanka Re: baju, baju 27.03.11, 16:00
                  ...wędzonych żeberek w kiszonej kapuście big_grin
                  • czarek_777 Re: baju, baju 27.03.11, 16:09
                    Uwielbiam żeberka w kapuście - istny raj, niebo w gębie big_grin big_grin moja zawsze dodaje je do bigosu smile Al poproszę raju znaczy żeberek - tylko nie kaloryferowych big_grin ale Starówka cudowna dzisiaj - istny raj big_grin
                    • czarek_777 Re: baju, baju 27.03.11, 19:03
                      Arystokracja łapie oddech ,pyłki kwiatowe znaczy się wdycha świeżo wiosenne big_grin tylko bez obrazy oki ? żartuję przecież.
                      • al-szamanka Re: baju, baju 28.03.11, 11:53
                        Jakie pyłki. Deszcze je spłukały, do rzeki poniosły....heeeeen, hen
                        • czarek_777 Re: baju, baju 28.03.11, 12:04
                          Będą następne AL więc przestań kwękolić smile /przepraszam/. AL ja już nogami przebieram a aparat się poci - żeby WRESZCIE DO JASNEJ CHOLERY WYSKOCZYĆ Z MIASTA !!!!!! Boże jak ja na to czekam big_grin miłego dnia.
                          • al-szamanka Re: baju, baju 28.03.11, 22:23
                            Przecież nie kwękolę, przecież wczesne śliwy już jutro zakwitną....i pylić będą big_grin
                            • czarek_777 Re: baju, baju 29.03.11, 07:12
                              Śliwy mówisz zakwitną ? więc będzie śliwowica big_grin big_grin teraz serio. W ubiegłą wiosnę, tam gdzie jeździmy /na nadwiślańskie błonia za miastem/ nawet kwiatek nie zakwitł podczas gdy w ubiegłych latach rosły ich tam miliony. To przez powódź. Rosła tylko trawa i...było - jakoś smutno, bez tych pięknych polnych kwiatków na tych pięknych nadwiślańskich błoniach sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka