Dodaj do ulubionych

Na skraju drogi

27.12.11, 14:52
Eeeech, westchnął Chłystek i poruszył się leniwie na swojej ławeczce. Ostatnie dni spowodowały, iż poczuł się tak, jakby cały świat podążał do przodu w spowolniałym tempie. Nawet ciągle opadające kwiaty jego akacji nie potrafiły się tak do końca zdecydować: opadać ku ziemi, czy wzlatywać w niebo, co powodowało, że bezustannie trwający w powietrzu odurzający zapach, utrzymywał wszystko dookoła w stanie szczególnego półsnu. Chłystek otrząsnął się jeszcze raz, otrząsnął się z paru leniwie krążących w jego głowie myśli, otrząsnął się z jakby przylepionego do twarzy uśmiechu i niezdecydowanego gestu rąk. Wyciągnął zza pazuchy swój Kalejdoskop Zdarzeń i jakby odzyskując zapomniane siły, zaczął nim coraz szybciej potrząsać. Uradował go kryształowy, czysty dźwięk dochodzący z jego wnętrza i subtelna poświata różowego światła, którą pozostawiał w powietrzu każdy jego ruch.
Z zaciekawieniem spojrzał w zdarzenia, które właśnie się ułożyły i zobaczył niespodziewany obraz. Po obu stronach zwykłej, najzwyklejszej drogi siedziały dwie postacie. Po prawej, w wygodnym fotelu Kobieta przyodziana w drogi kostium ( cena była wyraźnie widoczna na wiszącej u kołnierzyka metce). Siedziała wyprostowana, twarz jej promieniała tysiąckrotną słodyczą dobroci, wieniec z luźno splecionych Prawych Słów wspaniale przyozdabiał jej głowę. Po lewej stronie, na byle jak ociosanym pniaku, siedział Kowal Nie Tylko Swojego Losu i jak to kowal, siedział ociężale, pochylony i chwilami tylko spoglądał w dal, w kierunku nieuformowanego Widnokręgu Następstw. Jak wszystkim wiadomo, taki widnokrąg jest zawsze nieuformowany, nieprzewidywalny, niespodziankowy i z każdym krokiem odsuwa się dalej, aby tym bardziej pozostawić wolną drogę wyborów i siędziania.
Jakież było zdziwienie Chłystka, gdy drzwi Widnokręgu Następstw nagle się rozchyliły a powietrze poruszyło się od nagłego łopotu skrzydeł niezwykłego ptaka. Czy był to ptak Zwiastun, ptak stamtąd, przybyły z chwil, które zanim nastąpią muszą się jednak w jakiś sposób zamanifestować, chociażby po to, aby dać szansę prawdziwego wyboru? Zanim zdążył Chłystek odpowiedzieć sobie na te pytania, ptak opadł miękko na sam środek drogi, zaszczebiotał krótko i sprytnymi oczkami rozejrzał się ciekawie dookoła. Kobieta natychmiast wyciągnęła z kieszeni kostiumu smakowite ciasteczko i rzuciła je ptakowi gestem nieopisanego zachwytu, serdeczności oraz idealnego zrozumienia, a Wieniec Prawych Słów na jej głowie zajaśniał porażającym blaskiem. Kowal nic nie rzucił, od prawie doby sam nic nie jadł, gdyż zajęty był kuciem obcego losu, więc jęknął tylko krótkie cześć i zdusił na policzku łzę, która nie wiadomo po co tam się pojawiła.
- Cześć - odpowiedział mu ptak, tak zwyczajnie i po ludzku, bo przecież do Kowala Nie Tylko Swojego Losu nawet nie wypada odezwać się inaczej.
Po czym wzleciał lekko w powietrze i szumiąc skrzydłami zaczął kwilić po swojemu w kierunku Kobiety:

Nie zrozumiesz spokoju,
nie poznasz ciszy,
bo nie tam ona,
w ułudzie,
gdzie nikt nie rozumie,
nikt nic nie słyszy,
gdzie nie drgnie wiatr
ani płatek śniegu,
i słońce nie rozgrzeje
sopla lodowego
twego...
serca,
duszy?
Ani złotej myśli,
co przypadkiem
w niej się zawieruszy.
I zniknie bez śladu.

I odleciał ptak, a Chłystek pomyślał, że rację miał Półpałek-Zapałek mówiąc kiedyś, że sacharyna słodka jest, a nawet pozornie gorycz załagodzi, ale ze słodyczą prawdziwego miodu nie ma nic wspólnego
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Na skraju drogi 27.12.11, 15:04
      Po czym wzleciał lekko w powietrze i szumiąc skrzydłami zaczął kwilić po swojemu w kierunku Kobiety:

      Nie zrozumiesz spokoju,
      nie poznasz ciszy,
      bo nie tam ona,
      w ułudzie,
      gdzie nikt nie rozumie,
      nikt nic nie słyszy,
      gdzie nie drgnie wiatr
      ani płatek śniegu,
      i słońce nie rozgrzeje
      sopla lodowego
      twego...
      serca,
      duszy?
      Ani złotej myśli,
      co przypadkiem
      w niej się zawieruszy.
      I zniknie bez śladu.


      .....jej, tej kobiecie, wydaje sie jednak, ze cos wie.... nic nie wie, niczego nie rozumie, jest pusta w srodku... to jedynie zewnetrzna powloka....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka