m.maska Kosmos 05.02.12, 01:54 Nocą spoglądamy w niebo, widzimy gwiazdy i to co widzimy, to nasz obraz kosmosu. A więc to tak: duża ilość świecących punktów, które przypuszczalnie są mniejsze i większe, znajdują się w mniejszej czy większej odległości od Ziemi. Mało kto zauważa, że niebo nad nami, w ciągu roku, stale się zmienia. Niektórzy zapewne domyślają się, że to co widzimy gołym okiem to drobna część tego co nazywamy Universum. Tak wielka w naszych oczach Ziemia mami nasze wyobrażenie, że odgrywa we Wszechświecie centralną, ważną rolę. To tylko pozory. Jesteśmy jak ziarnko piasku na wielkiej pustyni Wszechświata. Odpowiedz Link
michal_sliwka [...] 24.04.12, 23:48 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
michal_sliwka [...] 24.04.12, 23:58 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m.maska [...] 05.02.12, 02:02 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m.maska Ale właściwie to co to takiego to Universum? 05.02.12, 02:03 Ale właściwie to co to takiego to Universum? Jak powstało? Czy nadal się rozwija? Jak wygląda jego przyszłość i gdzie jest w nim nasze miejsce? Opisać Wszechświat i całą jego kompleksowość, jego prawa i dzisiejszą wiedzę na ten temat, oczywiście w tym miejscu – to niemożliwe. Wiele faktów jest tak skomplikowanych, że od razu można o tym zapomnieć. Wiedza na temat Wszechświata wypełnia wiele bibliotek, wiele jest odpowiedzi i wiele pytań bez odpowiedzi, które nadal będą zapełniać kolejne biblioteki. Już na wstępie tej „wycieczki“ wszystko jest nierealne – przynajmniej jeśli chodzi o możliwości naszej wyobraźni. Przede wszystkim nie możemy się opierać na doświadczeniach, do jakich przyzwyczailiśmy się w istniejącym dla nas świecie pełnym stałej materii i przejrzystych wymiarów, wysokości, szerokości i długości(odłóżmy na razie na bok CZAS) – nic nam to nie da w odniesieniu do stanu w jakim Wszechświat znajdował się na początku. Chodzi teraz o początek Universum, tzn. o czas, kiedy już istniał. Przed tym początkiem było: NIC i mowa tu o prawdziwym NIC. Nie było czasu, nie było przestrzeni. Tego stanu nawet nie można nazwać ciemnością, bo tej też nie było. Opis tego stanu wejdzie w zakres przyszłej fizyki – na razie należy raczej do zakresu filozofii i religii. Z naukowego punktu widzenia, powstanie z NICZEGO jest nieznośnym procesem, nasza obecna wiedza bazuje na zasadzie PRZYCZYNA-SKUTEK a ta w tym punkcie odpada. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Ale właściwie to co to takiego to Universum? 05.02.12, 09:05 m.maska napisała: > Przed tym początkiem było: NIC i mowa tu o prawdziwym NIC. Nie by > ło czasu, nie było przestrzeni. Tego stanu nawet nie można nazwać ciemnością, b > o tej też nie było. A mnie śmieszą opowiadania różnej maści naukowców; fizyków, astronomów, którzy z wielką pewnością głoszą "prawdę" o tym NIC. NICZEGO nie było, a jednak powstał punkt niewyobrażalnie skondensowanej energii, od której wszystko się zaczęło. Mówią o polach elektromagnetycznych, które ten punkt stworzyły. A jak mogły powstał te pola jeżeli nie było NICZEGO? Odpowiedz Link
m.maska To zacznijmy może lepiej krótko po tym NIC. 05.02.12, 02:39 To zacznijmy może lepiej krótko po tym NIC. Podstawowe założenia teorii Wielkiego Wybuchu Fundamentem tej teorii są trzy istotne wskazówki: 1. Przesuniecie ku czerwieni w widmie galaktyk wskazuje na ekspansję Wszechświata. Wprawdzie nie możemy tego bezpośrednio zaobserwować, ale możemy obliczyć relatywną prędkość z jaką galaktyki się od nas oddalają. To co dzisiaj się oddala, kiedyś musiało być bliżej. 2. Obecność, odkrytego w roku 1960 „kosmicznego promieniowania tła” jest dowodem „pozostałości” procesów zachodzących w okresie powstawania Universum i podpiera dzisiejsze naukowe teorie. 3. Obecny rozkład i ilość poszczególnych elementów(pierwiastków) we Wszechświecie pozwala na wysnucie wniosków jaki był stan pierwotny. Na przykład: gwiazdy nie mogły same wyemitować takiej ilości helu, jaka obecnie znajduje się w Kosmosie. I jeszcze coś: najstarsze obserwowane obiekty (Kwazary: jądra aktywnych i wyjątkowo jasnych galaktyk, w których środku znajduje się czarna dziura) są odległe o około 14 miliardów lat. Ponieważ obserwując kwazary widzimy przeszłość, stan, jaki istniał kiedyś, te obiekty ukazują skalę rozszerzania się przestrzeni i wiek Universum. Rzecz jasna, że należy uwzględnić, że Kosmos nie rozszerzał się równomiernie(jeśli chodzi o formę), że były fazy wolniejszej a przede wszystkim szybszej ekspansji. A więc przypuszczalnie Wszechświat jest młodszy, ale być może i starszy niż wiek najbardziej oddalonych obiektów. Ponieważ jednak nie można fizycznie opisać warunków początkowych Universum, dlatego wszelkie twierdzenia dotyczące wieku Wszechświata, pozostaną niepewne. Odpowiedz Link
m.maska Wielki Wybuch cz.I 28.02.12, 01:01 Wielki Wybuch 0,000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 1 Sekund po "NIC" W chwili, dla nas fizycznie niemożliwej do opisania, przed 13,7 miliardami lat, nazywanej „erą Plancka“ powstały w jednej bilion-bilion-bilionowej części sekundy: przestrzeń, czas, naładowane cząsteczki i mnóstwo promieniowania. Mowa tutaj o „Big Bang“ albo „Wielkim Wybuchu“. Dopiero co powstałe Universum miało ogromna gęstość i niezwykle wysoką temperaturę(około 100 miliardów stopni Kelvina) i natychmiast zaczęło się „skokowo” rozszerzać. Już po jednej dziesiątej sekundy, temperatura obniżyła się o 30 miliardów stopni Kelvina i spadała dalej. „Siła pierwotna” o której dotychczas nic nie wiemy, czym była, rozpadła się na na siły, które działają nadal i o wszystkim decydują: siły grawitacji, oddziaływanie silne, oddziaływanie słabe i siły magnetyczne. Dzięki temu możliwe były reakcje nuklearne między zachowanymi cząstkami i powstanie pierwiastków helu i wodoru (w stosunku 25%:75%). W tym momencie Wszechświat istniał 3 minuty i 36 sekund. Materia „przezwyciężyła” antymaterię, to bardzo znacząca okoliczność, gdyby nie ta niewielka przewaga, nie byłoby nas teraz. Wszystko by się wzajemnie zniszczyło. W ciągu piętnastu minut powstała większa część istniejących dzisiaj we Wszechświecie jąder wodoru i helu. W tym momencie zachodziły znane nam już reakcje naturalne. Pierwsza spektakularna faza, została zakończona. Odpowiedz Link
m.maska Re: Wielki Wybuch cz.I 28.02.12, 01:08 Istniejący w tym momencie wciąż nieprzejrzysty Kosmos, charakteryzował się ciągłymi, gwałtownymi przemianami, naznaczonymi przez promieniowanie i materię, przy czym wciąż jeszcze nie powstał nawet jeden atom. Dopiero po 380 000 lat istnienia, temperatura obniżyła się do 6000 stopni Celsiusza (właśnie taka temperatura panuje na powierzchni Słońca). Teraz mogły się już łączyć elektrony z jądrami wodoru, helu i litu w atomy. Naładowane cząstki zostały wyparte. Materia i promieniowanie się oddzieliły. „Pierwotna kosmiczna mgła” zaczęła przepuszczać światło, cząsteczki litu mogły zacząć się rozprzestrzeniać we wszystkich kierunkach. Długość fali ówczesnych fotonów wraz z rozszerzaniem się Wszechświata, wydłużyła się. To „promieniowanie tła” w zakresie mikrofalowym o temperaturze już tylko 2,7 stopni Kelvina, dociera do nas dzisiaj ze wszystkich kierunków z Kosmosu. W końcu trwało to minimum milion lat, zanim spowodowane siłami grawitacyjnymi powstały zgrupowania materii. W tych coraz bardziej gęstniejących gigantycznych chmurach gazu, po upływie miliarda lat tworzyły się pierwsze gwiazdy, gromady kuliste a potem w nadal niewyjaśniony sposób, pierwsze galaktyki. Gwiazdy produkują w swoim wnętrzu od tego czasu, także pierwiastki ciężkie, takie jak węgiel i żelazo. Następnie te „cięższe” eksplodują, niszcząc same siebie; podczas wybuchów supernowych powstają i wyrzucane są w przestrzeń międzygwiezdną pierwiastki ciężkie, takie jak złoto, ołów i uran. Służą one kolejnym generacjom gwiazd jako materiał pierwotny. Po dwóch do sześciu miliardach lat powstaje nasza Droga Mleczna, niezliczone inne galaktyki tworzą się we Wszechświecie. I znowu przez miliardy lat, atomy wiążą się w cząsteczki, te znowu stanowią podstawowy budulec życia, takim jakim dzisiaj go znamy. Gdzieś w tej przestrzeni nastąpiło nagromadzenie materii, które pozwoliło przed 4,6 miliardami lat na powstanie gwiazdy, którą dzisiaj nazywamy Słońcem. Ilość materii, która wokół niej się zagęściła, nie wystarczyła na powstanie kolejnej gwiazdy, powstały planety. Narodził się nasz system słoneczny. Dopiero po 10,7 miliardach lat od Wielkiego Wybuchu, na naszej planecie rozwinęło się pierwsze „życie”. Dzisiaj, 13,7 miliardów lat od punktu „Zero“ spoglądamy w gwiazdy i zadajemy sobie pytania: kim jesteśmy i gdzie jesteśmy? Odpowiedz Link
m.maska [...] 05.02.12, 18:19 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m.maska Re: WĄTEK ASTRONOMICZNY II 05.02.12, 21:45 Mam wrazenie, ze na forach sa osoby, ktore nie wiedza co to takiego ASTRONOMIA... wiec moze mala wskazowka... Wiki wie.... pl.wikipedia.org/wiki/Astronomia Jedno jest pewne, ze jesli wspominam pierwiastki w Kosmosie to nie znaczy, ze chemia jest astronomia, jesli bede pisac o podrozach, a miejsca na kuli ziemskiej znajduja sie wlasnie na planecie Ziemia, czyli na obiekcie znajdujacym sie we Wszechswiecie - to jednak bedzie to geografia a nie astronomia, a jesli bedziemy pisac o pogodzie i klimacie - to bedzie to mimo wszystko meteorologia. Gdy bedziemy rozprawiac o kotach Klary, to tez nie bedzie astronomia, mimo, ze sa te koty elementem Wszechswiata... Odpowiedz Link
m.maska [...] 27.02.12, 11:42 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m.maska SEX na niebie 27.02.12, 11:50 Sex na niebie Około północy króluje wysoko na południowym niebie gwiazdozbiór Lwa. Nieco poniżej gwiazdy głównej Regulus widać raczej słaby Sextans. Astronomowie nazywają gwiazdozbiory nazwami łacińskimi, w tym przypadku właśnie Sextans. Dla ułatwienia korzystają ze skrótu S-E-X, Sex. To określenie budzi u niektórych oczekiwania, których ten wyjątkowo słaby gwiazdozbiór nie mógłby spełnić. Alfa Sex jest tylko określeniem najjaśniejszej gwiazdy w Sextansie, ale i ta jest tak niepozorna, że można ją dojrzeć tylko przy wyjątkowo ciemnym niebie. Alfa Sex należy do gwiazd równikowych, znajduje się na niebie poniżej równika niebieskiego w odległości mniejszej niż średnica księżyca, podczas pełni. Sto lat temu, znajdowała się jeszcze nieco na północ od tej linii. Położenie ciał niebieskich jednak zmienia się w rytmie 26000 lat, spowodowane jest to precesją osi ziemskiej. Przez pewien czas Alfa Sex widoczna była dokładnie na linii nieba oddzielającej półkulę północną i południową, obecnie na kilka tysiącleci przesunęła się na stronę południową. Sextans nie należy do klasycznych gwiazdozbiorów antycznych. Został umiejscowiony przed zaledwie 300 laty, przez gdańskiego astronoma Jana Heweliusza. Jan Heweliusz obserwował niebo, przez prawdopodobnie najdłuższą lunetę w historii astronomii. To urządzenie miało pięćdziesiąt metrów. Spójrzcie około północy na Lwa, na południu – w ubogi w gwiazdy obszar, tam ukrywa się Sextans. pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Heweliusz Odpowiedz Link
m.maska Wszystkie planety jednej nocy 27.02.12, 20:17 Wszystkie planety jednej nocy Wspaniałe przedstawienie na rozgwieżdżonym niebie, będzie nadal trwało w tym tygodniu. W następnych wieczorach ukaże się „dodatek nadzwyczajny”: Merkury wystąpi krótko po zachodzie Słońca. Około 18, nisko nad horyzontem zachodnim, tam widoczny jest Merkury, planeta najbliższa Słońcu... to wyjątkowa rzadkość, zwykle jest niewidoczny, ginie w promieniach Słońca. Będzie widoczny do 6 marca, o ile horyzont nie jest zamglony, a widoczności nie zakłócają wysokie drzewa i budynki – Merkury jest łatwy do umiejscowienia. Jego starsza siostra Wenus, świeci jasno nieco powyżej, na zachodzie. To też planeta wewnętrzna, ale widoczna jest całymi miesiącami, raz jako „gwiazda poranna” albo jak właśnie teraz „wieczorna”. Kawałek na lewo powyżej, rzuca się w oczy kolejny jaśniejący obiekt: Jowisz – największa z planet. W jego pobliżu dzisiejszej nocy znajdować się będzie rożek Księżyca. Merkury, zachodzi około 19 a kiedy on chowa się za zachodnim horyzontem, na Wschodzie wyłania się Mars, na przestrzeni ostatnich dwóch lat nie był tak dobrze widoczny, jak właśnie teraz. Około 22:30 następuje na niebie zmiana warty: kiedy Wenus i Jowisz już zachodzą, na „scenie nieba” pojawia się od Wschodu, Saturn. Merkury o zmierzchu, potem Wenus, Jowisz i Księżyc około godziny 19, około północy Mars i Saturn. W ciągu kolejnych nocy będzie można oglądać gołym okiem wszystkie widoczne obiekty naszego systemu planetarnego. Spróbujcie pospacerować wzrokiem po naszym najbliższym kosmicznym sąsiedztwie. Odpowiedz Link
m.maska Re: Wszystkie planety jednej nocy 27.02.12, 22:20 Widzialam ten spektakl przedwczoraj i wczoraj, dzisiaj niestety niebo czesciowo zasnute...ale ladnie bylo, kiedy takie trzy "latarki" swiecily mi na wprost okna - tak sie sklada, ze mam okno na ogrod, na strone zachodnia(brak ulicznego oswietlenia) i widocznosc jest swietna, pod warunkiem, ze nie ma zachmurzenia... Odpowiedz Link
m.maska Czerwona opozycja 04.03.12, 03:01 Czerwona opozycja „Nocą wszystkie koty są czarne“ – to powiedzenie wskazuje na to, że w ciemności, rozróżniamy tylko w niewielkim stopniu kolory. To dotyczy także większości gwiazd. Ich blask jest w większości przypadków zbyt nikły, żeby receptory barwy tzw.czopki znajdujące się na siatkówce oka reagowały. Jednak jeśli dokładnie przyjrzymy się jaśniejszym gwiazdom na niebie, zauważymy, że mają różne barwy. Tak więc, Betelgeza w gwiazdozbiorze Oriona i Aldebaran w gwiazdozbiorze Byka, świecą wyraźnie na pomarańczowo, podczas gdy Rigel w Orionie i Syriusz w gwiazdozbiorze Wielkiego Psa mają barwę niebieskawobiałą. Kapella w gw.Woźnicy błyszczy żółto, jak Słońce. W tej chwili w gwiazdozbiorze Lwa, widoczne jest wyraźnie czerwone świecące ciało niebieskie, mniej więcej około północy w kierunku południowym. Znawcy nieba, wiedzą, że w przypadku tego czerwono świecącego punktu na niebie, chodzi o planetę Mars, która poza orbitą Ziemi krąży wokół Słońca. Dzisiejszej nocy zostanie na wewnętrznej orbicie wyprzedzona przez Ziemię i znajdzie się dokładnie naprzeciw Słońca(z naszego punktu widzenia) – czyli w tzw. Opozycji. Tak więc dzisiaj opozycja Słońca jest czerwona. Właśnie tej barwie, Mars zawdzięcza swoją nazwę, czerwień przypomina krew, którą pozostawiał po sobie Bóg wojny Mars. Na szczęście, Mars nie pozostawia żadnych śladów na niebie, ale właśnie z powodu jego jasności, trudno go nie zauważyć. Odpowiedz Link
m.maska Jest kometa! 05.03.12, 22:56 Aktualna pozycja (czerwony punkt) komety Garradd Jest kometa! Latem 2009, Australijczyk Gordon Garradd zauważył wyjątkową kometę. Zgodnie z tradycją, otrzymała imię swojego odkrywcy. Lodowe ciało niebieskie znajdowało się wtedy w odległości dziesięciokrotnie większej od tej jaka dzieli Ziemię od Słońca, ale była już wtedy wyjątkowo jasna. Krótki czas była nadzieja, że Garradd mogłaby stać się „dużą kometą“ widoczną gołym okiem, całymi tygodniami na niebie. Jednak spojrzenie nocą w kierunku północnym nie pozwala odkryć niczego szczególnego. Trzeba już sięgnąć po lornetkę, aby odnaleźć ją w gwiazdozbiorze Małej Niedźwiedzicy, nieco na prawo od Gwiazdy Polarnej. Dzisiejszej nocy Garradd znajdzie się na swojej orbicie, najbliżej Ziemi, jednak z powodu odległości prawie 200 milionów kilometrów, będzie niemal niewidoczna. Poza tym, od Bożego Narodzenia, kometa oddala się znowu od Słońca, tak więc z każdym dniem dostaje mniej światła i ciepła, w związku z tym coraz mniej lodu wyparowuje z jej jądra. W ciągu kolejnych tygodni przesunie się przez gwiazdozbiór Smoka do gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy. Podczas całego tego okresu jest bez przerwy widoczna na niebie nad Europą Środkową. Astronomowie niecierpliwie czekają na następną jasną kometę. Ostatnio obserwatorów nieba zachwycała wiele tygodni, Hale-Bopp, było to przed piętnastu laty, Jeśli Garradd jednak nie stanie się nagle aktywna, co u kapryśnych komet się zdarza, pozostanie wówczas raczej niezauważona. Odpowiedz Link
m.maska Miłość zbliża się do Króla... 09.03.12, 22:38 Miłość zbliża się do Króla... Podczas kolejnych wieczorów będzie można na zachodnim niebie zaobserwować spotkanie szczególne. Promieniująca jasna Wenus zbliża się coraz bliżej do, tylko nieco słabiej świecącego, Jowisza. We wtorek Wenus „wyprzedzi“ Jowisza z prawej strony i potem zacznie się od niego oddalać. W ostatni weekend marca do tego grona dołączy sierp Księżyca – oczekuje nas jedno z wyjątkowych wydarzeń na niebie tego roku. Wenus i Jowisz zwykle są najjaśniejszymi obiektami na niebie, tylko bardzo rzadko Mars potrafi przyćmić Jowisza na kilka tygodni. Wenus świeci tak jasno, ponieważ znajduje się stosunkowo blisko Ziemi i jest otoczona grubą warstwą chmur. Jowisz znajduje się w tej chwili wprawdzie w odległości siedmiokrotnie większej niż Wenus, jednak jego średnica jest jedenastokrotną średnicy Wenus! Jego górne warstwy chmur odbijają promienie słoneczne i dlatego trudno go nie zauważyć. W mitologii antycznej Wenus była boginią miłości. Jowisz, rzymskim odpowiednikiem greckiego Zeusa, a więc królem Bogów. Wprawdzie te dwie „gwiazdy” wśród planet spotykają się raz w roku gdzieś tam na niebie, jednak najczęściej takie spotkanie ma miejsce w świetle Słońca, albo zbyt nisko nad horyzontem, tak, że nie są widoczne dla obserwatorów w Europie Środkowej. W październiku 2015 będzie można obserwować kolejne spotkanie Wenus i Jowisza – ale na niebie porannym. Taki pokaz jak obecnie, dadzą znowu, dopiero za jedenaście lat. Spójrzcie w następnych tygodniach w niebo na to rendez-vous bogini miłości i króla Bogów, może przyniosą Wam szczęście. Odpowiedz Link
m.maska Re: Miłość zbliża się do Króla... 12.03.12, 20:18 A oto jak to dzisiaj wyglada u mnie... zadnych zblizen, tylko tak jak jest - na dole widoczny jest kawalek dachu sasiedniego budynku, po prawej latarnia.... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Miłość zbliża się do Króla... 14.03.12, 10:34 Świetne zdjęcie. Wygląda to jak oczy czarnej pantery spacerującej podczas najciemniejszej nocy Odpowiedz Link
m.maska Re: Miłość zbliża się do Króla... 14.03.12, 12:14 Tak, a wczorajszego wieczoru, kiedy prawie sie do siebie "przytulily" i znowu rozstaly - to mialam zachmurzone niebo... łeeeeee Odpowiedz Link
m.maska Dwie Planety, Księżyc i gwiazdy 26.03.12, 21:38 Dwie Planety, Księżyc i gwiazdy Piękniej niż dzisiaj niebo o zmierzchu nie może wyglądać. Około 20 zaszło Słońce i natychmiast na zachodnim niebie rozpoczęło się „przedstawienie”. Jako pierwszy wystąpił sierp Księżyca a troszkę na prawo powyżej Venus. Chwile potem do towarzystwa dołączył Jowisz, który świeci poniżej. Ta trójka jest widoczna, kiedy niebo jest jeszcze dosyć jasne. Około 21 kiedy już naprawdę się ściemni, widać, że obie planety i Księżyc nie są same. Tylko kawałek na lewo powyżej Księżyca, widać gromadę gwiazd, to Plejady. Wielu na pierwszy rzut oka myśli, że to gwiazdozbiór Małego Wozu. Całe południowo-zachodnie niebo usiane jest jasnymi gwiazdami, tam żegnają się właśnie gwiazdozbiory zimowe i dają swoje ostatnie przedstawienie. Podczas żadnej innej pory roku nie widać tylu jasnych gwiazd na tak niewielkim skrawku nieba... a do tego dochodzą Wenus, Jowisz i Księżyc – to prawie rozpusta. Cała tarcza Księżyca jest widoczna, ale tylko cieniutki sierp oświetlony jest promieniami Słońca, pozostała część, jest matowa i szara... to Ziemia przesłania promienie słoneczne. Rano, Księżyc zbliży się do Plejad. Do końca tygodnia będzie się jeszcze poruszał na tle zimowych gwiazdozbiorów. Jutro Wenus znajdzie się w największej odległości kątowej od Słońca, 46° na lewo (od Słońca), od środy zacznie się znowu zbliżać – żeby rankiem 6 czerwca przejść dokładnie przed tarczą słoneczną. Odpowiedz Link
m.maska Wspaniałe fotografie Saturna 01.04.12, 21:29 Wspaniałe fotografie Saturna Od około godziny 22, ukazuje się na wschodnim niebie Saturn. Wraz z gwiazdą Spica w gwiazdozbiorze Panny tworzy niezwykłą parę. Około 2 w nocy, ta para znajduje się dokładnie na południu. Już dobra lornetka albo niewielki teleskop wystarczy żeby zaobserwować na lewo od Saturna mały świetlisty punkt, to Tytan, największy księżyc tej planety. Już przy trzydziestokrotnym powiększeniu, można bez problemów oglądać pierścienie Saturna, a większe amatorskie teleskopy pokazują też księżyce; Rea, Dione, Tetyda i Japet. Ale nawet najlepszy teleskop na świecie nie dojrzy tego co widzi sonda kosmiczna Cassini. Prawie od ośmiu lat krąży w charakterze sztucznego księżyca Saturna. Naukowcy umożliwiają szerokiej publice bliski kontakt z Saturnem. Prawie każdego dnia umieszczają fotografie, które Cassini przekazuje na Ziemię. Raz można obejrzeć delikatne wzory pierścieni. Innym razem burze w atmosferze Saturna, niekiedy wspaniałe perspektywy jego wielu księżyców. Już teraz, legendarna niemal stała się fotografia: Saturn pod światło i tuż obok pierścieni, niewielki punkt, Nasza Ziemia. Niestety właśnie w Europie naukowcy zwlekają z podawaniem danych i zdjęć do publicznej wiadomości.... my wszyscy musimy opłacać te misje, ale często zbyt mało o nich wiemy. Saturn oglądany pod światło słoneczne...Ten niewielki punkt poniżej lewego brzegu jasnego pierścienia, to nasza Ziemia! (Fotografia: NASA) Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Wspaniałe fotografie Saturna 01.04.12, 21:40 Ach, jakim pyłkiem jesteśmy, a jaką potęgą jest cud rozumu Odpowiedz Link
m.maska Re: Wspaniałe fotografie Saturna 01.04.12, 22:12 a jaka fotka fantastyczna.... Odpowiedz Link
m.maska [...] 28.04.12, 22:38 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m.maska Trójkąt Wiosenny ze wzmocnieniem. 28.04.12, 23:13 Obok oficjalnych gwiazdozbiorów można na niebie odnaleźć kilka figur, które wprawdzie są bardzo znane, ale nie pojawiają się na mapach nieba. I tak, znany wszystkim Wielki Wóz jest tylko częścią Wielkiej Niedźwiedzicy, a Wielki Wiosenny Trójkąt tworzą trzy gwiazdy należące do różnych gwiazdozbiorów. Po zapadnięciu zmroku można wysoko na południowym wschodzie zauważyć pomarańczowo świecącego Arktura, główną gwiazdę Wolarza. Można go łatwo odnaleźć przy pomocy Wielkiego Wozu, który świeci w zenicie, Arktur znajduje się na przedłużeniu łuku dyszla Wielkiego Wozu. Jeśli ten łuk przeciągnie się przez Arktura, dotrze się do kolejnych dwóch jasno świecących obiektów. To Saturn i Spica w gwiazdozbiorze Panny. Saturn chwilowo tylko gości w tej stronie nieba. Spica natomiast jest częścią Trójkąta Wiosennego. Trzeci kąt tworzy Regulus, główna gwiazda Lwa, wysoko na południu i nie jest w tej chwili sam, towarzyszy mu Mars(na lewo od Regulus). Tak więc w tym roku Wiosenny Trójkąt ma podwójne wzmocnienie. Spica i Regulus są wciąż odwiedzane przez planety, ponieważ znajdują się blisko ekliptyki a to główna „autostrada” na niebie, po której poruszają się Słońce, Księżyc i planety. Arktur ma pecha, planety nie zbliżają się do niego, ale raz jeden zyskał większe znaczenie niż Spica i Regulus, kiedy to ponad 150 lat temu w jego pobliżu znalazła się okazała kometa Donatiego. Spójrzcie czasami na niebo, w ciągu następnych wieczorów dobrze widoczny będzie Wielki Trójkąt Wiosenny, który tworzą teraz Arktur, Spica z Saturnem i Regulus z Marsem. Saturn widoczny jest teraz w pobliżu Spicy w gwiazdozbiorze Panny. Odpowiedz Link
m.maska Planeta? Samolot? A może UFO? 29.04.12, 19:58 Około godziny 20 na zachodnim niebie pojawia się jasny świetlisty punkt, wraz z zapadającą ciemnością świeci coraz jaśniej – niektórzy mogą rozpoznać w nim samolot z włączonymi reflektorami a nawet UFO. Ale to sąsiadka Ziemi, Wenus. Wprawdzie Wenus zawsze świeci jasnym światłem, ale właśnie dzisiaj i jutro ta jasność będzie wyjątkowa. Astronomowie mówią, o największej jasności. Wenus jest w tej chwili 20 000 razy jaśniejsza niż najsłabsza gwiazda, którą ciemną nocą możemy jeszcze widzieć na niebie, gołym okiem. Jak wszystkie planety, Wenus nie świeci, odbija jedynie światło słoneczne. Jako planeta krążąca wewnątrz orbity ziemskiej, Wenus widoczna jest w fazach podobnych do Księżyca, raz widzimy pełnię Wenus, raz tylko połowę albo tylko jej sierp. Wenus świeci najjaśniej wtedy kiedy kombinacja odległości i fazy jest najkorzystniejsza. W kolejnych tygodniach Wenus zmniejszy swą odległość do Ziemi o około jedną trzecią, tak więc oglądana przez teleskopy będzie coraz większa. Jednocześnie jednak, coraz mniejsza część odwróconej do Ziemi, Wenus oświetlona jest przez Słońce. Dzisiaj i jutro, widoczne będzie około jednej trzeciej oświetlonego sierpa Wenus w odległości około siedemdziesięciu milionów kilometrów... tym samym osiągnie największą możliwą jasność. Przy dobrej pogodzie, Wenus jest teraz widoczna nawet za dnia jako blady punkt na błękitnym niebie. Kto nie zobaczy jej za dnia, wieczorem około 20 – nie sposób jej nie zauważyć. Wenus w obecnej fazie. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Planeta? Samolot? A może UFO? 29.04.12, 21:53 Nic z tego, Najjaśniejszej Wenus tej nocy nie zobaczę, gdyż niebo gęstą mgłą zasnute i zaledwie nikła plama rozproszonej, księżycowej poświaty chwilami w granatowych dalekościach się pojawia Odpowiedz Link
m.maska Bezsensowne horoskopy 03.05.12, 01:46 Bezsensowne horoskopy Nieustannie w prasie i w innych mediach pojawiają się… wg nich Mars wszystkim urodzonym pod znakiem Panny obiecuje sukcesy w interesach, podczas gdy Uran troszczy się o świetną fryzurę Ryb. Nawet jeśli wielu ludzi wierzy w horoskopy, to jest to absolutna bzdura. Planety i gwiazdy, nie mają żadnego „mierzalnego“ wpływu na nas. Niekiedy horoskopy ukazują się w rubrykach „wiedza” – ale z nauką nie mają nic wspólnego. Astrologia, to czysta fantazja. Nieustannie czyta się w czasopismach, że starannie wyliczone horoskopy są bardziej miarodajne. Jednak dowodów do tej pory na to nie ma. Dokonywano wielu prób, by udowodnić poprawność horoskopów – żadne nie były wiarygodne. Tak więc pracuje się pilnie nad legendami. Kiedyś, znana Astrolog twierdziła, że przepowiedziała wybuch elektrowni w Czernobylu, ale domniemane przepowiednie, nie są przepowiedniami. Tym bardziej, że tego rodzaju sformułowania ukazywały się przez wiele lat, a jednak nie dochodziło do nieszczęść. Również przed katastrofą w ubiegłym roku w Japonii, jakoby ta ekspert od spraw nieba, przeoczyła wyraźne kosmiczne wskazówki. W każdym razie nie było żadnego ostrzeżenia. Mozna się uśmiechać, jeśli chodzi o horoskopy, jednak niebezpieczne się stają, jeśli szefowie korporacji uzależniają swoje decyzje od jakoby korzystnych konstelacji gwiazd i planet. Gwiazdy nie kłamią.... One po prostu milczą! Odpowiedz Link
m.maska Saturn podwójnie… 04.05.12, 22:57 Saturn dzisiejszej nocy, wraz ze swoimi księżycami i gwiazdą, która mu towarzyszy w tle Saturn podwójnie… Wieczorem opłaca się spojrzeć na południowo-wschodnie niebo. Widoczny jest tam Księżyc już niemal w pełni a odrobinę wyżej Saturn wraz ze swoimi pierścieniami. Między tymi dwoma obiektami, nieco w prawo świeci Spica, główna gwiazda w gwiazdozbiorze Panny. Ten "niebieski trójkąt" przypomina w formie gwiazdozbiór Wagi, który w jasnym świetle Księżyca widoczny jest nieco na lewo. Saturn ma dzisiaj jeszcze towarzystwo dwóch obiektów: Tytan, największy księżyc Saturna, jest zawsze widoczny gdzieś w pobliżu. Dzisiaj dokładnie poniżej Saturna. Nieco na prawo pojawia się kolejny obiekt, który jest prawie tak jasny jak Tytan, ale to nie kolejny księżyc Saturna, a odległa gwiazda, dzisiaj przypadkowo, pojawia się w tle. Gwiazda, która w katalogu ma oznaczenie: Hipparcos 66280, świeci czerwonawo, światłem silniejszym 20 razy od Słońca. Ponieważ jednak jest oddalona o 800 lat świetlnych, przez teleskop widoczna jest jako blady punkt. Ale jest punktem odniesienia dla ruchu po niebie Saturna. Około godziny 4 Tytan i gwiazda zbliżą się do siebie tak dalece, że zleją się niemal w jeden punkt. Odpowiedz Link
m.maska Republika kosmiczna: Wenus 06.05.12, 00:30 Republika kosmiczna: Wenus Około pół godziny po zachodzie Słońca ukazuje eis na zachodnim niebie, sąsiadująca z nami planeta, jako Gwiazda Wieczorna. 6 czerwca, to przedstawienie zakończy się, wraz z przejściem Wenus przed Słońcem. Przez około siedmiu godzin Wenus będzie się przesuwać na tle Słońca. To niebiańskie wydarzenie, jest absolutnie bezpieczne. W początkach lotów kosmicznych, przed około 50 laty, dwóch oszustów chciało wykorzystać niewiedzę na temat kosmosu. Przedstawiali się, jako przyszli władcy powstającej właśnie „Kosmicznej Republiki: Ziemia” i jako tacy byli w stałym kontakcie z przedstawicielami „Kosmicznej Republiki: Wenus“. Będąc na tak uprzywilejowanej pozycji mieli możliwość sprzedaży dokumentów zabezpieczających, których właściciele nie musieliby się obawiać bliskiej już inwazji agresywnych mieszkańców Wenus. Naturalnie żadni wojownicy z Wenus nigdy nie wylądowali na Ziemi, za to obaj oszuści w więzieniu. W ciągu wielu lat, udało im się wyłudzić prawie milion marek. Raporty z tamtych czasów wymieniają jako płacących klientów: nauczycieli, lekarzy, przemysłowców i oficerów. Dzisiaj nikt nie musi obawiać się Wenus. Spokojnie można ją oglądać o zmroku aż do początku czerwca, kiedy znajdzie się w tranzycie. To wyjątkowo rzadkie wydarzenie, które tak samo lekko przetrzymamy jak przepowiadany „koniec świata” w grudniu – i to bez dokumentów zabezpieczających. Na Wenus latają ziemskie sondy, ale z Wenus nie przylatuje nic. Odpowiedz Link
m.maska Trzy miesiące, w których nie będzie ciemno. 14.05.12, 02:47 Na północy Europy, Słońce już nie chowa się zbyt nisko poniżej horyzontu Trzy miesiące, w których nie będzie ciemno. Prawdziwie ciemna noc może być tylko wtedy, kiedy Słońce znajduje się pod katem minimum osiemnastu stopni poniżej horyzontu. Wtedy jest naprawdę ciemno z punktu widzenia fizyki. Na północy kraju, taki przypadek nastąpi znowu dopiero na początku sierpnia. Rozpoczął się właśnie czas białych nocy – to nieco przejaskrawione określenie nocy, podczas których wieczorny zmrok niemal niezauważalnie przechodzi w poranny brzask. Na niemiecko-duńskiej granicy przed trzema dniami Słońce znalazło się już tylko siedemnaście stopni poniżej horyzontu. Ziemska atmosfera załamuje światło słoneczne tak silnie, że niebo nadal jest lekko rozjaśnione. Na razie, mogą to zauważyć tylko uważni obserwatorzy. Dopiero w końcu miesiąca, jasne noce u nas staną się naprawdę zauważalne. Wraz z początkiem kalendarzowego lata, Słońce o północy w okolicach Helu, będzie się znajdować około dwunastu stopni poniżej horyzontu. Nieboskłon w kierunku północnym mieni się wtedy pięknymi odcieniami barwy niebieskiej. Im dalej na północ będziemy podróżować tym wyraźniej widoczne są jasne letnie noce. W Stockholmie i Sankt Petersburgu od początku czerwca do połowy lipca są sławne „białe noce“, podczas których na niebie można zobaczyć tylko najjaśniejsze gwiazdy i planety. Na Przylądku Północnym do początku sierpnia, nie ma nocy: Słońce w ogóle nie zachodzi. I jeszcze we wrześniu noce są wciąż bardzo jasne. W przeciwieństwie do północy, na południu Polski i Niemiec a przede wszystkim w rejonie Morza Śródziemnego nie można dostrzec nic z tych „nocnych cudów“. Tam, każdej nocy Słońce chowa się poniżej horyzontu poniżej 18°. Na południe od Dunaju, wszystkie noce są ciemne. Odpowiedz Link
m-maska Rodzinne spotkanie u Byka 23.05.12, 01:56 Rodzinne spotkanie u Byka Słońce, Księżyc i planety są na naszym niebie w ciągłym ruchu. Wędrują z różną prędkością na tle gwiazdozbiorów. Dzisiaj spotyka się jednocześnie pięć ciał niebieskich w gwiazdozbiorze Byka. Ponieważ całą scenerie oświetla Słońce, to niebiańskie spotkanie będzie tylko częściowo widoczne. Wyjątkowo ładna konstelacja, umknie nam: Merkury i Jowisz stoją obok siebie, tylko nieco poniżej Plejad. Dla nas nie będzie to widoczne, odbędzie się w świetle dnia, ale z kosmosu, na czarnym tle Wszechświata możliwe jest oglądanie Słońca i jednocześnie gwiazd i planet. Wenus i sierp Księżyca, można, przy odrobinie szczęścia, zobaczyć nisko nad horyzontem na zachodnim niebie, jeszcze około czterdziestu minut po zachodzie Słońca. Księżyc znajduje się nieco na lewo od Wenus. Cieniusieńki sierp, zniknie około godziny 23 w mgle horyzontu. Wenus jest widoczna około pół godziny dłużej. Rano, Księżyc jest dobrze widoczny, wtedy jednak nie świeci już w gwiazdozbiorze Byka, a na północnym krańcu Oriona. Wprawdzie ten wyrazisty „myśliwy nieba” pożegnał się na wieczornym niebie, ale wysoko wzniesiona maczuga widoczna jest ponad horyzontem i rankiem spotka się z Księżycem. Wczoraj Księżyc widoczny był jeszcze w gwiazdozbiorze Byka, podobnie jak Słońce, Wenus, Jowisz i Merkury. W tym „rodzinnym spotkaniu” zabrakło tylko Marsa i Saturna. Dopiero za kolejnych pięć i pół roku dojdzie do jeszcze większego spotkania niebiańskiej kliki, niż właśnie teraz. Odpowiedz Link
zuza_anna tranzyt Wenus [ZDJĘCIA] 06.06.12, 19:26 Planeta miłości na tle Słońca...Zdjęcia... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Tranzyt Venus 2012 (video) 19.06.12, 09:25 Miałam dostać zdjęcie z pierwszej ręki od kolegi, co to ma własne obserwatorium. Nic z tego, odpowiedniej pogody nie było, nie tylko ja, ale przede wszystkim Bernhard jest okropnie zawiedziony. Odpowiedz Link
zuza_anna Najpiękniejsze mgławice Kosmosu [DUŻE ZDJĘCIA] 21.06.12, 20:31 Coś pięknego Duch, Orzeł, Kocie Oko, Filary Stworzenia i Wojna i Pokój. Odpowiedz Link
m.maska Re: Najpiękniejsze mgławice Kosmosu [DUŻE ZDJĘCIA 05.07.12, 12:33 Niesamowite... Odpowiedz Link
m.maska W nocy z 30.06 na 1.07…. 02.07.12, 14:52 Ziemia nie obraca się idealnie regularnie, dlatego od czasu do czasu wprowadza się sekundy przestępne. W nocy z 30.06 na 1.07…. można by pomyśleć, że czas zatrzymał się w miejscu. Po godzinie 1:59:59, nastąpiła godzina 1:59:60 a dopiero potem godzina 2:00:00 – dodano sekundę przestępną. Uniwersalny czas koordynowany UTC(ang. Universal Time Clock lub Coordinated Universal Time, fr. Temps Universel Coordonné) jest opracowywany w biurze miar i wag w Paryżu przy współpracy z 70 instytutami czasu na całym świecie. Tam pracują wyjątkowo precyzyjne zegary atomowe, ale... Ziemia nie rotuje idealnie regularnie, ponieważ w jej wnętrzu materia przemieszcza się, albo wiatry i pływy wodne naszej planety wprawdzie minimalnie, ale nie zawsze równomiernie przebiegające powodują odchylenia. Przez dodanie sekundy przestępnej zapewnia się, mimo nieregularności obrotu Ziemi, że Słońce znajdzie się w najwyższym położeniu o godzinie 12 w południe – w każdym razie na 15 stopniu długości geograficznej wschodniej południku znaczącym dla naszej strefy czasowej, bez uwzględnienia czasu letniego. Gdyby nie uwzględniać sekund przestępnych, czas i wysokość położenia Słońca, stopniowo by się od siebie oddalały. Tak więc, sekunda przestępna sprzed dwóch dni, nie ma nic wspólnego z niedokładnością zegarów atomowych, chodzi wyłącznie o czysto astronomiczne efekty. Od roku 1958 powstała różnica czasowa między czasem atomowym i uniwersalnym czasem koordynowanym 34 sekund. Przedwczoraj doliczono kolejną. Wykorzystaliście tę sekundę? Ona była dowodem na to, że nawet w naszym wysoko stechnicyzowanym świecie mierzenia czasu jest jeszcze coś, co opiera się na wydarzeniach „niebiańskich”. Odpowiedz Link
m.maska Re: WĄTEK ASTRONOMICZNY II 05.07.12, 12:30 A dzisiejszej nocy u mnie... o 4:25 - w kraju to juz pewnie o tej porze jasno jest... Odpowiedz Link
csok Re: WĄTEK ASTRONOMICZNY II 05.07.12, 13:23 Witam w srodku dnia ja wstałam o 5, u mnie już było jasno Odpowiedz Link
m.maska Re: WĄTEK ASTRONOMICZNY II 05.07.12, 13:31 bo pod inna dlugoscia geograficzna koczujesz... Odpowiedz Link
csok Re: WĄTEK ASTRONOMICZNY II 05.07.12, 13:39 No tak, żeby zobaczyć to co Ty widziałaś, musiałabym wstać o 3:25, a to zbrodnia i kara w biały dzień Odpowiedz Link
al-szamanka Re: WĄTEK ASTRONOMICZNY II 05.07.12, 20:21 Czy doszło już do Waszych uszu, że praktycznie udowodniono istnienie boskiej cząstki - bosonu Higgsa? Odpowiedz Link