Dodaj do ulubionych

poręczenie

14.10.10, 15:56
Witam. Mam ogromny problem z którym nie wiem co robic. Ok 3 mies temu mąż wział pożyczke ok 25 tys ja zostałam poręczycielem rata wynosi 600 zl. Nie dawalismy sobie rady ze spłacaniem więc mąż wyjechał do Szkocji do pracy zostałam z córka sama. Okazało sie że sprawa trafi od jutra w rece komornika bo mąż nie dzwonil i nie uprzedzał ich o pozniejszym spłaceniu. Ja nie mam grosza na życie bo nie mam teraz kontaktu z mężem. Nie mam na życie ani grosza. Jestem z dzieckiem sama nie mamy nic żadnych srodkow na życie nic. Co ja mam teraz zrobic? Kiedy moge spodziewac sie komornika? Nie mam nic co mógłby mi zabrac. Mąż mnie zostawil z tym wszystkim sama nie odzywa sie. Co komornik zrobi? Bardzo sie boje o dziecko i siebie. Prosze o pomoc ....
Obserwuj wątek
        • piotr-55 Re: poręczenie 16.10.10, 13:01
          25000 to jest duży kredyt????:D:D:D:D.
          Wiem, że musi być jej zgoda, ale jeśli ona nie ma dochodów to musieli być inni poręczyciele, bo poręcza się majątkiem lub zdolnością do jego pozyskania. Ponieważ splata kredytobiorcy i poręczycieli jest solidarna to komornik ścignie poręczycieli. To może ją uwolnić od postępowania egzekucyjnego. Co prawda taka sytuacja zrodzi roszczenie po stronie poręczycieli o zwrot zapłaconych sum, ale to już w postępowaniu cywilnym. Będzie miała czas na obranie strategii obrony.
    • mamasi Re: poręczenie 16.10.10, 12:44
      kropelka wszystko da się załatwić - tym bardziej jak sprawa nie jest jeszcze u komornika, szybko do banku dogadać się z nimi bo jak pójdzie do komornika to dodatkowe koszty dojdą. Zapraszam na pomocne emamy tam na pewno coś wykombinujemy z dziewczynami:)
      • piotr-55 Re: poręczenie 16.10.10, 12:56
        Nie sądzę żeby bank chciał z Nią rozmawiać. Ona nie jest kredytobiorcą i nie bardzo ma co bankowi zaoferować. A po drugie byłbym bardzo ostrożny w "przejmowaniu" kredytu i odpowiedzialności na siebie. Nie chcę być złym prorokiem ale może być tak, że mąż po prostu dał dyla. Dlaczego Ona miałaby go odciążać??? Skoro nie ma dochodów to komornik nic jej nie może zrobić. Lepiej niech bez prawnika do banku nie chodzi, bo podsuną jej jakieś g.ówno i wpadnie w jeszcze większe problemy. A tak ma przynajmniej co do jednego pewność : nie tylko Ona będzie ścigała "rozkosznego" małżonka, ale i bank. A bank ma nieco większe możliwości niż Ona.
        • aqua696 Re: poręczenie 16.10.10, 14:56
          Blad goni blad,..
          Nalezalo przed wyjazdem, jak tylko zaczely sie problemy isc i negocjowac, zawieszenie, lub zmiejszenie rat.
          Potem zglosic wyjazd.
          Teraz idz i pogadaj, wyjasniajac jaka jest sytuacje, oraz zloz pismo o niekierowanie sprawy do komornika, sprez sie i pomysl przez weekend jaka sume jestes w stanie pozyczyc-aby dac choc cien poczucia bankowi iz go nie olewasz.
          I ustal kontakt z mezem, bo smierdzi ucieczka, a na takie wiesc bank bedzie nieugiety.
          Poreczylas nie majac dochodu??
          Maz rozumiem stracil prace, wiec nalezalo odrazu do banku poleciec z papierzyskami, a nie czekac az sie grunt pali.
          Porusz rodzine, znajomych...
          • piotr-55 Re: poręczenie 16.10.10, 18:39
            To co jej radzisz to typowe samobójstwo!!
            Jesteś pracownikiem tego banku cyco?:D:D:D
            Ona nie ma dbać o "dobre imię", ani interes banku. Ma myśleć o sobie i dziecku, a bank ma możliwość stworzenia rezerwy na utracony kredyt, a następnie spisania w straty i odpisania od podatku. To co ja jej radzę może jest "niepiękne", może nawet nieuczciwe, ale jedynie rozsądne!!! Nie ma najmniejszego sensu "drenowanie" rodziny z kasy po to by zaspokoić roszczenie którego (na razie) wcale nie musi zaspokajać. Lepiej tę kasę przeznaczyć na przetrwanie i próbę "wejścia" w nowe życie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka