Dodaj do ulubionych

WĄTEK ASTRONOMICZNY IV

24.10.13, 21:52

Obserwuj wątek
    • m.maska W kosmosie gasną światła 24.10.13, 21:59
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-47-8d5e.jpg

      Gwiazdy na niebie nie będą świecić wiecznie, kiedyś zgasną

      W kosmosie gasną światła

      Nasze nocne niebo, pełne jest wspaniałych gwiazd: podczas wieczornych godzin wciąż jeszcze widoczny wysoko na południowym zachodzie letni trójkąt przypomina o ciepłych dniach – później na niebie ukazuje się Orion i Consortes, zapowiadając zbliżająca się zimną porę roku.

      To że na niebie świecą gwiazdy, nie jest wcale takie oczywiste. Klasyczna gwiazda, taka jak nasze Słońce, jest rodzajem reaktora w którym odbywa się fuzja: gwiazdy przekuwają wodór na pierwiastki ciężkie – uwolniona podczas tych procesów energia, wywołuje świecenie gwiazdy.

      Naturalnie, każda gwiazda w końcu zuzyje swoje „paliwo“. Zbiornik naszego Słońca, będzie pusty za około osiem miliardów lat.

      Jeszcze dostatecznie dużo gazu wędruje w kosmosie z którego mogą powstawać nowe gwiazdy, ale jeśli zużyty zostanie cały wodór i ostatnia generacja gwiazd się wypali, wtedy w kosmosie będzie dosyć ciemno.

      Ale bez obaw, to nie grozi nam akurat pojutrze. Wprawdzie możliwe są tylko niepewne oceny, ale potrwa to jeszcze kilka bilionów lat, zanim światła na niebie pogasną.


      W dużo gorszej sytuacji znajda się kosmolodzy, którzy przede wszystkim badają rozkład galaktyk we Wszechświecie. Jeśli rzeczywiście uniwersum coraz szybciej będzie się rozszerzać – jak dzisiaj uważają naukowcy – to stopniowo coraz więcej galaktyk zniknie z naszego pola widzenia.

      Już za około sto miliardów lat, obserwacje kosmologiczne nie będą możliwe, ponieważ w kosmosie nie będzie nic do oglądania.

      Tak więc mamy jednak sporo szczęścia wink bo istniejemy we Wszechświecie na tyle wcześnie, że nasze niebo pełne jest gwiazd i galaktyk.
      • al-szamanka Re: W kosmosie gasną światła 24.10.13, 22:03
        m.maska napisała:

        > Tak więc mamy jednak sporo szczęścia wink bo istniejemy we Wszechświecie na tyle
        > wcześnie, że nasze niebo pełne jest gwiazd i galaktyk.


        Jak najbardziej mamy szczęście. Nie potrafię sobie wyobrazić nocnego nieba bez gwiazd
    • m.maska Księżyce i Pływy 25.10.13, 16:05
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-4c-37a7.jpg

      Księżyc Jowisza Io jest pełen wulkanów

      Księżyce i Pływy

      Dzisiejszej nocy, w połowie oświetlony Księżyc przesunie się przed wielką planetą Jowisza. Obydwa obiekty będą widoczne po godzinie 23 na wschodnim niebie.

      Księżyc krąży wokół Ziemi, ponieważ Ziemia go przyciąga – ale także Księżyc oddziałuje na Ziemię powodując pływy. Poziom oceanów i mórz podnosi się i opada dwa razy w ciągu doby – niekiedy o kilka metrów.

      Jednak Księżyc ma wpływ nie tylko na wody – „ugniata“ całą Ziemię. Także kontynenty podnoszą się i opadają dwa razy na dobę o około pół metra.

      Tak więc w środku Polski następują przypływy i odpływy. Pływy skorupy ziemskiej nie są dla nas odczuwalne, ponieważ wszystko wokoło nas podnosi się i opada.

      Jednakże fizycy w centrum naukowym CERN w Genewie stwierdzili, że ich akcelerator cząstek minimalnie się odchyla zgodnie z pływami. Ten efekt można łatwo podczas pomiarów skorygować.

      Także w systemie Jowisza, pływy odgrywają dużą rolę – chociaż oddziaływanie jest tam przeciwne: planeta o wyjątkowo dużej masie „ugniata” księżyce.

      Księżyc Jowisza Io, jest mniejszy niż nasz Księżyc i byłby całkowicie znieruchomiał, gdyby nie siły oddziaływania planety, które utrzymują go w ruchu – przy czym powstające w związku z tym ciepło powoduje, że na Io jest wiele aktywnych wulkanów.

      A księżyc Jowisza Europa, pokryty jest grubą warstwą lodu, pod którym znajduje się ocean ciekłych wód. Zasadniczo na Europie panują warunki sprzyjające życiu – dzięki pływom, wywołanym przez Jowisza.
    • m.maska Tylko Księżyc, nazywa się Księżyc 27.10.13, 14:47
      Tylko Księżyc, nazywa się Księżyc

      Po zachodzie Słońca, widoczne są księżyce Europa i Ganimedes wysoko na niebie – w ciągu nocy dołączy do nich żółtoczerwona Io i Kallisto. Tak można by dzisiaj rozpocząć opis występów Jowisza.

      Planeta ma cztery duże księżyce – wszystkie mają nazwy własne.

      Jeszcze w ubiegłym wieku, odkrywca miał prawo nadawania nazwy. Obecnie istnieje światowe zrzeszenie astronomów, które nadaje nazwy wg ustalonych reguł: w systemie Jowisza ostatnio odkryte księżyce mają imiona kochanek i potomków boga.
      Nic nie wskazuje więc na to, że tych imion zabraknie, Jowisz był kochliwy i płodny.
      Poza tym nazwa mówi już coś o księżycu: jeśli kończy się na „a” lub „o”, księżyc porusza się naprzód w stosunku do Jowisza, jeśli końcówka nazwy jest „e” – wstecz.

      W systemie Saturna, nowe księżyce otrzymują imiona olbrzymów z mitologii antycznej i nordyckiej ale także ze świata sag Innuitów – w zależności od tego po jakich orbitach wokół Saturna się poruszają.

      Księżyce Urana na niebieskiej scenie noszą imiona z dramatów Szekspira a księżyce Neptuna nazywane są imionami antycznych bóstw wodnych.

      W przypadku planety karłowatej Plutona a także asteroid, obowiązuje zasada: nazwa księżyca musi nawiązywać do nazwy obiektu, na którego orbicie krąży – tak więc księżyce Plutona noszą imiona ze świata podziemnego.

      Tylko księżyc Ziemi nie ma prawdziwej nazwy. Nazywa się u nas po prostu Księżyc – ale gdzie indziej również Luna, Lune, Månen, Selene itd.

      Niezależnie od tego jak go nazywamy: po północy widoczny będzie na wschodnim niebie.
      • m.maska Re: Tylko Księżyc, nazywa się Księżyc 18.01.14, 17:53
        Dzisiejszej nocy świecił w takiej otoczce...

        https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-ma-a8e8.jpg
        • al-szamanka Re: Tylko Księżyc, nazywa się Księżyc 18.01.14, 17:57
          m.maska napisała:

          > Dzisiejszej nocy świecił w takiej otoczce...
          >
          > https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-ma-a8e8.jpg

          Ha, takie księżycowe halo
    • m.maska Ciemność rozświetla Jowisz 10.11.13, 13:38
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-6r-539f.jpg

      W Siorapaluk niebo w południe jest jeszcze przyciemnione, ale Słońca nie widać już od wielu tygodni.

      Ciemność rozświetla Jowisz

      Siedem tygodni temu, rozpoczęła się kalendarzowa jesień. Wtedy Słońce znajdowało się dwanaście godzin ponad horyzontem i dwanaście godzin poniżej horyzontu. Za sześć tygodni oczekuje nas przesilenie zimowe – teraz zaczynają się trzy najciemniejsze miesiące roku.

      W centrum Niemiec, na szerokości geograficznej Düsseldorfu, Kassel i Lipska, Słońce widoczne jest na niebie wciąż jeszcze dziewięć godzin – do początku zimy, 22 grudnia, długość jasnego dnia skróci się o godzinę i 15 minut.

      Na biegunie północnym, gdzie Słońce wraz z początkiem jesieni, przed siedmioma tygodniami, zaszło, w tych dniach zniknie ostatni ślad zmierzchania. Chociaż przelotny obserwator już od tygodni miałby na biegunie wrażenie, głęboko czarnej nocy.

      Ponieważ jednak atmosfera ziemska jednocześnie załamuje światło słoneczne, fizykalnie jest dopiero naprawdę ciemno, kiedy Słońce znajduje się osiemnaście stopni poniżej horyzontu. Na biegunie północnym, nastąpi to w środę.

      W Siorapaluk na północy Grenlandii, w najbardziej na północ położonym naturalnym osiedlu na świecie, w tej chwili około południa, jest jeszcze parę godzin „zmierzchania”, ale już teraz najjaśniejsze gwiazdy i planety widoczne są przez 24 godziny.

      Podczas Bożego Narodzenia, na północy Grenlandii, Kanady i na Spitsbergenie będzie praktycznie kompletnie ciemno.

      Jowisz znajduje się w tej chwili w gwiazdozbiorze Bliźniąt i w tych północnych regionach w ogóle nie zachodzi. Tam zima jest dużo ciemniejsza niż u nas – ale za to w dzień i noc błyszczy na firmamencie majestatyczna planeta Jowisza.
      • m.maska Kiedy wschód, a kiedy zachód Słońca? 10.11.13, 14:01
        Zwykle tak bywa, że podczas rozmowy telefonicznej z kimś kto znajduje się w dosyć odległym miejscu, dochodzi do takich uwag: u mnie rozgwieżdżone niebo, i słyszy w odpowiedzi: no coś Ty u mnie Słońce świeci... różnice nawet w Europie są spore.

        Pamiętam, jak przed wyjazdem na naszą ostatnią wycieczkę sprawdzałam, kiedy wschodzi Słońce w Liechtensteinie - ponieważ z hotelu w którym nocowałyśmy do Vaduz(stolicy Liechtensteinu) miałyśmy zaledwie 30 minut jazdy, więc nie było sensu wyjeżdżać zbyt wcześnie, żeby nie przyjechać tam, kiedy w mieście będzie jeszcze ciemno.

        To wszystko można sobie dokładnie wyczytać.

        www.sonnenaufgang-sonnenuntergang.de/
        U AL Słońce zajdzie dzisiaj o godzinie 16:38... u mnie dopiero o 16:55... a we Wrocławiu już o 16:12...
        Różnice są całkiem znaczące - w Warszawie o 15:52 a w Paryżu o 17:18... i tak się można bawić smile
        • al-szamanka Re: Kiedy wschód, a kiedy zachód Słońca? 10.11.13, 19:37
          m.maska napisała:

          > U AL Słońce zajdzie dzisiaj o godzinie 16:38... u mnie dopiero o 16:55... a we
          > Wrocławiu już o 16:12...
          > Różnice są całkiem znaczące - w Warszawie o 15:52 a w Paryżu o 17:18... i tak s
          > ię można bawić smile

          Wczoraj i dzisiaj była u mnie taka paskudna pogoda, że słońcu chyba w ogóle nie chciało się wzejśćsad
    • m.maska Blask Księżyca bez spadających gwiazd 16.11.13, 20:13
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-6y-9188.jpg

      Leonidy pojawiły się w roku 1833 z wyjątkowym nasileniem; podczas kolejnych nocy tego roku raczej nie będą widoczne.
      (Foto: Weiss)

      Blask Księżyca bez spadających gwiazd

      Wielokrotnie w ciągu roku Ziemia przecina orbitę jakiejś komety. W tym czasie niewielkie kamyki, które ten lodowaty podróżnik pozostawił na swojej drodze, dostają się do atmosfery i obserwujemy wtedy na niebie „deszcz spadających gwiazd”.

      Wiele jest takich rojów meteorów – najbardziej znane to Perseidy, których orbitę Ziemia przecina w połowie sierpnia i Leonidy, których możemy się spodziewać podczas dwóch kolejnych nocy.

      Tylko, że z niebiańskiego "koncertu życzeń" raczej nic nie będzie. Dzisiaj w południe, Księżyc wszedł w fazę pełni. Kiedy konstelacja Lwa z której, mogłoby się wydawać, przybywają Leonidy, wzejdzie o północy, Księżyc będzie się znajdował wysoko na niebie.

      Swoim jasnym blaskiem, przyćmi niemal wszystkie Leonidy. Astronomowie spodziewają się dzisiejszej i jutrzejszej nocy około piętnastu do dwudziestu meteorów w ciągu godziny, na firmamencie.

      Leonidy są bardzo szybkie, cząstki komety Tempel-Tuttle wpadają z prędkością 250 000 km/h do naszej atmosfery – są stukrotne szybsze niż myśliwiec o napędzie odrzutowym.

      Ale nawet przy takim tempie tylko cząstki co najmniej wielkości otoczaków mogą wywołać świecenie, które podczas księżycowej nocy będzie widoczne.

      Jeśli macie podczas kolejnych dwóch nocy okazję spojrzeć w niebo, między godziną pierwszą w nocy i początkiem świtu, wysoko na wschodnie niebo, spróbujcie.

      Nie należy być jednak rozczarowanym, jeśli nie zobaczy się żadnej „spadającej gwiazdy“... pociechą jest, że: Leonidy są na swoim miejscu – tylko, w tym roku, raczej niewidoczne.
    • m.maska Krzyż Południa nad Europą Środkową 25.11.13, 19:00
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-8w-950a.jpg

      Zimowe niebo nad Europą Środkową w roku 14513

      Krzyż Południa nad Europą Środkową

      Około godziny 23, dokładnie na północy, jako Gwiazda Polarna błyszczy Wega, wspaniale konstelacje zimowe Skorpion, Strzelec i Centaur dominują na firmamencie a tuż nad horyzontem widoczny jest Krzyż Południa.

      Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Tak oczywiście nie wygląda dzisiejsze niebo. To niebo 25 listopada roku 14513.

      Ponieważ Księżyc i planety oddziałują na Ziemię, nasza planeta obraca się jak bączek tuż przed upadkiem – astronomowie mówią o precesji, która sprawia, że spoglądamy w kosmos wciąż z innego miejsca.

      Naturalnie, odbywa się to w bardzo zwolnionym tempie. Oś ziemska zatacza pełny krąg na niebie w ciągu około 26 000 lat. W tej chwili wskazuje niemal dokładnie na najjaśniejszą gwiazdę w gwiazdozbiorze Małej Niedźwiedzicy – jako naszą Gwiazdę Polarną.

      Ale za dobrych 12 000 lat, Waga znajdzie się najbliżej niebieskiego bieguna. Nasz Letni Trójkąt będzie na niebie całą dobę i nigdy nie będzie zachodził – tak jak obecnie gwiazdozbiór Wielkiego Wozu.

      Na początku lata, Słońce będzie świeciło w konstelacji Strzelca a centrum Drogi Mlecznej będzie, zimą w Europie Środkowej, doskonale widoczne. Za to pięknego gwiazdozbioru Oriona nie będzie już tutaj widać – także Syriusz wciąż będzie poniżej horyzontu.

      Precesja ma też dobre strony: oś ziemska kręci się nieustannie. Kiedyś znowu pojawi się Syriusz – za to zniknie Krzyż Południa. Również na niebie nie można mieć wszystkiego, w każdym razie, nie jednocześnie.
    • m.maska Niebo nad Warszawą 30.11.13, 02:56
      właśnie teraz

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-9p-4000.png

      Schwan - Łabędź
      Kleiner Bär - Mała Niedźwiedzica
      Kassiopeia - Kasjopeja
      Andromeda - Andromeda
      Bärenhüter - Wolarz
      Grosser Bär - Wielka Niedźwiedzica
      Perseus - Perseusz
      Jungfrau - Panna
      Löwe - Lew
      Zwillinge - Bliźnięta
      Stier - Byk
      Grosser Hund - Wielki Pies
    • m.maska Niebo pełne gwiazd – w grudniu 2013 01.12.13, 14:57
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-a5-82ce.jpg

      Grudniowe niebo w pierwszej połowie miesiąca, około północy.

      Niebo pełne gwiazd – w grudniu 2013


      Podczas długich nocy w okolicy przesilenia zimowego(za trzy tygodnie) gwiazdy świecą na niebie ponad czternaście godzin.

      Po zmroku w grudniu na zachodnim niebie widoczny jest jeszcze Trójkąt Letni. Pod koniec miesiąca, będą te ostatnie letnie gwiazdy widoczne już nie dłużej niż dwie godziny.

      W godzinach wieczornych na południowym niebie pojawiają się niepozorne gwiazdozbiory jesienne: Pegaz, Andromeda, Wieloryb, Wodnik i Ryby – żadna z czterdziestu najjaśniejszych gwiazd na niebie, nie należy do tych konstelacji.

      Inny obraz prezentują natomiast gwiazdozbiory zimowe, które na początku miesiąca pojawią się około godziny 23 na południowo-wschodnim niebie, a po Bożym Narodzeniu już około godziny 21. Orion, Byk, Woźnica, Bliźnięta, Mały i Wielki Pies – w tych konstelacjach świeci ponad tuzin najjaśniejszych gwiazd.

      Księżyc 5 grudnia „spotka się“ z Wenus. Do połowy miesiąca Wenus będzie dominującą „gwiazdą wieczorną”. 18 grudnia, Księżyc minie Jowisza i zbliży się do Marsa, w drugi dzień Świąt.

      Niestety Księżyc przyćmi swoim światłem rój Geminidów, które widoczne byłyby około 12 grudnia.

      Za to, od 5 grudnia na wieczornym niebie pojawi się kometa ISNN – pod warunkiem, że przetrzymała „pocałunek Słońca“. Będzie się przesuwała pionowo w górę przez konstelacje Węża i Herkulesa do Smoka. Od Bożego Narodzenia, nie będzie w ogóle zachodzić.
      Wprawdzie do tej pory straci na jasności, ponieważ będzie się oddalać od Słońca – to jednak, jeśli uda jej się przetrwać, zdominuje grudniowe niebo.

      -----------------------

      to ostatnie jest już coraz mniej prawdopodobne.... ale poza tym KOSMOS nie szykuje innych niespodzianek, jest stabilny smile
      • m.maska Re: Niebo pełne gwiazd – w grudniu 2013 01.12.13, 14:58
        Coś mi się wydaje, że się tam komuś kierunki pomyliły... Ost i West tzn. Wschód i Zachód...
      • m.maska Niebo pełne gwiazd – w grudniu 2013 03.12.13, 22:18
        https://s7.directupload.net/images/131203/muz7sjfu.jpg

        Niebo 15 grudnia 2013 o północy

        Na mapie w kierunku południowym widoczny jest charakterystyczny gwiazdozbiór Oriona. Jego siedem gwiazd jest bardzo jasnych i w jego formie można sobie wyobrazić postać niebiańskiego łowcy. Poniżej trzech gwiazd „pasa Oriona” z pomocą lornetki można zobaczyć blado migoczącą Wielką Mgławicę Oriona. Gwiazda widoczna na dole po prawej stronie w Orionie, to Rigel, jest jednocześnie prawym dolnym narożnikiem „Zimowego Sześciokąta”. Zimowy Sześciokąt, nie jest konstelacją gwiazd, jest to bardzo duża figura geometryczna, którą tworzy sześć jasnych gwiazd z różnych gwiazdozbiorów.
        Zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara: pierwszą gwiazdą jest Rigel w Orionie, następnie Syriusz w Wielkim Psie, dalej Procjon w Małym Psie, Kastor w Bliźniętach, Kapella w Woźnicy a w końcu Aldebaran w gwiazdozbiorze Byka.

        Całą noc promienieje Jowisz w konstelacji Bliźniąt, nie sposób go nie zauważyć – w kierunku południowym na niebie. Ta wielka planeta jest jaśniejsza od wszystkich gwiazd. Na wschodnim niebie widoczne są już pierwsze gwiazdy wiosennej konstelacji Lwa. Najjaśniejszą gwiazdą Lwa, jest Regulus, czyli „mały król”.
        • m.maska Re: Niebo pełne gwiazd – w grudniu 2013 03.12.13, 22:22
          Fazy Księżyca w grudniu

          https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-b5-a01a.jpg

          Planety na grudniowym niebie 2013

          Merkury był widoczny w listopadzie na porannym niebie, a teraz przesuwa się po swojej orbicie w ciągu dnia.

          Wenus w grudniu wyraźnie widoczna wyżej nad wieczornym horyzontem. 6 grudnia osiągnie swoją maksymalną jasność. Do końca roku będzie się powoli wycofywać jako „gwiazda wieczorna”.

          Mars – rozświetla niebo po północy. Orbita czerwonej planety prowadzi ją przez gwiazdozbiór Bliźniąt.

          Jowisz, znajdzie się 5 stycznia w opozycji do Słońca. Przez cały grudzień, wyraźnie błyszczy na niebie.

          Saturn powoli porusza się przez gwiazdozbiór Wagi. Można go poszukać na porannym niebie. 29 grudnia spotka się z cieniutkim sierpem „chudnącego” Księżyca.

          Uran można zobaczyć na wieczornym niebie w konstelacji Ryb – no, co najmniej przez lornetkę, można.

          Neptun – to już gratka dla amatorów z teleskopami. Widoczny wieczorem, kiedy tylko dostatecznie się ściemni.
    • m.maska PRAWDZIWY HIT 03.12.13, 22:28
      Dla tych, których interesuje to co na niebie ten link będzie prawdziwym hitem.

      media.skysurvey.org/interactive360/index.html
      • m.maska Re: PRAWDZIWY HIT 03.12.13, 22:31
        Po kliknięciu na "i" w kółeczku na dole, można odnaleźć wszystkie konstelacje gwiazd, mgławice i odbyć wirtualną podróż po niebie...
    • m.maska Nowy kalendarz i fałszywe urodziny 07.12.13, 16:33
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-bc-e46d.jpg

      Anders Celsius urodził się 27 listopada, ale dzisiaj ma urodziny.

      Nowy kalendarz i fałszywe urodziny

      Przed 312 laty w Uppsala urodził się astronom, którego imię jest na ustach wszystkich.
      Często jako datę jego urodzenia wymienia się 27 listopada 1701 roku. Rzeczywiście ta data stałaby w jego dokumentach – ponieważ w ówczesnej Szwecji nie obowiązywał jeszcze kalendarz gregoriański.

      Papież Gregor XIII i wprowadzona przez Rzym reforma kalendarza nie została przyjęta od razu, opierały się temu zwłaszcza kraje niekatolickie – mimo, że wiele przemawiało za tym, żeby kalendarz i pory roku zharmonizować.

      Podczas przejścia z kalendarza juliańskiego na gregoriański, w roku 1582 dziesięć dni wykreślono. Tych dziesięć dni sprawiło, że jeszcze dzisiaj jest spory nieporządek jeśli chodzi o różne rocznice – np. dzień urodzin Newtona, Bacha czy Telemanna.

      Dodatkowym utrudnieniem jest to, że różnica między tymi kalendarzami w XVII, XVIII i XIX stuleciu powiększyła się o kolejny dzień.

      A jeszcze większe zamieszanie nastąpiło, kiedy protestanckie Niemcy przyjęły kalendarz gregoriański w roku 1700, Szwecja chciała zrobić to „po cichu” i co cztery lata zmieniać kalendarz o jeden dzień. Dlatego podczas narodzin A.Celsiusa, szwedzki kalendarz różnił się o jeden dzień od juliańskiego.

      Nawet jeśli brzmi to absurdalnie: wprawdzie Anders Celsius przyszedł na świat 27 listopada – ale właśnie dzisiaj mija dokładnie 312 lat od jego narodzin.
    • m.maska Albrecht Dürer i mapa nieba 09.12.13, 21:22
      Albrecht Dürer i mapa nieba

      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-bo-a96b.jpg

      Albrecht Dürer – południowa część mapy nieba

      Jeszcze do początku lutego w Städel-Museum we Frankfurcie nad Menem można oglądać wystawę poświęconą twórczości Dürera. Ten renesansowy malarz znany był przede wszystkim z portretów i obrazów ołtarzowych – najczęściej zapomina się, że Albrecht Dürer jest autorem pierwszej w Europie drukowanej mapy gwiazd.

      Był odpowiedzialny przede wszystkim za artystyczną kompozycję mapy wykonanej jako drzeworyt. O zgodność z ówczesną wiedzą zadbali uczony Johannes Stabius i astronom Conrad Heinfogel obaj, podobnie jak Dürer, z Norymbergi.

      Przed ukazaniem się mapy w roku 1515, w Europie znane były tylko pojedyncze ręcznie rysowane mapy nieba. W tym czasie Chińczycy mieli już od czterystu lat drukowane mapy gwiazd.

      Dzieło Dürera było wielokrotnie drukowane i miało duży wpływ na to jak przedstawiano niebo w całej Europie. Pokazuje dwie mapy – widok nieba północnego i południowego.

      c.d.n.
      • m.maska Re: Albrecht Dürer i mapa nieba 09.12.13, 21:26
        https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-bp-1068.jpg

        Albrecht Dürer północna część mapy


        Północna część mapy nie jest wycentrowana na biegun niebieski, a na biegun ekliptyki, tym samym znaki zodiaku tworzą krąg wokół środka mapy.

        Gwiazdozbiory przedstawione są w lustrzanym odbiciu, tak jakby spoglądało się z zewnątrz na niebieski firmament – to co dla nas jest dziwne, wtedy było regułą.

        W przedstawieniu nieba południowego widoczne są spore luki – nic dziwnego, zaledwie od kilku lat wyruszały ekspedycje w tamtym kierunku, które przywoziły wiedzę na temat niewidocznej w Europie części nieba.

        A poniżej, wprawdzie czarno-białe, ale nieco większe te same mapy

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-br-b922.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-bq-17d6.jpg
    • m.maska Kiedy Ziemia wschodzi nad Księżycem 10.12.13, 20:03
      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-bv-8fe0.jpg

      Wschód Ziemi „Earthrise“ na Księżycu sfotografowane przez załogę Apollo 8 (NASA)

      Kiedy Ziemia wschodzi nad Księżycem

      Dzisiejszej nocy, oświetlona większa część Księżyca błyszczy na niebie w konstelacji Ryb, poniżej czworokąta Pegaza. Księżyc jest dokładnie w tej fazie, w jakiej znajdował się, kiedy wylądowała na nim załoga Apollo 8.

      Podczas tej misji w Boże Narodzenie 1968 roku powstała legendarna fotografia Ziemi wschodzącej nad krajobrazem Księżyca. Ziemia jest widoczna, jakby pochylała się na bok, więc nie tak, jak „wyprostowany” Księżyc dzisiejszego wieczoru.

      W filmie Stanleya Kubricka „2001 – Odyseja kosmiczna“ pojawia się obraz Ziemi prosty, tak jak Księżyc widziany u nas.
      Reżyser popełnił błąd? W żadnym wypadku. Jak Ziemia widoczna jest na księżycowym niebie, zależy od szerokości geograficznej, na której znajduje się obserwator.

      Apollo 8 krążył wokół Księżyca praktycznie na poziomie księżycowego równika. Obserwując stamtąd, Ziemia leży na boku, podczas wschodu. Tak samo widoczny jest Księżyc obserwowany z obszaru położonego bliżej równika – mocno pochylony.

      Stacja księżycowa Clavius w filmie Kubricka znajduje się na 60 stopniu księżycowej szerokości, Ziemia widoczna jest tam „prosto” – tak jak my widzimy Księżyc w Europie.
      Decydująca różnica między wschodami Księżyca i Ziemi jednak jest: dla nas Księżyc wschodzi, ponieważ Ziemia się kręci.
      Księżyc jest do nas zwrócony zawsze tą samą stroną, dlatego pozycja Ziemi na księżycowym niebie, prawie się nie zmienia.

      Wschody, takie jaki sfotografowała załoga Apollo 8, można obserwować wyłącznie ze statku kosmicznego.
    • m.maska Meteory jako pozostałość planetoidy 13.12.13, 23:29
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-ck-a8ab.jpg

      Orbita asteroidy Phaeton, która uważana jest za matkę Geminidów.


      Meteory jako pozostałość planetoidy


      Każdego roku między 5 i 17 grudnia przez niebo przelatują meteory szczególnego rodzaju. W ciągu kolejnych dwóch nocy, będą wyjątkowo liczne.

      Jeśli prześledzi się ich ślady na orbicie, wygląda to tak, jakby pochodziły z konstelacji Bliźniąt, łac. Gemini.
      Gwiazdozbiór ten widoczny jest wczesnym wieczorem na wschodzie i około północy osiąga najwyższą pozycję na południowym niebie.

      Geminidy pojawiły się po raz pierwszy na niebie około 150 lat temu.

      Mniej więcej w tym samym czasie astronomowie odkryli związek między pojawiającymi się corocznie rojami meteorów i pojedynczymi kometami. Roje meteorów pojawiają się, kiedy Ziemia przecina orbitę komety i wiele pozostawionych tam przez kometę pyłów wchodzi w jej atmosferę.

      Naukowcy długo, na próżno szukali źródła Geminidów. Wyglądało na to, że te meteory są ostatnimi resztkami dawno już całkowicie rozcząstkowanej komety.

      Przed trzydziestu laty, natrafiono na niezwykły obiekt, który regularnie przybywa z pasa planetoid i dociera w rejon orbity Merkurego – dlatego planetoidę tę nazwano Phaeton. To imię syna boga Słońca Heliosa.

      Najnowsze obserwacje pokazują, że Phaeton w pobliżu Słońca otoczony jest powłoką pyłów. Wszystko wskazuje na to, że żar słoneczny rozsadza i odrzuca cząstki pyłu z jego powierzchni, które później spalają się w ziemskiej atmosferze.
    • m.maska Bożonarodzeniowy Krzyż 15.12.13, 18:23
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-cr-9a96.jpg

      Krzyż Południa podczas zapadającego zmroku na szerokości geograficznej Ziemi Ognistej

      Bożonarodzeniowy Krzyż



      To czym na naszym niebie jest Wielki Wóz, na niebie południowym jest Krzyż Południa: konstelacja, o której już niemal każdy słyszał.

      Wielu podróżujących zimą na południe jest rozczarowanych: ponieważ w okolicy Bożego Narodzenia, Krzyż Południa nie jest tak dobrze widoczny jak w lipcu czy sierpniu.

      W Południowej Afryce, Południowej Ameryce i Australii w tym okresie ten sławny gwiazdozbiór świeci, po zachodzie Słońca, nisko nad południowym horyzontem.

      Istnieje niebezpieczeństwo pomyłki z „fałszywym krzyżem“: są to cztery gwiazdy konstelacji Żagla i Rufy, które tworzą na niebie podobny wzór. Jednak brak im słabo świecącej piątej gwiazdy, która połyskuje w prawdziwym Krzyżu, prawie dokładnie w miejscu przecięcia się „belek”

      Dodatkowo w „fałszywym krzyżu“ brak gwiazd-wskazówek. Dwie bardzo jasne gwiazdy w konstelacji Centaura wskazują Krzyż Południa.

      W ciągu nocy, Krzyż wznosi się wyżej na niebie. W Patagonii i w jeszcze bardziej na południe wysuniętych regionach, widoczny jest circumpolar tzn. krąży wokół bieguna niebieskiego. Nigdy tam nie zachodzi i jest zawsze widoczny, kiedy tylko się ściemni – na półkuli północnej taką konstelacją jest Wielki Wóz.

      Obydwa sławne gwiazdozbiory, mają jeszcze coś wspólnego: ułatwiają znalezienie biegunów niebieskich.

      W przypadku Wielkiego Wozu, „tylne“ gwiazdy Wozu, wskazują Gwiazdę Polarną. Główna oś Krzyża Południa, przedłużona czterokrotnie, wskazuje południowy biegun niebieski. Jednak na niebie południowym nie ma w tym miejscu żadnej charakterystycznej gwiazdy.

      Kto po raz pierwszy widzi Krzyż Południa, jest zdziwiony, że jest tak mały. Patrząc na otwartą dłoń na wyciągniętym ramieniu, można w całości zasłonić tę najbardziej znaną konstelację południowego nieba.
    • m.maska Słońce topi samochody 30.12.13, 02:52
      https://s7.directupload.net/images/131230/tlirns9o.jpg

      Słońce ma wiele mocy – szczególnie jeśli pojawia się skoncentrowana wiązka promieni słonecznych

      Słońce topi samochody

      Tydzień po przesileniu zimowym położenie Słońca na niebie, prawie się nie zmieniło. Nawet w południe, cienie są długie – Słońce znajduje się nisko i świeci wprost do okien budynków.

      Do początku lata, wzniesie się na niebie o 46 stopni – tym samym wciąż zmienia się kąt pod jakim pada światło słoneczne. Z tego zdali sobie także sprawę mieszkańcy Londynu – było to „palące” doświadczenie.

      Tam postawiono nowy budynek, o przeszklonej i specjalnie profilowanej fasadzie. W kwietniu i sierpniu, światło słoneczne pada pod takim kątem, że skoncentrowana wiązka promieni słonecznych pada na pobliską ulicę.
      Fasada budynku działa jak soczewka skupiająca: w samochodach zaparkowanych w miejscu w którym fasada skupiała promienie, stopiły się boczne lusterka i inne części wykonane ze sztucznych tworzyw.

      Architekt był bardzo zdziwiony i stwierdził – to nie żart – że Słońce jest winne. Z tego wynika, że nie docenił siły promieniowania słonecznego, albo po prostu nie miał pojęcia, że kąt naświetlenia w ciągu roku stale się zmienia i podczas budowy konieczne jest zawsze uwzględnienie szerokości geograficznej.

      A przy tym miał już podobne problemy w przypadku pewnego hotelu w USA. Tam jednak stopiło się tylko kilka plastikowych leżaków przy basenie.

      Problem przegrzania pojawia się tylko w przypadku zagiętych powierzchni. Proste, gładkie powierzchnie szklane są całkowicie niegroźne. Architektom, nie zaszkodziłaby znajomość podstaw astronomii – style budowy pojawiają się i znikają, ale ruch Słońca nie zmienił się prawie wcale od czterech i pół miliarda lat.
      • m.maska Re: Słońce topi samochody 30.12.13, 02:55
        A tutaj link na polski opis tego co tam się wydarzyło...

        tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/budynek-nadtopil-karoserie-auta-takie-przypadki-sie-zdarzaly,97316,1,0.html
        • m.maska Re: Słońce topi samochody 30.12.13, 03:04
          Ciekawe jak to wygląda w budynku MAS znajdującym się w pobliżu portu w Antwerpii, tam też te szklane ściany były mocno pofałdowane

          https://s14.directupload.net/images/131230/x8nqniqa.jpg

          https://s7.directupload.net/images/131230/h4ht2699.jpg
    • m.maska Nocne niebo w lutym 2014 01.02.14, 02:24
      https://s14.directupload.net/images/user/140201/ewp6ibfr.jpg

      Saturn i jego trzy księżyce (Nasa)

      W rozpoczynającym się miesiącu na firmamencie odbędzie się festiwal planet. W lutym widoczne będą wszystkie planety, które można oglądać gołym okiem.

      Nasza sąsiadka Wenus w połowie lutego świecić będzie pełnym blaskiem jako Gwiazda Poranna. W ciągu pierwszych trzech a nawet czterech dni miesiąca widoczny jest także Merkury, planeta najbliższa Słońcu, można go dojrzeć krótko po zachodzie Słońca.

      Jowisz, który kilka dni temu znajdował się w opozycji jest nocą nadal obiektem dominującym. Towarzystwa dotrzymuje mu Mars, znajdujący się w konstelacji Panny – widać już, że zbliża się do swojej najlepszej pozycji w ciągu roku, którą osiągnie w kwietniu.

      Saturn w lutym uzupełnia planetarny kwintet – widoczny w konstelacji Wagi. Na początku miesiąca wschodzić będzie około godziny 2:30 a pod koniec lutego już około 0:30.

      W lutym, Księżyc będzie pomocny przy identyfikacji planet. Już jutro sierp Księżyca znajdzie się ponad Merkurym.

      W noc z 10 na 11 lutego, Księżyc minie Jowisza, w noc z 18 na 19 lutego Marsa, Saturna minie rano 22 lutego.

      Rankiem 26 lutego dojdzie do najefektowniejszego spotkania miesiąca: sierp Księżyca i Wenus znajda się blisko siebie.

      15 lutego przypadnie 450 rocznica urodzin Galileo Galilei.
      Galileo Galilei odkrył przy pomocy swojego teleskopu fazy Wenus, największe księżyce Jowisza, góry na Księżycu i gwiazdy Drogi Mlecznej.

      Na grobowcu Galileo Galilei znajdującym się w Bazylice Santa Croce we Florencji, znajdują się alegorie geometrii i astronomii

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-k0-e584.jpg

      Galilaeus Galileius Patric Flor.
      • al-szamanka Re: Nocne niebo w lutym 2014 01.02.14, 05:58
        Czyli, jeżeli będzie bezchmurnie, to będziemy mieć bardziej jasne niebosmile
    • m.maska ...który podąża za Plejadami 03.02.14, 01:50
      https://s14.directupload.net/images/user/140203/n8mk8p9u.jpg

      Aldebaran i Plejady w gwiazdozbiorze Byka

      ...który podąża za Plejadami

      Około godziny 20 – wysoko na południowym niebie widoczna jest czerwonawa gwiazda pośrodku dosyć licznej gromady gwiazd: to Aldebaran w gwiazdozbiorze Byka. Widoczny jest z przodu w gromadzie Hiady.

      Wg mitologii ta gwiazda stanowiła nabiegłe krwią oko zwierzęcia – jednak wtedy nie miała jeszcze nazwy.

      Określenie Aldebaran pochodzi z arabskiego i oznacza „następujący”, gwiazda nazwana została w X wieku, przez perskiego astronoma Al-Sufi.

      „Następujący“ odnosi się do gromady Plejad, znajdujacych się nieco na prawo powyżej i przypominających miniaturową wersję Wielkiego Wozu.

      Rzeczywiście Aldebaran podąża na niebie za Plejadami – w każdym razie dla obserwujących na północnej półkuli
      .
      W północno-zachodnim Meksyku, ludzie długi czas łączyli Plejady i Aldebarana. Tam wierzono, że gwiazda użycza światła siedmiu kobietom, które właśnie rodzą dziecko.

      W Australii, wg Aborygenów, Aldebaran jest samotną gwiazdą. Wg pewnej sagi, ta gwiazda przedstawia Karambal, jednego z przodków, który pewnego razu zabrał kobietę innemu mężczyźnie. Opuszczony mężczyzna ścigał Karambala, który próbował schować się na drzewie, wściekły mąż podpalił drzewo a dym wzniósł się do nieba i powstał Aldebaran.

      Czy oko Byka, ścigający Plejady czy dym z którego powstała gwiazda: Aldebaran po zapadnięciu zmroku widoczny jest wysoko na południowo-wschodnim niebie i zachodzi dopiero około godziny drugiej w nocy.
      • anus-hka Re: ...Wenus... 07.02.14, 13:17
        https://d.wiadomosci24.pl/g2/e0/b3/3c/224674_1328625374_a4d9_p.jpeg
        • m.maska Re: ...Wenus... 07.02.14, 13:36
          Swieci jak latarka... tyle, ze teraz to widok dla rannych ptaszkow wink dosyc rowno rozdziela... pol roku sowom, pol roku skowronkom smile
          • al-szamanka Re: ...Wenus... 07.02.14, 14:08
            Taj swieci, ze mozna pomylic ja z UFO
    • m.maska Teleskop, kosmos, kościół 16.02.14, 00:05
      https://s14.directupload.net/images/user/140215/557e3sl8.jpg

      Galileo Galilei (1564-1642) (Museo di Storia della Scienza, Florencja)

      Teleskop, kosmos, kościół

      Przed 450 laty w Pizie urodził się wielki badacz: Galileo Galilei. Jego imię jest nierozerwalnie związane z pierwszymi odkryciami wszechświata, przy pomocy teleskopu.

      W roku 1609 Galilei dowiedział się od wędrownych handlarzy, że w Holandii wynaleziono instrument, który sprawia, że odległe obiekty wydają się być blisko. Zaopatrzył się w odpowiednie soczewki i zbudował dużo lepszy teleskop - nie znając dokładnie podstaw jego funkcjonowania.

      Galileo Galilei będący do tego czasu przeciętnym fizykiem, eksperymentującym z różnymi urządzeniami, rozpoznał potencjał jaki awal teleskop. Przedstawił go przed weneckim senatem i natychmiast otrzymał profesurę na czas nieograniczony i podwyższone apanaże.

      Kiedy tylko było to możliwe, Galileusz spoglądał przez teleskop w niebo. Odkrył kratery i góry na Księżycu, fazy - Wenus, cztery największe księżyce Jowisza i gwiazdy Drogi Mlecznej.

      To były niespokojne czasy: wystąpienia Galileusza przyniosły mu też problemy z Inkwizycją. Został upomniany, w związku z propagowaniem przez niego nauk Kopernika, co sprawiło, że przez pewien czas musiał być ostrożniejszy.

      Po tym, jak wielu uznało jego publikację pt. "Dialog o systemach świata" za wyśmiewanie papieża, w 1633 roku Galileusz został postawiony przed Trybunałem Rzymskiej Inkwizycji i musiał zaprzeczyć nowej nauce.

      Jego powiedzenie "a jednak się kręci" wprawdzie obiektywnie poprawne, jednak jest to tylko ładnie brzmiąca legenda.
      Dziewięć lat potniej Galileo Galilei zmarł jako niewidomy i osamotniony, w pobliżu Florencji.
    • m.maska Ciemna energia, wszędzie i nigdzie 26.03.14, 17:08
      https://s14.directupload.net/images/user/140326/9bpmaosv.jpg

      Gromada galaktyk w stadium wczesnego rozwoju, tylko czerwone punkty należą do gromady(ESO)


      Ciemna energia, wszędzie i nigdzie

      Od końca lat 90-ych większość astronomów wierzy, że Wszechświat coraz bardziej się rozszerza. Wg przyjętego modelu Wszechświata, zagadkowa Ciemna Energia powoduje przyspieszenie w kosmosie.

      Gdyby rzeczywiście tak było, Ciemna Energia stanowiłaby pełen tajemnic fenomen, który opanował całe Uniwersum. Można ją sobie wyobrazić jako materię, która nie przyciąga, a odpycha.

      Substrat, który wypełniałby cały Wszechświat – a więc każdy dom na Ziemi, każdy las, każde auto itd. Ciemna Energia byłaby wszędzie.

      Mimo, że brzmi to zachęcająco – do wymiany na energię użytkową, nie nadaje się.

      Po pierwsze, nie jest wcale tak do końca pewne, czy kosmos naprawdę rozszerza się w przyspieszonym tempie. Wprawdzie wiele na to wskazuje – ale nadal istnieje prawdopodobieństwo, że naukowcy ulegają złudzeniu.
      Po drugie, nawet astronomowie uzupełniają, że ten fenomen być może nie jest ani ciemny ani nie jest energią. Nazwa Ciemna Energia wskazuje raczej na to, że nikt nie ma pojęcia, co się za tym kryje.

      Czy jest to energia próżni? czy we Wszechświecie istnieją "Stałe", które po prostu należą do przestrzeni? czy jakieś zagadkowe pole kwintesencji rozpycha kosmos? Nikt tego w tej chwili nie potrafi wyjaśnić.
      Tak czy inaczej: w rozwiązaniu problemów energetycznych na Ziemi, Wszechświat nam nie pomoże – a jeśli, to na pewno nie w formie kosmologicznych fantazji, tylko w najlepszym wypadku starą sprawdzoną energią słoneczną.
      • darima_ka Re: Ciemna energia, wszędzie i nigdzie 26.03.14, 18:40
        O ciemnej energii możesz porozmawiać z Al.1 ,
        to chyba Jego pasja.
        • m.maska Re: Ciemna energia, wszędzie i nigdzie 27.03.14, 12:55
          A... tak tak... juz tam AL-szamanka dyskutowala z AL.1 na ten temat smile
    • m.maska Wszechświat na monitorze 27.03.14, 13:01
      https://s7.directupload.net/images/user/140327/qxa3taxx.jpg

      Saturn przedstawiony przez Stellarium(Stellarium)

      Wszechświat na monitorze

      Żeby rzucić okiem w kosmos, nie trzeba nawet otwierać okna: programy komputerowe symulują każdy widok nieba – domowy komputer w jednej chwili może zostać zamieniony na planetarium.

      Czy chodzi o niebo w okresie Bożego Narodzenia nad Australią, spotkanie Jowisza i Saturna w 6 roku p.n.e. czy następne przejście Księżyca w pełni w pobliżu Marsa: programy prezentują, co dzieje się na niebie – niezależnie od pogody.
      A przy tym, miłe jest to, że cały ten software jest dostępny bezpłatnie. Jeśli nie ma się jakichś specjalnych wymagań, takie bezpłatne programy, całkowicie wystarczają.

      Za najlepszy program, większość uznała „Stellarium“. Koordynatorowi całego projektu Fabien Chéreau – udało się.

      Prezentacja nieba, jest bardzo realistyczna – z przymgleniem horyzontu, wspaniałymi wschodami i zachodami Słońca, lecącymi meteorami itd.

      Program przedstawia liczne obiekty niebieskie, które widoczne są gołym okiem, przez lornetkę czy teleskop – a więc asteroidy, mgławice, galaktyki, słabo świecące gwiazdy i wiele innych.
      Ponadto można oglądać gwiazdozbiory wielu kręgów kulturowych. Ponieważ miłośnicy astronomii wciąż tworzą nowe elementy programu, Stellarium staje się coraz bardziej uniwersalny.

      Program umożliwia podróż w czasie, zarówno w przyszłość jak i do przeszłości. Ale zarówno Stellarium, jak każdy inny program prezentujący planetarium nie zastąpi prawdziwie rozgwieżdżonego nieba.

      www.stellarium.org/pl/
    • m.maska Wir na niebie 27.03.14, 18:24
      https://s14.directupload.net/images/user/140327/idafsq2z.jpg

      Messier 51, zdjęcie wykonane przy pomocy Kosmicznego Teleskopu Hubble'a (NASA)

      Wir na niebie

      Kto patrzy na rozgwieżdżone niebo gołym okiem, widzi – oprócz Księżyca – z reguły tylko obiekty, które wydaja się być punktami. Poza kilkoma planetami są to prawie wyłącznie gwiazdy, które można określić jako odległe słońca.

      Od czasu wynalezienia teleskopu, przed około czterystu laty, obserwatorzy nieba między gwiazdami zauważyli też pojedyncze mgielne obiekty. Jednak do XIX wieku te skromne urządzenia nie dawały możliwości rozpoznania struktury tych mgławic.

      To zmieniło się kiedy irlandzki astronom William Parsons, 3. Earl of Rosse, skierował swój wielki teleskop w kierunku mgławicy widocznej w gwiazdozbiorze Psów Gończych.

      Francuski obserwator komet Charles Messier umieścił tę mgławicę siedemdziesiąt lat wcześniej jako obiekt z numerem 51 w swoim sławnym katalogu mgławic i gromad gwiazd.

      Teleskop Parsona miał średnicę 1,83 metra i był dostatecznie silny, że mógł on zaobserwować w tej mgławicy wyraźną spiralną strukturę.
      Parson zidentyfikował także domniemane mgławice jako odległe gromady gwiazd w skład których wchodzą setki a nawet tysiące obiektów.

      Dzisiaj wiadomo już, że Messier 51 w rzeczywistości jest gromadą gwiazd. Chodzi o względnie bliską galaktykę, która jest oddalona o około 27 milionów lat świetlnych.

      Z powodu wyraźnej spiralnej struktury jest ona określana jako Whirlpool-Galaxie po polsku Galaktyka Wir.
      • darima_ka Re: Wir na niebie 27.03.14, 18:29
        Wygląda jak namalowany obraz.
    • m.maska Panna z Marsem i Galaktykami 06.04.14, 14:08
      https://s1.directupload.net/images/user/140406/lyb4rd8d.jpg

      Historyczne przedstawienie gwiazdozbioru Panny (Flamsteed)

      Panna z Marsem i Galaktykami

      Drugim co do wielkości gwiazdozbiorem nieba jest konstelacja Panny. Jest tak duża, że potrzebuje trzech godzin, by przebyć linię północ-poludnie – od północy do godziny trzeciej nad ranem.

      W tym roku Panna, która jest wprawdzie dużą konstelacją ale nie tworzy wyrazistego wzoru, jest wzmocniona przez planetę Mars. Mars świeci czerwonawo powyżej głównej gwiazdy Panny, Spica (α Vir).

      Konstelacji Panny dotyczy wiele sag i legend. Najczęściej identyfikowana jest z Dike, boginią sprawiedliwości. Na historycznych mapach gwiazd jest prezentowana często jako anioł ze skrzydłami, trzymający w jednej dłoni kłos zboża – po łacinie Spica.

      Dike była przerażona ludzkim złem, które nastąpiło po spokojnym beztroskim okresie wieków dobrobytu. W smutku opuściła Ziemię i przeniosła się do sfer niebieskich. Tam siedzi po dziś dzień i obserwuje zło panoszące się na Ziemi.

      W dawnych Chinach, duże części naszego gwiazdozbioru Panny i gwiazdozbiorów z nim graniczących określane są mianem Niebiańskiego Pałacu, w którym władca prowadzi narady.

      Astronomowie uwielbiają konstelację Panny głównie ze względu na to, że w jej granicach znajduje się gromada galaktyk Virgo – jeden z najważniejszych obiektów całego kosmosu.

      Dla astronomów-amatorów, szczególną atrakcję stanowi fakt, że w gwiazdozbiorze Panny znajduje się quasar, aktywne jądro galaktyki, oddalone o dwa i pół miliarda lat świetlnych. A jednak już przy pomocy nawet małych teleskopów widoczny jako punkt świetlny.
    • m.maska Wszystko dobre, co się dobrze kończy 25.10.14, 02:00
      https://s14.directupload.net/images/user/141025/8ye8b5o9.jpg

      Wszystko dobre, co się dobrze kończy

      Wiele gwiazdozbiorów ma swoje odbicie w starych mitach i legendach. Od około godziny 22, południowo-wschodnie niebo opowiada emocjonująca historię rodzinną.

      Rozgrywa się ona w dawnej Etiopii rządzonej przez królewską parę, Cefeusza(na fot. Kepheus) i Kasjopeję(Kassiopeia). Zarozumiała królowa chełpiła się, że jest piękniejsza od morskich nimf, te zapragnęły zemsty i podburzyły boga mórz Posejdona by wysłał morskiego potwora który zniszczyłby wybrzeże Etiopii.

      Król Cefeusz kierując się przepowiednią wyroczni przykuł swoją córkę Andromedę do skały, jako ofiarę potworowi w zamian za uchronienie królestwa. Kiedy potwór chciał pożreć tę biedną dziewczynę, przybył w uskrzydlonych sandałach, których użyczył mu Merkury, Perseusz, trzymając obciętą głowę Meduzy, kiedy potwor ujrzał Meduzę, zamienił się w kamień i utonął w morzu. Andromeda i Perseusz zostali małżeństwem i do dnia dzisiejszego świecą na niebie, podobnie jak inni uczestnicy tej tragedii.

      Kasjopeja – to znane na niebie W, które właśnie znajduje się niemal w zenicie, obok Cefeusz.
      Konstelację Andromedy tworzy łańcuch trzech jednakowo jasnych gwiazd, poniżej W. Perseusz to łuk gwiazd na lewo od Andromedy, wyglądający jak odwrócony ygrek. Potwór morski, to konstelacja Wieloryba(Walfisch) nad południowo-wschodnim horyzontem.

      Merkury w międzyczasie odzyskał swoje sandały – i spieszno mu, by za kilka dni również ukazać się na niebie, niestety nie wśród bohaterów rodzinnej sagi a rano na wschodnim niebie.
      • al-szamanka Re: Wszystko dobre, co się dobrze kończy 26.10.14, 08:18
        m.maska napisała:


        > Wiele gwiazdozbiorów ma swoje odbicie w starych mitach i legendach. Od około go
        > dziny 22, południowo-wschodnie niebo opowiada emocjonująca historię rodzinną.
        >
        > Rozgrywa się ona w dawnej Etiopii rządzonej przez królewską parę, Cefeusza(na f
        > ot. Kepheus) i Kasjopeję(Kassiopeia). Zarozumiała królowa chełpiła się, że jest
        > piękniejsza od morskich nimf, te zapragnęły zemsty i podburzyły boga mórz Pose
        > jdona by wysłał morskiego potwora który zniszczyłby wybrzeże Etiopii.
        >
        > Król Cefeusz kierując się przepowiednią wyroczni przykuł swoją córkę Andromedę
        > do skały, jako ofiarę potworowi w zamian za uchronienie królestwa. Kiedy potwó
        > r chciał pożreć tę biedną dziewczynę, przybył w uskrzydlonych sandałach, któryc
        > h użyczył mu Merkury, Perseusz, trzymając obciętą głowę Meduzy, kiedy potwor uj
        > rzał Meduzę, zamienił się w kamień i utonął w morzu. Andromeda i Perseusz zosta
        > li małżeństwem i do dnia dzisiejszego świecą na niebie, podobnie jak inni uczes
        > tnicy tej tragedii.
        >
        > Kasjopeja – to znane na niebie W, które właśnie znajduje się niemal w zen
        > icie, obok Cefeusz.
        > Konstelację Andromedy tworzy łańcuch trzech jednakowo jasnych gwiazd, poniżej W
        > . Perseusz to łuk gwiazd na lewo od Andromedy, wyglądający jak odwrócony ygrek.
        > Potwór morski, to konstelacja Wieloryba(Walfisch) nad południowo-wschodnim hor
        > yzontem.
        >
        > Merkury w międzyczasie odzyskał swoje sandały – i spieszno mu, by za kilk
        > a dni również ukazać się na niebie, niestety nie wśród bohaterów rodzinnej sagi
        > a rano na wschodnim niebie.
        >


        I pomyśleć, że gdyby nie ta wzruszająca historia, mniej gwiazd świeciłoby na naszym niebie wink big_grin
    • m.maska Słupy Stworzenia 21.01.15, 12:01
      Wspaniałe zdjęcia. Czy „Słupy Stworzenia“ istnieją jeszcze w kosmosie?


      https://fs2.directupload.net/images/user/150121/cn38ry6a.jpg
      NASA, ESA/Hubble and the Hubble Heritage Team
      To zdjęcie „Slupów Stworzenia” wykonał Kosmiczny Teleskop Hubble'a, nie tak dawno.

      Pillars of Creation (Słupy Stworzenia) są bardzo sławne. Przed dwudziestu laty teleskop Hubble’a zrobił zdjęcia Mgławicy Orła. Teraz znowu nakierował obiektyw na te piękne formacje i znowu zrobił wspaniałe zdjęcia „Słupów”, których być może juz nie ma.

      Zdjęcie, które obiegło świat, ukazuje Mgławicę Orła znaną w katalogach astronomicznych jako Messier 16. Ta kosmiczna chmura gazów i pyłów jest oddalona od Ziemi o 7.000 lat świetlnych, położona w gwiazdozbiorze Węża a dokładniej w jego ogonie.

      Wewnątrz mgławicy o rozmiarach 75 lat świetlnych, wyrastają trzy slupy, o "wysokości" do 9,5 lat świetlnych. Na ich szczytach, materia się zagęszcza i..., „rodzą się” nowe gwiazdy, dlatego astronomowie nazwali je „Słupami Stworzenia”. Teleskop Hubble’a wykonał te zdjęcia w 1995 roku, obiegły one świat, były wielokrotnie prezentowane w mediach, zostały utrwalone na znaczkach, drukowane na t-shirtach i poduszkach, są to najbardziej znane zdjęcia wykonane przez Hubble’a..
      • m.maska Re: Słupy Stworzenia 21.01.15, 12:06
        https://fs1.directupload.net/images/user/150121/lvctovhq.jpg
        WFC3: NASA, ESA/Hubble and the Hubble Heritage Team WFPC2: NASA, ESA/Hubble, STScI, J. Hester and P. Scowen (Arizona State University) Porównanie zdjęć Hubble’a z lat 1995 i 2015

        Teraz astronomowie znowu nakierowali obiektyw Hubble’a na "Słupy". Nowe zdjęcia zaprezentowano podczas konferencji American Astronomical Society w Seattle.

        „Słupy” są ostrzejsze i widać więcej detali. W tym roku przypada jubileusz 25 lat teleskopu Hubble’a, znalazł się na orbicie okołoziemskiej w 1990 roku. Jednocześnie dostarczył kolejne zdjęcia tego obszaru nieba w podczerwieni. „Słupy” wyglądają jak upiorne czarne sylwetki na niebieskawo migoczącym, usianym gwiazdami tle.

        Te twory przywodzące na myśl kolumny powstają, kiedy nowo-narodzone słońca swoim silnym promieniowaniem oczyszczają otoczenie z gazów i pyłów. Jednak bryle o większej gęstości nie rozwiewają się tak szybko, poprzez promieniowanie ich tworzywo jest komprymowane, a w ich wnętrzu powstają nowe gwiazdy. Gęste chmury absorbują jednak ich światło, dlatego te nierozbłyskające ciała niebieskie nie są na zdjęciach widoczne. Światło podczerwone może jednak przebić się przez masy gazów i pyłów tak, że w tej długości światła widoczne stają się młode gwiazdy. Ich wiek astronomowie szacują na 800 tys. lat a najmłodsze z nich mogą liczyć zaledwie 50tys. lat.
        • m.maska Re: Słupy Stworzenia 21.01.15, 12:21
          https://fs2.directupload.net/images/user/150121/vg4bz9jm.jpg
          NASA, ESA/Hubble and the Hubble Heritage Team
          Zdjęcie w podczerwieni Mgławicy Orła wygląda spektakularnie.

          "Slupy Zniszczenia"

          Mimo, że wcześniej charakteryzowane jako „Słupy Stworzenia” to zdjęcie pokazuje, że chodzi także o „Słupy Zniszczenia” jak opisują to naukowcy Hubble’a. Intensywne promieniowanie powstających w nich gwiazd jednocześnie spala chmury gazów i pyłów od środka, są one z zewnątrz zmiatane przez cząsteczki wiatrów pochodzące ze skupiska gorących słońc znajdujących się w pobliżu w niewielkiej gromadzie gwiazd o numerze katalogowym NGC6611. Tego rodzaju „parująca” materia charakteryzuje się w świetle widzialnym jako niebieską mglą, która otacza „Słupy”. Szczególnie po „Słupie” na zdjęciu z lewej strony widać jakie siły oddziałują w obszarach w których powstają gwiazdy. Odpadają od niego i są wyrzucane w kosmos rozpalone promieniowaniem, fragmenty.

          Czy „Słupy“ jeszcze istnieją?

          Ten proces z czasem zniszczy istniejące jeszcze struktury, on sprawia, że Hubble w ogóle może zauważyć „Słupy Stworzenia”. Szczególnie promieniowanie nadfioletowe młodych gwiazd powoduje świecenie chmur tlenu, wodoru i siarki w różnych barwach. Przypuszczalnie w podobnym otoczeniu kiedyś powstało nasze Słońce. Fotografia wykonane w podczerwieni pokazuje znowu, dlaczego w ogóle „Słupy” istnieją: na ich szczytach znajdują się regiony o ogromnej gęstości, te osłaniają znajdujący się poniżej gaz z którego powstają podobne kolumnowe struktury i umożliwiają ich zachowanie. Materia istniejąca pomiędzy „Słupami” została już dawno wydmuchana przez wiatry słoneczne. Być może w rzeczywistości te „Słupy” już od dawna nie istnieją takie wnioski można wysnuć na podstawie zdjęć rentgenowskich zrobionych przez teleskop XMM-Newton. Dane pozwalają rozpoznać front kosmicznej niszczącej wichury w Mgławicy Orła.

          Naukowcy przypuszczają, że ta pochodzi od gwiazdy w gromadzie NGC6611, która przed około 8 000 lat spaliła się podczas eksplozji Supernowej. Ponieważ miejsce wybuchu jest oddalone od Ziemi o około 7 000 lat, jej światło dotarło do Ziemi przed około tysiącem lat. Spiętrzające się masy gazu dotarły do „Slupów” dużo później, dlatego oglądamy je jeszcze w ich pierwotnej postaci, dopiero za kilkaset lat dotrą do naszej planety fale świetlne, które "obwieszczą" koniec „Słupów Stworzenia”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka