m.maska
01.01.16, 20:27
Kilka lat temu bylam swiadkiem takiego oto zdarzenia...
Gdzies w Europie Zachodniej...
Pewna Polka przebywajaca sluzbowo w miescie X miala do dyspozycji mieszkanie, nalezace do firmy. Bylo zimno a w mieszkaniu ogrzewanie bylo juz wylaczone. W zwiazku z tym zlecono pewnej kobiecie przyniesienie piecyka... wow... jakie byly przygotowania na przyjscie tej pani, jakby co najmniej mial przyjsc osobiscie dyrektor firmy. Pani przyszla, piecyka nie przyniosla, za to zostala ugoszczona i byla traktowana jakby co najmniej cos "mogla". Pokazywano jej nawet "dorobek"... owa pani, zreszta nie byla rodowita mieszkanka tego kraju ale przybyla z Iranu, bedac tak przyjmowana widocznie uznala, ze wszyscy Polacy ja tak przyjmowac beda... pani ta zadeklarowala, ze za kilka dni bedzie w miescie w ktorym mieszkam ja - zapewne liczyla na kolejne przyjecie - niestety nie mam odruchow murzynskosci, nie bawi mnie to i informacja o obecnosci tej pani w mojej miejscowosci splynela po mnie jak po kaczce...