Dodaj do ulubionych

ściągacie z netu?

14.01.10, 13:25
pożyczacie filmy, muzykę, książki od znajomych? korzystacie z bibliotek?

"Projekt ustawy z odcinaniem od internetu może się pojawić w pierwszej połowie
roku - mówi MSWiA. Są pomysły, by ograniczyć dozwolony użytek osobisty "
wyborcza.pl/1,75248,7451329,Kiedy_odetna_od_internetu___rzadowa_walka_z_piractwem.html

(wiem wiem, zestaw pytań tendencyjny nieco i siłą rzeczy zawierający pogląd
mój na sprawę smile ale pamiętam jeszcze ten ból sprzed kilku lat, kiedy bardzo
chciało się coś przeczytać czy obejrzeć, a znikąd nie było dostępu. i stąd
kolejne pytanie: czy kultura powinna być powszechnie dostępna, nawet kosztem
piractwa - czy ograniczona tylko do tych, których w danym momencie stać na
płytę dvd za 60 zł?)
Obserwuj wątek
    • bazoooka Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 13:27
      i kolejny problem. premiery kinowe, w Polsce nieraz opóźnione o wieeele
      miesięcy. albo premiery seriali, tak samo opóźnione, a emisja o absurdalnych
      poraz, z irytującym lektorem, z beznadziejnym tłumaczeniem.
      • humbak Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 13:35
        Sprawa tłumaczeń jest dla mnie mocno intrygująca. Wypadałaoby że to jest najbardziej kolesiowski ze wszystkich rynków pracy, skoro nawet w wielkich przebojach zdarzają się błędy tłumaczeń kwalifikujące się do kategorii :
        ożesz w p*** sodomitę.
    • humbak Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 13:36
      Dodaj do tego strefy. To jest dopiero gnojstwouncertain
    • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 13:45
      czy kultura powinna być powszechnie dostępna, nawet kosztem
      > piractwa

      Trzeba spytać twórców, czy zgadzają się, aby ich praca była
      rozdawana za darmo.

      czy ograniczona tylko do tych, których w danym momencie stać na
      > płytę dvd za 60 zł?)

      Jak cię nie stać na wymarzone buty, to też żądasz, aby były one
      rozdawane za darmo?
      • hummer Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:03
        Zależy o jakiej twórczości mówimy. Jeśli to jest coś nowego, każdemu chyba
        zależy na tym by się przebić, nawet za darmo. A przy zalewie komercji, ciężko
        jest naprawdę znaleźć coś takiego co wywlecze flaki na zewnątrz. Wstrząśnie, tak
        że już bardziej nie można.

        Buty mogą być ładniejsze lub nie. Mogą mieć metkę z marką lub nie. Ale but to
        nie sztuka wyższa. Jeśli już to sztuka użytkowa.
        • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:11
          > Zależy o jakiej twórczości mówimy.

          Mówimy o prawach autorskich.

          Sorry, ale jeśli kogos nie stać na książkę, to idzie do biblioteki
          albo - nie czyta.

          Ja, jako twórca kilku rzeczy nie życzę sobie, aby były one
          wykorzystywane za darmo bez mojej wyraźnej zgody.
          • hummer Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:26
            woda_woda napisała:

            > > Zależy o jakiej twórczości mówimy.
            >
            > Mówimy o prawach autorskich.

            Ja też. Możesz pisać artykuły w Blogu ale ich zasięg będzie mniejszy niż za pomocą jakiegoś wydawnictwa. Publikując za pomocą wydawnictwa przekazujesz mu prawa autorskie. Często autor nie ma z tego nic poza satysfakcją, że dotarł do większej rzeszy odbiorców. Wydawca już za darmo nie działa. Chcesz mieć dostęp do artykułu kup. Ale podaje też adres do autora, jak komuś zależy, a nie ma wykupionego dostępu pisze do autora i nie zdarza się by autor nie przesłał kopii.

            > Sorry, ale jeśli kogos nie stać na książkę, to idzie do biblioteki
            > albo - nie czyta.
            >
            > Ja, jako twórca kilku rzeczy nie życzę sobie, aby były one
            > wykorzystywane za darmo bez mojej wyraźnej zgody.

            Tu zgoda, ale nie do końca. Żyjemy w dużym miastach, gdzie są biblioteki. Ale gro społeczeństwa nie ma dostępu do bibliotek. W ich okolicy ich nie ma zwyczajnie.

            Dawniej, jedynym wyjściem, by posiadać jakąś podstawową wiedzę ogólną były Encyklopedie. Często drogie księgi. Dziś jest wiki. Pojawiła się konkurencja.

            Co innego ze sztuką komercyjną. Chcesz się mieć rozrywkę, płać. I nie ma przebacz. Ta za darmo nie powstaje przecież.
            • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:30
              > > Ja, jako twórca kilku rzeczy nie życzę sobie, aby były one
              > > wykorzystywane za darmo bez mojej wyraźnej zgody.
              >
              > Tu zgoda, ale nie do końca.

              Ależ ja nie wymagam, abyś zgodził się ze mną.

              O tym, komu udostępniam moja pracę za darmo zyczę sobie decydować
              TYLKO JA. Udostępnianie bez mojej zgody to zwykła kradzież.

              • hummer Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:31
                woda_woda napisała:

                > > > Ja, jako twórca kilku rzeczy nie życzę sobie, aby były one
                > > > wykorzystywane za darmo bez mojej wyraźnej zgody.
                > >
                > > Tu zgoda, ale nie do końca.
                >
                > Ależ ja nie wymagam, abyś zgodził się ze mną.
                >
                > O tym, komu udostępniam moja pracę za darmo zyczę sobie decydować
                > TYLKO JA. Udostępnianie bez mojej zgody to zwykła kradzież.

                A napisałem, gdzie inaczej?
                • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:33
                  > A napisałem, gdzie inaczej?

                  Kontrolujesz to, co piszesz?

                  Ja: Ja, jako twórca kilku rzeczy nie życzę sobie, aby były one
                  wykorzystywane za darmo bez mojej wyraźnej zgody.

                  Ty: Tu zgoda, ale nie do końca.
                  • hummer Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:51
                    woda_woda napisała:

                    > > A napisałem, gdzie inaczej?
                    >
                    > Kontrolujesz to, co piszesz?
                    >
                    > Ja: Ja, jako twórca kilku rzeczy nie życzę sobie, aby były one
                    > wykorzystywane za darmo bez mojej wyraźnej zgody.
                    >
                    > Ty: Tu zgoda, ale nie do końca.

                    Bo różnica polega na tym tylko w jaki sposób jesteśmy finansowani.
                    Jeśli, ktoś jest finansowany z pieniędzy publicznych, to choć zależy mu na tym, by dotrzeć do, jak najszerszego odbiorcy (musi korzystać z uznawanych przez mecenasa środków przekazu), bo to też przekłada się na jego dalsze finansowanie. I pozwala mu się rozliczyć ze zobowiązań wobec mecenasa.

                    Jeśli coś tworzy zaś za swoje własne środki, tak kalkuluje, by do interesu nie dopłacać. Może sprzedać prawa wyłącznie jednej osobie. Może je też udostępnić za darmo jeśli go na to stać.

                    Każdy przypadek jest indywidualny. Nie ma jednej reguły. W moim przypadku mecenasem jest państwo i muszę spełniać takie warunki jakie mi postawiono. Choć osobiście ideałem byłoby, by dostęp do tego co robię był darmowy. Niczym Dziennik Ustaw smile
                    • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:57
                      Hummer, ja nie mówię o twoim bólu sprzed lat, tylko o prawie
                      autorskim i jego ochronie.

                      Prawo autorskie (ang. copyright, symbol: © ) – pojęcie prawnicze
                      oznaczające (1) ogół praw przysługujących autorowi utworu albo (2)
                      przepisy upoważniające autora do decydowania o użytkowaniu dzieła i
                      czerpaniu z niego korzyści.

                      Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
                      pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.) wyróżnia:

                      autorskie prawa osobiste
                      autorskie prawa majątkowe

                      pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_autorskie
                      • hummer Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:10
                        Myślę, że za mojego życia pojęcie tego prawa się zmieni. Będzie tyle rzeczy na
                        zasadzie darmowego dostępu, że i rynek będzie się musiał zmienić.

                        Prawo autorskie pewnie się ostanie w jakieś formie archaicznej.

                        Zresztą powoli patenty stają się przeżytkiem, a to też pewien dział prawa
                        autorskiego. Rynek to wymusił.

                        Wielkie koncerny patentują coś, a potem się sądzą z innymi koncernami. Jedyną
                        korzyść odnoszą z tego li tylko prawnicy.
          • bazoooka Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:32
            > Sorry, ale jeśli kogos nie stać na książkę, to idzie do biblioteki
            > albo - nie czyta.

            a czym się różni wypożyczenie z biblioteki czy pożyczenie od znajomego - od
            ściągnięcia z sieci, przeczytania i wywalenia z dysku? ktoś, kto umieszcza w
            sieci w końcu też musiał daną rzecz nabyć.
            wiem, prowokuję trochę. ale warto się zastanowić - gdzie jest granica, kiedy
            pozbawiamy autora zysku. ilu znajomym mogę pożyczyć zakupioną przeze mnie
            książkę, żeby było to porównywalne do piractwa?
            • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 14:41
              Piractwo medialne – potoczne określenie działalności polegającej na
              nielegalnym kopiowaniu i posługiwaniu się własnością intelektualną
              (programami komputerowymi, muzyką, filmami itp.) bez zgody autora
              lub producenta i bez uiszczenia odpowiednich opłat.

              pl.wikipedia.org/wiki/Piractwo_medialne
              Jeśli podpiszę z właścicielem serwisu internetowego umowę o
              sprzedaży praw autorskich w której wyrażę zgodę na darmowe
              udostępnianie w Internecie mojej pracy - to nie ma sprawy.
              • bazoooka Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:35
                czyli chodzi o to, że media?
                w takim razie lepiej, jak pożyczę zakupioną przez siebie książkę 20 znajomym,
                niż jak umieszczę zeskanowaną w necie, skąd ściągnie ją np. 7 osób?
                • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:43
                  Możesz pożyczać tylu osobom, ilu chcesz pożyczyć.

                  Natomiast nie rozumiem, skąd wiesz, ile osób ściągnie ją z netu.

                  Powtarzam:
                  Prawo autorskie (ang. copyright, symbol: © ) – pojęcie prawnicze
                  oznaczające (1) ogół praw przysługujących autorowi utworu albo (2)
                  przepisy upoważniające autora do decydowania o użytkowaniu dzieła i
                  czerpaniu z niego korzyści.

                  • bazoooka Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:51
                    > Możesz pożyczać tylu osobom, ilu chcesz pożyczyć.

                    no ale nadal nie rozumiem, czym to się różni - w kategorii zysków dla
                    wydawnictwa np. - od udostępniania w necie, po to, żeby inni przeczytali. jak
                    udostępnię 20 osobom w realu, to chyba wydawca więcej 'traci' niż jak udostępnię
                    w internecie 7 osobom.

                    > Natomiast nie rozumiem, skąd wiesz, ile osób ściągnie ją z netu.

                    przy plikach zazwyczaj jest licznik pobrań, i często wcale nie jest ich aż tak
                    dużo, jakby się mogło wydawać.
                    • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:56
                      > no ale nadal nie rozumiem, czym to się różni

                      Z rzeczą, która kupiłaś na prywatny użytek możesz robić to, co
                      chcesz, nikogo nie powinno to interesować.

                      Natomiast czym innym jest publiczne rozpowszechnianie. Tu juz
                      obowiązuje ustawa o ochronie praw autorskich.

                      Róznica przebiega na linii prywatny / publiczny.

                      • hummer Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 17:04
                        woda_woda napisała:

                        > > no ale nadal nie rozumiem, czym to się różni
                        >
                        > Z rzeczą, która kupiłaś na prywatny użytek możesz robić to, co
                        > chcesz, nikogo nie powinno to interesować.
                        >
                        > Natomiast czym innym jest publiczne rozpowszechnianie. Tu juz
                        > obowiązuje ustawa o ochronie praw autorskich.
                        >
                        > Róznica przebiega na linii prywatny / publiczny.

                        I dlatego jeśli już, to powinno się karać upowszechniających. A nie
                        użytkowników, jeśli Ci wskażą skąd daną rzecz mają.
                        Nie widziałem jeszcze portalu z opisem.
                        W tym miejscu znajdują się rzeczy nielegalne. Korzystając z nich popełniasz
                        przestępstwo.
      • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:20
        Najgorzj gdy twórca nie żyje od wielu lat, a firmy nadal na nim
        zarabiają.
        • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:26
          tytanya napisała:

          > Najgorzj gdy twórca nie żyje od wielu lat, a firmy nadal na nim
          > zarabiają.


          dla kogo najgorzej?
          • taziuta Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:36
            woda_woda napisała:

            > tytanya napisała:
            >
            > > Najgorzj gdy twórca nie żyje od wielu lat, a firmy nadal na nim
            > > zarabiają.

            > dla kogo najgorzej?

            Zapewne dla spadkobierców praw autorskich, no bo twórcy to wsio ryba.
            • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:44
              > Zapewne dla spadkobierców praw autorskich, no bo twórcy to wsio
              ryba.


              spadkobiercy dziedziczą prawa autorskie
            • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:44
              Tak, a spadkobiercy często nie są nawet rodziną.big_grin
              • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:49
                tytanya napisała:

                > Tak, a spadkobiercy często nie są nawet rodziną.big_grin

                A to już zupełnie nie nasza sprawa, komu twórca zapisuje prawa do
                spuścizny smile
                • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:00
                  Problem polega na tym, że czasami nikomu nie zapisał.
                  • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:04
                    tytanya napisała:

                    > Problem polega na tym, że czasami nikomu nie zapisał.


                    To wtedy właścicielem praw jest ten, który je kupił. Nie widzę
                    żadnego problemu. Tym bardziej, że cena zakupu praw autorskich na
                    czas nieograniczony jednemu wydawcy jest bardzo wysoka.
                    • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:09
                      Teraz, ale ja mówię o okresie znacznie wcześniejszym.
                      • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:16
                        tytanya napisała:

                        > Teraz, ale ja mówię o okresie znacznie wcześniejszym.


                        Dalej nie rozumiem smile
                        • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:30
                          Nic na to nie poradzę.
                          • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:32
                            tytanya napisała:

                            > Nic na to nie poradzę.

                            Rozumiem. Nie zamierzasz tłumaczyć tego, o co ci chodzi.
                            • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:38
                              Nie,ponieważ już wytłumaczyłam.smile
          • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:44
            Nie ma kogo o zgodę zapytać.
            • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 15:50
              tytanya napisała:

              > Nie ma kogo o zgodę zapytać.

              O jaką zgodę? Przeciez jest podpisana umowa kupna praw autorskich z
              twórcą, której prawa przechodza na spadkobierców.
              • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:01
                Ha, ha!

                Czasami tak.
                • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:05
                  tytanya napisała:

                  > Ha, ha!
                  >
                  > Czasami tak.

                  Nie rozumiem.
                  • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:08
                    Czasami twórca nie miał rodziny i nie podjął żadnej decyzji.

                    A płyty kosztują wciąż dużo pieniędzy po 50-60 latach od jego
                    śmierci. Tylko tyle.

                    Czyli nie zarabiają na tym spadkobiercy, ale firmy producenckie.

                    Zresztą na żyjących twórcach też tak naprawdę najlepiej zarabiają
                    producenci, a nie twórcy osobiście.
                    • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:15
                      > A płyty kosztują wciąż dużo pieniędzy po 50-60 latach od jego
                      > śmierci. Tylko tyle.

                      No to mówmy o tym, że naszym zdaniem płyty są zbyt drogie.

                      > Zresztą na żyjących twórcach też tak naprawdę najlepiej zarabiają
                      > producenci, a nie twórcy osobiście.

                      Zawsze tak było, że marszand zarabiał w rezultacie więcej, niz
                      malarz.
                      A jeśli twórcy to nie odpowiada, zawsze może sprzedawać własne
                      dzieło osobiście.

                      Poza tym prawa autorskie wygasają 70 lat po smierci twórcy.
                      • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:31
                        I dlatego płyta Bessie Smith, która zmarła w roku 1937 nie
                        pozostawiając dzieci kosztuje 149 zł.
                        • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:35
                          > I dlatego płyta Bessie Smith, która zmarła w roku 1937 nie
                          > pozostawiając dzieci kosztuje 149 zł.

                          Nie wiem, dlaczego. Tu kosztuje 26,99 zł
                          merlin.pl/Bessie-Smith-Downhearted-Blues_Naxos/browse/product/4,357244.html
                          • tytanya Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:37
                            Ja też nie wiem i nie mogę o to spytać Bessie Smith.
                            • woda_woda Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 16:39
                              tytanya napisała:

                              > Ja też nie wiem i nie mogę o to spytać Bessie Smith.

                              Nic na to nie poradzę.
    • hummer Nie 14.01.10, 13:52
      O ile przeglądanie youtubeków to ściąganie. smile
    • taziuta Nie, proszę syna by mi ściągnął :) 14.01.10, 15:32
      Uważam, że za ściąganie z netu powinno się płacić, jeśli ściąga się
      materiały chronione prawem autorskim. Tyle, że koszt ściągnięcia
      powinien być 'na każdą kieszeń'. Jeśli wypożyczenie płyty z filmem
      kosztuje 10 zł (np.), to ściągnięcie tego filmu z sieci powinno
      kosztować 25% tej ceny. Wówczas człowiek by płacił, zamiast
      ryzykować.
      • hummer Re: Nie, proszę syna by mi ściągnął :) 14.01.10, 17:10
        taziuta napisał:

        > Uważam, że za ściąganie z netu powinno się płacić, jeśli ściąga się
        > materiały chronione prawem autorskim. Tyle, że koszt ściągnięcia
        > powinien być 'na każdą kieszeń'. Jeśli wypożyczenie płyty z filmem
        > kosztuje 10 zł (np.), to ściągnięcie tego filmu z sieci powinno
        > kosztować 25% tej ceny. Wówczas człowiek by płacił, zamiast
        > ryzykować.

        Co można rozwiązać bardzo prosto. Podając w wiadomości SMS lub w tytule przelewu
        adres e-mail, na który należy przesłać kod jednorazowy uprawniający do pobrania
        określonej liczby danych. Filmu, płyty, artykułu itp.

        Wystarczy tylko, by cena nie była zaporowa. A wpłynie to korzystnie i na Twórców
        i na odbiorców. Jednocześnie dokumenty można podpisywać elektronicznie. Tak by
        było wiadomo, kto je ewentualnie rozpowszechnia, a do czego praw nie ma.
    • veglie Re: ściągacie z netu? 14.01.10, 17:57
      Ściągam i tyle na temat.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka