Dodaj do ulubionych

Wiosna w drodze....

02.03.18, 07:00
Za kilka dni przedwiośnie. Ostatnie groźne dla bezdomnych i oszołomionych podrygi zimy. W moim grajdole -24 st. (tegoroczny rekord).
Czytamy, że masowo z ukrycia wyszły jeże. Wyszły na wielki mróz. RATUJMY JEŻE !
Obserwuj wątek
    • leda16 Re: Wiosna w drodze.... 04.03.18, 23:16
      E nie. U mnie żaden jeż się nie pokazał. Za to sarna skakała po ogrodzie i sikorki gorliwie obrabiały zawieszoną na krzewach słoninę. I już czuć wiosnę w dużym wzroście temperatury. Czekamy...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/lv0jrSr4D3f1AkkWoB.jpg
        • super.222 Re: Wiosna w drodze.... 05.03.18, 10:25

          Leda16 -

          jakąż radość dla moich oczu stworzyłaś tymi zdjęciami.
          Moja umęczona dusza i ciało potrzebowały spotkania
          z czymś pięknym, a Twój ogród właśnie jest przepiękny.
          Niby *dziki*, lecz wypracowany tygodniami, a nawet
          kwartałami. Powiadasz, że i sarenka tam się pojawiła ?

          Bardzo, bardzo dziękuję Leda. kiss
              • czuk1 Re: Wiosna w drodze.... 19.03.18, 23:45
                super.222 napisała: Siąpi drobny deszczyk. Mokro i pochmurno. Wiosna jeszcze bardzo daleko.
                Tzn.... była tydzień temu ale od jutra temperatura będzie wzrastać . I... za kilka dni będziemy mieć przedwiośnie. Dziennik Wschodni donosi, że przyleciały bociany. Skopiołałem całą informację. Przepraszam.
                https://cdn01.dziennikwschodni.pl/media/gallery/2018/03/999679757/82f91f57737fb63d99e6cfbea12cf52b_big.JPG
                www.sld.org.pl/dziennikwschodni.pl
                Bociany wracają do Polski, a tu sroga zima. Pomogli mieszkańcy [zdjęcia] - Dziennik Wschodni
                Dziennik Wschodni
                Bociany w gminie Zakrzew - Autor: Jacek Barczyński

                Najpierw Robert Kwiecień ze wsi Targowisko (gm. Zakrzew) wypatrzył stado kilkudziesięciu bocianów. Ptaki brodziły po głębokim śniegu. Potem okazało się, że boćki zgrupowały się także w innych miejscach. Ogółem można się było doliczyć 200 sztuk

                – Nie mogliśmy tych ptaków pozostawić bez opieki – mówi pani Krystyna, matka Roberta. – Problem w tym, że nie wiedzieliśmy, jak im pomóc, czym je dokarmiać. Zadzwoniliśmy do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. Tam poradzono nam, że najlepsze będzie rozdrobnione mięso. Pracownik RDOŚ skontaktował się z działającym na naszym terenie Kołem Łowieckim „Bażant”, które zobowiązało się dowieźć bocianom żywność.

                Mieszkańcy gminy też wykazali się inicjatywą. – Skontaktowaliśmy się z firmą mięsną „Wasąg” w Hedwiżynie – mówi Marek Matacz, sołtys Targowiska. – Obiecali nam mięso i podroby dla boćków.

                W samym Targowisku jest kilkanaście bocianich gniazd, teraz oblodzonych i zasypanych śniegiem. Jeszcze więcej gniazd jest po stronie niedalekich stawów.

                – To dlatego część naszej wsi nazywana była Boćkowem – dodaje sołtys Matacz. – Niemal na wyciągnięcie ręki mamy też u siebie czaple, żurawie, bobry i wszelką zwierzynę płową. Nasz teren został wpisany do obszaru natura 2000.

                – Po liczbie i zachowaniu się bocianów, które zatrzymały się we wsi Targowisko można przypuszczać, że to stado przelotowe – mówi Paweł Duklewski, rzecznik RDOŚ. – W warunkach surowej zimy osłabły i nie dały rady lecieć dalej. Zatrzymały się na odpoczynek. Problem w tym, że zlodowaciałą ziemię przykrywa gruba warstwa śniegu i ptaki mają trudności ze zdobyciem pokarmu. W tej sytuacji pomoc ze strony człowieka jest jak najbardziej wskazana.

                Mieszkańcy Targowiska zwrócili uwagę, że niektóre boćki przysiadają i kulą się. Podejrzewali nawet, że niektóre ptaki padły. Takie zachowania nie muszą jednak oznaczać, że dzieje się z nimi coś złego. Kulą się po to, aby zachowywać temperaturę ciała. Sołtys Matacz pamięta podobną sytuację sprzed kilkunastu lat. Bociany, które wówczas przyleciały także przed Wielkanocą, przetrzymały nawrót srogiej zimy. Ma nadzieję, że tak będzie i tym razem.


                  • leda16 Re: Wiosna w drodze.... 20.03.18, 19:00
                    U nas też sroga zima i jej końca nie widać. Będą nie tylko brudne okna ale i takież firanki. Nie ma ich gdzie suszyć. A Ty Super nawet się nie waż myć głupich okien, jeśli Ci zdrowie i życie miłe.

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ab/zc/m1sg/HpSDoiNSqIp15sH9VB.jpg
                      • super.222 Re: Wiosna w drodze.... 21.03.18, 07:36
                        Poranek słoneczny, więc może podniesie się temperatura
                        i śnieg zniknie, a później to już tylko wiosna ...

                        Nie ... oczywiście z różnych powodów nie zmierzę się z tak
                        poważnym wyzwaniem jak mycie okien i pranie firanek.
                        Nie chcę także narażać osoby życzliwej na zachorowanie
                        i dlatego cierpliwie poczekam do najbliższego poniedziałku.
                        Jeżeli nadal utrzymywać się będzie warstwa śniegu,
                        a temperatura poniżej zera - przesunę robotę na maj. big_grin big_grin
        • super.222 Re: Wiosna w drodze.... 25.03.18, 08:20

          Przepiękny dzień. Słonko wysoko na niebie świeci pełnym blaskiem.
          Temperatura około zera, a będzie wzrastać w miarę upływu dnia.

          Cofnęliśmy zegary o jedną godzinę do przodu i mam teraz na jednym
          7.15, a w telefonie 8.15. Na pasku monitora żaden czas mi się nie
          ukazał, dlatego piszę ten post żeby zobaczyć, która jest godzina
          w internecie. Tak, czy siak, życzę miłej niedzieli z dostępem do handlu.
            • czuk1 Re: Wiosna w drodze.... 15.04.18, 20:07
              Też mam ten problem.
              Amerykanie bombardują miejsca składowania broni chemicznej ? Przecież to byłoby skrajnym niebezpieczeństwem, przez stworzenie zagrożenia rozprzestrzenianiem się w atmosferze zasobów tej broni.
              • super.222 Re: Wiosna w drodze.... 16.04.18, 09:49

                A dzisiaj pada drobny deszczyk. Jest potrzebny, bo było sucho,
                a rozwijające się roślinki potrzebują też wilgoci. Pogodnego tygodnia
                życzę i pomyślnego załatwienia wszelkich zaplanowanych spraw.

                Może w przychodni nie będzie dużej kolejki? big_grin
                  • super.222 Re: Wiosna w drodze.... 17.04.18, 21:48
                    To ja wybierałam się do przychodni - od czasu do czasu to jest konieczne.

                    Bardzo nie lubię chodzić do przychodni i jeżeli jest to możliwe pozostawiam
                    tylko karteczkę z nazwą leku, na który chcę otrzymać receptę.
                    W ten poniedziałek musiałam wejść do gabinetu. wg. wywieszonego grafiku
                    lekarka pierwszego kontaktu przyjmuje od godziny 8-mej do 14-tej.
                    Dałam czas na przyjęcie tych, co to muszą być pierwszymi i przyszłam
                    do przychodni około 11.30. Pani doktor już mnie nie przyjmie, a przed
                    gabinetem tylko dwie osoby. No to wparowałam i bez dzień dobry,
                    zapytałam dlaczego mnie nie przyjmie. Bo ma wizyty domowe. Ale w grafiku
                    o wizytach nie podano - powiedziałam, a złość wzbiera ...

                    Naturalnie. zlitowała się i wystawiła receptę, ale o rozwinięciu tematu
                    mojego samopoczucia, mowy być nie mogło. Obie byłyśmy nadmiernie
                    podekscytowane. I pomyśleć, że ja rano jeszcze w domu miałam jakieś
                    przeczucie ... big_grin
                  • czuk1 Re: Wiosna w drodze.... 17.04.18, 22:45
                    A ja. Faktycznie byłem okresowo badany u okulisty. Też miałem przygodę. Jak najczęściej bywa .... padam na 4 łapy. I udało mi się zapisać - na następną wizytę - w terminie wymaganym przez lekarza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka